Dodaj do ulubionych

badania immunologiczne ?

20.02.06, 11:17
Cześć Dziewczyny,

Nie będę już może powtarzać całej mojej historii bo w piątek rozpisałam się w
wątku "Z poronieniami można wygrać". Niestety nie otrzymałam żadnej
odpowiedzi. W skrócie: Mam 3,5 letnią córeczkę i dwa poronienia za sobą w
lipcu 2005 i styczniu 2006. Przyczyna na razie nieznana. Moje pytanie jest
następujące: Czy w sytuacji gdy mam już jedno dziecko jest sens robienia
badań w kierunku zespołu antyfosfolipidowego oraz trombofilii ? Czy te
choroby mogłyby nie ujawnić się w trakcie pierwszej ciąży tylko dopiero
teraz ?
Dziękuję za odpowiedzi.
Madzia
Obserwuj wątek
    • anneczka78 Re: badania immunologiczne ? 20.02.06, 14:33
      Podobno problemy immunologiczne mogą ujawnić się później. Zwłaszcza
      autoimmunologiczne, tak jak zaspół antyfosfolipidowy. Myslę, że warto zrobić
      badania.

      Nie wiem, jak sytuacja wygląda z trombofilią...
    • minnie77 Re: badania immunologiczne ? 21.02.06, 12:50
      Anneczek, serdecznie dziękuję za odpowiedź. Tego się niestety obawiałam....
      Jestem przerażona bo po prostu nie wiem od czego zacząć. Tak jak pisałam
      wcześniej gin raczej niechętnie kieruje mnie na dodatkowe badania bo jak
      stwierdził nie o to chodzi, żeby ze mnie robić chorą kobietę, tym bardziej, że
      jedno dziecko już mam. Przyczyny moich poronień dopatruje się raczej w
      infekcjach wirusowych (przeziębieniach), które przeszłam w obu nieudanych
      ciążach na przełomie 4/5 tc. Ale ja po prostu czuję, że coś innego się za tym
      kryje.
      Ciężko mi na sercu...
      Pozdrawiam,
      Madzia
      • ginger_77 Re: badania immunologiczne ? 21.02.06, 20:29
        Witaj,
        Ja mam bardzo podobną sytuację. Mam córeczkę 4 letnią z pierwszej ciąży (też z
        problemami, ale szczęśliwie zakończoną) oraz 2 poronienia za sobą: grudzień
        2004 (15tc), styczeń 2006 (10tc).
        Ja miałam różne problemy w ciążach - ale generalnie nikt nigdy na 100% nie
        określił jednoznacznej przyczyny dlatego teraz będę robić wiele badań, min.
        immunologię, bad. genetyczne.
        Wiem, że niestety lekarze niechętnie kierują na badania - zwłaszcza jak jedno
        dziecko już jest, wychodzą z założenia, że poronienia to nieszczęśliwe
        przypadki. Mi jakoś udało się zdobyć część skierowań, część badań będę robić
        sama prywatnie. Nie mam już siły chodzić i prosić się lekarzy o skierowania
        (moja lekarka przyjmuje tylko prywatnie, więc nie może mi dać skierowania na
        bezpłatne badania) - ostatnio po jednej wizycie popłakałam się jak bóbr, bo
        lekarz potraktował mnie jak histeryczkę. Na szczęście większość z tych badań
        jest w przystępnych cenach.
        Trzymaj się cieplutko!
        Pozdrawiam
        • anneczka78 Re: badania immunologiczne ? 22.02.06, 08:43
          Ehhh, ceny badań immunologicznych nie są niestety przystępne, a w dodatku
          fundusz ich nie refunduje...

          Jest w tym trochę prawdy, że nawet dwa poronienia moga być przypadkowe, ale
          wolałam nie zwlekać z badaniami. Teraz czekam na wyniki. Tyle, że u mnie
          sytuacja jest nieco inna, bo nie mam jeszcze dzieci.

          Pozdrawiam Was,
          Ania
    • minnie77 Re: badania immunologiczne ? 22.02.06, 11:32
      Cześć Dziewczyny,
      Bardzo dziękuję za odzew. To pomogło mi podjąć decyzję, że nie rozpocznę
      kolejnych prób bez zrobienia badań immunologicznych. Nawet jeżeli nie wskażą
      one przyczyny poronień będę spokojniejsza, że zrobiłam wszystko, żeby sytuacja
      się nie powtórzyła. Ceny rzeczywiście są wysokie ale myślę, że warto
      zainwestować. Wiecie, ja o tyle jestem zaskoczona tym co mi się przytrafiło, że
      moja pierwsza ciąża, z której mam córeczkę była po prostu wzorcowa. Zaszłam w
      nią w pierwszym miesiącu starań, nie miałam żadnych bóli, plamień, nie brałam
      lekarstw. Do lekarza właściwie chodziłam tylko po to, żeby posłuchać tętna oraz
      pokazać aktualne wyniki morfologii i moczu. A i te były wprost książkowe...
      Poród w 40tc bez żadnych komplikacji. Po prostu bajka. Jak teraz sobie myślę
      jak ja wtedy byłam mało świadoma czających się niebezpieczeństw to aż mi się
      śmiać chce a z drugiej strony czuję ogromny żal, że już nigdy z takim spokojem
      i radością nie będę czekała na dziecko. Teraz każda ciąża będzie już dla mnie
      niesamowitym stresem i wypatrywaniem zbliżającego się nieszczęścia. Wiem, że
      nie zaznam spokoju dopóki nie będę miała dziecka na rękach. No i znowu się
      rozpisałam...
      Dziewczyny, naprawdę wierzę, że już niedługo nam się uda! Trzymam kciuki,
      żebyśmy jak najszybciej znalazły przyczyny niepowodzeń. Pozdrawiam gorąco,
      Madzia
      • bach28 Re: badania immunologiczne ? 23.02.06, 19:20
        Minnie to co piszesz można dokładnie wyczytać z mojej historii sad tez ponad 4
        lata temu prawie idealna ciąza której wynikiem jest mój cudowny synek a
        nastepnie dwie ciąze obumarłe...Ja po 1ej stracie zawierzyłam lekarzom, to był
        mój błąd sad za drugim razem wzięłam się dosc szbko w garśc i zrobiłam całą mase
        badań, znalazłam porzadnego gina i jutro jade na ostatnie badanie na
        histeroskopie...
        Pozdrawiam serdecznie B
        • stachamama Re: badania immunologiczne ? 23.02.06, 21:19
          To ja też witam w klubie, na razie co prawda jedną nogą i mam nadzieję, że
          tylko jedną sad Pierwsza ciąża udana, choć z problemami i też w sumie nie
          zdiagnozowanymi (jak to w naszym kraju, leczy się objawy, a nie szuka
          przyczyny, a wszystko można wytłumaczyć tym, że to pierwsza ciąża i macica
          niedojrzała, albo że taka nasza uroda) a druga obumarła w 5-6 tc, jak na razie
          bez wiadomej przyczyny. Moja gin zapewnia, że to przypadek, "selekcja
          naturalna" i że bedzie wszystko ok nastepnym razem. Hist-pat nic nie wykazał,
          zrobiłam CMV IGg - wyszedł brak kontaktu, sprawdziłam toxo i różyczkę, wykazały
          odporność (przechorowane za młodu). I nie wiem co dalej... Za miesiąc możemy
          próbować znowu, a ja nie chciałabym czegoś przegapić. Zrobię chyba jeszcze
          hormonki - progesteron i prolaktynę, bo chyba tu coś nie tak. Po pierwsze
          nieregularne cykle, po drugie karmienie młodego. Karmiłam go prawie 3 lata,
          odstawiłam równo rok temu i nadal mam jeszcze resztki pokarmu w piersiach, więc
          może to ta prolaktyna i tu pies pogrzebany... Chociaż znam dziewczyny, które
          karmiły starsze pociechy zachodząc i będąc w ciąży i nic się nie działo...
          Ehhhh Błędne koło. Na immunologię zdecyduję się może następnym razem, którego
          mam nadzieję nie będzie!!!
          Pozdroofka, mama Stacha i aniołka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka