balbinka76
09.03.06, 15:00
jestem tu pierwszy raz. Dwa lata temu pierwszy raz poroniłam w 10 tyg- miała
zabieg, lekarz mówił,ze tak bywa i nie kazał robić zanych badać. We wrzesniu
drugi raz zasżłam w ciąze poroniłam 2 listopada. Niemiałam zabiegu ale moja
psychika padła. Za pierwszym razem byłam bardzo załamana, jak ktos mówił przy
mnie odziecku, od razu płakałam. A teraz to juz wogóle, chyba do tej pory
niezdawałam sobie z tego sprawy, zę jestem załamana, boli to bardzo. A
najgorsze jest to,ze najblizsza rodzina sie od nas odwrócila. tesciowa
zachwile zostanie babcia u córki więc jej swiat tam sie zamyka a moja mama
jest juz babcia dwójki dzieci mojej siostry I tak naprawde to chyba nikt nas
nie rozumie, nikt nie przytuli i nie pomoze. Ja juz dawno powinam isc do
lekarza, ale niemoge sie zebrac, boje sie ze to cierpienie w pojedynke kiedys
odbije sie na mojej psychice. Niewiem jaka byla pzryczyna poronien okres mam
co 28 dni, trwa 4-5 dni, tylko pierwszy dzien bolesny, w ciaze zachodze za
pierwszym razem. Co jest nie tak pomóżcie, moz ewiecie cos wiecej niz ja.
Pozdrawiam