Dodaj do ulubionych

hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronienia

29.08.07, 21:25
witajcie,
dziś mi bardzo bardzo smutno, bo wczoraj po raz czwarty w życiu przeżyłam
poronienie. Pierwszy raz już po udanej ciąży i mając dziecko, ale boli jak
nigdy dotąd. Teraz, kiedy mam już córkę, już wiem, co straciłam.
Moje pierwsze poronienie było wywołane w 17 tygodniu z powodu obumarcia płodu.
Moja córcia miała wady wrodzone spowodowane jak się potem okazało moją
zrównoważoną translokacją chromosomalną. Mam świadomość, że to się może
jeszcze kiedyś powtórzyć... niestety... Ale nie ma to związku z tematem wątku.
Potem staraliśmy się o dziecko ponownie i 2 razy poroniłam bardzo szybko -
tydzień po terminie miesiączki, test wcześniej wskazywał ciążę, a miesiączkę
normalnie mam książkowo co 28 dni.
Także kiedy zaszłam w ciążę po raz czwarty, po kilku dniach po teście
ciążowym, kiedy znowu poczułam, że znowu coś nie halo się robi z brzuchem
poleciałam w histerii do gina, który przepisał mi duphaston, clexane, acard i
kaprogest. Urodziłam zdrową piękną córę, która przedwczoraj skończyła rok.
Zarówno po pierwszej krótkiej ciąży, jak i tej udanej, źle wychodziło mi usg
tarczycy - miąższ nie taki. Jednak po pierwszej ciąży nikt nie wpadł na to,
żeby zrobić mi badania przeciwciał tarczycy, zrobiłam je dopiero niedawno i
wyszły podwyższone, pozostałe wyniki tarczycy jeszcze w normie (FT4 1,08,
TSH-3 gen. 1,87, Anti-TPO + 313,5 , Anti TG + 766,1 IU/mL )
Poszłam do endokrynolog, która stwierdziła, że teraz modne jest diagnozowanie
hashimoto i że nie potrzebuję żadnych leków i mogę zachodzić w ciążę.
Tak więc zaszłam i znowu po raz trzeci wczoraj poroniłam na przełomie 5 i 6
tygodnia... Poczytałam trochę na tym forum o zespole antyfosfolipidowym i
pasuje mi to jak ulał... W końcu kiedy w ciąży z Jagodą brałam acard i clexane
to wszystko było dobrze.
W poniedziałek idę do gina, żeby mi zlecił badania w tym kierunku.
Mam do siebie ogromny żal, że nie poleciałam do niego od razu po pozytywnym
teście ciążowym. Jakoś tak wierzyłam, że tym razem będzie dobrze i da się
przejść przez ciążę bez tego całego stresu i medykalizacji... i teraz mam
poczucie, że zaniedbałam, że moje dziecko mogło żyć sad
Nie sądziłam, że będzie mi aż tak ciężko po ciąży, która trwała tylko 3
tygodnie... niestety tym razem nastawiłam się, że wszystko będzie dobrze i się
przywiązałam bardzo do tego dziecka, a teraz boli, tak bardzo boli..
Ale nie o tym chciałam. Ja rozumiem, że wszystko wskazuje na to, że mój układ
odpornościowy nie działa tak jak należy. Ale jaki właściwie jest związek (bo z
lektury forum rozumiem, ze jest jakiś?) między hashimoto a zespołem
antyfosfolipidowym? dlaczego one współwystępują?
czy wystarczy, że znowu będę brała te same leki co w ciąży z Jagodą (przyznam,
że do tej pory myślałam, że one miały działać trochę na zasadzie placebo po
poprzednich nieudanych ciążach, myślałam, że roniłam w wyniku stresującej
pracy, ale teraz zmieniłam zdanie), czy mogę zrobić coś jeszcze, żeby mieć
większe prawdopodobieństwo powodzenia?
pozdrawiam Was serdecznie
Obserwuj wątek
    • alka85 Re: hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronie 29.08.07, 21:53
      Witam, wiem co czujesz tak sie składa ze tez mam hashimoto i jestem po
      3poronieniach niestety nie mam dzieci(jeszcze)
      Acard i clexane jest na krzepliwosci krwi chodzi o to zeby w czasie ciaży
      nie robiły sie skrzepy.
      Na przeciwciała tarczycowe jak bede w ciązy moja lekarka ma mi dać encorton
      po za tym mam brac acard + clexane .Pewnie bedziesz musiała trochę badań
      porobić mi po 3 poronieniach dr. kazała zrobic takie jestem właśnie w trakcie
      ich robienia
      ACA
      LA antykoagulant toczniowy
      Przeciwciala przeciwko B2 glikoproteinie 1
      bialko S
      bialko C
      Czynnik V Leiden

      P. AT 3
      Mutacja genu protrombiny
      Przeciwciala homocysteiny.
      Nie wiem czy masz dobrego lekarza, jeśli chcesz mogę ci dać namiar na
      moja lekarkę.
      • monchhichi Re: hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronie 30.08.07, 15:48
        aha, no i życzę szybkiego zostania mamą smile
    • alka85 Re: hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronie 29.08.07, 21:55
      jeszcze jedno jesli chodzi o zespół anty fosfolipidowy to zrob te badania
      jak najszybciej bo te przeciwciała sa bardzo krotko w krwi około 6 tygodni
      od poronienia, ja robiłam te badania i sie okazało ze ich nie mam tak wiec
      hashimoto nie zawsze idzie w parze z zespół anty fosfolipidowym
      • monchhichi Re: hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronie 30.08.07, 15:47
        Alka, dzięki. W poniedziałek idę do gina, poprosze o skierowanie i zaraz zrobię
        badania.
        Poza tym zapisałam się na 19ego września do dr Jerzak, bo przeczytałam na tym
        forum, że ona się specjalizuje w takich sprawach. A Ty kogo chciałaś mi polecić?
        • alka85 Re: hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronie 30.08.07, 16:34
          ja tez chodzę do dr Jerzak
    • aguti2 Re: hashimoto, zespół antyfosfolipidowy a poronie 01.09.07, 11:37
      Mysle, ze warto pojsc na wizyte do dr Jerzak. Moze nie jest dobrym
      lekarzem jako prowadzacym ciaze ale dla mnie byla jedynym lekarzem,
      ktora zdignozowal moj problem-zespol antyfosfolipidowy. Byl on o
      tyle trudny do zdiagnozawania, ze moje ciaze tracilam po 20
      tygodniu -nagle rozwierala sie szyjka, wic podejrzenie padalo na
      niewydolnosc szyjki. Ona zlecila mo badania i po ich zrobieniu
      dala "instrukcje obslugi" zazywania lakow, jakie powinna brac w
      ciazy- jaki dawki itp... Nie jestem z W-wy i tam gdzie mieszkama ama
      lekarza, ktory postepuje wg "zasad instrukcji" dr jerzak
      dlatego tez ciekawa jestem czy procz clexanu i acardu nie bedzie
      wskazany encorton? Pamietaj jeszcze jedno dr Jerzak nie jest
      endokrynologiem i gdybys mogla skonsultowac swoj problem
      endokrynologiczny - przeciwciala jeszcze z innym specem
      endokrynologiem ( oczywiscie nie takim,jak ta twoja pani
      endkorynolog..) bylo by super...
      Moze bys sprobowala zadac podobny problem na forum Hashimoto- bardzo
      cenie sobie te forum, bo sama mialam podjrzenie tej choroby i cenie
      wiedze osob, ktroe to forum tworza
      Tu masz link

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24776Pozdrawiam
      • magdula55 Do aguti2 03.09.07, 10:43
        Aguti na jakim zestawie leków jesteś. Ja jestem w podobnej sytuacji
        tzn.: dwie ciąże stracone w 2 trymestrze, za drugim razem założony
        szew, który trzymał do końca, ale ponoć odkleiło się łożysko, potem
        przyszły skurcze i ściągnięto mi szew (poroniłam w 18 tc, dzieci za
        każdym razem żyły do końca). Aktualnie jestm pacjętką dr Jerzak. Mam
        stwierdzony zespół antyfosfolipidowy (dodatnie IgM) i niewydolnośc
        szyjki. Na razie zażywam acard 75, vigantoletten, omega 3 forte,
        folik a od dodatniego testu mam mieć clexane 40 a w 12 tc pessar. i
        jeszcze jedno pytanie - dlaczego uważasz, ze Pani doktor nie jest
        najlepsza w prowadzeniu ciąży. Proszę o kontakt,
        Pozdrawiam
        • aguti2 Re: Do magdula 04.09.07, 09:09
          wyslalam ci na priva

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka