Dodaj do ulubionych

jesli nie antyfosfo to jaki następny plan?

03.09.07, 09:21
Dziewczyny czy któraś z was była może w zbliżonej sytuacji?

jestem w kolejnej już ciąży

pierwsza obumarła ok 6tc zabieg w 10tc
druga biochemiczna
trzecia obumarła ok 5tc - samoistne
czwarta obecna ok 5-6tc

aktualnie biorę zestawik na zespół antykardio czyli acard, clexane,
progesteron (domięśniowo)

robiłam po pierwszej ciązy wszystkie hormony i przeciwciała,
wszystkie odzwierzęce...właściwie wszystkie jakie były sensowne
łącznie z przeglądem M

...Mam pytanko jesli któras z was była w podobnej sytuacji
to jaki punkt zaczepienia w kolejnej miał wasz lekarz?

pytam tak na wszelski wypadek i najbardziej z ciekawośći bo niby
beta mam bardzo ładny przyrost ale ciązowych obajwów u mnie niet...

trzymajcie kciuki smile
Obserwuj wątek
    • asik_24 Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 03.09.07, 09:26
      to znowu ja. Witaj
      Nie wiem, czy robiłaś badania na trombofilię, mój gin zalecił mi
      zrobienie właśnie tych badań i ewentualnie kariotyp.
      Jestem po 2 poronieniach, mam jedno dziecko.
      W związku z tym narazie kariotypu nie robię, bo nic dla mnie nie
      wniesie (w rodzinie żadnych poronień, chorób genetycznych).
      Zły wynik kariotypu nie daje 100-procentowej pewności, że dziecko
      się urodzi chore lub wcale, a dobry nie przesądza o prawidłowej
      ciąży.
      Pozdrawiam i życzę Ci powodzenia. Tym razem się uda!
      • aneczka293 Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 03.09.07, 09:31
        Megisko pisalam Ci juz ze genetyke robilam tak o sobie zeby zajac
        sobie jakos czassmile
        Mi gin tez powiedzial ze czeka na moje wyniki trombofilii!
        • megisa1 Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 03.09.07, 09:45
          oki, czyli trombofilia wink
          • maretina Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 05.09.07, 20:53
            megisa1 napisała:

            > oki, czyli trombofilia wink
            generalnie tk, ALE, na trombofilie podaje sie clexane. to juz
            mialas. moze trzeba podrasowac komorki jajowe a dopiero potem
            wspomoc ciaze clexanem?
            • asik_24 Maretino 05.09.07, 21:02
              A jak tu podrasować te komórki?
              • maretina Re: Maretino 06.09.07, 08:15
                sa leki stymulujace. w bialymstoku daja famostin czy jakos tak. moja
                kolezanka po kilku poronieniach byla tym stymulowana, potem zrobiono
                inseminacje( zeby zwiekszyc szanse na ciaze, bo leki sa drogie), jak
                wyszlo, ze jest w ciazy, dostala clexane. niedawno urodzila.
                musisz znalesc naprawde dobrego lekarza, ktory ebdzie wiedzial czego
                szukac i jakie badania robic. na pewno pop tylu stratach powazny
                lekarz nie zechce gadac o leczeniu bez wynikow kariotypu.
      • megisa1 asik 03.09.07, 09:42
        na kariotyp jestesmy umówieni na październik..wiec bedzie świeżutki

        pod kątem trombofilii się nie badalismy ...dobrze wiedzieć, poczytam
        sobie w wolnej chwili big_grin, dzieki asiku
    • hoene Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 06.09.07, 09:02
      Megiso, czy wyniki na przeciwciala sa wiarygodne, te ktore robilas
      po tamtej ciazy. Bo przeciwciala maja to do siebie,ze raz skacza raz
      nie.
      Ja przy twoim zestawie zastanowilabym sie nad encortonem. Ale nie
      kazdy lekarz jest zwolennikiem podawania tego leku. ale znam kilka
      dziewczyn, ktore bedac po takich przejsciach jak Ty, braly encorton
      ( niejako na wlasne ryzyko)i ciaze donosily i urodzily zdrowe dzieci.
      Stad przekonsultuj to ze swoim lekarzem, jakie jest jego zdanie?
      Niestety poza dr Jerzak z warszawy, ktora dawkuje encorton w ciazy w
      niektorych przypadkach, nie znam innego lekarza, ktory moglby sie
      wypowiedziec w tej kwestii. Moze ktos na forum cos jeszcze tobie
      poradzi? pozdrawiam
      • maretina Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 06.09.07, 10:51
        encorton jest wysoce teratogenny.
        branie lekow w ciazy " na wlasne ryzyko" to dla mnie skrajna
        nieodpowiedzialnosc i niefrasobliwosc.... najdelikatniej mowiac.
        • hoene Do Maretiny 07.09.07, 14:17
          Cenie sobie twoja wiedze Maretino, ale chyba zle zrozumialas moj
          post.wiem, ile przeszlas, zeby miec Kajtka, ale gdybys zamarzyla o
          kolenym dziecku i stracilabys kolejne ciaze mimo brania zestawu
          tylko clexane i acardu,nie zdecydowalabyc sie na kolejna ciaze na
          zestawie z encortonem? Zaniechałabyś mysli o macierzyństwie?
          Juz dla wielu powaznych autorytetow w zakresie ginekologii i
          poloznictwa branie w ciazy acardu i clexane jest niebezbieczne. I
          absolutnie zabranioaja brac te leki pacjentkom, choc pacjemtka jest
          po 3, 4 .5 poronieniach. No coz, niech probuje dalej, moze za 10
          razem sie uda, a co przezyje , to jej ....
          wiem, ze twoj maz jest lekarzem,stad malzenska solidarnosc na temat
          brania lekow.Ale wierz mi, nie byloby tyly udanych porodow zdrowych
          dzieci, jesliby do konca dziewczyny po wielokrotnych poronieniach
          nie ryzykowalyby. Bo kazda ciaza po tylu poronieniach ryzykiem jest.
          I czasami trzeba zaryzykowac brac lek, ktorego lekarz prowadzacy
          jest przeciwnimiem, a lekarz konsultant przeciwnikiem. I co wtedy?
          Pozdrawiam
          • maretina Re: Do Maretiny 08.09.07, 18:54
            nie zdecydowalabym ssie na ciaze z encortonem dla kaprysu. jezeli
            lekarz by mi kazal.... nie wiem. tzn. wiem. gdybym jie miala zdnego
            dziecka, wowczas tak. jesli mialbym jedno-nie. lepiej miec jedno
            zdrowe niz dwoje w tym jedno chore.moje potrzeby macierzynsskie sa
            juz w duzym stopniu zaspokojone. pragne drugiego smyka, ale nie za
            wszelka cene.
            z tego co zrozumilam, pisalas o kobietach bioracych encorton na
            wlasna reke. to dla mnie niepojete. krygodne.lekkomyslne i skrajnie
            nieodpowiedzialne. obawiam sie, ze panie, ktore na taki krok sie
            zdecydowaly nie maja pojecia czym to grozilo. z lzejszych ssspraw
            mozna wymienic roszczep podniebienia , niska wage urodzeniowa i
            przedwczesny porod.nie sadze, zeby biorac encorton bez wsskazan
            marzyly o tym, ze urodza np. w 26 tc.
            moje zdanie na temat tego leku pochodzi od ginekologa a nie od
            mojego meza.
          • maretina Re: Do Maretiny 08.09.07, 18:58
            ps. jezeli nie ma sie zaufania do lekarza prowadzacego, to nalezy go
            zmienic. jesli chce sie na wlasna reke brac leki, to po co chodzic
            do lekarza? to jest pozbwione sensu.
            branie clexanu i acardu w ciazy moze byc niezbezpieczne. wszytko
            zalezy od przebiegu ciazy, zdrowia matki i plodu. dlatego te leki
            wydaje ssie z przepisu lekrza, bo to on ma ocenic ryzko. on ma
            niezbedna ku temu wiedze.
            • judyta10 ((((((( 09.09.07, 13:36
              Moja ciąza była na acardzie ,clexsanie i encortonie poroniłam cztery
              razy mój gin jest za takim zestawem leków w poronieniach nawykowych
              pozatym konsultowałam to z dwma innymi bardzo znanymi urodziłąm
              zdrową śliczną córkę o czasie z normalną wagą urodzeniową w drugiej
              ciązy też będe brała ten zestaw nie zaryzykuje kolejnej straty znam
              kilka dziewczyn które taż brały encorton przez całą ciąze i mają
              zdrowe dzieci a wczesniej roniły jedną ciąze po drugiej,teraz nawet
              jakby lekarz nie zalecil takiego zestawu to zrobiłabym to na własną
              rękę. Uważam ,że w moim przypadku nie branie tych leków to by była
              nie odpowiedzialnośc.
              • maretina Re: ((((((( 17.09.07, 15:40
                judyto!
                pisalam wyraznie o panaich bioracych ten lek na wlasna reke.
                doskonale wiem, ze czasem nie ma wyjscia. trzeba wtedy swiadomie
                podjac decyzje czy jestesmy w stanie zaakceptowac ryzyko.
                wiem, ze masz zdrowa corke, bardzo mnie to cieszy. duzo szczescia
                dla was!
    • eledhwen Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 14.09.07, 12:04
      Przyłączam się do wypowiedzi i rady maretiny - jestem po dwóch
      poronieniach, kolejną ciążę miałam prowadzoną na zestawie
      aspimag+clexane+progesteron (ten ostatni do 12 tc-douphaston), ale
      ciąża też poprzedzona była stymulacją, zastrzykami na "podrasowanie"
      jajeczek i dobry rozwój endometrium, a potem inseminacja.
      Udało się - w czerwcu urodziłam zdrowego syna - bardzo też tego Ci
      megiso życzę - trzymam kciuki !!!
      A jeśli chodzi o encorton - to tez słyszałam o dołączaniu go do
      powyższego zestawu, ale osobiście nie brałam.
      • elfik31 Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 06.10.07, 14:38
        ja jestem wlasnie w 5 ciąży. Mam 1 dziecko. U mnie zestaw clexane
        acard i progesteron sienie sprawdzily. Jak roniłam tak roniłam a po
        dodaniu encortonu - ale w malej dawce - 1mg - 2 razy dziennie ciąża
        nr 4 donoszona. Teraz jestem w 13 tygodniu i w środę się przekonam
        jak z moim dzieckiem. Encorton biorę i teraz.
    • maretina Re: jesli nie antyfosfo to jaki następny plan? 06.10.07, 19:46
      tak naprawde zespol antyfosfolipidowy mozna wykluczyc, jesli zbada sie kilka
      jego przeciwcial a nie tylko jedno. poza tym pzy tym zespole moze byc tak, ze
      bez ciazy przeciwcila sa ok, a podczas ciazy skacza. ok 7 tc powinno ssie zrobic
      badania kontrolne.
      ja milam robione tylko jedne przeciwciala, dlatego moj lekarz nie wyklucza
      zespolu. mam z soba 4 poronienia i jedna donoszona ciaze. obecnie jestem w 6 tc,
      biore sam clexane w dawce 0,40.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka