chronela
09.12.07, 12:54
W środkach masowego przekazu i nie tylko, często możemy usłyszeć
określenia,"adopcja psa, kota".Czy używający tego pojęcia w
stosunku do zwierząt zastanowili się w ogóle co robią?
Określenie "adopcja" oprócz "znaczenia książkowego", jest dla mnie
wyjątkowe.Zawiera w sobie obraz miłości rodzicielskiej.To możliwość
stania się rodzicem, doświadczenia szczęścia jakim jest
macierzyństwo.Czy takim uczuciem można obdarzyć zwierzę? Zastanowił
się ktoś nad hierarchią wartości dzieci adoptowanych słyszących
takiego typu określenia w stosunku do zwierząt? W jaki sposób temu
można zaradzić?