nana81
09.10.07, 15:43
Witam wszystkich. Może nie powinnam się tu pokazywać ale mam problem. Moja
dobra koleżanka straciła dziecko. Jadę do niej do szpitala za 2 godziny ale
zupełnie nie wiem co mam jej powiedzieć. Przeczytałam już na forum mnóstwo
postów o tym czego nie mówić i nie robić ale nadal nie wiem co można zrobić w
takiej sytuacji. To była dziewczynka. Był właśnie termin porodu. Nie mam
pojęcia co się stało nie tak bo przez kilka dni nie kontaktowałyśmy się ze
sobą. Zadzwoniła dziś rano i powiedziała, że maleńka nie żyje. Prawdę
powiedziawszy koleżanka nie mówiła, żebym przyjechała więc nie jestem pewna
czy robię dobrze jadąc tam. To moja najlepsza koleżanka.