Dodaj do ulubionych

Ponowny zabieg

14.08.08, 12:26
Trzy miesiące temu moja ciąża obumarła. Miałam robiony zbieg. Na
kontrolnym usg 2 tygodnie po zabiegu wszystko wyglądało ok. Wynik
hist-pato też ok. Dziś minęło już ponad trzy miesiące od zabiegu.
Przez ten czas @ miałam o czasie ale były skąpe. Od czasu do czasu
zdarzało mi się kilkudniowe plamienie. W poniedziałek poszłam do
gina, który stwierdził przerost endometrium i zalecił zabieg. Jestem
już po.
Dziś przyszło mi coś to głowy, czy ten przerost endometrium to
konsekwencja źle wykonanego pierwszego zabiegu?
Czy któraś z was przechodziła zabieg powtórnie? I dlaczego?
Czy sytuacja może się powtórzyć?
Czy przerost endometrium to to samo co endometioza?
Wizyta kontrolna dopiero za dwa tygodnie a mnie skręca ciekawość.
Z góry dzięki za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • ekajtek77 Re: Ponowny zabieg 14.08.08, 14:07
      nawet jeśli drugi zabieg jest wynikiem pierwszego, nie licz, że ktoś
      da Ci takie zapewnienie
      najważniejsze, że jesteś po, wykorzystałaś już statystycznie limit
      nieszczęść, głowa do góry, teraz już będzie dobrze, trzymaj sie!
    • ankups Re: Ponowny zabieg 16.08.08, 12:56
      Witaj!
      Przykro mi, że straciłas Maleństwo...
      Najwazniejsze - przerost endometrium to nie endometrioza - to dobra
      dla Ciebie wiadomosć! Endomatrioza ma charakter zewnetrzny w
      stosunku do macicy, czyli komórki wydostają się w obręb miednicy i
      tak narastają, np. powodując plamienia, krwotoki.
      Czy przerost jest konsekwencją źle wykonanego zabiegu - chyba nie,
      bo powodowany jest zaburzeniami hormonalnymi (choć moze sa i
      marginalne inne przypadki), a bierze się z ciągłego, nieprzerwalnego
      narastania tkanki (zalezna jest od estrogenów i progesteronu - ten
      ostatni częstokroć podawany jest, kiedy narastanie jest powodowane
      jego niedoborem). Nie piszesz jak duży był przerost - moze to było
      jedynie działanie mieszczące się w granicach profilaktyki? wyników
      pewnie jeszcze nie ma?
      Czy syt moze się powtórzyć - nigdy nie ma pewnosci, ale jesli
      będziesz pod stała opieką, prawdopodobnie znaleziona zostanie
      przyczyna i zostaniesz zaopatrzona w leki, jesli oczywiście będzie
      to konieczne.
      Ja przechodziłam powtórny zabieg - po 3 dniach - powód: zakażenie
      macicy.
      Pozdrawiam
      Anka
      • mamadeedee Re: Ponowny zabieg 16.08.08, 13:22
        Dzieki za odpowiedź

        Super że to nie endomertioza.
        Aniu piszesz, że powodem były zaburzenia hormonalne. Estrogeny i
        progesteron. Ale to oznacza że jest ich za mało? Dobrze rozumiem?
        Domyślałam się że mam coś nie tak z hormonkami bo przez te 3 m-ce
        nie miałam owulacji.
        Endo miało 26 mm. Nie mam takiej wiedzy, ale gin stwierdził że to
        dużo za dużo.
        Jedyny wynik jaki będę miała to wynik hist-pato, ale to minimum
        jeszcze 2 tygodnie.
        Wcale bym nie chiała żeby powodem był źle wykonany pierwszy zabieg.
        Bo wykonywał go mój lekarz, któremu bardzo ufam i ze strony którego
        miałam wielkie oparcie po tym co mnie spotkało.
        Czyli jeśli dobrze Cię zrozumiałam gdy dojdę do siebie zrobię
        badania hormonalne, które pokażą co jest nie tak z moimi hormonkami,
        ewentulanie dostanę leki i powinno być ok.
        Wiesz może czy muszę odczekać z badanimi hormonów?

        • ankups Re: Ponowny zabieg 16.08.08, 17:07
          Dokładnie tak jak piszesz - za mało progesteronu - rzeczywiście
          duże... górna granica to ponoć 14mm dla miesiaczkującej kobiety. No
          i rzeczywiście, skoro nie było owu, to najprowdopodobniej niedomoga
          progesteronu - leczenie powinno się zacząc od przebadania hormonków
          i jest bardzo proste, przy czym skuteczne! Nie słyszałam o
          przeroście endometrium w wyniku źle wykonanego zabiegu - jedno z
          drugim chyba nie ma wiele wspólnego - raczej ze stratą Dzieciątka
          (ciałko żółte, które odzywia nasze dzieci podtrzymywane jest od tego
          hormonu) - ale i tu dobra wiadomosć - współczesna medycyna doskonale
          radzi sobie z tą przypadłością! ja mam niedomogę - straciłam przez
          to troje Dzieci, a teraz, po jej ustaleniu, wreszcie przekroczyłam
          Iszy trym!
          Kurcze, ale czy musisz czekac z badaniami - tutaj nie wiem - raczej
          nie... Wierze jednak, że Twój ginekolog podejmie dobrą decyzję!
          Napiszesz póxniej co i jak?
          Też się cieszę, ze to nie endometriotrioza! Bardzo!
          Trzymam kciuki za wyniki!
          I nie bój się tych hormonów, nawet jak wyjdą złe - wróg odkryty -
          wróg pokonany i prosta droga do sukcesu!
          Anka
          • mamadeedee Re: Ponowny zabieg 17.08.08, 15:15
            Aniu bardzo Ci dziękuję za wszystkie informacje i pocieszenie.
            Mam nadzieję, że to będzie takie proste- potwierdzenie badaniami i
            potem leki.
            Będę się odzywać.

            Nie masz pojęcie jak potrafisz podnieść na duchu mnie i inne
            dziewczyny.
            Pozdrawiam serdecznie
            Też Anka smile
            • mamadeedee Re: Ponowny zabieg 09.09.08, 15:20
              Mam wynik badania hist-pato (z tego ponownego zabiegu):

              Residua ovi (decidua et villi) necrotice inveterata

              Jeśli dobrze to przetłumaczyłam to pisze tu:
              Resztki jaja płodowego (doczesna i kosmki) martwicze zestarzałe.

              Dziewczyny, powiedzcie mi co to znaczy.
              Siedzę i gapię się na ten wynik i nie wiem co mam myśleć.
              Może ja to źle przetłumaczyłam?

              Czy jest tak jak myślę, że jednak zabieg po poronieniu był źle
              wykonany? Nie zostałam dokładnie "wyczyszczona"?
              Jeśli tak to jak to się ma do przerostu endo?

              Pomóżcie proszę, bo nie wiem czy mam siedzieć i ryczeć czy jechać
              zamordować lekarza.
              • sofi75 Co do wyniku 09.09.08, 16:06

                histo to rczej nie pomoge.

                Co do przerostu endometrium - coz, dziewczyny sie smieja kilka
                watkow nizej z lekarzy, ktorzy przepisuja antyki po poronieniu. jak
                widac w niektorych przypadkach ma to sens, tylko wez tu badz madry i
                przewidz, w ktorych.
                _________________________________
                "do góry uszy, to i pupa ruszy"
              • ankups Re: Ponowny zabieg 09.09.08, 18:16
                Dee, nie płacz! Kochana! tak nie mozna! Nie jestem pewna, popytam.
                Ale nie moge obiecać odpowiedzi, bo moze to sprawa indywidualna, nie
                wiem... o! ja miałam tez ponowny zabieg, jutro poprosze Męża, zeby
                mnie zawióz do mamy, bo tam mam opis i sprawdzę. U mnie to był to -
                niedokładne wyczyszczenie... Ale czy ma to wpływ na przerost, to juz
                nie wiem - poszperam, ok?

                Jak sobie radzisz, Kochana? Tyle Cię nie czytałam...
                Byłas juz u lekarza?
                Anka
                • mamadeedee Re: Ponowny zabieg 09.09.08, 18:44
                  No własnie nie byłam u lekarza, czekałam na wynik.
                  Idę w piątek ale już do innego.
                  Cholera z tego co czytam powoli utwierdzam się w przekananiu, że to
                  był źle wykonany zabieg.
                  Nie umiem sobie z tym poradzić bo tak bardzo ufałam temu lekarzowi,
                  taką był dla mnie opoką po poronieniu.
                  Dlaczego on nic nie zauważył na usg po pierwszym zabiegu? Dlaczego
                  nie dało mi do myślenia to że tak mało krwawiłam po pierwszym
                  zabiegu? Dlaczego nie poszłam do innego lekarza chociażby po to żeby
                  się upewnić, że wszystko jest ok.
                  Tak mi źle.
                  Wszystkie emoje, ból i żal wróciły do mnie ze zdwojoną siłą.
                  A w piątek znowu rozdrapywanie ran.
                  Myślałam, że wychodzę na prostą. Niestety wróciłam prawie na
                  początek.

                  Aha, Aniu nie kłopocz siebie i męża na dodatek. Dowiem się
                  wszytkiego od lekarza.
                  • agnieszka2211 Re: Ponowny zabieg 09.09.08, 20:04
                    kurcze, wspolczuje bardzo straty Dzieciatka i ponownego zabiegu.
                    Nawet jesli zabieg zostal zle wyonany to moze nie zmieniaj lekarza,
                    jesli mu ufasz? Moze skonsultuj z innym tylko. Wiesz, ja po 1
                    stracie winilam wsyzstkich, nie moglam sie pozbierac. Wczoraj mialam
                    2 zabieg - trzecia ciaza... Radze sobie lepiej, ale tez boje sie,
                    czy na pewno zostal dobrze zrobiony.
                    • mamadeedee Re: Ponowny zabieg 10.09.08, 21:18
                      Agnieszko to ja Ci bardzo współczuję. Przytulam mocno.

                      No właśnie nie potrafię przekreślić mojego gina. Nie mogę mieć
                      żadnych zastrzeżeń co do tego jak prowadził ciążę. Troszczył się o
                      mnie bardzo. A gdy stało się to co się stało był po prostu
                      niesamowity. Był nie tyle lekarzem co po prostu współczującym
                      człowiekiem, przyjazną duszą.
                      Niestety dla mojego męża jest już skreślony sad

                      Tak czy siak czekam na to czego się dowiem w piątek.
                      • agnieszka2211 ja tez :-( 16.09.08, 17:36
                        i mnie to spotkalo sad tydzien po zabiegu krwotok, skrzepy, bol
                        niesamowity. W nocy jechalam do szpitala, rano znowu zabieg, bo
                        wczesniejszy tak spierdzielony, ze ordynator zadyme zrobil niezla. I
                        co mi to da, to mnie boli, to ja cierpie sad(( boje sie, ze juz nie
                        bede miala dzieci sad
                      • ankups Re: Ponowny zabieg 16.09.08, 18:20
                        Niepoki mnie Twoje milczenie... mam nadzieje, ze po prostu nie masz
                        potrzeby bycia tutaj, ze to nic złego, ze piątek Cię uspokoił...
                        • mamadeedee Re: Ponowny zabieg 17.09.08, 20:40
                          Aniu, potrzebę mam niezmienną. Tylko coś brak czasu ostatnio.
                          Dziekuję za pamięćsmile

                          W zeszły piatek lekarz rzeczywiście mnie uspokoił. Nie komentował
                          tego za bardzo, jego mina mówiła sama za siebie.

                          Zrobił usg- wszystko jest w najlepszym porządku. Nie długo wybieram
                          się na urlop a po urolpie wszelkie możliwe badania. Zaczynamy od
                          hsg. Czuję że jestem w dobrych rękach.
                          I w przyszłość patrzę optymistyczie.

                          Agnieszko współczuję i przytulam.
                          • ankups Re: Ponowny zabieg 17.09.08, 21:05
                            smile
                            wiesz co, jak nie masz czasu, to dobry znak! masz widac zajęcie,
                            masz plany i chęć do badań!
                            i urlop! super! i optymizm - nawet nie wiesz, jak sie Toba cieszę!
                            ja na takiego posta od siebie czekałam 8mcy!podziwiam!
                            Odzywaj sie czasem, tylko troszkę, szczegolnie, jakby "COŚ" sie
                            zmieniło big_grin
                            Anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka