natkaszczerbatka
09.10.03, 23:21
wielkimi krokami zbliża się pierwsza rocznica narodzin i śmierci mojego
synka. Co robić z takim dniem? Mój synek nie ma swojego grobu... tak
zdecydowaliśmy... oddaliśmy go nauce... czy rzeczywiście komuś to pomogło,
nie wiem... i co tu zrobić z takim smutnym dniem? Przecież to się nie da
przejść do porządku dziennego i potraktować ten dzień jak każdy inny? Mój
synek urodził się w takich samych bólach i skurczach jak każde żywe dziecko.
O porodach często mówi się tak ... wielki ból, ale jak usłyszy się płacz
dziecka to natychmiast się o bólu zapomina... a co zrobić jak się płaczu
dziecka nie usłyszy? wynieśli go w zielonym worku na śmiecie ...