Dodaj do ulubionych

co dalej, boje sie

05.03.09, 12:29
tak się zastanawiam czy robić jakieś badania , co działać dalej, myślę o kolejnej ciąży ale jak tylko pomyśle że historia się powtórzy odpuszczam, boje sie , nie chce znów przez to przechodzić... Może już nie warto ryzykować? Moje pierwsze poronienie miało miejsce w jakimś 5 tyg, nie udokumentowane , samoistne. Oprócz lekarza który robił bete , żaden inny nie bierze go w ogóle pod uwagę- jeden napisał domniemane poronienie w mojej karcie , gdyż jak twierdzi za wcześnie latamy do lekarza. Inni nawet nie wzięli tego pod uwagę, ale ja robiłam test i o tym wiem. Kolejna ciąża - brak struktur zarodka- w 6 tyg, zabieg w 10. Nie wiem co myśleć co robić, przy każdej miałam robione cytologie - I grupa, czystość to samo , toxo - w porządku, cytomegalia w porządku więc to mogę wykluczyć, co mogę jeszcze zrobić. Zaznacze że mam już jedno dziecko - córeńkę- ciąża bezproblemowa, zdrowiutkasmile Boje się!!!!
Obserwuj wątek
    • marbus Re: co dalej, boje sie 05.03.09, 13:46
      doskonale Cie rozumiem...jestem w podobnej sytuacji-tez mam jedna
      core zdrowa.A teraz za soba puste jajo płodowe sad.Tez mysle o
      kolejnej ciazy i tez nie wiem co robic.Lekarz mowi,ze to moze byc
      czysty przypadek.Poza badaniami standardowymi(sa ok)sama zastanawiam
      sie co robic jeszcze.Gdzie mi dziewczyny napisały,zeby nie
      wariować..chyba maja rację.ja zrobie tylko badanie na tocznia i
      spasuję.tez bardzo sie boje,zeby sie to nie powtorzyło ale chyba nie
      mam na to wiekszego wpływu.teraz czekam na wizyte u gina i na 1wsza
      @.jesli wszystko bedzie ok biorę sie do roboty.Całuje.
    • ankups Re: co dalej, boje sie 05.03.09, 14:02
      Dziewczyny, bylam w takiej samej sytuacji - trzykrotnier. I też zastanawialam sie, co dalej, jakie badania, omal sie nie zapetlilam. Ufacie swojemu ginekologowi? jesli tak, proponuję zrobhić badania okresowe (krew, mocz), ew cytologię i antyfosfolipidowy (ale po konsultacji z gin, czy widzi wskazania) i przebadać partnera (pod względem bakteriologicznym i jakości spermy). I działać!
      Dziewczyny, całym sercem kibicuję każdej z nas, bo ja już wiem, ze warto walczyć, choć strach czasem jest ogromny.Warto - w pokoju obok śpi moja dwumiesieczna Nineczka
      Alex, WARTO! nie trać wiary! nigdy!pomysl, a gdybym ja się poddała? wlaśnie dlatego musisz walczyć dalej, bo każdy dzień przybliża Cię do zwycięstwa-maicerzyństwa.
      Jeśli chcecie pogadać, zapytać o coś - jestem do Waszej dyspozycji smile
      tylko w razie "w" napiszcie posta zatytulowanego do mnie, żebym nie przeoczyła, ok?
      Całuję Was obie kiss
      Anka
    • alex_78_2006 Re: co dalej, boje sie 05.03.09, 16:17
      dziękuję za odpowiedzi, patrząc na córcię wiem że dziecko to największy cud świata, jednak lęk jest tak silny... Siedząc i romzyślając przypomniały mi sie słowa doktora zaraz po tym jak stwierdził że ciąża sie nie rozwija - wtedy nawet nie wiedziałam co gada jednak dziś, polecił mi monitoring jajeczkowania - że będzie obserwował w cyklu i jak będzie dobre endometrium a pęcherzyk bardzo dojrzały to wtedy jest duuuuże prawdopodobieństwo zdrowej ciąży. że czasem pęka za wcześnie dochodzi do zapłodnienia i niestety nic z tego nie wychodzi, co myślicie o tym? A może któraś miała taki monitoring?
      • onlyedka Re: co dalej, boje sie 05.03.09, 16:31
        Witam Cię alex.
        No stało się, poroniłam.Przyczyną był zaśniad groniasty a nie grypa jak
        myślałamsad.Ja też mam dzieci dwóch chłopców-bliźniaki jednojajowe,mają już 13
        lat,to już prawie kawalerzy.Pragnęłam tego dzidziusia jak niczego na
        świeciesad.Teraz tak długo muszę na niego czekaćsad.Ale trzymam kciuki za nas
        obie, zobaczysz, że nim się obejrzymy a będziemy wózki pchałysmilePozdrawiam Cię
        gorąco-Aldona
        • alex_78_2006 Re: co dalej, boje sie 05.03.09, 17:53
          Przykro mi bardzo, dlaczego tak się dzieje??? Ty chociaż znasz przyczynę poronienia, choć nie zmniejszy to bólu. Również trzymam za Ciebie kciuki i życzę Tobie jak i innym starającym się CUDOWNYCH ZDROWYCH DZIECI, w końcu musi być jakaś sprawiedliwość na tym świeciesmile 13 -letni synowie to lada dzień narzeczone do domu sprowadzą hehehe, Radości życzę i pozdrawiam cieplutko.ola

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka