Dodaj do ulubionych

jestem smutna

04.12.06, 12:55
czekam na mojego maluszka.nie moge długo czekać.czy te procedury musza tak
długp trwać?
Obserwuj wątek
    • pasodoble Re: jestem smutna 04.12.06, 13:49
      A ile juz czekacie? Jesteś po kwalifikacji, czy jeszcze w trakcie trwania
      procedury adopcyjnej w ośrodku? Napisz, w jakim Ośrodku czekacie.
      POZDRAWIAM.
      • dosia-2 Re: jestem smutna 04.12.06, 14:03
        jestesmy na samym poczatku tzn zlozone dok rozmowa z psychologiem, wizyta pani
        psycholog w domu nie mamy jeszcze kwalifikacji .OAO KRAKÓW
        PIŁSUDSKIEGO.POZDRAWIAM
        • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 04.12.06, 14:59
          dosia
          nie martw sie,czekanie nabiera innego wymiaru keidy ujrzysz dzieciątko.A
          procedury?Uwierz mi muszą tak trwać.Zaufaj tym paniom to dobrzy fachowcy!
          Zawsze pamiętaj możesz czekac w kilku o.a,ale poczekaj najpierw na
          kwalifikację.potem możesz wziąć papiery i udac się np.na Lenartowicza lub
          Rajską.
          W razie pytań pisz.
          pozdrawiam
          • dosia-2 Re: jestem smutna 04.12.06, 15:56
            witam to znaczy że po otrzymaniu kwalifikacji moge zgłosic się równoczesnie do
            roznych osrodków nawet w innym mieście.
            • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 04.12.06, 18:41
              dosia
              Jasne,ze możesz się zgłosić w dowolną liczbę miejsc.Takie szukanie ma sens.
              Podobno Częstochowa jest takim prężnym miejscem,ale pewnie masz jakieś na okusmile
              pozdrawiam i trzymaj się.
              Nie trać wiary na początku,do końca jeszcze kawałek...
              • maja012 Re: jestem smutna 04.12.06, 21:48
                cześć
                też czekamy z mężem w ośrodku na Piłsudskiego. Mamy kwalifikację od lipca 2005 i
                nadal czekamy. Też jest mi smutno a czekania końca nie widać. Ciągle słyszę od
                bardzo miłych pań psycholog, że dzieci nie ma i czekanie na pewno szybko się nie
                skończy. Ośrodek daje dobre przygotowanie na bycie rodzicem adopcyjnym, otwiera
                oczy na sprawy o których człowiek wcześniej nie myślał i przygotowanie do
                kwalifikacji tj, kurs, wizyta w domu, testy przebiega szybko i w bardzo miłej
                atmosferze. Ale potem zostaje czekanie i codzienne pytanie - może dziś telefon
                zadzwoni? Pani Dyrektor ośrodka nie robi problemów aby przenieść dokumenty gdzie
                indziej. My czekamy w jeszcze jednym krakowsim ośrodku. Pozdrawiam Cię
                serdecznie i życzę powodzenia i wytrwałości na adopcyjnej drodze.
                • dosia-2 Re: jestem smutna 05.12.06, 12:49
                  czesc maja012
                  a czy możesz mi powiedziec jak wyglądało zdobycie kwalifikacji ,jakie pytania
                  zadaja bo moj mąz bardzo sie denerwuje tym kursem. jesli chcesz to mozemy przez
                  gg 3140254
                  • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 05.12.06, 16:06
                    dosia
                    pytania?najpierw kurs,5 różnych tematów.Konkrety i praca w parach(np.jak
                    narysujesz swoje małżeństwo-graficznie),potem albo wcześniej testy(super
                    zabawa).a nastepnie 2 spotkania dotyczące waszych genogramów,i ostatnie o
                    wasych "oczekiwaniach".Wszystko spokojnie przejdziecie,mój mąż też się
                    denerwował i...dał sobie super radę.
                    powodzenia i pisz w razie wątpliwosci,ale zobaczysz ,że nie da się
                    być"przygotowanym"na zajęcia i nie o to przecież chodzi.Spokój i prawdziwe
                    oblicze,potem na tej m.inn.podstawie ,trafia do was Wasze dzieckosmile
    • madix1 Re: jestem smutna 05.12.06, 17:25
      Dosiu,
      uwierz mi,zawsze trzeba czekać, ale gdy będziecie już razem z maluszkiem, to
      nawet nie będziesz o tym pamiętaćsmile
      Ja także byłam w ośrodku na Piłsudskiego. Ale jeszcze przed otrzymaniem
      kwalifikacji (chcąc zwiększyć szanse na szybkie spotkanie z naszym maluchem)
      zgłosiliśmy się do częstochowskiego ośrodka i tam odnaleźliśmy nasze
      szczęściesmile Niedługo zaczynamy starania o drugie dziecko, oczywiście w
      Częstochowie.
      Jeśli masz jakieś pytania,chętnie odpowiemsmile
      • moniczynka1 Re: jestem smutna 05.12.06, 20:59
        madix1, ja mam do Ciebie pytanie. Jak długo czekaliście w Częstchowie (i gdzie
        u sióstr na Kazimierza?)i w jakim wieku było dziecko? Jesteśmy "świeżo" po
        pierwszej adopcji, ale już "po cichu' myslimy o rodzeństwie dla naszej córeczki.
        Pozdrawiam.
        • maja012 Re: jestem smutna 05.12.06, 22:46
          dosia
          dla nas pierwsze spotkanie było bardzo stresujące (zwłaszcza że wcześniej
          mieliśmy niemiłe wspomnienia z psychologami) ale panie psycholog wprowadzają
          naprawdę miłą atmosferę. Na pewno trzeba być otwartym i szczerym mimo,że
          niejednokrotnie rozmawia się o sprawach które bardzo bolą. Moja rada: nie pytaj
          ile będziecie czekać, jak długo trwa cała procedura bo zrazicie do siebie
          wszystkich w ośrodku. A kwalifikacja jest rzeczą bardzo naturalną. My nie
          baliśmy się, że będzie coś nie tak. To po prostu się czuje jak ktoś jest do
          Ciebie nastawiony. Jeszcze przed oficjalną kwalifikacją panie powiedziały nam,
          że gratulują nam przejścia przez to wszystko i życzą krótkiego oczekiwania na
          maluszka. To był jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Teraz czekamy na ten
          najpiękniejsz gdy poznamy nasze dzieciątko. Pozdrawiam serdecznie
        • madix1 Re: jestem smutna 05.12.06, 22:58
          Od momentu kwalifikacji na wiadomość o dziecku czekaliśmy niecałe 3 miesiące.
          Zadzwoniono do nas natychmiast, jak mama biologiczna zrzekła się praw, a
          następnego dnia spotkaliśmy się po raz pierwszy. Tydzień później synek (7 tyg.)
          był już z nami w domusmile
          A ośrodek to OAO TPD, przy ul. Nowowiejskiego.

      • dosia-2 Re: jestem smutna 06.12.06, 08:15
        madix1
        wielkie dzieki za porade az lzej mi na duszy,ze mozna krócej czekac .czy moge
        zapytac gdzie zdobyliscie kwalifikacje.
        • madix1 Re: jestem smutna 06.12.06, 15:29
          Dosiu,
          kwalifikację zdobyliśmy w obu ośrodkach. Naprawdę nie jest to nic strasznego,
          naturalna kolej rzeczy po odbytych spotkaniach i szkoleniach. Głowa do górysmile
          • dosia-2 Re: jestem smutna 06.12.06, 17:38
            dzwonilam dzisiaj do osrodka w czestochowie ,mila pani powiedziała mi ze mozna
            składac dokumenty a także ze zdobycie kwalifikacj kosztuje u nich 1700 zł mam
            pytanko ty też placiłaś ,czy moze pomylilam ośrodki .w krakowie nic mi nie
            mówiono ze mam zaaplacic za kwalifikacje.a może sie płaci a ja nie wiem . a
            zresztą to żaden problem. dzieki za wiad. pa pozdrawiam! dosia-2
            • madix1 Re: jestem smutna 06.12.06, 19:12
              Tak,OAO TPD jest ośrodkiem niepublicznym i obowiązuje opłata. Ja, prawie dwa
              lata temu, płaciłam jeszcze 1400 zł. To opłata nie za zdobycie kwalifikacji,
              ale za całość, czyli spotkania, szkolenia, a reguluje się ją dopiero po
              spotkaniu i zaakceptowaniu dziecka. Panie składają wniosek do sądu,pomagają w
              formalnościach. Nie żałuję ani złotówkismile
              Dosiu, jeśli chcesz wiedzieć bardziej szczegółowo, to napisz na mój mail
              gazetowy. Naprawdę z radością Ci pomogę.
              • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 10.01.07, 10:05
                dosiasmile
                Jak procedury,idziecie do przodu???
                Gdybyś potrzebowała pomocy- pisz na gazetowegosmile
    • kasialu Re: jestem smutna 10.01.07, 12:06
      Czekanie ma ważne znaczenie. Ponieważ natura też każe kobiecie czekać na
      dziecko 9 mies tzn, że nie dzieje się tak bez powodu.
      Pamiętam jednak swoje czekanie..... ;o) jak mi się dłużyło!!!!!!
      • jabuba Re: jestem smutna 10.01.07, 14:53
        Czekanie kilka miesięcy ma sens, możesz się przygotować na pojawienie się
        dziecka, podobnie jak jest przy ciąży biologicznej. Ale czekanie 2-3 lata to
        ogromna próba cierpliwości i determinacji.
        • dosia-2 Re: jestem smutna 10.01.07, 18:22
          jest juz światełko w tunelu.Wlaśnie dzisiaj postanowiliśmy przygotować pokój
          dla maluszka byliśmy w połowie pracy jak zadzwonił telefon ,i miła pani
          zaprosiła nas na kurs .
    • alyssa Re: jestem smutna 10.01.07, 22:48
      Polecam wszystkim ośrodek w Białej Podlaskiej. Dojazd z Warszawy nie jest
      kłopotliwy, a na dzieciątko czeka się naprawdę niedługo. U nas trwało to (od
      momentu kwalifikacji) tylko miesiąc.
    • agusia19751 Re: jestem smutna 11.01.07, 10:16
      witaj
      my zaczęliśmy procedure we wrześniu w 2005 r(Warszawa) w styczniu zakończyło się szkolenie, w maju mieliśmy kwalifikacje, a 29 sierpnia 2006 miałam córcie już w domku,ale wiem że inni uczestnicy z mojej grupy mieli wcześniej kwalifikacje i maluchy dostawali już od kwietnia, my dostaliśmy jako ostatni,też się niecierpliwiłam,w każdy wtorek(bo w tym dniu przyznawali dzieci) chodziłam bardzo zniecierpliwiona aż w końcu dostałam TEN TELEFON,powiem ci że czekałam najdłużej ale było warto nawet pielęgniarki w IPO miały łzy w oczach jak zabierałam córcie do domu.Wiem że to trudne ale czekaj,a los ci wynagrodzi.Pozdrawiam
      • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 11.01.07, 10:36
        Dosia
        Pewnie podczytujesz bociana- widziałaś jak pięknie się "ruszyło" w Krakowie.
        "Nasz" ośrodek prężnie się rozwija- oczy i serce się radują.
        Więc, głowa do gory i szykuj pokój, bo nigdy nie wiadomosmile
        • dosia-2 Re: jestem smutna 11.01.07, 14:49
          dziękuje że jesteście ze mną .to prawda podczytuje codziennie ,mój mąż
          stwierdził że to jest mój nałóg ale ja lubię czytać i pisac na
          forum ,przynajmniej wiem że nie nie tylko my mamy takie problemy.
          • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 12.01.07, 16:25
            dosia
            napisłam na privsmile
            • dosia-2 Re: jestem smutna 12.01.07, 18:37
              przeczytałam dzięki odezwe się
              • kasiapfk Re: jestem smutna 12.01.07, 20:56
                dosia -2trzymam kciuki smile za cieprliwośc też .
                pozdrawiam,
    • dosia-2 Re: jestem smutna 05.02.07, 21:41
      dzisiaj byliśmy pierwszy raz na spotkaniu w ośrodku ,narazie ok.Strach przed
      spotkaniem wielki. ale cieszymy się że się juz zaxczely te spotkania ,że sie
      wreszcie doczekamy kfalifokacji ,jeszfcze tylko pięć razy.
      • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 05.02.07, 22:47
        super!!!
        a jakie macie emocje?zadowlolona?
        sciskam cie dosia!
        • dosia-2 Re: jestem smutna 06.02.07, 09:46
          emocje wielkie tak mnie zamurowało że nie zabardzo dałam rady mówić , chociaż
          podobno jestem gadatliwa.strach też był wielki od rana bolał mnie brzuch.ale na
          spotkaniu bylo milo spotykamy się po 6 par pani i pan psycholog ok jest
          spokojnie ,myśle że najtgorsze jest pierwsze spotkanie ,jak sie bliżej poznamy
          myśle że łatwiej będzie rozmawiać i wyrazić co czujemy,bo jak dotąd nigdy nie
          mówiłam przed obcymi mi ludzmi o moich uczuciach ,trzeba się przełamać wydaje
          mi sie że wiekszy problem będzie miał mój mąz bo z natury jest cichym i
          spokojnym człowiekiem i moze być mu trudno wygadać sie przed wszystkimi .
          • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 06.02.07, 15:47
            dosia
            o to masz fajnych prowadzących-znam super ludzie naprawde.pani psych.-ONA miała
            z nami tę 1 rozmowę i to ona nas zachęciła do dalszych spotkań-chwała jej za to.
            Co do męża-oj możesz się mocno zdziwić,moj dał się poznać zupełnie od innej
            strony.Dotad spokojny i mało mówiący-brylował w towarzystwie.Ja się mocno
            stresowałam każdym spotkaniem"jak wypadnę",on mnie uspokajał.Oj ci nasi mężowie-
            zaskakująsmile
    • danagr Re: jestem smutna 06.02.07, 18:51
      czasem warto jest czekac by pozniej byc szczesliwymsmile.
      • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 09.03.07, 08:51
        dosia
        co u ciebie?na jakim jesteście etapie?Taka cisza zapadła,że aż strach.....
        pozdrawiam ciepło
        • dosia-2 Re: jestem smutna 09.03.07, 18:33
          częśc ! cisza cisza cisza . My własnie jestesmy na etapie szkolen ,jeszcze dwa
          spotkania w grupie , potem indywidualnie ,. narazie wszystko ok ,da sie przezyć
          czasami sobie popłacze ,teraz czas nawet dośc szybko leci ,mały remoncik w domu
          no i wiosna i więcej pracy.więc czas straram sie tak zagospodarowac ,aby nie
          mieć duzo czasu na zadawanie sobie pytania kiedy wreszcie dzieciątko bęedzie
          juz z nami . pozdrawiam czytam forum codziennie.
          • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 11.03.07, 17:40
            Dosia
            Ja też miałam wachania nastrojów.Jak to w ciąży...,ale serio to różnie bywało
            na zajęciach.Były tematy które przysparzały(od razu zaznaczam-zdrowego)
            bólu.Choćby temat:"strata-jako strata możliwości urodzenia dziecka biol.".
            Ale przepracowanie tych tematów jest konieczne.
            Dosia-to jeszcze fajne zajęcia z genogramamami przed wami i te ostatnie-u nas
            najmilszesmile
            Już dużo wytrzymałaś kochana- byle do kwalifikacji.smilesmile
            Pozdrawiam
            • dosia-2 Re: jestem smutna 12.03.07, 19:13
              czesc! wiesz tak właśnie zastanawiam co to są te genogramamy możesz mi
              wyjaśnić,i jeszcze co masz na myśli te ostatnie najmilsze u nas?? jesli to nie
              kłopot to napisz .pozdrawiam
              • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 12.03.07, 22:39
                dosia
                jasne,ze wyjasnie-genogramy to poprostu nasze drzewo genalogiczne.Dostaniecie
                wskazówki jak je narysować,super rzecz tyle się dowiadujesz o swojej rodzinie...
                natomiast ostatnie zajęcia mimo swojej trudnosci- ponieważ określacie to czego
                nie jesteście w stanie zaakceptować u dziecka a co jesteście(chodzi o
                ew.choroby),były miłe i takie sympatyczne.Nie wiem z czego to wynikało.Z
                naszego już luzu,czy też z ogólnego rozluźnienia-oto ci którzy już są przy
                końcu.
                Bądz dzielna-trzymaj sięsmile
                pozdrawiam
                • dosia-2 Re: jestem smutna 13.03.07, 20:00
                  dzięki ja nie bede chyba miała z tym problemu ale mąż no nie wiem z dziwnej
                  rodziny pochodzi .
    • dosia-2 Re: jestem smutna 28.03.07, 21:28
      jestesmy coraz bliżej , narazie tylko zdobycia kwalifikacji ,jestesmy juz po
      spotkaniach grupowych i testach psychologicznych .jeszcze 2 spotkanka i
      bedziemy czekac niecierpliwie na telefon.
      • ewamariusz7573 Re: jestem smutna 29.03.07, 09:16
        SUPER DOSIA!!!Oby tak dalej.A ten telefon niebawem zadzwonismile
        Jakie wrażenia prawie po całości?
        • mania1005 Re: jestem smutna 30.03.07, 11:24
          spoko,my naszych chłopaków dostaliśmy po siedmi miesiącach od zakończenia
          kursow miał być jeden ale chodzac do domu dziecka zobaczyliśmy malego chorego
          chłopczyka którego nikt przez dwa lata nie chciał bo był troszkeopozniony i
          miał krzywe paluszki my tez troszke sie baliśmy ze to dziecko nie dla nas
          chcielismy tylko zdrowe ale gdy weszlismy do pokoju w którym on był z innumi
          dziecmi to on do nas sam podszedl chwycil meza i zapytał czy to tata pani
          powiedziala ze on ma najkochansze serduszko ze wszystkich dzieci jakie zna i
          sie nie myliła od poł roku kacper mieszka z nami jest naszym promyczkiem ma juz
          norme intelektualną i jedną rączke zdrowa niedługo druga tez bedzie zdrowa
          drugi chłopak jest całkiem zdrowy.glowa do góru to musi chwile potrwac ale za
          to jaka bedzie satyswakcja
    • dosia-2 mamy kfalifikacje 04.04.07, 16:00
      jestesmy juz bliżej naszych słoneczek. czekamy na upragniony telefon.
      • ewamariusz7573 Re: mamy kfalifikacje 05.04.07, 20:58
        dosia
        czyżby już po kwalifikacji????
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka