d.su
08.05.05, 21:27
Angole nie potrafią go wymówić... Nawet jeśli go "przespeluję" przez telefon,
wychodzą potem np na faxach takie kfiatki jak: Doropa, Boropa, Boroka itd. W
związku z powyższym jakoś go muszę zmienić :)
Ale:
1. zdrobnienie jakiego używałam w Polsce i poza Anglią, czyli Doti, w języku
angielskim brzmi jak dotty...
2. Dot (czyli kropka) tak jak mówili na mnie angielscy przyjaciele, podobno
kojarzy się z postacią z Eastenders - nie oglądam, więc nie wiem, ale podobno
śmieszna osóbka...
3. Dorothy - podobno pasuje świrniętym staruszkom? (opinia wspólpracownikow,
Angoli)
No i jak mam na siebie mówić? Może zacząć używać zupełnie innego imienia?
A taka zawsze byłam z niego dumna, "daru Boga"...
Co o tym myślicie?