witomir
28.10.03, 18:28
Zewnętrznych insygniów demokracji oczywiście nie brakuje. Demokracja jest na
ustach wszystkich i „wolne wybory“ też się odbywają. Ale nie między różnymi
modelami, tylko między wariantami jednego i tego samego modelu. Dekoratywny
formalizm czy umyślne działanie ? Wzrastające po 1945 pokolenia młodych
ludzi uznały – w dużej mierze – USA za wzór demokracji doskonałej.
Naśladownictwo było powszechne, z tym, że naśladowano dekorację. Nad
zawartością pakietu, w tym pośpiechu, mało kto się zastanawiał.
Gwarancją „wolności i sprawiedliwości“ miała być Konstytucja USA ogłoszona
17.09.1787 r.
A w 1855r. indiański wódz Seattle wygłosił mowę : Wasz Bóg kocha wasz lud i
nienawidzi mój. Swoje czerwone dzieci opuścił. Pozwala waszemu ludowi stawać
się codzienie coraz mocniejszym. W krótce zaleje nasz kraj. Mój naród jest
jak odpływ, my nigdy już nie wrócimy. Nie, ten Bóg białego człowieka nie
kocha swoje czerwonych dzieci, inaczej by je chronił. Jesteśmy sierotami.
Nie ma nikogo który by nam mógł pomóc. Jak wobec tego możemy być braćmi ?
Jak może wasz Ojciec naszym być, nam pozwalać pomyślnie wzrastać i
przekazywać w marzeniach posłannictwo o naszej przyszłej wielkości ? Wasz
Bóg jest do nas uprzedzony. Przyszedł do białego człowieka. Myśmy nigdy jego
nie widzieli, ani razu nie dosłyszeliśmy jego głosu. Przekazał białemu
człowiekowi przykazania, ale swoim czerwonym dzieciom, którzy ten kraj
zaludniali tak licznie jak gwiazdy na niebie, nie przekazał ani jednego
słowa. Nie, jesteśmy różnymi Rasami i musimy nimi pozostać. My mamy mało ze
sobą wspólnego. Dla nas są prochy naszych ojców święte. Ich groby są świętą
ziemią. Wy jesteście włóczęgami, zostawiacie groby swoich Ojców zpowrotem i
myślicie tylko o sobie (p.m). Nie jest ważne gdzie spędzimy ostatnie dni
naszego życia. Nie jest ich już dużo. Noc Indian jest czarna. Zadna jasna
gwiazda nie będzie nam w oddali świecić. Wiatr jest smutny.
Ta wspaniała, wzruszająca, mądra i prorocza mowa wyszła z ust dziecka
natury. Zawarty w niej tragiczny przekaz, niesiony zasmuconym indiańskim
wiatrem, przemienionym agresywną mocą Usraelskich finansistów, imperialistów
i militarystów w kontynentalną zadymę, zmiatający każde pragnienie wolności,
spełnia się. Huragan śmierci ! Tę czarną indiańską noc zgotowali
Indianom „biali ludzie“, w imieniu boga włóczęgów, już „oswobodzonych“ ze
swoich bogów, w militarnych marszach i „pokojowych“ nawracaniach. Dewastacja
odwiecznej naturalnej duchowej równowagi. Nie potrzebuję w myślach
rekonstruować pożegnalnej mowy mojego praojca na Wiecu Plemiennym
wybierającego się walczyć w obronie wiary jego ojców. Była podobna do tej
starego Indianina
Wojna eksterminacyjna z Indianami była przedłużeniem rzezi Słowian
Połabskich czy Prusów . Później religijne zarzynanie w wojnie
trzydziestoletniej, pierwsza i druga W.S. kontynuacją poprzednich. Dzisiaj z
Palestyńczykami, Afgańczykami i Irakijczykami.Nie wierzę w żadne wyzwolenie
z zewnątrz! A jutro ? No właśnie, kogo będzie się „oswobadzać“ w najbliższym
czasie? Może Białoruś? Wszystkich ! Jeden język, jedna szara ludzka masa,
jedna religia, jeden światowy rząd i jeden bóg. Bóg Mojżesza ! Tak ma
wyglądać zaplanowany „nowy“ światowy porządek. Ale Mojżesz to fikcja,
twierdzi cały rząd badaczy Biblii, w tym ewangeliccy profesorowie-teolodzy.
Co wobec tego z jego Bogiem ? „Nowy“ porządek zaplanowany 2 tyś. lat temu ?
Na to wygląda.
Bernd Jörg Diebner z Heidelbergu twierdzi: jeszcze około 50 roku naszej ery
tekst Starego Testamentu był modyfikowany (dopisywany?). Ideologiczny
program pisany setki lat temu dla całego Swiata, i ugruntowanie teorii o
mesjańskim powołaniu Zydów do panowania nad całym światem spełniło się w
USraelu.
Użytkownik: witomir
Status: użytkownik globalny
Ostatnia wiadomość: 2003-10-27 19:33:06
:: Odpowiedz :: Spis wątków :: Napisz nowy wątek :: Spis kategorii ::
Obserwatorium :: Twoje konto :: Wyloguj