Dodaj do ulubionych

XXXXI Genesis i Regenesis

30.06.11, 08:38
Znaczy, ja od dluzszego czasu spiesze doniesc ze ostatnio pociag spowodowal wypadek. Co dokladnie sie stalo nie wiadomo, ale byla policja, karetka, helikopter przelatuajcy z miejsca na miejsce, oraz facet latajacy w kamizelce z napisem znaczacym dokladnie "Manager wypadku".
Ale najciekawsze bylo ogloszenie ze teraz stoimy nie wiadomo ile, jak sie kto zle poczuje to bedzie szedl sanitariusz przez pociag, a palacze moga palic w przedziale 1 klasy na koncu pociagu. Uciskana mniejszosc, kurde. Przedzial pierwszej klasy w takim szynobusie to osiem podwojnych siedzen, odgrodzonych od reszty pociagu szyba. Wystawilem sobie kogos, kto placi za bilet pierwszej klasy, kiedy nagle zwali mu sie tam ze trzydziesci osob (tyle mniej wiecej zaraz po ogloszeniu ruszylo) i na tych 20 metrach kwadratowych zacznie palic.
Obserwuj wątek
    • buka007 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 10:41
      A powinnni móc w toalecie palic.
      Brezlu, a słyszałes, ze przy PKP istnieje Centrum Kolei Dużych Prędkości.. ? Oksymoron taki.
      • brezly Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 10:55
        Uoejzu, naprawde?! :-)


        EVERYTHING'S GOT A MORAL, IF ONLY YOU CAN FIND IT.

        • immanuela Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 15:22
          a wyjść z pociągu nie mogą i tam palić, skoro ten pociąg i tak stoi?
          • buka007 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 15:40
            Immu, to w Niemczech sie dziaöo ;-))
            • immanuela Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 15:56
              Bukuś, wiem gdzie to sie działo. Ale czy to znaczy, że w Niemczech nie można palić na polu?
              • buka007 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 16:19
                Dokłqadnie to; Immciu !! Nie mozna samowolnie palic papierosow dzie popadnie! :-)
                Taki mialam kiedyss fajny cytat z Dwoch panow na rowerach, na ten temat, jak znajde to wkleje, a jak nie to postaram sie opowiedziec wlasnymi slowami.
                A botwinka juz zjedzona? ;-)
                • immanuela Re: XXXXI Genesis i Regenesis 30.06.11, 16:53
                  nie można sobie tak iść na łąkę i zapalić? A w przedziale I klasy można?
                  Botwinka wczoraj była pyszna, a dzisiaj jeszcze pyszniejsza. Właśnie dojadłam końcówkę ;-)
                  • drzejms-buond Re: XXXXI Genesis i Regenesis 01.07.11, 06:42
                    Jak dzieci,jak dzieci no naprawę..wujek wam to wszystko wyjaśni. A nie można na polu gdyż albowiem jednakże jedynie pierwsza klasa filt przeciwdymny posiada zwany z ludzka eirkondyszyn. A pole? Cóż takie pole za kondyszyn mieć może? W Niemcach,z tego com zapamiętal,nie ma pojęcia nieużytków,więc jakby ta zaloga na polu rozpalila w piecach to by DB musialo kredyt w PKO wziać żeby karę uiścić. Tako prawdo
                    • brezly Re: XXXXI Genesis i Regenesis 01.07.11, 08:45
                      Panstwo zda sie nie rozumiec zlozonosci tego problema i zagrozen jaki taki zastany w miejscu pociag budzi i potem ze soba niesie. Otoz: pociag jest niskopodlogowy, znaczy ma podloge na wysokosci przepisowego peronu. Wypadek sie zdazyl poza terenem peronu i tam by czlowiek taki, co chce palic, musialby wyjsc na nasyp, co jest pol metra nizej i stromy. Tacy palacze mogliby osypywac sie po rowni pochylej nasypu, jeszcze w ruchu dzwoniac do adwokata. Nikt nie mogl opuscic pociagu, dopoki nie przyjechal drugi i wtedy bylismy EWAUKOWANI, przez jedne jedyne drzwi z przodu. Po stalowym pomoscie sie przechodzilo zaraz do drugiego pociagu. Z dwoch stron pomostu stali na podpomostach pracownicy Kolei.
                      W obu pociagach stali tez takowi i pytali czy dany Goscpodrozy moze przejsc 2 metry po pomoscie o wlasnych silach.
                      • modliszka61 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 01.07.11, 09:39
                        A może warto było dać się ponieść ?
                        • brezly Re: XXXXI Genesis i Regenesis 01.07.11, 10:38
                          Do przenoszenie mieli w Pociagu Ratunkowym wozek. I nosze.

                          Ten rysunek mnie sie przypomnial:

                          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2780353,2,1,Koffee.html
                          • drzejms-buond Re: XXXXI Genesis i Regenesis 01.07.11, 11:20
                            Bajka! I za takie opowiesci o odpowiedzialności za pasażera kocham obce kulturowo DB plwając unijnie w kierunku napisu PKP
                            • modliszka61 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 01.07.11, 13:51
                              Pan pewnie bał się chorób wynikających z przenosicielstwa i transmisji przez wektory.
                              Niepotrzebnie.Przecie nie jest Pan pierwotniakiem. ;-}}
                              • immanuela Re: XXXXI Genesis i Regenesis 02.07.11, 01:12
                                no dobrze, a choroby wynikające z palenia 30 osób w jednym przedziale I klasy? Hę? Tu dopiero adwokaci by mieli pole do popisu!
                                • modliszka61 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 02.07.11, 11:55
                                  Sytuacja palnicza zaszła za dnia, a pluskwy wyłażą nad ranem bo noc ich zastaje przy wspinaczce na sufit, skąd to nad ranem skaczą na wybrane obiekty.
                                  Czym więc za dnia można się zarazić od przedziału ?
                                  • brezly Re: XXXXI Genesis i Regenesis 03.07.11, 19:48
                                    Wie pani, ja sie nie boje przenoszenia. Przenosze sie sam. Taki autonautyzm.
                                    • brezly Poniedzialek 04.07.11, 09:40
                                      Ta piosenka jest o urlopie. Tytuł, mianowicie.

                                      www.youtube.com/watch?v=LpPb2cVswlI
                                      • immanuela Re: Poniedzialek 04.07.11, 10:05
                                        a ja chcę słońca, słońca! Cze Brezu.
                                    • modliszka61 Re: XXXXI Genesis i Regenesis 04.07.11, 18:28
                                      A z autoznoszeniem też Pan daje radę ?
                                      ;-}
                                      • drzejms-buond Re: XXXXI Genesis i Regenesis 05.07.11, 01:25
                                        Znoszenie rozumiem,rower w DB partycypuję ale jak w tym wszystkim znaleźć auto? To towarowy był?
                                        • brezly Re: XXXXI Genesis i Regenesis 05.07.11, 14:22
                                          Drzejms, lud polski byl juz udowodnil ze mozna traktor w czesciach przewiezc rowerem, wiec tu nic dziwnego nie ma.
                                      • brezly Re: XXXXI Genesis i Regenesis 05.07.11, 14:21
                                        W granicach sredniej statystycznej, jak sadze.
                                        • brezly Sroda! 06.07.11, 07:02
                                          Dzis gramy w pracy w pilke, miast oddawac sie czynnosciom pracowniczym.

                                          Na dzien dobry, piesn optymistyczna:

                                          www.youtube.com/watch?v=tqmid9MlFSw
                                          • modliszka61 Re: Sroda! 06.07.11, 11:29
                                            Gotowam o zakład iść, że jutro będzie Pan śpiewał następująco.
                                            Oczywiście do piłki Pan będzie śpiewał. ;-}
                                            www.youtube.com/watch?v=8aVZWOacsdI
                                            • brezly Re: Sroda! 06.07.11, 14:04
                                              Sadzac z doswiadczen zeszlorocznych, to ma Pani racje.
                                              • brezly Wtorek 12.07.11, 08:30
                                                Tytul artykulu w pociagu widziany: "End gender apartheid in U.S. mosques".
                                                • immanuela Wtorek, trza nakopać kartofli worek 12.07.11, 10:34
                                                  Koniec płciowego apartheidu w meczetach amerykańskich? Takie rzeczy ludzie czytajo? To ja idę kopać kartofle ;-)
                                                  • brezly Re: Wtorek, trza nakopać kartofli worek 12.07.11, 11:34
                                                    Ano, koniec. Kres polozym.
                                                    Czesc:-)

                                                    A z kartoflami uwazac trzeba, bo pisal Lem, ze jak czlowiek przez setki lat kopal kartofle to moze sie zdarzyc ze kartofel kopnie czlowieka.

                                                    Nawiasem piszac, jak za czasow naszych (pra)dziadkow mlodosci, szly wiejskie baby do kosciola lewa strona drogi, chlopy prawa, kazdy buty w rekach i dopiero przed kosciolem wkladali, a potem siadali osobno, to tez apartheid genderowy byl. A nie w meczetach.
                                                • modliszka61 Re: Wtorek 12.07.11, 11:52
                                                  No tak, ale czy oni, ci Amerykanie zapytali Allaha co on NATO ? Gdy te kobiety będą tak gorliwie na seccade i ruku, i sudżud ? To nie jest dobry pomysł. ;-}}
                                                  • brezly Re: Wtorek 12.07.11, 11:56
                                                    No, chyba nie pytali. Oni z nim nie gadajo, dzien dobry Pani.
                                                  • modliszka61 Re: Wtorek 12.07.11, 12:54
                                                    Ddobry :]
                                                    Wie Pan, mi to się widzi tak bardziej od podszewki , że to taka strategia, żeby z muzułmanina zrobić łagodniejszego człowieka. Takiego mniej sterowalnego przez ich przywódców.Cytacik mi się zrazu przypomniał :" Weaken the enemy soldiers' will to fight by means of sensous songs and music. send them harlots to complete the work of demoralization"
                                                    Może by tak w imię pokoju na Ziemi nadziać na Hali pierwszą partię seccade . Dla kobiet, offkors. ;-]
                                                  • brezly Re: Wtorek 12.07.11, 13:05
                                                    Pani mnie przyblizy pojecie tej seccade, bo Gugiel mi ino jakies dywaniki pokazuje.
                                                    Moze i taka strategia, ale ona chyba tez przez krwiozerczych muzulmanow, przez USA outsourcingowanych (taniej!!) do walki z krwiozerczoscia tychze.
                                                    Bo ta naiwnosc zalozenia ze jak sie w swiatyni pozwoli mieszac i kolo siebie stac babom i chlopom, to taka lagodnosc ich najdzie ze beda kolo nich spaly baranki i tylko szpinak strachem beda napawac, to ona przeciez gigantyczna jest, ta naiwnosc znaczy i na totalnej ignorancji sie opiera. Wie pani, bywalem w Belfascie, przodkowie zwiedzali Workute, o tluczeniu sie w latach 1939-45 nie wspomne, etc. :-)
                                                  • modliszka61 Re: Wtorek 12.07.11, 13:52
                                                    No właśnie dobrze ten gugiel pokazuje. Stac w świątyni muzułmańskiej w pomieszaniu płci to jeszcze, jeszcze. niebezpieczniej się wspólnie modlić. Bo jak taka kobieta , co to stoi w meczecie przed mężczyzna rozwinie seccade i klęknie (ruku) i czołem dotknie dywanika (sudżud), no to taki mężczyzna nie może się w skupieniu oddać Allahowi. Tak mi wyznawał znajomy muzułmanin z dziada pradziada.Feromony dziewczyńskie się unoszą w tym gorącu.
                                                    To teraz skorzystam z okazji i najadę na religie, że to one winne są całego zła na świecie, bo każą tłumic najważniejsze energie w człowieku. A jak człowiek ma potłumione to co wie i to, czego nie wie, to robi się awanturniczy i chce się bić.
                                                    Widzi Pan w tym materiale filmowym jakieś kobiety ? Bo ja - żadnej. Jest tłum marionetek i lalkarz.
                                                    www.youtube.com/watch?v=ZAKGltfAvaU&feature=player_embedded
                                                  • brezly Re: Wtorek 12.07.11, 14:08
                                                    Dobre :-)

                                                    Ale wie Pani, mysle ze reklamy sa gorsze niz religie :-)
                                                  • drzejms-buond Re: Wtorek 12.07.11, 14:43
                                                    brezly napisał:

                                                    > Dobre :-)
                                                    >
                                                    > Ale wie Pani, mysle ze reklamy sa gorsze niz religie :-)

                                                    hmmm..ja to przemyślę....bo nie wydaje mi się...ale przemyślę.
                                                    odpowiem we środek
                                                  • brezly Środka 13.07.11, 08:48
                                                    Interesujące widoki pociągowe. Najpierw pojawił się Patriarcha Na Urlopie.
                                                    Miał biblijną brodę, włosy do ramion, oprawioną zdobnie Biblię że ją czytał po rosyjsku, koszulę w palmy z wystającą z kieszonki Nokią, spodnie do kolan, sandały i białe skarpetki. Popijał Spritea z puszki.

                                                    Potem pojawił się dziesięcio-, dwunastolatek, uginający się pod wielkim plecakiem. Jak jest więcej niż jeden taki, to na ogół zaraz zjawiają się następni. Było ich w sumie ośmiu, a dowodził nimi drużynowy w wieku poborowy. Odziani byli w zielone koszule z tajemniczym napisem "Niemiecka Młodzież Leśna".
                                                  • drzejms-buond Re: Środka 13.07.11, 10:08
                                                    gdyby nie te skarpety sprite...to bym pomyślał...


                                                    leśne żuczki? to one sprzątają niemieckie lasy czy może liczą biedronki?

                                                    p.s.
                                                    ja się zastanowiłem:
                                                    reklamy są fajniejsze niż religie
                                                    a na pewno śmieszniejsze są one...

                                                    www.youtube.com/watch?v=tl63BUX-IQg
                                                    (zakończenie! bezcenne! )
                                                  • modliszka61 Re: Środka 13.07.11, 11:50
                                                    O wyższości reklamy nad religiami.
                                                    Reklamy są fajne. Religie - nie, ponieważ są niebezpieczne, bo irracjonalne i potępiają wszystko co sprawia człowiekowi przyjemność , i że człowiek teraz ma się tych przyjemności wyrzekać, ale potem dostaje weksel na te przyjemności, jak już sobie umrze.No i ludzie, którzy nie mają pomysłu na własne życie, cieszą się, że w niebie jest taki ktoś, kto się o nich troszczy i mają współudział w tworzeniu oszustów - pośredników.
                                                    Aktualny przykład : grupa automatów, nie widzących, wybrała na pustej jak okiem sięgnąć plaży , właśnie to miejsce do swoich mechanicznych czynności. Usadzili dziewczynkę na wózku dokładnie naprzeciwko reklamy, zapewne w ich pojęciu plugawej. Ta młoda dama adorowała eucharystię, nie mając możliwości żadnych manewrów ucieczkowych w tym piachu. Pan patrzy na ten obrazek, o.
                                                    img228.imageshack.us/img228/1338/img1487d.jpg
                                                    A reklama za to jest fajna, bo przypomina ludziom, że słusznym i koniecznym jest korzystanie z dóbr tego świata, i należy dążyć do tych rzeczy.Niewielu jednak konsumentów czyta to co małym druczkiem, ze jeżeli z chęci konsumpcji jemy naraz tyle, co trzy obiady, to nasz żołądek jest obarczony zbyt wielkim wyzwaniem i cel, dla którego zasiedliśmy do stołu, został chybiony.
                                                    I to by było na tyle.
                                                  • brezly Re: Środka 14.07.11, 08:51
                                                    modliszka61 napisała:

                                                    > O wyższości reklamy nad religiami.
                                                    > Reklamy są fajne. Religie - nie, ponieważ są niebezpieczne, bo irracjonalne i
                                                    > potępiają wszystko co sprawia człowiekowi przyjemność

                                                    A reklamy sa niebezpieczne, bo wmawiaja ludziom ze dana rzecz da im przyjemnosc

                                                    , i że człowiek teraz ma
                                                    > się tych przyjemności wyrzekać, ale potem dostaje weksel na te przyjemności, j
                                                    > ak już sobie umrze.

                                                    I ze czlowiek nie ma sie tych wmawianych przyjemnosci wyrzekac, tylko podpisac weksel i splacic go zanim umrze, a jak nie to przejdzie na dzieci.


                                                    No i ludzie, którzy nie mają pomysłu na własne życie, cieszą
                                                    > się, że w niebie jest taki ktoś, kto się o nich troszczy i mają współudział w
                                                    > tworzeniu oszustów - pośredników.

                                                    Tu dokladna zbieznosc.
                                                    Poza tym: przed przekazem religijnym latwiej zwiac. Na komputerze mam Adblocka a nie Relblocka. Natomiast slepota i gluchota bannerowa zdaje sie funkcjonowac bez wzgledu na to cie na bannerze (transparencie) wypisuje.

                                                    A czy czlowiek, co z wlasnej i nieprzymuszonej woli, na jakims Facebooku deklaruje sie jako przyjaciel kremu czy oleju silnikowego, nie uruchamia przy tym pewnych mechanizmow, charakterystycznych dla czlonkow sekty?:-ß

                                                    PS. Drzejms, niech bedzie ze reklamy bywaja fajne. (Chce unikac fundemtalizmu, za Kolakowskim). Chory gregorianskie czy muzyka cerkiewna, pasja wg sw. Mateusza, dziela Michala Aniola sa jeszcze fajniejsze.



                                                  • drzejms-buond czwartek 14.07.11, 10:10
                                                    tasz BOGURODZICA to hymn mój osobisty.
                                                    Nie przeczę że nie bywa "fajnie" na odpust pójść, obwarzanka zjeść i takie tam...

                                                    przypomniała mi się londyńska reklama na autobusach
                                                    elondyn.co.uk/newsy,wpis,793
                                                    uwielbiam 2w1, toć poręczniej i taniej...
                                                    nadziwić się nie mogłem jako dziecię że religia monoteistyczna
                                                    a on w trzech osobach(?)
                                                    jeśli dodamy do tego świętych , to już robi nam się MAHABHARATA

                                                    Reklama dźwignią handlu, to prawda ale z tym Świebodzińskim to przesadzili....
                                                  • modliszka61 Re: Środka 14.07.11, 11:50
                                                    brezly napisał:
                                                    > A reklamy sa niebezpieczne, bo wmawiaja ludziom ze dana rzecz da im przyjemnosc
                                                    Takie rozgoryczenie, wie Pan, z tego bije. ani chybi, próbował Pan tych tabletek dla panów i liczył potem na oklaski. Ale im większe oczekiwania, tym większa frustracja... ;-&

                                                    > PS. Drzejms, niech bedzie ze reklamy bywaja fajne. (Chce unikac fundemtalizmu,
                                                    > za Kolakowskim). Chory gregorianskie czy muzyka cerkiewna, pasja wg sw. Mateus
                                                    > za, dziela Michala Aniola sa jeszcze fajniejsze.
                                                    Pan się skupia na objawach chorobowych, a etiologia była dla takiego np. M. Anioła dramatyczna. Chłop był genialny, ale ci namiestnicy Szatana tak nim orali i tacy chimeryczni byli, i biedak nie mógł oddać się temu co chciał, tylko a to suficik żeby im przemalował, a to pieczarę grobową uszykował i ludków w niej naciosał przeróżnych. Chłop pozaczynał jedno, odciągali go do drugiego zlecenia....zaorali go, te łachudry i stąd to cierpienie co bije od jego dzieł "na zamówienie" typu : nasz sponsor - nasz pan.
                                                  • brezly Re: Środka 14.07.11, 11:59
                                                    modliszka61 napisała:

                                                    > Takie rozgoryczenie, wie Pan, z tego bije. ani chybi, próbował Pan tych tablete
                                                    > k dla panów i liczył potem na oklaski. Ale im większe oczekiwania, tym większa
                                                    > frustracja... ;-&

                                                    Pani mnie to projekcjami ad personam, a ja Pani zacytuje pewnego USaka: rzecz w tym by sklonic ludzi do wydawania pieniedzy, ktore do nich nie naleza, na rzeczy, ktorych nie potrzebuja, by zaimponowac ludziom, ktorych nienawidza.

                                                    (...)

                                                    > Pan się skupia na objawach chorobowych, a etiologia była dla takiego np. M. Ani
                                                    > oła dramatyczna. Chłop był genialny, ale ci namiestnicy Szatana tak nim orali i
                                                    > tacy chimeryczni byli, i biedak nie mógł oddać się temu co chciał, tylko a to
                                                    > suficik żeby im przemalował, a to pieczarę grobową uszykował i ludków w niej na
                                                    > ciosał przeróżnych. Chłop pozaczynał jedno, odciągali go do drugiego zlecenia.
                                                    > ...zaorali go, te łachudry i stąd to cierpienie co bije od jego dzieł "na zamów
                                                    > ienie" typu : nasz sponsor - nasz pan.

                                                    A Pani mysli ze te kopirajtery, kierowniki kreatywne i grafiki uzytkowe nie cierpia? Dziesiec filmow o tym nakrecili. Tez cierpia, wspolczucia troche dla zywych. :-ß
                                                  • modliszka61 Re: Środka 14.07.11, 12:09
                                                    brezly napisał:
                                                    by sklonic ludzi do wydawania pieniedzy, ktore do nich nie naleza, na rzec
                                                    > zy, ktorych nie potrzebuja, by zaimponowac ludziom, ktorych nienawidza.
                                                    No tak, ale Pana to chyba nie dotyczy.To czym tu się przejmować ? Że człek gupi trzy obiady na krechę próbuje pożreć ?
                                                    > A Pani mysli ze te kopirajtery, kierowniki kreatywne i grafiki uzytkowe nie cie
                                                    > rpia?
                                                    Oni cierpią inaczej. ;-}
                                                  • brezly Re: Środka 14.07.11, 12:41
                                                    modliszka61 napisała:

                                                    > No tak, ale Pana to chyba nie dotyczy.To czym tu się przejmować ? Że człek gupi
                                                    > trzy obiady na krechę próbuje pożreć ?

                                                    A czemuz on mniej godny przejmowania sie nim niz ten co w imie Wartosci Wyzszych istotne czesci duszy i ciala na supel sobie zawiazuje?



                                                    > Oni cierpią inaczej. ;-}

                                                    Cierpienie jest demokratyczne.
                                                  • modliszka61 Re: Środka 14.07.11, 12:52
                                                    brezly napisał:
                                                    > A czemuz on mniej godny przejmowania sie nim
                                                    Przede wszystkim, że ta choroba wynikła z przejedzenia , była skutkiem niepohamowanej konsumpcji i on swoją przyjemność miał wynikłą z chwilowej ulgi po posiłku, więc na chwilę, pozornie tą pustkę w środku zapełnił.Czyli dogodził sobie tak jak chciał i tak jak wybrał.
                                                  • brezly Re: Środka 14.07.11, 13:01
                                                    Zatem: kto dostal co chcial, a teraz cierpi - mniej godny wspolczucia, niz ten co cierpi w nadziei ze kiedys cos tam dostanie? Bardzo chrzescijansko Pani to widzi :-)))
                                                  • modliszka61 Re: Środka 14.07.11, 14:18
                                                    Ja o racjonalnym podejściu do treści pokarmowych, które to niesie reklama. O sztuce z nich korzystania. Głodny i tak nie zrozumie przejedzonego. ;-]]
                                                  • brezly Re: Środka 14.07.11, 14:26
                                                    Aha.
                                                    Ale wie Pani co? Dzis mi podeslali takie cos:

                                                    web.de/magazine/nachrichten/panorama/13231418-pastafari-mit-nudelsieb-auf-fuehrerscheinfoto.html
                                                    Rzecz idzie o faceta z Austrii co sie sfotografowal do prawa jazdy w durszlaku do spaghetti na glowie. Motywacje mial taka z czlowiek ma prawo, w drodze wyjatku, sfotografowac sie do dokumentu w nakryciu glowy, jezeli zwiazane jest to z wymogami religijnymi. Pan zadeklarowal sie jako wyznawca "Church of the flying Spaghettimonster", ktory od 6 lat stara sie u USA o uznanie za wspolnote religijna.
                                                  • drzejms-buond Re: Środka 14.07.11, 15:08
                                                    miałem nie wchodzić między zakąskę a tęnn, no... spagetti
                                                    bo państwo tak ładnie dialogują
                                                    ale muszę oddać hołd Austriakowi
                                                    :-D)))


                                                    czuwaj!
                                                  • brezly Piatek sie zrobil 15.07.11, 09:08
                                                    Slychac pisk przedweekendowych hamulcow.
                                                  • drzejms-buond Re: Piatek sie zrobil 15.07.11, 09:47
                                                    piontek szycia poczontek!

                                                    przedurlopowo dziś- odliczam do 15ej! ale będę podglądał z nokii, gdziekolwiek rzuci mnie
                                                    wrzeciono
                                                  • brezly Re: Piatek sie zrobil 15.07.11, 10:02
                                                    Wrrrr...... Do konca lipca nie chce slyszec slowa na "u" :-)

                                                    A dokad to Dzimiego drogi wakacyjne wiodo?
                                                  • drzejms-buond Re: Piatek sie zrobil 15.07.11, 12:51
                                                    brezly napisał:

                                                    > Wrrrr...... Do konca lipca nie chce slyszec slowa na "u" :-)
                                                    >
                                                    > A dokad to Dzimiego drogi wakacyjne wiodo?

                                                    smutek i nostalgia. w tym roku bez żadnych planów....bo jakie tu plany mieć gdy i pieniędzy brak i zdrowia? a do Chorwacji nikt zabrać nie chce...zupełnie nie rozumiem czemu? prawda że dziwne? ;-]

                                                    pewnie będę jeździł wzdłuż pobliskiej Wisły jedynie.
                                                    rowerum, rowerum, rowerum...no może nad Pilicę podjadę jeszcze...

                                                    Tylko po co mi ten filtr kremowy TRZYDZIESTKA marki iffffroszeee??? (czyli nadzieja była!)

                                                  • modliszka61 Re: Środka 15.07.11, 10:45
                                                    brezly napisał:
                                                    > Aha.
                                                    > Ale wie Pani co? Dzis mi podeslali takie cos:
                                                    Wie Pan co , ja uważam, że to , co on tu zamanifestował to jest kawał dobrej roboty w rozpraszaniu ciemności i zapobieganiu samobójstwu inteligencji ludzkości. Bo wtedy nadmiar powagi jest tylko przeszkodą . Zaguglowałam i przejrzałam program tego kościoła i, proszę Pana, bardzo mi się spodobała jego forma, bo ciemności się nie rozproszy kijem i krzykami. Uważam, że pod otoczką tej niby błazenady kryje się głęboko ludzkie wezwanie aby ludzie przestali bawi się w tą grę przeciwko sobie, jaką im funduje społeczeństwo i religie, i pozwolili swej naturze działać zgodnie z jej prawami i z pełną przytomnością.
                                                    Tak sobie właśnie przypomniałam, że niedawno i ja doznałam objawienia Spaghetti Monster. Zaraz poszukam dowodu fot. i zapodam.
                                                  • modliszka61 Re: Środka 15.07.11, 10:53
                                                    Teraz zrozumiałam, że pierwszym świadkiem objawienia był gołąb i nie mógł tego unieść .Zapewne z powodu trwożliwego serca. Popełnił wyrafinowane samobójstwo. Ja mam lwie serce, więc się ostałam.
                                                    img703.imageshack.us/img703/8176/img8075i.jpg
                                                  • brezly Re: Środka/Makaronowo 15.07.11, 11:01
                                                    To ja Pani teraz zadam pytanie. Jak Pani to widzi zza swojego warsztatu i z Pani papierami czeladniczymi:

                                                    Czy Pani uwaza ze te potrzebe ciemnosci, tak to ujmijmy, ciemnosci, z ktorej wylania sie Pomocna Dlon kierowana przez Rozum Niepojety, co one nam juz Wskaza - otoz czy to sie da niejako przeskoczyc, z tego wyrosnac, odrzucic jakby, jak postac poczwarki i naprzod Motylem Ludzkosci pofrunac, z tym durszlakiem na glowie? Czy tez, wrecz przeciwnie - nie da sie tego pierwiastka z tablicy umyslowego Mendelejewa usunac. W tym drugim przypadku wciaz by to wychodzilo, w coraz nowych formach, a za kazdym razem neoficko objawione do rozpuku.

                                                    Ja pani powiem, ja juz wole miec do czynienia z takim zahukanym chrzescijaninem, ktoremu poprawnosc polityczna zabrania w pracy krzyzyka na szyi nosic, przepraszajacego w sumie ze zyje z takimi pogladami**, zajetego pielegnacja niedoleznych czy pomoca Afryce, niz jakiegos scientologa czy reformowanego marksiste kapitalizmu dni ostatnich, co wie wszystko tak dobrze ze juz stosy szykuje.

                                                    ---
                                                    **Bo nawet jak jego odpowiednikiem dogmatycznie agresywnym jest ktos pokroju pani Sobeckiej, to ja tu nie widze zagrozenia. Pokroj zapobiegnie zbyt wielkim wplywom.
                                                  • drzejms-buond Re: Środka/Makaronowo 15.07.11, 14:36
                                                    "Jeżeli, co daj Boże, Bóg jest - to chwała Bogu.

                                                    Ale jeżeli, co nie daj Boże, Boga nie ma - to niech nas ręka Boska broni..."

                                                  • modliszka61 Re: Środka/Makaronowo 16.07.11, 10:30
                                                    Precyzująco zapytam czy Panu chodzi o moje własne papiery czeladnicze , wynikłe z terminowania, czy też o ogląd innych ? Bo to czyni wielką różnicę.
                                                    Wysnuwając nitkę z osnowy durszlaka, zauważę, że zdjęcie wyznawcy w takim nakryciu głowy obiektywnie nie różni się od wyznawcy w jarmułce, czy też czadorze. Bo niby jakie dowody naukowe świadczą o wyższości jednego urojonego mzimu nad drugim ? Cztery tysiące lat już się jarmułka nosi i nawet już się jej nie zauważa, a tu taka nowa moda przychodzi, ośmieszająca wizerunek bóstwa surowego i niedosiężnego .To budzi wielkie zaniepokojenie przecież, bo coś tam przecież ukazuje.
                                                  • brezly Re: Środka/Makaronowo 18.07.11, 10:01
                                                    O pani wlasne.

                                                    Wie pani, z tym "obiektywne" jest problem. I jest do problem, ktory jest zasadniczy w dyskusji z Wyznawcami. Otoz, jak ktos ich wzywa do obiektywizmu (jak general Peckhem, kiedy sie z kims nie zgadzal) to wzywa ich do porzucenia swoich pogladow.
                                                    A wie Pani, porzucanie swoich pogladow na rzecz czyichs, to nie jest tak na psychiczna czesc glowy (w odroznieniu od logicznej) wybor typu A v B.
                                                    Te nasze poglady to takie rodem z praw Murphyego sa. Np. ktos moze byc za kara smierci, ale przeciwko wlasnej. Jak ta zlota rybka Murphyego, co to spelnia zyczenia, ale wylacznie wlasne.

                                                    Obiektywizmem w kwestii czador-jarmulka-durszlak-co_tam to ja sie moge w dyskusji z Pania wykazac, takoz Pani w dyskusji ze mna. Ale przysluchujacy sie temu Nosiciel/Nosicielka bedzie mial dojmujace wrazenie ze go traktujemy jak preparat.
                                                    Ja sobie kiedys lezalem w szpitalu a nade mna obradowalo Konsylium. Ciezka, rzeczowa dyskusja byla czy mi dolega Dranstwo A czy Dranstwo B, a moze to w ogole Cholerstwo C. Panowie w pewnym momencie zaczeli traktowac swoje przekonania co do mojego ropienia i goraczki pod 41C bardzo osobiscie i powoli przestawali sie lubic. A ja mialem dziwne wrazenie ze jednoczesnie: jestem w centrum i nie mam zadnego znaczenia :-))
                                                  • modliszka61 Re: Środka/Makaronowo 20.07.11, 09:43
                                                    brezly napisał:
                                                    > otoz czy to sie da niejako przeskoczyc, z tego wyrosnac, odrzucic jakby, jak p
                                                    > ostac poczwarki i naprzod Motylem Ludzkosci pofrunac
                                                    No wie Pan, trochę nas dzieli z owadami, które przechodzą kolejne przeobrażenie bezproblemowo.Kiedy przychodzi na nie czas, odrzucają niepotrzebną już do niczego postać i stają się kolejną, lepszą formą, w niczym nie przypominającą poprzedniej i nie wracającą do dawnego cyklu.
                                                    My, niestety, mamy osobowość- taki sztuczny wytwór społecznych uwarunkowań, przez tysiące lat lepiony przez społeczeństwo. Wydaje nam się, że umysł jest nasz własny, a tu okazuje się, że całe hordy w człeku mieszkają i oblepiają ten jego wewnętrzny rdzeń - indywidualność. no więc ten rdzeń zaczął się we mnie dusić i to bolało, więc postanowiłam pozbyć się tego bagażu. Ponieważ nie godzę się na mierność i półśrodki, zastosowałam radykalne cięcia, ponieważ zaobserwowałam, ze ludzie, których znałam, a którzy to odeszli od ślepej wiary, ale nie zrezygnowali np. z obchodzenia świąt, czy chrzczenia swoich dzieci, to w niczym tak naprawdę im to nie podniosło jakości życia.Wygladalo nawet tak , jakby im się morale mocno obniżyło. No i wie Pan, jak się pozbyłam tego balastu, to dopiero zaczęla się jazda ! ( ;]) , bo umysł boi sie wolności, gdy mu się pozabiera te wszystkie podpórki, którymi się otaczał. Nie ukrywam, że była to dla mnie żmudna ścieżka, bo nic nie było pewne i to tworzyło w umyśle napięcie. Nie wiedziałam nawet dokąd to mnie zaprowadzi, gdzie jestem i miałam poczucie, że mi się tożsamość zatraca. Potem przyszedł czas na zrozumienie, że tylko ja jestem odpowiedzialna za swój świadomy wysiłek, taką przemyślaną ewolucję i okazało się wkrótce, że znaczenie tej transformacji nie zatracało się i zaczęło to mieć dla mnie wielkie znaczenie, ponieważ cokolwiek się zdarzyło, nie było już dla mnie powrotu do nieświadomości. A zdarzyło się po drodze bardzo, bardzo dużo, ale to nie miejsce na takie opowieści dziwnej treści ;-}}.
                                                    To tak w wielkim skrócie wyglądało u mnie i po tysiąckroć mogę rzec, ze ten mój prywatny dżihad mnie się bardzo opłacił, bo żyję w tym świecie, ale z niego nie jestem.
                                                  • drzejms-buond Re: Środka/Makaronowo 20.07.11, 10:56
                                                    1. niby tak. Niby wszystko SWINTO PRAWDO!ale skąd wiesz,źe nie przemawia przez ciebie szatan? :-) 2. Święa B.Narodzenia zawszeć były dla mnie pięknym,ludycznym obyczajem które w niczym mnie nie ogranicza ani do niczego nie zmusza, może jedynie do refleksji nad marnością świata tego. 3.durszlakowa jarmułka to nic! Ja nie mogę wymazać z pamięci ROPIEJĄCEGO MAJSTRA ! Domagam się dokończenia historii medycznej bo w wyobraźni mej CHOREJ on nadal ropieje.. :-/
                                                  • brezly Re: Środka/Makaronowo 20.07.11, 11:36
                                                    Pani Modliszko, tak mniej wiecej sobie wyobrazalem (trudu paniowego niedoszacowujac), ale moje pytanie bylo nie calkiem o to.
                                                    Mnie szlo mniej o problem indywidualny, ale zbiorowy. Czy mianowicie tzw. Ludzkosc (w obledzie czy nie) pewnego dnia wyrosnie, czy tez nie jest to mozliwe. I mnie interesowal pani zawodowy niejako punkt widzenia. Jakby co: ja nie mam w tej kwestii opinii, dlatego jest to dla mnie tak zajmujace.

                                                    Drzejms, ja juz nie pamietam. Mialem wtedy 1/3 lat co teraz. Czyms tam mnie faszerowali i poszlo sobie. Dalej sie klocili czy antybio- czy immuno- pomoglo. A mnie wtedy przesladowalo slowo "gumno", okropnie mi sie podobalo i jak uslyszalem "immuno" to mi wyszlo "immunogumno", co sie stalo inspiracja do czegos tam dalej.
                                                  • drzejms-buond Re: Środka/Makaronowo 20.07.11, 16:38
                                                    chwała bogu! :-) "..juź chcialem swieczkę palić! A i ogarek nawet znalazłem (zawsze trzeba mieć wyjscie awaryjne,jako to ciele słynące z potulizmu) 2. Dla mnie, od 10r.ż. istnienie kleszczy było dowodem braku istnienia boga! Później nieco rozszerzylem obserwacyjne pretensjum, bo co to w ogóle za pomysł z piekła rodem żeby jeden źwierz zjadał drugiego? Zasada konkurencji w przyrodzie jest mi ogólnie obca czy to będzie gumno bakteryjne czy sejmowe. Stąd moje wieczne skazanie na immuno tak wirtualne jak realneetensjum, bo co to w ogóle za pomysł z piekła rodem żeby jeden źwierz zjadał drugiego? Zasada konkurencji w przyrodzie jest mi ogólnie obca czy to będzie gumno bakteryjne czy sejmowe. Stąd moje wieczne skazanie na immuno tak wirtualne jak realne
                                                  • modliszka61 Re: Środka/Makaronowo 23.07.11, 10:44
                                                    brezly napisał:
                                                    > Mnie szlo mniej o problem indywidualny, ale zbiorowy. Czy mianowicie tzw. Ludzk
                                                    > osc (w obledzie czy nie) pewnego dnia wyrosnie, czy tez nie jest to mozliwe. I
                                                    > mnie interesowal pani zawodowy niejako punkt widzenia.
                                                    A chodźmy i uporządkujmy to.Celowo dopytałam, czy Pana interesuje moje własne terminowanie ( zdobywanie doświadczenia w jakiejś specjalności , co jest żmudne , a nie wlanie do głowy wiedzy pożyczonej, będącej skutkiem czyichś przemyśleń) .
                                                    To, co tam ukazałam, świadczy jednoznacznie, że zjawisko zbiorowego wyrośnięcia z obłędu religii jest zupełnie niemożliwe, bo społeczeństwo wykorzystuje Boga jako globalnego podglądywacza, który widzi wszystko co robimy i odpowiednio to ocenia, i w wyniku tego każdy czuje, że ma zawsze nagrabione, a jak ma za mało, to żeby się uniżyć przed bliźnim, utrzymuje, że też ma nagrabione.I tak "oczy Boga" kontrolują i zniewalają jednostki, i ego sprytnie nadymają.Możemy poteoretyzować co by było, gdyby tak każdy w tłumie próbował poodrzucać te niepotrzebne przekonania, to poczułby się mocno na świeczniku i z całą pewnością nie oglądałby się za drzewem figowym w celu pozyskania listka do przykrycia wstydu, tylko ego włączyłoby syreny, że za bananowcem trza się rozglądać.
                                                    Tak więc do wyrośnięcia z tej obsesji należy się odosobnić, bo wtedy ego nie ma co robić i wtedy można świadomie wybrać swą prawdziwą naturę - samotniczośc ( nie mylić z poczuciem opuszczenia czy osamotnienia, bo one wynikają z ego)
                                                  • modliszka61 Re: Środka/Makaronowo 23.07.11, 10:55
                                                    Ale wie Pan co ? Pojawia się jednak światełko w tunelu, jeżeli wierzyć Pismom. Bo one przedstawiają ogół religii jako , tfu, taką starą k...., matkę nierządnic i nazywają ją Babilonem Wielkim, i ona rozsiadła się nad wieloma wodami, i dopuszczała się nierządu z królami ziemi , i była pijana krwią świętych. No ale ci królowie w końcu mają się na nią mocno wkurzyć, bo ona tak podjudza jednych przeciwko drugim i porozbierają ją ,i spalą ,i nekrofagię nawet będą praktykować.
                                                    I zdaje się, to powoli zaczyna postępować. Powoli i żmudnie, bo z kontaktów z prostytutkami ,to trudno tak od razu wyjść bez remontu fuzji i bynajmniej nie chodzi tu o połączenie dwóch przedsiębiorstw. O inną fuzję tu chodzi.
                                                  • modliszka61 Re: Środka/Makaronowo 23.07.11, 10:07
                                                    drzejms-buond napisał:

                                                    > 1. niby tak. Niby wszystko SWINTO PRAWDO!ale skąd wiesz,źe nie przemawia przez
                                                    > ciebie szatan? :-)
                                                    A jasne , że przemawia. Ale on ma psychozę rozszczepienną - sam siebie wygania ! :-]
                                                    2. Święa B.Narodzenia zawszeć były dla mnie pięknym,ludycz
                                                    > nym obyczajem które w niczym mnie nie ogranicza ani do niczego nie zmusza, może
                                                    > jedynie do refleksji nad marnością świata tego.
                                                    A wiesz, że u mnie jest dokładnie odwrotnie ? W ciągu tych kilku dni świątecznych zmuszam się do rozmyślania nad marnością świata tego, bo ZAWSZE do mnie zajedzie parę osób w celu odreagowania po integracji z rodziną przy stole świątecznym. Z resztą dni w roku jest tak, że nic mnie do nich nie zmusza. No , z jednym wielkim ograniczeniem związanym z wsiąściem do aeroplana i wmawianiem sobie, że to, co się potem w nim dzieje to czysta abstrakcja.
                                                  • brezly Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 24.07.11, 08:25
                                                    Aha, to tak to Pani widzi.
                                                    Wie Pani, mnie to dwie zjawiska w przyrodzie psychologicznej ostatnio zajmuja. Jedno, co to niedawno o tym pisali. Ze mianowicie Homo S. to lubi tak sprawy widziec:

                                                    -jak mi cos sie udalo - to to moja zasluga, zem inteligentne i pracowite stworzenie
                                                    -jak mi cos sie nie udalo - to to zbieg okolicznosci, a takoz dzialania innych
                                                    -jak komus cos sie udalo - to zbieg okolicznosci, spisek grupowy a nie zadna pracowitosc i talent
                                                    -jak komus cos sie nie udalo - to jego brak talentu, pracowitosci, charakteru i cnot wszelakich

                                                    Drugie, to rozmaitosc wielka mechanizmow psycho, co to po pierwsze maja nas we wlasnych oczach usprawiedliwic kiedy jakis krasnal w duszy meczy zesmy, jak mowia Niemcy, "gowna nabudowali". A takoz to cosmy zrobili, pozytywnie od alternatywnych niezrealizowanych mozliwosci wyroznic (autokonformizm).

                                                    I teraz, jezeli dobrze rozumiem, Pani stwierdza ze idea Obserwatora Karno-Orzekajacego to cos, co niejako jednostce pomaga dwa powyzsze mechanizmy w glowie smarowac, a dodatkowej mocy im dostarczac.

                                                    I to by bylo na tyle, na razie, bo mi to sie z jeszcze inszym problem wiaze, ale to moze potem.
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 25.07.11, 10:18
                                                    brezly napisał:
                                                    -jak mi cos sie udalo - to to moja zasluga, zem inteligentne i pracowite stworz
                                                    > enie
                                                    > -jak mi cos sie nie udalo - to to zbieg okolicznosci, a takoz dzialania innych
                                                    > -jak komus cos sie udalo - to zbieg okolicznosci, spisek grupowy a nie zadna pr
                                                    > acowitosc i talent
                                                    > -jak komus cos sie nie udalo - to jego brak talentu, pracowitosci, charakteru i
                                                    > cnot wszelakich
                                                    >
                                                    > Drugie, to rozmaitosc wielka mechanizmow psycho, co to po pierwsze maja nas we
                                                    > wlasnych oczach usprawiedliwic kiedy jakis krasnal w duszy meczy zesmy, jak mow
                                                    > ia Niemcy, "gowna nabudowali". A takoz to cosmy zrobili, pozytywnie od alternat
                                                    > ywnych niezrealizowanych mozliwosci wyroznic (autokonformizm).
                                                    A jak Pan uważa ? A skąd to wypływa ?
                                                    ps.makaronowa :zapoznał się Pan z tym ichnim oktalogiem zwanym ewangelią ?
                                                    Całkiem, całkiem mi się widzi, oprócz tej kablówki, offkors ;-]
                                                  • brezly Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 25.07.11, 10:43
                                                    modliszka61 napisała:


                                                    > A jak Pan uważa ? A skąd to wypływa ?

                                                    Nie wiem jeszcze. Jestem w trakcie wyrabiania sobie zdania na ten temat, dlatego Pania tak o to wypytuje.

                                                    Mnie w tym wzgledzie dosc trafia do przekonania komentarz Freemana do twierdzenia Ginsberga:
                                                    en.wikipedia.org/wiki/Ginsberg%27s_Theorem



                                                    > ps.makaronowa :zapoznał się Pan z tym ichnim oktalogiem zwanym ewangelią ?
                                                    > Całkiem, całkiem mi się widzi, oprócz tej kablówki, offkors ;-]

                                                    Nie, ale to chyba zrobie po wakacjach, bo mam przedurlopowe obnizenie zdolnosci do przyswajania sobie nowych koncepcji intelektualnych :-)
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 25.07.11, 10:58
                                                    brezly napisał:
                                                    Nie, ale to chyba zrobie po wakacjach, bo mam przedurlopowe obnizenie zdolnosci
                                                    > do przyswajania sobie nowych koncepcji intelektualnych :-)
                                                    Wie Pan co ? Zachowam się teraz al dente i linka puszczę do ewangelii. Minuta czytania, a na urlop wskazówki jak znalazł.:-}}
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 25.07.11, 10:59
                                                    Do pozostałej części kontynuowania wrócę trochę później. Troszkę se teraz popracuję.
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 25.07.11, 12:16
                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 25.07.11, 21:53
                                                    brezly napisał:
                                                    > Mnie w tym wzgledzie dosc trafia do przekonania komentarz Freemana do twierdzen
                                                    > ia Ginsberga:
                                                    A mnie się widzi, że to spojrzenie własne i cudze przedsięwzięcia, to ono z ego się bierze .Ego żyje z porównań, a z porównań z innymi mamy albo pychę, albo zgorzknienie. Ego jest agresywne. Na zgorzknienie się nie godzi, więc podejmuje wezwanie. Więc jeżeli trzyma się to ego pod własnym dachem i pasie je, to produktem finalnym jest frustracja i ból, bo jeśli się spotyka osobę , co ma silniejsze 'ja' , to zaraz ego :" On cię wyścignął ! To nie do zniesienia ! Rób coś, ofiaro !" I to napięcie , i wszelkie możliwe wysiłki, by prześcignąć rywala są nadludzkie, więc gdy ktoś nas prześcignie, doświadczamy wzburzenia, że musiał użyć jakiejś cwanej sztuczki, której my nie znamy.
                                                    Niech Pan se wyobrazi, że mieszka we własnej kawalerce , siedzi w tym czerwonym fotelu z gazetką, a ego, ten wariat dokoptowany przez Spółdzielnię Obywatelską - razem z Panem na mocy prawa przez zasiedzenie, ten wariat Panu śpiewa, że Nie wolnoć Tomku w swoim domku. I Pan mu z drogi uchodzi. Taka scenka filmowa mi do głowy przyszła. Pan obejrzy tylko pierwsze dwie minuty.
                                                    www.youtube.com/watch?v=lUaR8BmP4ic
                                                  • brezly Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 26.07.11, 09:30
                                                    Zgadzam sie z Pania. Ego dba o to bysmy dobre sampoczucie, zgodnie z zasada co ja Niemcy tak wyrazaja: "wszyscy mysla o sobie, tylko ja mysle o mnie".
                                                    Z tym ze ono ego ma przepiekne zdolnosci adaptacji, szczegolnie w dziedzinie zmiany diety. Jak nie bardzo sie czyms pozywi, to porzuca to i zaczyna sie zywic tym ze sie nie zywi tym czym sie nie moglo pozywic. Nie mam szans w wyscigu szczurow, to zaczynam sie scigac w niebraniu udzialu w wyscigu szczurow.
                                                    Szczegolnie ladny jest przypadek tzw. poswietliwosci, kiedy ego karmi sie brakiem samego siebie.

                                                    Ale wracajac do Opatrznosci Karno-Orzekajacej, to jest chyba jeden tylko ze scenariuszy dla ego, jak pani sadzi? Cywilizacja wyscigu szczurow to na przyklad w ogole OKa nie potrzebuje, tutaj drabinka do wspinania sie jest realna i namacalna.

                                                    Przy czym mnie sie wydaje, ze OKO jest niekoniecznie zwiazane z ego. Ego moze poslugiwac sie koncepcja OKa, ale ona moze nie miec z nim zwiazku, tak mi sie zdaje. Slowo klucz: pogodzenie sie.
                                                  • brezly Re: Slowo na niedziele V - propozycja 27.07.11, 10:33
                                                    A co pani powie na taką hipotezę że koncepcja OKA bierze się z przerażenia światem, któren okropnie ego przytłacza. I wtedy w krótkich abcugach wieje się od wolności i próbuje przyłączyć do Silniejszego?
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V - propozycja 27.07.11, 10:54
                                                    brezly napisał:
                                                    A co pani powie na taką hipotezę że koncepcja OKA bierze się z przerażenia świa
                                                    > tem, któren okropnie ego przytłacza. I wtedy w krótkich abcugach wieje się od w
                                                    > olności i próbuje przyłączyć do Silniejszego?
                                                    Wie Pan, większość ludzkosci po prostu nie dorasta i chce nadal mamusi i tatusia i potrzebuje takie "coś" co ich będzie chronić i zapewniać o swej wielkiej miłości , i każdorazowej możliwości powrotu na łono, oczywiście po wykazaniu gorzkiej skruchy za to co się nagrabiło.
                                                    Wie Pan, takie coś w rodzaju misia do przytulania co ma już wyprzałe futerko i oczki mu wiszą z guzików na poluzowanej nitce....taki miś jest mój własny i mogę ZAWSZE się do niego przytulic , a on mi nigdy nie powie : idźże dziecko już własną drogą, po co masz mnie targać za sobą całe życie ?
                                                    Mi kiedyś miś wpadł do nocnika z siuśkami, a i tak go potem przytulałam. Jakoś tym bardziej był wtedy mój, taki własny...:-(
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 27.07.11, 10:36
                                                    brezly napisał:
                                                    ono ego ma przepiekne zdolnosci adaptacji
                                                    Prawda ? :] Jak w greckiej tragedii.Nie na darmo personality pochodzi od grec. persona. Że nie widać było tbuźki aktorów ,ino ich dźwięk dochodził spod maski per sona - przez dźwięk. Ego kocha bal wenecki. :-]
                                                    > Ale wracajac do Opatrznosci Karno-Orzekajacej, to jest chyba jeden tylko ze sce
                                                    > nariuszy dla ego, jak pani sadzi?
                                                    A no jasne. Ale wie Pan, tak mi się wydaje, że to działanie uśmiercające prawdziwe jestestwo człowieka, jest bardzo subtelne i przez to zupełnie niezauważalne. bo ono, to ego, to ono buduje zabójcze oczekiwania.Że jak dziś, na okoliczność przyszłej nagrody im więcej cierpię, im więcej się wyrzekam, im więcej ponoszę ofiar na tym większą nagrodę zasłużę sobie jutro, ale to jutro jakoś nie nadchodzi a ja spędzam życie na "pośladków ścisku" i mam ułudę, ze tym większa będzie moja nagroda. Czyli z...chciwości to jakby idzie..
                                                    brrrrr
                                                  • brezly Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 27.07.11, 10:45
                                                    Teraz tylko problem czy to aby nie desperacja, ten "odłożony popyt ego".

                                                    Wie Pani, to nie jest zachowanie kogoś kto ma poczucie pełnego panowania nad światem, fizycznego i myślowego. A to jest najlepsza pożywka dla ego. To jest ekosystem wyścigu szczurów. A to ściskanie pośladków, to jest ekosystem siedzenia o głodzie w jaskini, co się kończy otworem na noc, z której może wyleźć coś co nas zeżre, ale co, dlaczego i akurat nas - to jest nie do pojęcia. Czyli akurat najgorsza dla ego sytuacja.

                                                    Gdyby było inaczej, przedstawiciele OKA latali by szukać posłuchu w Gmachach a nie po salach szpitalnych, nie uważa Pani?
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 28.07.11, 10:32
                                                    brezly napisał:

                                                    > Wie Pani, to nie jest zachowanie kogoś kto ma poczucie pełnego panowania nad św
                                                    > iatem, fizycznego i myślowego. A to jest najlepsza pożywka dla ego.
                                                    to jest ekosystem siedzenia
                                                    > o głodzie w jaskini, co się kończy otworem na noc, z której może wyleźć coś co
                                                    > nas zeżre, ale co, dlaczego i akurat nas - to jest nie do pojęcia. Czyli akurat
                                                    > najgorsza dla ego sytuacja.
                                                    No widzi Pan, są dwa rodzaje ego : to powszechne , prostackie i łatwo zauważalne, i ego wysublimowane, mocno udoskonalone, pachnące , "pod krawatem". W zależności od poziomu żywiciela - dyskretne i nie do zauważenia. Właśnie to drugie formują sobie ludzie, którzy kierują się w stronę religii. Nie mieli tyle siły, aby walczyć i stać się KIMŚ w świecie, bo konkurencja ich zjadła , ale ambicje zagarnięcia czegoś zbyt wiele, pozostały. To tacy idą w religię, bo tam można dużo łatwiej ściemnić. A na świecie żyją miliony naiwnych , których można pozwodzić. Tacy "prorocy" nabywają "wiedzy" z tych swoich świętych ksiąg i ego im się mocno krystalizuje. Dialogu z nimi się nie nawiąże, bo oni WIEDZĄ. Oni mogą ino tylko nauczać, ale ich nie nauczy Pan niczego. Oni maja poczucie, że są KIMŚ, bo znają PRAWDĘ i wyrabiają sobie taką "tolerancję" człowieka, który WIE , wobec tych, którzy żyją jako zwierzątka niby, i trzeba im tę prawdę zanieść, i wtedy ego się mocno puszy, bo przecież milionom ludzi życie ratuje (!!) od piekła, czy też od zagłady w Armagedonie. Pan se wyobraża, jaki to mjut dla ego ? Bo ono wie, że OKO wszystko widzi i nawet włosy mamy policzone...
                                                    A zauważył Pan , że chrześcijaństwo ma ofertę jedynie dla ludzi najuboższych ? I chciwość im wyrabia na to, czego im teraz brakuje, to po śmierci będą mieli w nadmiarze. I nawet takie symulacje wizualizacyjne np. z przeciskaniem bogatego przez ucho od igły robi.
                                                  • brezly Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 28.07.11, 12:25
                                                    Wie Pani, sila by o tym dyskutowac, a juz znik oglosilem.

                                                    Nastepujace uwagi tu mam:
                                                    -to co Pani pisze to jeden ze scenariuszy dojscia do OKA. Przez ego, tak sprytne jak pani opisuje.
                                                    Ja widze co najmniej jeden alternatywny. Taki mianowicie kiedy dziala bardziej instynkt samozachowawczy niz ego. Instynkt samozachowawczy co przerazony jest.
                                                    Inny scenariusz, pani poprzednio pisala o dorastaniu. Ot jest sobie ktos, kto wyglada na calkiem doroslego do swego zycia. Az tu nagle rzeczywistosc staje deba i go zrzuca. I do tej nowej sytuacji to on jest kompletnie niedorosly, bo nie mial sie jak jej nauczyc. No i jest OKO.

                                                    W ogole, ze tu zakwiece aforystycznie: nie ma ucieczki od ucieczki od wolnosci :-)

                                                    Ciekawe jest ustalenie zwiazku miedzy ego a instyntkem samozachowawczym, bo one sobie chyba tak calkiem obce nie sa, jak Pani uwaza?

                                                    Co do chrzescijanstwa, co ono ma miec oferte tylko dla ubogich, to ja mysle ze to bardziej skomplikowane jest i tu nie ma jednego chrzescijanstwa. Kalwin sie tu od prawoslawnego rozni jak mahometanin od taoisty. Inna sprawa ze jak Pani spojrzy na Biblie i jej mozliwe interpretacje, konkretnie - kto sie na te Ksiege i jej mysl powoluje, to Pani stwierdzi ze mozna sie na nia powolywac robiac wlasciwie wszystko.
                                                  • modliszka61 Re: Slowo na niedziele V/po makaronowej srodce 29.07.11, 14:40
                                                    dobra, szefie, to pogadamy jak Pan dopowróci.
    • buka007 czwartek 21.07.11, 16:44
      L. kupiła sobie dzisiaj taki magiczny pierścionek z kryształków, wiec oglądałyśmy i przymierzałyśmy i patrzyłyśmy pod światło, i mowię jej, żeby sobie coś pomyślała i okręciła wokół palca, to jej się spełni, a ona, że dopiero w domu okręci, bo teraz jeszcze jakąś głupotę pomyśli .. więc pomyśli w domu na spokojnie i dopiero wtedy będzie kręcić...
      • brezly Westchnienie piatkowe 22.07.11, 09:06
        L. prezentuje germański pragmatyzm?
        • drzejms-buond Re: Westchnienie piatkowe 22.07.11, 15:57
          bardzo to rozsądne co koleżanka Buka przytacza! Ile ja się butelek nagłaskałem! A jak w końcu trafiłem na Dżina to nie było siły źeby o cokolwiek prosić.
        • buka007 Re: Westchnienie piatkowe 22.07.11, 16:24
          Brezlu, gdzież pragmatyczny germanizm z magicznym pierscionkiem z kryształkow!!

          brezly napisał:
          > L. prezentuje germański pragmatyzm?
          • buka007 Re: Westchnienie piatkowe 22.07.11, 16:26
            piomtek natomiast nadciągnął wraz z deszczem i tak:
            - widziałas jakie mam fajne? :-)
            - aha, fajne, a co to jest?
            - nie wiem..
            :-)
          • brezly Re: Westchnienie piatkowe 22.07.11, 17:40
            Jak pragmatyzm to pragmatyzm. Gdyby mialo dzialac to trzeba przemyslec zyczenie, no co? Nie mozna dzialac irracjonalnie, nawet jak sie robi cos irracjonalnego.
            • brezly Poniedzialek (Montague) 25.07.11, 08:47
              Od wczoraj meczy mnie piekno tej historii:

              "Ta historia wydarzyła się w PRL-u, tuż przed stanem wojennym, gdy Jerzy Grotowski zaprosił do Wrocławia do projektu Teatr Źródeł grupę ludzi z Haiti, m.in. kapłanów wudu. Był wśród nich Amon Fremont, kapłan wudu z wioski Cazale, zamieszkanej przez potomków polskich legionistów. Zastanawiamy się, czy mógł chcieć pomóc Polakom, bo przecież pochodził z polskiej wioski, czy jako kapłan próbował odprawiać egzorcyzmy mające powstrzymać stan wojenny. Słyszeliśmy, że uważał Jaruzelskiego za opętanego haitańskim demonem zwanym Baronem Samedi."
              • modliszka61 Re: Poniedzialek (Montague) 25.07.11, 10:25
                Wie Pan, ci zagraniczni kapłani bardzo ciekawie nasz kraj widzieli za komuny. Przypomniało mi się, że niejaki lama N. , gdy po raz pierwszy przejechał przez polską granicę jeszcze przed stanem wojennym, zobaczył milicjantów i oni mu przypominali młodych poetów, bo mundury mieli trochę krzywo zapięte i mówili o różnych rzeczach , i spodobało mu się to, bo według niego było dobrym stylem.
                • brezly Re: Poniedzialek (Montague) 25.07.11, 10:44
                  I czyz zycie nie jest piekne, miedzy innymi dlatego ze tak fajnie gra na stereotypach co je mamy w mozgach? :-DDD
                  • modliszka61 Re: Poniedzialek (Montague) 25.07.11, 11:02
                    No właśnie !
                    Zamorscy kapłani widzieli u nas Potężną Duchowość, Poezję, a my , nie doceniając, cudze chwalili....
                    • brezly Vtorek 26.07.11, 09:22
                      Coraz lepiej, bo coraz blizej.

                      Pani M., pani mi przyblizy ten kawalek co Pani na blogu linkwoala, bo miejscowa Jutuba mnie nie wpuszcza i grozi prawami autorskimi.
                      • buka007 Re: Vtorek 26.07.11, 09:35
                        a ja chcialam sie podzielić takim newsem, że otóż chińskie media krytykuja zachodnią prasę,
                        .. (we wzwiązku z aferą Murdocha)
                      • drzejms-buond Re: Vtorek 26.07.11, 09:43
                        ftorek-słóf vorek! Bojadę abvovem i apropem. 1. Genesis/regenesis: na WP jest artykul o chińskiej podróbie sklepu apple. I tam redaktór raczył się wyrazić iź Chiny to" lew, niczym kura znosząca złote jaja". I tu przechodzę do apropa 2.zalinkowałbym ale telefonem nie podobna! Choć nic o prawach aut.nie piszo(?)
                        • brezly Re: Vtorek 26.07.11, 10:16
                          Brzmi pięknie, ten lew co jest kurą.
                          • brezly Re: Vtorek 26.07.11, 10:48
                            Mam, znalazlem, uzylem, podziekowalem w notce :-)
                            • brezly Sroda Centralna 27.07.11, 08:42
                              Tytul ksiazki przyuwazonej w pociagu: "Tristan i Izolda". !!
                              • drzejms-buond Re: Sroda Centralna 27.07.11, 14:20
                                pamiętaj żeby wysiąść na ZACHODNIEJ bo "..na Centralnej strach,jak łapią.."
                      • modliszka61 Re: Vtorek 27.07.11, 09:39
                        brezly napisał:
                        Pani M., pani mi przyblizy ten kawalek co Pani na blogu linkwoala, bo miejscowa
                        > Jutuba mnie nie wpuszcza i grozi prawami autorskimi.
                        To pewnie sprawka Waszego Barona Samedi. Podsunęłam ofertę takiej Szkoły Tańca, co długim ogonem pozycjonuje narody i zachęca do nauki tańca. Nagroda jest nie byle jaka - wycieczka na Księżyc. (!)
                        Fragment zaproszenia :
                        Ich kenne Schritte, die sehr nützen,
                        und werde euch vor Fehltritt schützen,
                        und wer nich tanzen will am Schluss,
                        weiß noch nicht das er Tanzen muss!
                        Wir bilden einen lieben Reigen,
                        ich werde Euch die Richtung zeigen,
                        nach Afrika kommt Santa Claus,
                        und vor Paris steht Mickey Maus.
                        • brezly Re: Vtorek 27.07.11, 10:31
                          Aha, to.

                          www.youtube.com/watch?v=4NAM3rIBG5k
                          Dziwne. Baron Samedi wybiórczy jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka