narysuj.mi.baranka
24.05.04, 12:11
... i pale jak komin. Czas niepalenia byl wspanialy. Dal mi wiele pozytywnych
przemyslen, ale mial ten minus, ze troche 'podmienil' mi osobowosc - stalam
sie wewnetrznie wyciszona, spokojna jak Budda. Kiedys mowilam, ze papierosy
sa elementem stylu zycia, sprzyjaja pewnej nerwowosci, ktora chyba mi
odpowiada. Nie wiem sama... W kazdym razie znow pale. A! Nie uwazam tego za
porazke. To chcialam powiedziec:)