Wypadek na STOLBUDZIE...

30.04.07, 18:26
ZNa ktos jakies szczeuły? podono w piątek lub w sobote spadl na kolesia
metalowy ceownik z wysokosci ponad 10 metrow... znajdowal sie pod
dachem,,lezal niezabezpieczony i do niego bylo przyczepione prowiziryczne
kolko z drutu zeby wciagac cos do gory... i spadm uderzając kolesia... mial
bym prokurator i inspekcja pracy...
    • gwiazdkaaa82 Re: Wypadek na STOLBUDZIE... 30.04.07, 21:43
      Kolesia to sobie znajdz wsrod znajomych....Jak chcesz wiedziec wiecej
      szczegółow to musisz zaczac pracowac jako prokurator!!!!hehe
    • gwiazdkaaa82 Re: Wypadek na STOLBUDZIE... 30.04.07, 21:44
      bossxxx A tak w ogole ciekawosc to pierwszy stopien do piekła.
    • abrakadabras Re: Wypadek na STOLBUDZIE... 01.05.07, 11:10
      Z tym "kolesiem", to prawda, dobrze Ci odpowiedziano; ach ta nowomowa,
      zaniżająca poziom wypowiedzi, aż mozna odnieść wrażenie, jakoby młodzieżowy
      lingwizm świadczył o miedołęstwie umysłowym. POZA TYM NIE PISZEMY (ANI MÓWIMY)
      "NA" STOLBUDZIE, LECZ "W" STOLBUDZIE. No, ale skoro nie miałeś właściwych
      wzorców językowych...
Pełna wersja