Dodaj do ulubionych

Mój kot i samochód

10.01.04, 18:54
Mój młody kot - kocur uwielbia wciskać się w niewiadomy mi sposób
w podwozie samochodu i leżeć na ciepłym silniku.Przeraża mnie myśl
że któregoś dnia śpiesząc się, zapomnę podnieść maskę i wywiozę go z domu
albo on uciekając zostanie posiekany paskiem lub rozjechany przez koła a co
jeszcze gorsze- upiecze się na silniku.Może zabrzmiałam smiesznie ale wcale
mi nie do śmiechu, okropnie się martwię i nie wiem co powinnam zrobić.Nie
pomaga wołanie, pukanie w maskę - on sobie tam i tak leży rozciągnięty jak
struna i szczęśliwy jak głupek mimo tego że w domu wolno mu wszystko i sypia
tam gdzie chce.Pomózcie mi! Jak mam go oduczyć tego niebezpiecznego procederu?
Obserwuj wątek
    • bm_ka Re: Mój kot i samochód 11.01.04, 14:51
      Nikt nie miał takiego problemu?Poradźcie mi cos!
      Pozdrawiam
      • weatherwax Re: Mój kot i samochód 12.01.04, 22:26
        Koty lubią miejsca ciepłe i osłonięte ze wszystkich stron. Ciepły silnik -
        idealny!
        Ja nie mam takiego problemu, bo moja kotka nie wychodzi, ale widzę na osiedlu
        często, jak koty wolno żyjące ida sobie poleżeć pod samochodem, który właśnie
        zaparkował. To jest niebezpieczne, fakt. Chyba po prostu MUSISZ zawsze być
        czujna i sprawdzć, czy kota TAM nie ma. Szczególnioe, że twój kocurek jumz się
        przyzwyczaił i polubil ten niebezpieczny proceder. Bo jeśli nie przeszkada mu
        zapch benzyny i smarów, to chyba nic go do silnika nie zrazi.
        Pilnuj koteczka i powodzenia1
    • jul-kot Re: Mój kot i samochód 13.01.04, 08:46
      Witaj!
      A co będzie, jeśli Twój kotek wlezie kiedyś do obcego samochodu? Widziałem już
      koty pocięte przez ruchome części silnika lub z wyrwanymi łapami. Tak często
      kończą koty bezdomne w zimie, szukając cieplejszego miejsca. Mam nadzieję, że
      ten Twój nie jest bezdomny. Najlepiej nie wypuszczaj go na dwór, zagrażają mu
      nie tylko samochody.
      Pozdrawiam, Juliusz.
      • bm_ka Re: Mój kot i samochód 13.01.04, 09:07
        Mój kot jest przeciwieństwem kota bezdomnego, to rozpieszczony do granic
        możliwości kotek domowy!Nie wiem skąd u niego upodobanie do leżenia na silniku
        bowiem z niechęcią go wypuszczam na zewnątrz i tylko ze względu na jego usilne
        i uporczywe miaaaaaaaaaaaau.Nie jest możliwe pozostawienie go wyłącznie w domu,
        jest wolnym stworzonkiem i kocha swobodę ale jest tuż przed kastracją i być może
        zmieni swoje upodobanie do przebywania na otwartej przestrzeni, ja sama mu
        tego nie ograniczę bo nie potrafię.Czy istnieją środki które odstraszają koty?
        Może spryskam miejsce na którym leży?
        Pozdrawiam
        • Gość: puciapucia Re: Mój kot i samochód IP: 193.220.82.* 14.01.04, 09:52
          Ja kiedys sypalam zmielony pieprz w miejsca skad chcialam odstraszyc kota, np
          na wycieraczke sasiadow (gdzie lubil zaakcentowac swoja obecnosc). Pomagalo.
          No ale jak pisze Juliusz sa jeszcze inne samochody. Lepiej nie wypuszczac
          teraz a po kastracji chyba sie zmieni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka