Dodaj do ulubionych

szczeniak - czy powinnam się martwić?

01.04.04, 15:37
Dzień dobry,
od kilku dni mam szczeniaka, 10-tygodniowego dobermana. Piesek jest bardzo
żywy, ruchliwy, mądry, szybko się uczy, ma apetyt... Niby wszystko jest o.k.,
niemniej są pewne objawy w jego zachowaniu, które mnie wysoko niepokoją,
zważywszy za fakt, że to doberman...
- gryzie i drapie bez opamiętania
- rzuca się do twarzy
- na 5 sekund nie można go zostawić samego w pokoju, bo wyje jak oszalały
- nie znosi żadnego sprzeciwu
- ostatnio, gdy spał, pocałowałam go w nosek, przez sen zawarczał, i zaraz
potem chiał mnie ugryźć, na szczęście w samą porę odsunęłam się
- śpi w łóżku, a właściwie - nie śpi prawie wcale, cały czas wyrywa mi włosy,
gryzie i drapie
- robi siku gdzie popadnie, gazety rozrywa na strzępy

W przypływie szału nie wytrzymuję i dostaje ode mnie po pupie jakimś
przedmiotem, ale lekko. Żadne słowne argumenty do niego nie trafiają, chociaż
wie, co to znaczy "nie wolno", jest po prostu złośliwy. Pomaga mój krzyk,
wtedy ze strachu ucieka.

Czy mój piesek jest niezrównoważony i ma wyraźne zadatki na "bestię", ktora
kiedyś mogłaby mnie pogryźć?
Bardzo Was prosze o rady, co powinnam zrobić.

Pozdrawiam,
NJ
Obserwuj wątek
    • Gość: monikaM Re: szczeniak - czy powinnam się martwić? IP: 212.180.154.* 01.04.04, 15:46
      Twój piesek jest przekonany że jest szefem w twoim domu i cię karze za
      twoje "złe zachowanie". Masz problem, ale jest na to lekarstwo, zaraz ci inni
      forumowicze dopiszą inne rady ale ja jak zwykle proponuję przeczytanie troszkę
      o prawach rządzących pieskami tj. "Okiem psa", "Zapomniany język psów", czy
      wogóle cokolwiek na temat wychowania psa.
    • Gość: Lena Re: szczeniak - czy powinnam się martwić? IP: 212.180.154.* 01.04.04, 15:59
      O kurcze, ten twój zwierzak to naprawdę nie jest zbyt grzeczny.Nigdy nie miałam
      z moim psiakiem takich problemów.To znaczy niszczył wszystko, gryzł wszystko,
      przeprowadzał remonty generalne mieszkania kilkakrotnie, sikał wszędzie, robił
      kupy wszędzie, ale nigdy nikogo nie ugryzł (nawet nie próbował) i nigdy na nas
      nie warczał.
      Z tego co wiem, to dobermany są trochę "trudnymi charakterkami", ale myślę, że
      każdego psiaka można wychować na swój sposób, chociaż czasami kosztuje to
      mnóstwo czasu, poświęcenia itd.Ale zawsze warto.
      Radzę poczytać jakiejś porządnej literatury, gdzie napewno są brane pod uwagę
      takie przypadki.Tam napewno znajdą się jakieś użyteczne rady.
      A tak poza tym to nie pozwólcie by pies miał nad wami przewagę, tzn karćcie go
      za każdą próbę targania włosów, warczenia czy gryzienia.
    • Gość: lw Re: szczeniak - czy powinnam się martwić? IP: *.crowley.pl 01.04.04, 17:35
      No niestety,pozwoliliście się zdominować.Nie wiem czy dasz sobie sama
      radę-najlepiej jak najszybciej znaleźć dobrego fachowca od układania zwierząt od
      małego-kogoś kto prowadzi poza szkoleniem starszych psów też psie przedszkole.
      Jeśli chodzi o bicie i krzyczenie to nie jest to metoda dobra,bo zwykle nie ma
      cech konsekwentnego postępowania.Na początek chyba najlepiej nauczyć go
      zostawania samemu-opisane jest to we wszystkich książkach o wychowaniu psiaków
      -trzeba to jakoś przetrwać-wycie,szczekanie i próby niszczenia-najlepiej zamknąć
      psa w pomieszczeniu gdzie nie będzie miał co niszczyć-oczywiście nie w
      ciemnym,żeby dodatkowo się nie bał,zalecane dać mu coś do zainteresowania-
      jedzonko lub zabawki-i nie poddać się-poczekać aż się uspokoi,dopiero wtedy
      spokojnie otworzyć i w żadnym wypadku nie głaskać go,przez chwilę zignorować,nie
      witać jakby wrócił z wygnania,tylko potraktować to jak normalny zwyczaj.Po
      pokonaniu tego będzie można zacząć zamiast agresją i biciem-jego złe zachowanie
      korygować przerywaniem złej zabawy polegającej na rzucaniu się na
      twarz,odchodząc po prostu.Należy też już zacząc podstawy ogólnie rozumianej
      tresury=wychowania-nauczyć podstawowych poleceń-siad,leżeć,nie wolno,stój-na
      początek psa który ma większą chęc do dominacji(albo jest po prostu mądry i
      wykorzystuje sytuację,że domownicy pokazują mu,że uznają go za przywódcę)warto
      zmuszać do wykonania polecenia siad i wytrzymania w tej pozycji i dopiero wtedy
      podać mu miskę,dobrze przyzwyczaić psa do tego,że wkłada się rękę do
      miski(najlepiej mówic wtedy przyjemnym głosem coś w stylu masz jedzonko
      ,dobre,pokaż,dać mu trochę z ręki do zjedzenia)powinien pozwolić ją zabrać(nie
      robić tego za każdym razem bo tu nie chodzi o dręczenie zwierzaka tylko o
      pokazanie mu,że my mamy władzę i że jak zabierzemy miskę to za chwilę ją
      dostanie z powrotem)-jak reaguje warczeniem i próbuje ugryźć-zabrać michę i
      odejść z nią,można spróbowac dać trochę z ręki i powtórzyć za chwilę to samo aż
      zareaguje prawidłowo.Z sikaniem to zajmuje to trochę czasu-a zwykle psiaki wolą
      załatwiać się na dworze,bo zapachy innych psów i nie wsiąka w łapy tylko w ziemię.
      Do zabawy musi mieć teraz dużo zabawek(3-8 mieś-wymiana zębów) -różne
      piłeczki,są specjalne sznurki-trzeba się tym z nim bawić,żeby wzmacniać więź,ale
      jak gryzie po rękach zamiast zabawki-to "nie wolno"lub wyegzekwować zastępczo
      np.siad-aby przerwać to zachowanie i jeśli nie uspokoi się to przerywamy zabawę
      i odchodzimy-po kilku razach powinien zajarzyć,a jak się uspokoi-to pogłaskać,
      dać w nagrodę jakiś smakołyk.Gazetki też mogą być elementem zabawy,taki mały
      zwierzak to jak dziecko-odkrywca-poznaje świat smakiem,węchem,dotykiem.Tak to
      już jest-jedne maluchy są od małego rozważne i nic nie niszczą tylko wpatrzone
      we właściciela,a inne to takie trochę mniej poważne i coś tam zniszczą-
      niechcący-widać,że robią to nie zwracając na nic dookoła uwagi,zwykle wtedy gdy
      troszkę się nudzą lub w amoku zabawy-łapia zabawki i wszystko co po drodze.
      To co opisałaś wcale nie świadczy,że pies musi być agresywny-po prostu nie
      wyznaczono mu granic postępowania(suka i inne osobniki w stadzie karcą jak za
      bardzo rozrabiają- warknięciem lub mocnym uchwyceniam za skórę na karku lub
      przyciśnięciem do ziemi i zachowaniem pokazują też nowemu członkowi stada jego
      miejsce w chierarchii).Ludzie też nie lubią jak się ich budzi,ale psiak jednak
      powinien być oswojony i z tym-proponuję go rozbudzić(ale musi rozbudzić się
      całkiem,bo maluchy jak już śpią to mają głęboki sen i reakcja może wynikać
      stąd,że po prostu nie wie jeszcze co się dzieje)głaskaniem,odsunąć się i skusić
      smakołykiem z ręki-powinien skojarzyć sobie budzenie z tą nagrodą i nie będzie
      już reagował agresją,a raczej cieszył,że coś może dostanie.Co do gryzienia po
      twarzy-to odruchowe(przecież psy gryzą się właśnie po głowie,łapią za łapki),ale
      w stosunku do ludzi ten odruch jest niepożądany,więc trzeba go zabronić a jeśli
      nie przestaje-tu już powinnaś odpowiedzieć sama-odejść i zakończyć złą zabawę.
      Musisz go poobserwować też jak zachowuje się w stosunku do innych psów-czy
      próbuje dominować i jak np.starszy pies go skarci-to odchodzi czy rzuca się z
      większym zapałem.Jak ma się doświadczenie,to można też u opornych na przerywanie
      złego zachowania ignorowaniem i nagradzanie dobrego smakołykiem-stosować
      siłę-ale właśnie przez pewny chwyt na karku,tak aby pies nie mógł się odgryźć i
      pozostaje mu tylko poddać się i uspokoić,lub jeszcze przyciśnięcie do ziemi-ale
      tu trzeba mieć naprawdę doświadczenie-bo za mało zdecydowane lub w niewłaściwej
      sytuacji i za często zastosowane mogą spowodować chęć do walki u psa no i zaraz
      jak zwierzak się da zdominować to przechodzi się do metod bezsiłowych-komenda
      głosowa + nagroda za poprawne zareagowanie.Jeśli nie masz małych dzieci,które
      same będąc małymi rozrabiakami niestety nieświadomie pobudzają jeszcze chęć do
      takich ostrzejszych zabaw lub często budzą szczeniaka <zupełnie niedelikatnie>,
      to powinno się udać go ułożyć na zrównoważonego psa.Powodzenia.
      Acha-jeśli to samiec,a chcesz mieć psa do towarzystwa a nie psa
      "testosteronowego" władcy terytorium to zastanów się nad kastracją ok.8-9
      miesiąca(no chyba,że zauważysz wcześniej agresję do innych samców,z którymi
      wcześniej się bawił,albo uciekanie nie za psami w ogóle-bo to normalne-chęć
      zabawy-ale właśnie wąchając za suczkami)będzie Ci z nim wtedy przyjemniej
      wychodzić na spacery(ucieczki za suczkami i rzucanie na przechodzące samce to
      niestety bardzo częste narzekania właścicieli psów, którzy wolą narzekać niż
      wykastrować,albo za późno się zdecydowali-później wykonana kastracja nie odwróci
      już w 100% zmian w zachowaniu,których nauczył się pies po początkowo
      nieświadomych działaniach pod wpływem dojrzenia jąder i działania testosteronu).
      A tak już na koniec-znajomy wrócił właśnie z Niemiec,gdzie był ze swoim psem
      kilka tygodni-i tam prawie wszystkie psy były wykastrowane i przez to w zasadzie
      nie spotkał agresywnych psów na spacerze-a u nas to większoaść właścicieli (w
      tym i On) kombinuje jak by tu przemknąć obok sąsiada z psem-żeby się znów nie
      pogryzły.
      Tylko ci co wykastrowali są może trochę poszkodowani-bo ich spokojne psy nie
      mogą sobie pobiegać(ogólne opinie o tym,że psy są agresywne i związane z tym
      przepisy)no i czasem stają się ofiarami nie dopilnowanych agresywnych samców
      albo gdy podchodzą nieświadome do takiego psa,bo dla nich istnieje zabawa a nie
      walka.
      • norma.jean LW! 03.04.04, 15:24
        Tobie należą sie osobne, szczególne podziękowania z mojej strony...że też
        chciało Ci się tak dużo pisać :-) Bardzo, bardzo gorąco Ci dziękuję, a Twoje
        rady wcielam w zycie, nie baz natychmiastowych efektów, musze się
        pochwalić...ale to tylko i wyłącznie Twoja zasługa.
        Pozdrawiam bardzo ciepło,
        NJ
        • Gość: lw Re: LW! IP: *.crowley.pl 04.04.04, 12:17
          Bardzo proszę i życzę żeby Twój psiak wyrósł na mądrego i kochanego przyjaciela
    • norma.jean Dziękuję! 02.04.04, 12:21
      Naprawdę, bardzo dziękuję za porady!

      Pozdrawiam serdecznie,
      NJ
    • fasolka_70 Re: szczeniak - czy powinnam się martwić? 02.04.04, 17:28
      Ty się tego swojego pieska, mam nadzieję nie boisz????
      Bo troszkę to tak wygląda jakby to on myslał, że u Was rządzi a w każdym razie,
      że Ty jesteś w hierarchii niżej niż on :-(
      Baaardzo dobre są rady powyżej. Miałam różne pieski i chwyt, ja go
      nazywałam 'nelsonem', z przyciśnięciem do ziemi i czekaniem aż się uspokoi
      działa na 100%.
      Mogę polecić znakomitą książkę "Szczenię doskonałe" Gwen Bailey i jeszcze "Co
      myśli mój pies" tej samej autorki. Są bardzo przystępnie napisane dla
      początkujacego hodowcy i właściciela.
      Powodzenia :-)
      Powodzenia i duzo radości z obcowania z wychowanym maluchem :-)
      • norma.jean Re: szczeniak - czy powinnam się martwić? 03.04.04, 15:29
        Muszę przyznać, ze były momenty, kiedy tego agresywnego psiaka zaczynałam się
        bać, jednak teraz już tak nie jest. Czekam, aż zmądrzeje, ćwicze się w
        cierpliwości, w sumie jest o.k.
        Dziękuję!
        NJ
    • soczewica pamiętaj o jednym 03.04.04, 18:28
      czy łagodny czy nie, nie całuj psa w nos kiedy śpi (:-D)
      może ci go odgryźć a przynajmniej nadgryźć. odruchowo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka