norma.jean
01.04.04, 15:37
Dzień dobry,
od kilku dni mam szczeniaka, 10-tygodniowego dobermana. Piesek jest bardzo
żywy, ruchliwy, mądry, szybko się uczy, ma apetyt... Niby wszystko jest o.k.,
niemniej są pewne objawy w jego zachowaniu, które mnie wysoko niepokoją,
zważywszy za fakt, że to doberman...
- gryzie i drapie bez opamiętania
- rzuca się do twarzy
- na 5 sekund nie można go zostawić samego w pokoju, bo wyje jak oszalały
- nie znosi żadnego sprzeciwu
- ostatnio, gdy spał, pocałowałam go w nosek, przez sen zawarczał, i zaraz
potem chiał mnie ugryźć, na szczęście w samą porę odsunęłam się
- śpi w łóżku, a właściwie - nie śpi prawie wcale, cały czas wyrywa mi włosy,
gryzie i drapie
- robi siku gdzie popadnie, gazety rozrywa na strzępy
W przypływie szału nie wytrzymuję i dostaje ode mnie po pupie jakimś
przedmiotem, ale lekko. Żadne słowne argumenty do niego nie trafiają, chociaż
wie, co to znaczy "nie wolno", jest po prostu złośliwy. Pomaga mój krzyk,
wtedy ze strachu ucieka.
Czy mój piesek jest niezrównoważony i ma wyraźne zadatki na "bestię", ktora
kiedyś mogłaby mnie pogryźć?
Bardzo Was prosze o rady, co powinnam zrobić.
Pozdrawiam,
NJ