comma
18.04.04, 01:05
Bardzo proszę o poradę w sprawie przepukliny mojej suki. Problem wyszedł na
jaw po sterylizacji, gdy zgolono sierść z brzuszka. Pani doktor, która robiła
operację, tłumaczyła, że niczego nie zauważyła, gdyż zwierzę było
rozluźnione, i gdy leżało na grzbiecie, nic nie było widać. Obecnie
powiedziała, że przepuklina ta jest mała, nie stanowi zagrożenia i mam się
nie przejmować. Jednak się przejmuję. Uwypuklenie jest niebolesne, przy
masowaniu znika. Jest wielkości mniej więcej ziarna groszku. Pytanie to
wrzuciłam też na forum Weterynaria. Później znalazłam tam informację, że
nieduża przepuklina może samoistnie się zamknąć. Czy to możliwe w przypadku
rocznego zwierzęcia. Czy moja malutka będzie musiała mieć drugą operację? A
może jest jakiś nieinwazyjny sposób, by jej pomóc??? Czy powinnam na coś
uważać? Suczka jest w dobrej kondycji, szczupła i radosna. Bardzo cierpliwa i
grzeczna.