Dodaj do ulubionych

Pies na plaży

IP: *.uz.zgora.pl 20.05.04, 14:42
Mój pies bardzo lubi wodę. Jest strasznie duży, a jak biega po plaży, to
chlapie z sierści "po wsiem", wbiega na kocyki, tratuje i błoci ręczniki,
podbiega do dzieci, które często się boją, bierze w zęby różne leżące na
plaży przedmioty i zabawki, no i w ogóle, nie da się z nim iść na plażę,
gdzie są obcy ludzie. Ponieważ latem bardzo cierpi od gorąca i MUSI się
pomoczyć, bierzemy go tylko na dzikie plaże. Idziemy wzdłuż brzegu i wszędzie
ktoś już jest, więc idziemy jeszcze dalej, aż w końcu znajdujemy jakieś mało
atrakcyjne dla ludzi miejsce i tam się rozkładamy i puszczamy psa. Mija jakiś
czas i nadchodzi rodzinka. WIDZĄ, że tu jest biegający luzem wielki, mokry
pies, ale nie, nie idą dalej, tylko się też rozkładają, po czym zaczynają
robić pretensje: niech państwo pilnują psa, bo chlapie - biega - błoci -
zabiera - przewraca dziecko - liże po twarzy - brudzi kocyk - psuje babki z
piasku - no i w ogóle, taki wielki pies ma być w kagańcu i na smyczy. Nie po
to tłukliśmy się kilometrami w odludne miejsce, żeby psa na plaży trzymać w
kagańcu i uwiązanego do drzewa. No ale, co właściwie robić w takich wypadkach
(poza położeniem uszu po sobie, pozbieraniem manatków i wyruszeniem w dalszą
drogę w poszukiwaniu jakiegoś jeszcze nie zajętego skrawka dostępu do wody)?
Zaznaczam przy tym, że pies nie jest w najmniejszym stopniu agresywny, tylko
wręcz nachalnie przyjazny dla wszystkich...
Obserwuj wątek
    • kamcia_79 Re: Pies na plaży 20.05.04, 14:50
      Znam ten ból.
      Nad morzem szukam odosobnionego miejsca, ale po jakims czasei zaczyna sie tam
      zaciesniac. Staram sie rozkładac swoje manele na maksymalnie duzej przestrzeni,
      że jak najwiecej jej dla mnie zostało. Na szczęscie moj pies nie zaczepia
      obcych, rzucam mu kije albo kamienie i ma zajęcie. Jak widze ze ktos podchodzi
      to tym bardziej zaczynam zabawe z psem, zeby go zauwazyli i licze ze przejda
      dalej.
      • dc22 Re: Pies na plaży 20.05.04, 15:20
        ja tez znalazlam wyjscie - nieco inne.
        nie znosze upalow. i tlumow. w zwiazu z tym nad morze jade zdecydowanie nie w
        sezonowym czasie. wtedy na plazy czesto mozna spotkac psiarzy wlasnie a nie
        opisane rodzinki :)
        choc przyznam ze do tej pory (dwa razy) czesciej ludziska zatrzymywali sie na
        widok prychajacego labradora z usmiechem patrzac na wodne harce niz mieli
        jakies pretensje

        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka