Dodaj do ulubionych

Piesek przesłany pocztą??!!!

IP: *.icpnet.pl 22.07.04, 07:10
Jestem zbulwersowana.Czytaliście zapewne na stronie Wyborczej artukuł o
kobiecie,która pieska odesłala hodowcy w paczce?Ponoć piesek miał skazę na
uszku i nie będzie mógł być pokazywany na wystawach!Co za ludzka głupota!!
Obserwuj wątek
    • Gość: dziad kalwaryjski Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 08:16
      Hmm, chyba zgrubienie na ogonku, wszystko jedno. Niby rozumiem, dlaczego
      hodowcy dbają o czystość i doskonalenie ras, ale z drugiej strony im bardziej
      śrubują standardy, tym więcej pojawia się takich "odrzutów". Brrr, mam okropne
      skojarzenia historyczne, a Wy?
      No i wielkie brawa dla pracowników Poczty Polskiej, którzy tę paczkę przyjęli,
      ostemplowali i przewieźli przez pół Polski. Oby ich kac suszył przez resztę
      życia!
      • mysiam1 Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 22.07.04, 12:53
        Gość portalu: dziad kalwaryjski napisał(a):
        > No i wielkie brawa dla pracowników Poczty Polskiej, którzy tę paczkę
        przyjęli,
        > ostemplowali i przewieźli przez pół Polski. Oby ich kac suszył przez resztę
        > życia!

        A skąd mieli według Ciebie wiedzieć, że w kartonie znajduje się pies? Jakiś
        czas temu pytałam na infolinii Pocztexu, w jaki sposób można za ich
        pośrednictwem przewieźć zwierzaka i nie bylo mowy o pakowaniu go do kartonu.
        Powiedziano mi, że kurier uważa na taką "przesyłkę" i nie obchodzi się z nią
        jak z całą resztą pakunków, ale oczywiscie zwierzę musi być w transporterze,
        mieć co pić i co jeść. A jeśli ta pani chciała zaoszczędzić i potraktowała psa
        jak worek ziemniaków, to źle świadczy o niej, a nie o pracownikach poczty.
        • Gość: lll Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.samopomoc.com.pl / 213.76.128.* 22.07.04, 14:47
          wiedzieli, bo nawet trochę otworzyli katon i mówili póżniej że słyszeli
          skomlenia i zrobiło im się szkoda tego pieska
          • Gość: Monika Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 15:37
            Tak, ale zapewne dopiero na jakimś etapie jego podróży, a nie na samym
            początku.
        • Gość: kicia Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 23.07.04, 01:49
          > A skąd mieli według Ciebie wiedzieć, że w kartonie znajduje się pies? Jakiś
          > czas temu pytałam na infolinii Pocztexu, w jaki sposób można za ich
          > pośrednictwem przewieźć zwierzaka i nie bylo mowy o pakowaniu go do kartonu.

          Wiesz co? Szczeniak mial zakneblowany pysk, zwiazane lapy i jeszcze na dragach.
          Ty kpisz czy o droge pytasz. Pokazywali w tv karton-mial dziury i napis ze pies
          jest w paczce.Nawet bez tego szybko mozna sie zorientowac ze ZYWE zwierze jest
          w paczce.
          Ciekawe kto PP wydal pozwolenie na transport zwierzat-trzeba byc debilem aby
          korzystac z takich uslug gdzie zwierzeta miedzy normalnymi paczkami sa
          przewozone.
          A jak poczytasz instrukcje co powinno byc w takiej klatce to widac,ze to debile
          przygotowywali.I jak debil przygotowywal to i przewiozl tak psa,ze do piachu.
          Gabka namoczona woda-w klace dla szczeniaka? tak? To tez moze dojechac trup jak
          szczeniak ta gabke poprostu zje!
          A temu co wysla szczeniaka to najwyzszy wyrok do odsiedzienia sie nalezy!! Dwa
          lata wiezienai, w tym miesiac siedzenia w kartonie,z dziurami.


          • mysiam1 Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 23.07.04, 10:53
            Gość portalu: kicia napisał(a):

            > > A skąd mieli według Ciebie wiedzieć, że w kartonie znajduje się pies? Jak
            > iś
            > > czas temu pytałam na infolinii Pocztexu, w jaki sposób można za ich
            > > pośrednictwem przewieźć zwierzaka i nie bylo mowy o pakowaniu go do karto
            > nu.
            >
            > Wiesz co? Szczeniak mial zakneblowany pysk, zwiazane lapy i jeszcze na
            dragach.
            >
            > Ty kpisz czy o droge pytasz. Pokazywali w tv karton-mial dziury i napis ze
            pies
            >
            > jest w paczce.Nawet bez tego szybko mozna sie zorientowac ze ZYWE zwierze
            jest
            > w paczce.
            > Ciekawe kto PP wydal pozwolenie na transport zwierzat-trzeba byc debilem aby
            > korzystac z takich uslug gdzie zwierzeta miedzy normalnymi paczkami sa
            > przewozone.
            > A jak poczytasz instrukcje co powinno byc w takiej klatce to widac,ze to
            debile
            >
            > przygotowywali.I jak debil przygotowywal to i przewiozl tak psa,ze do piachu.
            > Gabka namoczona woda-w klace dla szczeniaka? tak? To tez moze dojechac trup
            jak
            >
            > szczeniak ta gabke poprostu zje!
            > A temu co wysla szczeniaka to najwyzszy wyrok do odsiedzienia sie nalezy!!
            Dwa
            > lata wiezienai, w tym miesiac siedzenia w kartonie,z dziurami.
            >
            >

            Przede wszystkim nie pisz w ten sposób do mnie, dobrze? Poza tym nie oglądam
            tv, więc nie widziałam, a dziś przeczytałam, że paczkę nosił listonosz - raczej
            więc nie szła przez kuriera, tylko normalnym trybem nadawania poczty. W
            regulaminie Pocztexu jest napisane, że przewożą zwierzęta, ale jasne jest, że
            jeśli ktoś woli zapłacić 30 zł zamiast 100 to zwierzak będzie jechał przez 2
            dni. Czy mozna było usłyszeć psa tego nie wiem, ale widząc ospałość szczeniaków
            na wystawach mogę przypuszczać, że dostają najróżniejsze środki, żeby były
            cicho.
            Dość często korzystam z usług kuriera i nie widziałam, żeby paczki były tam
            rzucane jak worek ziemniaków czy składowane jedna na drugiej bez ładu i składu,
            zwłaszcza, że nie jadą w wagonie kolejowym, a samochodem dostawczym. Jednak za
            to trzeba zapłacić, a tego się widocznie właścicielce psa nie chciało robić :-(
            • mysiam1 Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 23.07.04, 11:13
              Właśnie doczytałam - piesek nadany jednego dnia po południu ( z tego co
              pamiętam do 17-tej), odebrany drugiego dnia ok. 11. Gdyby właścicielka
              zechciała wydać trochę wiecej pieniędzy, to nadałaby go jednego dnia rano (do
              9:30), a do 17-18 byłby na miejscu. 9 godzin to nie 18 i szczeniak musiałby być
              w naprawdę złym stanie już w momencie nadania, żeby tego nie przeżyć.
              • Gość: westie Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.petrus.com.pl 23.07.04, 13:00
                jakie gdyby 'wlascicielka zechciala wydac troche wiecej pieniedzy",od kiedy to
                sie zwierzeta wysyla poczta, obojetnie czy kurierem czy normalnie?!Trzeba
                ruszyc, przepraszam za wyrazenie, dupe i go samemu przetransportowac.Przeciaz
                takie stworzonko musi pic-jeszcze w dodatku w takim upale jaki byl
                ostatnio,jesc no i nie wspomne ,ze taki szczeniak strasznie czesto
                siusia.Przypuszczam,ze w takich warunkach nawet tych 9 godzin by nie przezyl!
                Jak mozna w ogole pomyslec o wysylaniu w ten sposob jakiegokolwiek zwierzaka a
                tym bardziej szczeniaka.To tak jakby wyslac niemowlaka!!!!

                A osobe ktora przyjela ta paczte powinni zwolnic,trzeba miec wode zamiast mozgu
                zeby cos takiego zrobic!!!Tym co przewozili pozniej ta paczke tez nie przyszlo
                do glowy zeby zawiadomic policje,albo chociaz weterynarza,ze cos takiego w
                ogole sie dzieje.Pewnie ,zeby mu podac troche wody to tez pewnie nie wpadli!Mam
                nadzieje,ze ten pies bedzie im sie snil do konca zycia po nocach!
                Czy ludzie w tym kraju to juz nie maja w ogole serca i nie mysla!?
                • Gość: Jarek Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 24.07.04, 13:03
                  Gość portalu: westie napisał(a):

                  > od kiedy to sie zwierzeta wysyla poczta, obojetnie czy kurierem czy
                  > normalnie?!

                  Od 1558 roku, jeśli chodzi o polską Pocztę.

                  > Jak mozna w ogole pomyslec o wysylaniu w ten sposob jakiegokolwiek zwierzaka
                  > a tym bardziej szczeniaka.

                  Widzę, że mało jeszcze wiesz o życiu.

                  > A osobe ktora przyjela ta paczte powinni zwolnic,trzeba miec wode zamiast
                  > mozgu zeby cos takiego zrobic!!!

                  Nie wiem czy wiesz, ale każdy mózg składa się z wody właśnie. Nikogo nie nalezy
                  zwalniać: przesyłka została przyjęta, przewieziona i doręczona prawidłowo.
                  Rocznie Poczta Polska przewozi profesjonalnie dużą liczbę przesyłek
                  zawierajacych żywe zwierzęta i rośliny zarówno w obrocie krajowym jak i
                  zagranicznym. Zawartość tych przesyłek w większości wypadków dochodzi do
                  adresatów w stanie nienaruszonym. W tym wypadku też tak było. Gdyby adresat i
                  nadawca wykonali co do nich należy - zwierzę by żyło.
    • Gość: "Psiara" Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.pke.pl 22.07.04, 08:54
      A ja bym kobietę, która nadała przesyłkę , wsadziła do metalowej klatki, bez
      picia i jakiegokolwiek nakrycia, i woziła 2 dni na odkrytej ciężarówce po całej
      Polsce.
      • narysuj.mi.baranka Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 22.07.04, 11:02
        Gość portalu: "Psiara" napisał(a):

        > A ja bym kobietę, która nadała przesyłkę, wsadziła do metalowej klatki, bez
        > picia i jakiegokolwiek nakrycia, i woziła 2 dni na odkrytej ciężarówce po
        całej Polsce.

        A ja bym ja wsadzila do blaszanego vanu bez wentylacji. Ze tez cos takiego sie
        urodzilo. Niestety, mysle, ze zjawisko rasowosci psow generuje wiele tak
        próżnych i nieludzkich zachowań.
    • dr.krisk Niebywałe! 22.07.04, 10:05
      Co rusz moi współrodacy zaskakują mnie przykłądami wyjątkowego zdziczenia. A to
      kogoś zabiją w pociągu - dla przyjemności, a to zamęczą psa...
      Ciekawe, czy ta krowa (przepaszam wszystkie prawdziwe Mućki) poniesie
      konsekwencje karne. Czy skończy się na stuzłotowej grzywnie?
      Jestem jak najgorszych przeczuć. Chociaż fajnie byłoby, jakby baba musiała
      pokiblować parę miesięcy pod celą. Ale to tylko marzenie....
      KrisK
      P.S. Zaraz przypomniał mi się mój ukochany bokser, kupiony jako chory,
      zarobaczony szczeniaczek-szkielecik. Wielkim wysiłkiem udało się go uratować,
      pamiętam moją radośc gdy wreszcie zaczął jeść i rosnąć!
      A ta k..wa wpakowała psa do paczki...
      • Gość: a Re: Niebywałe! IP: *.inds.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 19:54
        mój szwagier też kupił pieska z amiarem wystawy, pieniążki etc. okazało się że
        piesek ma chore łapki , biodra i na wystawy sie nie nadaje. i co ??/ po prostu
        nie chodzą z nim na wystawy. jest uwielbiany przez wszystkich i nikt go nie
        musiał paczką do gdańska odsyłać (a stamtąd był wzięty)
    • malwisienia Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 22.07.04, 10:31
      co za bestialstwo,az sie w glowie nie miesci!!!!!!!!!!brawo dla pracownika
      poczty, ktory przyjal paczke z pieskiem, rowniez powinien odpowiadac przed
      sadem za okrucienstwo.
      A ci ktorzy pozniej uchylali karton, przeciez powinni od razu powiadomic
      policje!
      Mam nadzieje ze dziennikarze popilotuja ta sprawe, bo znajac zycie sad
      uniewinni tych zbrodniarzy za niska szkodliwosc spoleczna
      No i oby babsko swiat nie dozylo (to juz taka moja prywatna klatwa)
    • narysuj.mi.baranka Cala historia bestialstwa 22.07.04, 11:12
      Autor: very_famous
      Data: 22.07.2004 09:26



      Listonosza zaniepokoiło skomlenie. Na kartonowej paczce przeczytał: "Uwaga
      pies, ma na imię Frodo". Szczeniak był odwodniony, ubrudzony odchodami.
      Pomimo pomocy weterynarza zdechł.

      Paczka dotarła we wtorek do Małgorzaty W., która pod Toruniem prowadzi
      hodowlę labradorów retriverów. Miesiąc wcześniej kobieta sprzedała szczeniaka
      rodzinie z Katowic.
      Początkowo Frodo bardzo się nowym właścicielom podobał. - Jednak w ubiegły
      czwartek Ewa D. zadzwoniła do mnie z informacją, że szczeniak chowa się
      dobrze, ale ma zgrubienie na końcu ogonka - mówi Małgorzata W. - Pytała się,
      czy to nie będzie przeszkodą w wystawianiu psa. Odpowiedziałam, że nie wiem,
      bo nie oglądałam go teraz i nie wiem, jak się rozwinie. D. zarzuciła mi, że
      namawiam ją do wystawiania wadliwego psa.
      Panie pokłóciły się, ale ustaliły, że przedstawią sobie zarzuty i odpowiedź
      na piśmie.
      - Właścicielka powiedziała mi na zakończenie, że pies zostanie odesłany -
      opowiada hodowca psów. - Zrozumiałam, że wyśle kogoś z psem i wcześniej mnie
      o tym poinformuje.
      W poniedziałek po południu Ewa D. zapakowała 10-tygodniowego szczeniaka do
      kartonu i nadała go przesyłką Pocztex. Zwierzę dotarło na miejsce we wtorek
      ok. godz. 11. Listonosz przywiózł zwierzę w częściowo otwartym kartonie, bo
      pracownicy poczty słyszeli skomlenie Froda i chcieli mu trochę ulżyć.
      - Pies ledwo stał na nogach - relacjonuje Małgorzata W. - W środku nie było
      wody ani żadnej podściółki, szczeniak ciężko dyszał. Choć były tam powycinane
      otwory, karton był poszarpany od środka, jakby zwierzę walczyło o łyk
      powietrza.
      Małgorzata W. od razu zawiozła psa do weterynarza. Szczenię dostało
      kroplówki, bo było odwodnione. Po kilkunastu godzinach Frodo zdechł.
      Hodowca psów powiadomiła Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami i Prokuraturę
      Rejonową w Toruniu. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do roku więzienia
      lub grzywna.
      Poczta Polska nie odpowiedziała na pytania "Gazety" dotyczące warunków
      transportu zwierząt. Na infolinii Poczteksu dowiedzieliśmy się, że można
      przesyłać zwierzęta, pod warunkiem, że są one w przewiewnych klatkach,
      wyściełanych materiałem chłonącym wilgoć. W środku musi się również znaleźć
      naczynie na pokarm i wilgotna gąbka.
      Z Ewą D., właścicielką szczeniaka, nie udało nam się skontaktować.

      Imię i inicjał nazwiska hodowcy psów został zmieniony

      • marchewa3 Re: Cala historia bestialstwa 22.07.04, 12:32
        Najgorsze jest to, że prawo broni danych osobowych takich sk...nów. Zamiast
        wkładać ta kopietę do blaszanego kontenera wystarczy ogłosić dane osobowe tej
        Cipy. Pokazać jej zdjecie w gazetach, napiętnować. Grzywna lub wyrok w
        zawiasach to nie jest kara. Wstyd na oczach Polski to boli.

        www.190603.blox.pl
        • Gość: gosia Re: Cala historia bestialstwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.04, 13:40
          biedactwo musiało umrzeć bo miało zgrubienie na ogonku :(((((((
          koszmar
          a ta baba - jakas skonczona glupia poczwara

          cos podobnego to jest jakas paranoja!!!!
          w kartonie pocztą a poczta nie powiadomiła nikogo tylko częsciowo otworzyła
          karton!!! do tego, pies odwodniony i w małym kartonie bez niczego tyle
          godzin!!!!
          pewnie wczesniej tez juz go głodziła bo gdyby był w dobrej kondycji jest szansa
          ze przezył by tą "podróż" - to trwało ok.24 godzin chyba więc musiał już
          wcześniej być zabiedzony i niedokarmiony
          cos okropnego
          niektore pipy uwazaja ze za pieniadze moga kupic wszystko i najwazniejze sa
          dla nich wystawy a nie zwierzeta
          oby padła sama, a moze zycie jej zwroci kiedys...
    • petelka Re: 'przedni' pomysł:((((( 22.07.04, 13:49
      Może następnym razem ta pani odeśle Pocztexem własne dziecko do babci??? Powód -
      zaledwie dobra ocena z j. angielskiego.:(((((
    • Gość: Basia Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 14:01
      a ja na początku myślałam że to jakiś makabryczny żart.... to nie miało się
      prawa zdarzyć, życie nie może być tak okrutne ...zgrubienie na końcu ogonka...

      Sama kiedyś z mojej hodowli sprzedałam sunię 6 miesięczną jamniczkę- cudna była
      taka żywiołowa jak jadła to "całą gębą". Spotkałam się z ojcem nowego
      właściciela po 3 miesiącach od sprzedaży i pytam jak się sunia czuje - a on mi
      odpowiada: "a wie Pani na spacerze ją spuściliśmy i wybiegła na jezdnię i nie
      żyje, szkoda tyle pieniędzy kosztowała".........a ja przez tydzień spać nie
      mogłam że ona u mnie 6 miesięcy była i tak o nią dbałam a nowi właściciele tak
      o nią nie zadbali.....Do dziś nie mogę sobie darować że sprzedałam tą sunię, że
      nic mnie nie tknęło przy sprzedaży.. u mnie by żyła
      • Gość: Ciri Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.07.04, 14:13
        Właśnie przeczytałam o tym i zrobiło mi się......., nie będę mówić :-(
        Takie osoby (jak owa, pożal się Boże, "właścicielka") powinny mieć dożywotni
        zakaz posiadania istot żywych, w tym dzieci !
      • Gość: Ciri Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: 5.2.* / *.chello.pl 22.07.04, 14:19
        ...właśnie i ta "trafna" refleksja jakże zasmuconego pana "...szkoda,tyle
        pieniędzy kosztowała" !!!
        ..brrrrrrrrrrrrrrrr... :(
    • Gość: Justyna Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.org 22.07.04, 23:11
      Szkoda słów:(((. Głupota ludzka nie zna granic:(((. Ci ludzie potraktowali tego
      pieska jak zabawkę, z którą można zrobić co się chce. Przeciez to czująca ,żywa
      istota!!! Takich ludzi powinna za to spotkać jakaś kara, ale pewnie cała sprawa
      rozejdzie się po kościach :(((. Pies musiał umrzeć , bo miał krzywy ogonek!!!!.
      Dla tych ludzi liczyły się tylko pieniądze!!!! a nie pies!!!. I jeszcze
      ich "bezczelny" występ w TV.
    • Gość: Stenia Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 23:30
      Na całym świecie pieski podróżują .Ito zarówno pociągiem ,jaki samolotem ,czy
      statkiem.Obowiązują tam jednak określone wymogi np. specjalne uznawane przez
      linie lotnicze kontenerki.Moje zdanie jest takie,ze pies podróżował nocą ,w
      specjalnym kartonie z otworkami, przesyłka spełniała warunki Pocztexu.Natomiast
      hodowczyni ,która nie chciała odebrać psa,doprowadziła do jego odejścia.Osoba
      ta jest doskonale znana w toruńskim oddziale Zwiazku Kynologicznego.Dwa lata
      temu miała miejsce afera z labradorem -suczką o imieniu April.Ten hodowca na
      pewno nie dba o dobro zwierząt tylko o pieniądze ,powinien być wykluczony ze
      związku,by innym nie prznosić wstydui cierpienia psom.Nie chciała ludziom oddac
      2 tys.zł i teraz się użala.
      • Gość: Dobrusia Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 22.07.04, 23:41
        Zgadzam sie z poprzedniczką ta osoba jest strasznie okrutna.Ludzie nie powinni
        od niej kupować zwierząt.Celowo uprzedziła fakty i podała tego newsa do gazety-
        żeby siebie oczyścić.Przykre ,że piesio musiał umrzeć ,myślę że ktos b y go
        pokochał ,gdyby został sprzedany do kochania ,a nie na wystawy za grube
        pieniądze.
        • Gość: zula Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: 212.160.172.* 23.07.04, 08:25
          Należy odróżnić etyczność zachowań właścicieklki hodowli od absolutnej
          bezmyślności i braku uczuć wyższych ludzi, którzy psa nabyli. Stać ich było aby
          odebrać szczeniaka z Torunia, również powinno ich być stać na to by go odwieźć
          lub też umieścić ogłoszenie w gazecie, że sprzedadzą psa. Ale cóż, wada ogona
          to sprawa jak widać nadająca się na karę śmierci... dla psa. Straszne. Pani z
          Katowic życzę, by w przypadku gdy wyrośnie jej narośl na pięcie mąż z dziećmi
          wyrzucili ją z tego powodu z domu. Przy takiej patologii uczuć i zachowań
          wszystko się może zdarzyć
      • Gość: Beta Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: 217.11.136.* 23.07.04, 09:24
        A co to za afera z April? Pytam, bo myślałam o kupnie labradorka, i nie
        chciałabym się naciąć na nieuczciwego hodowce...
    • saavage Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 22.07.04, 23:37
      Wlasnie przeczytalam. To jest okropne!

      Życze temu potworowi aby spotkala ja jakas straszliwa kara, bo na wymiar
      sprawiedliwosci - niestety - nie ma co liczyc.

      I mam nadzieje ze ta historia przekona innych o podobnych zapedach (oby tacy
      nie istnieli).
      A piesek - no coz - pewnie trafil do psiego nieba...
    • Gość: m Re: Piesek przesłany pocztą??!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.04, 23:55
      I pokazali tego babsztyla w telewizji robiąc z niej prawię ofiarę a całą winę
      zwalając na hodowce! Byc moze rzeczywiscie hodowca nie byl do konca uczciwy ale
      bez jaj! I jeszcze to durne babsko mowi ze przeciez piesek mial wszystko w
      pudelku! Dramat!
      Ale poczty tez nie rozumiem. Od początku wiedzieli, ze w paczce jest pies
      (pokazywali te paczkę, byly na niej duze napisy). Jak mogli przyjąć taką
      przesylke? Totalny brak wyobrazni. Nikomu z tych dorosłych, inteligentnych
      ludzi nie przyszlo do glowy, ze miseczka z woda moze sie przewrócić, że jest
      upał, piesek jest mały i przeżywa potworny stres. Dramat, głupota i
      bezduszność.
    • saavage Re: Piesek przesłany pocztą??!!! 23.07.04, 01:04
      Podaje to, co na forum kraj - moze kogos zainteresuje

      tinyurl.com/5fyzp - link do artykulu na wp

      forum Katowice forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=14374328&v=2&s=0

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka