kadrel
23.07.04, 16:31
Ponad tydzień temu podrzucono w pudłach kociaki. Do miejsca gdzie dokarmiam
bezdomne koty.
Udało mi się złapac trójkę. Dwie koteczki i maleńkiego kocurka.
Sa u mnie w domu . Ale nie moge ich zatrzymac . Mam swoich 13 sztuk w tym
kilka specjalnej troski...
Teraz zaczyna już brakowac mi na jedzienie dla nich. A takie maluchy jedza
jak smoki :(
Jestem przerażona tym co będzie dalej. Chciałam pomóc a okazało sie , ze
zafudowałam im długie tygodnie czekania na dom. Długie- bo pomimo wielu
ogłoszeń nie ma żadnego odzewu.
Koteczka nr 1. ma na imię Jadzia. Jest biała z burą czapeczką, płaszczykiem i
ogonkiem. ma piekny prostokatny pyszczek i migdałowe oczy, które beda
docelowo żółte. Tosia, kotka nr.2 , jest czarna i ma mnóstwo pojedynczych
białych włosków na futerku. Ma zielone oczy i delikatny trójkątny pysio.
Kocurek to malutki pręgowany tygrysek. Jest ogromnym pieszczochem i
rozrabiaką. Mruczy i włazi na ręce na mizianki.
Wszystkie koty sa kuwetkowe.
Zdjęcia wysyłam na maila. Zapewniam tez transport do nowego domku.