Dodaj do ulubionych

rozsadek..??

IP: 217.144.243.* 18.08.04, 08:59
Wiele sie mowi o zakazach i przykazach jakie spotykaja wlasciciele psow.Nie
stwierdzilem jednak,aby ilosc trzymanych zwierzat sie przez to
zmniejszala.Wiemy ,ze czeka nas kilka problemow z tytulu hodowania psiaka a
mimo to zwierzaka sobie sprawiamy z roznym w przyszlosci skutkiem.Jak to jest
z tym naszym nazekaniem?Czy do konca jestesmy przekonani jakie bedziemy miec
obowiazki?Podoba mi sie jeszcze jedna przypadlosc.Ktos kupuje psa danej rasy
i po jakims czasie czytam pytania jak z takowa psina postepowac,lub wogole co
jada taki zwierz..Czy nie zabardzo ulegamy chwili..?
Obserwuj wątek
    • Gość: Aha Re: rozsadek..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:46
      Za bardzo. Czesto napotykam takie przypadki.

      Niestety, w rezultacie nieprzemyslanej, spontanicznej decyzji zwierzaki laduja
      np. w schronisku, bo "za duze, za agresywne, nie mam co z nim zrobic w wakacje,
      nie ma kto na spacer wychodzic, mam alergie na siersc, ale myslalem, ze mi
      przejdzie" itp.
      Super, nie?!
      • Gość: phi Re: rozsadek..?? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 11:51
        w tej kwestii nie mam sobie nic do zarzucenia. Mam psa ze schroniska od 1992,
        duzego. Drugi tez duzy, g.r.
        Nie mam alergii, sma z nimi wychodze i sprzatam go...ka z chodnika i od lat nie
        jezdze na wakacje.
        Super, nie?
        • Gość: yoyo Re: rozsadek..?? IP: 217.144.243.* 18.08.04, 11:56
          Naszczescie takich jak Ty jest wciaz sporo.Sa jednak ludzie ktorzy chyba za nic
          maja konsekwencje posiadania ...
          • Gość: phi Re: rozsadek..?? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 12:06
            zwierzaka nie mozna posiadac, to zwierzak posiada ciebie. Musisz mu dac jesc,
            wyprowadzic na spacer fizjologiczny i kondycyjny, zepewnic opieke wet. Jak nie
            masz ochoty do zabawy, to i tak przyjdzie rzucic ci osliniona zabawke na kolana.
            Po jedzeniu przyjdzie otrzec usteczka w wizytowe spodnie. Nasika na perski
            dywan i pogryzie nogi antycznych mebli.
            To gorzej niz dziecko, bo nie mozna wytlumaczyc. Alez o ile
            ludzie "bezzwierzecy" sa od nas ubozsi? Nigdy nie dowiedza sie co to znaczy byc
            kochanym bezwarunkowo, miec kogos kto za toba wskoczy w ogien.
            Tak, wracajac do tematu, posiadanie zwierzat jest skrajnym egoizmem.
      • Gość: phi Re: rozsadek..?? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 11:52
        zapomnialam dodac, ze ja to chyba jestem jakas dziwna...
        • Gość: Aha Re: rozsadek..?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:05
          Nie, Ty jestes normalna. Oby wiecej takich.
          Niestety, wielu jest nieodpowiedzialnych, zbyt wielu...
    • sliwka1977 Re: rozsadek..?? 18.08.04, 12:05
      Ja w ogóle mam w pracy jedną mądrą, która sobie sprawiła 2 zeberki. Juz jak
      słyszałam, ze sobie kupiła to mnie szlag trafiał ( jestem przeciwna trzymaniu
      ptaków w klatce), a jak powiedziała, że ptaki zniosły jaja i nie wie co teraz
      to już nie wytrzymałam, ale to można gadać, jak ktoś jest nienormalny to nic
      nie da. No i oczywiście mały ptaszek zdechł. Tak to właśnie jest jak ktoś nie
      zastanowi się najpierw nad zakupem jakiegoś zwierzaka i co się z tym wiąże. No
      cóż, głupich nie sieją.
      • Gość: phi Re: rozsadek..?? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.08.04, 12:32
        Dobra, przyznam sie. Pragne sie wyspowiadac. Wzielam psa ze schroniska w 1992
        r. Pies byl duzy, ok. 2-letni. Nie szczekal. Nie wzial by go nikt do domu ani
        do pilnowania. Ktos mi powiedzial, ze jestem w zwiazku z tym dobrym
        czlowiekiem.
        Musze sie odbielic. To nie pies potrzebowal mnie, to ja potrzebowalam jego,
        zeby sie otrzasnac po smierci poprzedniego.
        Moj pies jest chory. W 2000 r. mial wodobrzusze i wyrok smierci. zabralam go
        nad morze, bo nidgy nie byl... Powiedzialam mu, ze sobie nie zycze i sie nie
        zgadzam. Zawsze byl posluszny i tym razem mnie posluchal. Woda w brzuchu i
        plucach nie wrocila. Do dzis ma swietna kondycje.
        Jestem egoistka. Znecam sie nad zwierzetami. Trzymam 2 duze stwory w
        mieszkaniu. Nie mam ogrodu. Mam psia kanape.
        Nawiasem mowiac, pies spelnil wszelkie moje wobec niego oczekiwania. Jest dla
        mnie tak idealny, jakbym go sama ulepila z plasteliny albo wymyslila.
        Stworzylam potwora i musze go utrzymywac do konca dni jego (albo moich). W 2000
        r., jak wyszedl z choroby, wymyslilam, ze jest niesmiertelny. chyba mam racje,
        co? Bo jesli sie myle, ja tego nie przezyje...
        • Gość: yoyo Re: rozsadek..?? IP: 217.144.243.* 18.08.04, 12:54
          Chyba wszyscy,albo wiekszosc jestesmy egoistami.Trzymamy zwierzeta bo czegos
          sie po nich spodziewamy..Musza nam cos dac..Nie jest chyba w tym nic zlego.Pod
          warunkiem ,ze za to ich dawanie cos od nas w zamian musza otrzymac.
    • malwisienia Re: rozsadek..?? 18.08.04, 14:45
      a ja nie wyobrażam sobie życia bez psa, bez wzgledu na to jakie obowiązki
      pociąga za sobą ten fakt
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka