Gość: tomaszxxx
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.09.04, 10:12
Pani Floro, określenie „niech Pan śmiga” w Pani ustach mnie śmieszy,
zważywszy na – o ile dobrze pamiętam – Pani posturę i kilogramy. Pani raczej
z tych puszysto – brombiastych jest, jeśli mnie zawodna pamięć nie myli? Czyż
więc to „śmiganie” nie jest jakąś artykulacją podświadomych tęsknot..?
Dlaczego tak często z ust miłych Pań na tym forum jest kwestionowana
sprawność seksualna..? Nie wiem jak mam się bronić, mogę tylko Panią
zapewnić, że wszystko jest jak najbardziej w porządku. Nie będzie Pani miała
jednakowoż nigdy okazji się o tym przekonać, ponieważ po pierwsze nie zadaję
się z grubasami, a po drugie – znów ta pamięć – Pani współżyje już chyba z
paroma kotami? Nie chcę im robić konkurencji
Także Droga Pani psycholog z Pani jak nie przymierzając z mysiej dupy
telewizor, nie piszę tak jak jest w oryginale na Powązkach „z mysiej pizdy
motocykiel”, zważywszy na słowo „pizdy”, które mogłoby urazić Pani zacne uszy.
Serdecznie pozdrawiam
T.
Panie małolaty mają rację – to chyba nie miejsce na moje poszukiwania. Mimo
że napisałem wołami o co biega, tu i teraz tak jesteśmy i płyniemy, to nikt
nic nie kapuje oprócz p. Marii, jakieś traktaty filozoficzne.. Współczuje
ludziom, którzy żyją w przekonaniu że nie mają wpływu na to co się dzieje
poza ich podwórkiem.
Ratujecie tu koty, psy, konie, krowy, – koty głównie – bo mruczą i strzelają
garbki i są ładne. Co zrobimy teraz dla innych żywych istnień, które akurat
teraz potrzebują pomocy? Człowiek wszak zwierzęciem jest jak ktoś tu kiedyś
powiedział, czyż nie?