Dodaj do ulubionych

brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w domu

28.12.04, 11:05
mamy owczarka niemieckiego, ukochany pies ojca bardzo starego.
Brat ktory mieszka gdzie indziej kiedys przyjechal i pod wplywem zony
krytykowal ze jest w domu. Wyrzuacali go do ogrodu. Teraz tez co jakis czas
pisze emaile i przez telefon krytykuje to ze pies jest z nami. Jestem taka
zla na niego, ale teraz poprostu ignoruje jego pytania czy nadal jest w domu,
bo inaczej bym mu tak nagadala ze by mu w piety poszlo.
Obserwuj wątek
    • kohanek Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 28.12.04, 22:23
      pewnie uwaza ze to niehigieczne. A jak macie ogrod to czemu pies ma byc w domu?
      • dr.krisk Dlaczego pies ma być w domu. 28.12.04, 23:45
        Bo to zwierzę domowe - lubi być z ludźmi, leżeć sobie na podłodze i wgapiać się
        w pana/panią. Wszystkie moje psy lubiły, owszem, posiedzieć w ogrodzie, ale
        spać maszerowały na swoje legowisko w domu.
        A dlaczego według ciebie obecność psa w domu zagraża higienie? Jakie to
        zagrożenia dla ludzkiego zdrowia stanowi obecnośc czterołapa w domu?
        KrisK
        • a_na Re: Dlaczego pies ma być w domu. 29.12.04, 10:54
          No,sory!ale to Twój dom - i to Twoja decyzja,że pies mieszka w domu!
          I nikomu nic do tego....
          Moje psy też mieszkają w domu i dla mnie jest to oczywiste!
    • brzydulca Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 29.12.04, 12:04
      Dziekuje bardzo za wsparcie, wlasnie tez uwazam ze to bezczelne, nawet chamskie
      wtracanie sie.
      • miss_dronio Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 29.12.04, 13:17
        brzydulca napisała:
        > Dziekuje bardzo za wsparcie, wlasnie tez uwazam ze to bezczelne, nawet
        >chamskie wtracanie sie.
        No właśnie:) Dom jest Wasz a brat jest gościem:) Myślę, ze delikatnie acz
        stanowczo powinniście dac Mu to do zrozumienia. Brat powinien sie liczyć z
        uczuciami Waszego Ojca. Jak słusznie Albert zauważył, pies w domu i higiena
        mogą iść w parze:)
        Wszystkiego dobrego i powodzenia:)
        • albert.flasz Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 29.12.04, 13:51
          miss_dronio napisała:

          > Jak słusznie Albert zauważył, pies w domu i higiena
          > mogą iść w parze:)
          > Wszystkiego dobrego i powodzenia:)

          Bardzo mi przykro ale dr.krisk - to nie ja (choć całkowicie popieram to, co
          napisał)!:)
          • miss_dronio O! Faktycznie:) Przepraszam za pomyłke:)-nt 29.12.04, 14:18

    • jaszczuria Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 29.12.04, 15:26
      jak jeszcze raz puści taki wredny tekst, to Ty ze spokojem powiedz, że nie
      podoba Ci się, że on w swoim domu trzyma żonę. Toż to niehigieniczne i
      stresogenne !
      On wziął ślub z żoną to ją trzyma, a wy kochacie psa, to go trzymacie - u
      siebie przecież a nie u niego :)))
      • venus22 Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 30.12.04, 08:28
        Mialam miedys przyszywana ciocie ktora bardzo nie lubila kotow a my mielismy
        niejednego.

        zawsze jak byla u nasz wizyta to glosno narzekala ze kot smierdzi.
        Kiedys nie wytrzymalam i wykrzyczalam jej ze ona sama smierdzi i jak jej sie
        moj kot nie podoba to niech nie przychodzi.

        Dostalam za to lanie ale poskutkowalo. :)
        wiecej sie nie odezwala na temat kota.

        Wolonc Tomku w swoim domku.

        A teraz mam pytanie do tego medrca co pisal/a ze jak sie ma ogrod..- a po co
        miec psa jak ma siedziec w ogrodzie?

        Venus

    • zielony_listek pantoflarz 30.12.04, 13:07
      A jak brat z Wami mieszkał, to psa jeszcze nie było?
      Powiedz mu po prostu, że jak jest pantoflarz, to jego problem.

      A może po prostu jego żona boi się psa? Możecie się umówić, że jak będzie
      przyjeżdżał z żoną, to postarasz się, żeby pies był wtedy w innych
      pomieszczeniach albo na dworze.

      A może Twoja Mama woli, żeby pies był w ogrodzi, a krępuje się powiedzieć to
      Tobie i tacie wprost, stąd robi to przez brata?

      A ta bratowa to jakiś wredny babsztyl, czy tylko na punkcie psów się nie
      zgadzacie, a poza tym jest OK? Może z nią po prostu pogadaj.

      I co to znaczy, że oni wyrzucali psa do ogrodu?
      A jak masz ochotę bratu nagadać, to mu nagadaj, w końcu to Twój brat.

      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • brzydulca Re: pantoflarz 31.12.04, 10:49
        zielony_listek napisała:

        > A jak brat z Wami mieszkał, to psa jeszcze nie było?
        > Powiedz mu po prostu, że jak jest pantoflarz, to jego problem.
        brat juz od 10 lat mieszka gdzie indziej z zona i przyjezdza na wakacje do nas.

        >
        > A może po prostu jego żona boi się psa? Możecie się umówić, że jak będzie
        > przyjeżdżał z żoną, to postarasz się, żeby pies był wtedy w innych
        > pomieszczeniach albo na dworze.

        ona sie nie boi psa, podobno lubi zwierzeta. A dlaczego mam niby zmieniac swoje
        zycie i psa espediowac na dwor bo ona przyjezdza??

        > A może Twoja Mama woli, żeby pies był w ogrodzi, a krępuje się powiedzieć to
        > Tobie i tacie wprost, stąd robi to przez brata?
        Co tu mama ma do rzeczy?? Gdzie ja wspomnialam cos o mamie. Mama nie mieszka z
        nami.

        > A ta bratowa to jakiś wredny babsztyl, czy tylko na punkcie psów się nie
        > zgadzacie, a poza tym jest OK? Może z nią po prostu pogadaj.

        Bratowa wogole jest wredna.
        >
        > I co to znaczy, że oni wyrzucali psa do ogrodu?
        to znaczy ze wyrzucal do ogrodu podczas naszej nieobecnosci.

        > A jak masz ochotę bratu nagadać, to mu nagadaj, w końcu to Twój brat.
        bez komentarza.
    • yerzys Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 31.12.04, 11:01
      To powidedz żeby żonka się odczepiła i zajęła swoją zastawą do stołu ! Wasz
      dom, Wasz pies więc niech nie wtyka nosa w nie swoje sprawy ! Ja mam dwa psy i
      one są ciągle w domu, nie śpią na dworze.
      • venus22 Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 31.12.04, 21:10
        >>A dlaczego mam niby zmieniac swoje
        zycie i psa espediowac na dwor bo ona przyjezdza??<<

        no wlasnie, dlaczego?

        A swoja droga nie rozumiem twojego "bez komentarza".
        Powinnas cos powiedziec przede wszystkim bratowej, i bratu tez. Nie musi sie to
        przeciez odbywac w formie pyskowki.

        Venus
        • brzydulca Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 01.01.05, 00:51
          Jjej synek maly mi doniosl ze ona go "bije psa w pupe i ze krzyczy na niego"
          gdy do niej podchodzi.Ale tego nie widzialam.
          natomiast gdy uderzyla go w pysk, powiedzialam jej ze jest prostaczka, ktora
          wladowala sie do naszego domu, wiedziac ze jest pies i lepiej bedzie by nie
          mieszkala z nami na wakacje. Od tego czasu nie utrzymuje z nia zadnych
          stosunkow.
          Teraz zostala tylko kwestia tego jak bratu wyraznie powiedziec by sie nie
          wtracal.
          • venus22 Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 01.01.05, 01:50
            jak to powiedziec bratu - ano, szczerze i bez ogrodek. I od razu do rzeczy, bez
            owijania w bawelne.

            Po pierwsze, racja jest po twojej stronie - twoj dom, twoje zasady.

            Ich dom - ich zasady.
            Co innego gdybys idac do nich z wizyta przyprowadzala psa, ale jak ktos
            przychodzi do ciebie..? ma zle traktowac twojego psa? O NIE !!!

            gdbyby ktos bratowa zobaczyl na ulicy jak bije psa to moglby doniesc na nia ze
            maltretuje psa- tu gdzie mieszkam z cala pewnoscia.
            A wiec robi cos co w swietle prawa jest karalne. co do tego nie ma watpliwosci.
            To po pierwsze.
            Po drugie, jak juz wspomnialam nie raz, przychodzac z wizyta, przychodzisz jak
            do innego panstwa - obowiazuja inne zwyczaje, inne reguly. Savoir vivre.

            Bratu musisz powiedziec jak bratowa traktuje psa, i dlatego nie chcesz z nia
            utrzymywac kontaktow.
            Rozmawiajac o tym, staraj sie pamietac co jest tematem rozmowy i nie zbaczaj na
            inne.
            I na koniec, powinnas zazadac od brata aby powiedzial zonie ze ona moze
            rzadzicui siebie w domu ale nie u kogos. savoir vivre, ponownie sie klania.

            Venus


            ps a pamietaj- 'ktos' powiedzial "oto z ust dziecka wyszla prawda"..
    • brzydulca Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 01.01.05, 07:26
      Dziekuje Venus za dobre rady.
      Co do niej to juz u nas nie bywa na dlugo, tylko mieszka na wakacjach w domu
      swoich rodzicow, a do nas przychodzi stamtad z wizyta.
      Moj ojciec powiedzial bratu ze jest oburzony ze bije psa, na to bra powiedzial:
      "ona powiedziala ze go mocno nie uderzyla, bo nawet nie zaskowyczal"
      - taka bezczelna.

      I wlasnie tak brat mnie wkurza, bo niedosc ze jego baba tak psa traktowala to
      on smie zadawac pytania typu "czy trzymacie psa w domu". Ja w kazdym razie
      dotad ignorowalam jego pytania.
      • 23myszki Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 14.02.05, 19:57
        Ta kobieta nie ma elementarnej wiedzy o zwierzetach. Twoj brat zas naduzywa
        Twojej grzcznosci. Ty mu chyba nie mowisz co ma robic i kogotrzymac w domu?
        Zamykaj psa w innym pomieszceniu i absolutnie nie dopuszczaj do niego bratowej.
        Nawet jest jest bardzo spokojny to moze zwyczajnie sie odgryzc. szczegolnie, ze
        to dla niego obca osoba. A ugryzienie jest bardzo bolesne.Lepiej zapobiegac.
      • captroy Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 14.02.05, 20:49
        Sorry ni jak nie kapuje,co u licha ktokolwiek moze miec do Twojego zycia?!Jak
        chcesz trzymaj u siebie nawet krokodyla...
    • tamara30 Re: brat pod wplywem zony czepia sie ze pies w do 15.02.05, 07:34
      Czytam i wlos mi sie jezy na glowie! Dolaczam sie do wszystkich komentarzy i
      popieram.Dodam tylko swoje "myls" Musisz uwazac w czasie wizyt swojego <pozal
      sie Boze brata i bratowej>Pies moze nie reagowac przez jakis czas ale <nawet
      czlowiekowi tez puszczaja nerwy >to i jemu moze przebrac sie miarka i sam sie
      obroni. Sadzac po tym co pisalas rodzinka moze rozdmuchac sprawe do tego stopnia
      ze wezma psa na obserwacje itp. zrobia wszystko by sie go pozbyc.Rodzinne
      sentymenty sa im obce jak i szacunek dla niej ,wiec po prostu starajcie sie nie
      dopuszac do kontaktu z psem . Dobrze bylo by gdyby tata jasno zapowiedzial <
      jesli cos sie stanie psu albo bedziecie go bic,prowokowac to zglaszam na
      policje.>Czasami wystarczy tylko postraszyc i moze bratunio sie uspokoi i
      odczepi od psa.A skoro to twoj dom to masz DUZO do powiedzenia i zrob to bo brat
      szarogesi sie strasznie.Acha dzieci nie potrafia az tak fantazjowac wiec jest
      pewne ze mowi Maly prawde.Pozdrawiam i trzymaj sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka