Dodaj do ulubionych

jaskółki - OGROMY PROBLEM

23.05.05, 08:53
Hej

Potrzebuje rady .Mieszkam w bloku i od dłuższego czasu jaskółki próbuja
zbudować gniazdona moim balkonie .Ja im to skutecznie uniemożliwiam ,ale one
i tak wracją (ostatnio o 4 rano).NIe mogę przez to spać i strasznie mi to
przeszkadza bo one robią syf.

Proszę o porady
Z góry dziękuję
Obserwuj wątek
    • iza2306 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 23.05.05, 08:58
      zrób półeczkę pod gniazdem, żeby syf ci nie leciał na balkon i zostaw biedakiw
      spokoju
    • mmk9 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 23.05.05, 08:59
      Moja rada ; polubić i cieszyć sie z odrobiny dzikiej przyrody w blokowisku.
      Zbuduja gniazdko, zlozą jajka, a potem malenstwa będą wystawiac główki.Super. A
      trochę syfu będzie tylko w jednym miejscu, moim zdaniem warto wytrzymać.
    • jogurt1975 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 23.05.05, 09:10
      nie chcę się przyzwyczajac do syfu ,bo to nie leży w mojej naturze.chce się
      ich pozbyć za wszelką cenę nawet jakbym miał użyć miotacza ognia.to jest moje
      mieszkanie i nie pozwole żadnym obleśnym i śmierdzącym ptaszyskom zasyfiać
      mojego balkonu.

      dziekuje z góry za dalsze porady
      • annskr Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 24.05.05, 14:40
        Może zmień forum - ty piszą raczej miłośnicy zwierząt i poparcia dla likwidacji
        gniazda nie znajdziesz. Ktoś pisał o gołębiach - poczytaj, może ten rok
        wytrzymaj z zaciśniętymi zębami i półeczką pod gniazdem, a zimą po prostu
        zlikwiduj gniazdo i nie dopuśc, żeby je na nowo zbudowały - to chyba
        najbardziej humanitarne. Ja przez dwa lata miałam gołabki na balkonie, bo jak
        wisną brałam się do porządków, to juz były jajeczka i żal mi było wyrzucić,
        potem wszystkie patyczki (początek budowy gniazda) wyrzucałam, a teraz mam dwie
        kotki i osiatkowany balkon, bez gołębi. :))
    • ontarian na twoim miejscu poczekalbym 24.05.05, 13:49
      az jajka sie pojawia
      wowczas wystarczy takie jajeczka za balkon wyrzucic
      najlepiej razem z gniazdem
      • szamaniasty Jaskółki są pod chroną. 02.07.05, 08:51
        Czy szanowna pani moderatorka raczy nie zauważać, że powyższy ldiota namawia do łamania prawa? I nie pisać mi tu proszę, żeby klikać w to czerwone ścierwo powyżej, bo klikałem i masz to gdzieś.
    • jogurt1975 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 24.05.05, 14:47
      Tak też zrobiłem rok temu ,jajka się rozpieprzyły ,poleciały z gniazda jakieś
      pióra - ogólnie mówiąc syf -sodoma i gomora - nie będę tego tolerował.Nawet jak
      będę miał być Hitler Ptasiej Republiki to nie pozwole na syf na moim balkonie.

      Czekam na rzeczowe porady a nie "przyzwyczaj się" lub " bądź dobry dla
      zwierząt" od tych którzy dzisiaj będą na kolacje jedli wołowinę albo
      wieprzowinę.
      smacznego
      • mmk9 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 24.05.05, 15:31
        Za "smacznego" dziękuję. Jakos jednak widzę różnicę między jedzeniem wołowiny a
        niszczeniem gniazd ptaków, które aby przetrwać jako gatunek zmieniaja miejsce
        bytowania i pchają sie, w m iejsca nietypowe - jaskółka w blokowisku to kiedyś
        bylo nie do pomyślenia. Myślę,ze masz problem z uzaleznieniem od porzadku i
        sterylnej czystości. Naprawdę można żyć bez tych obsesji. Dla nmnie ch...wo
        byloby życ na samym betonie wśrod kwiatków w doniczkach i strzyzonych drzew,
        bez czegoś żywego i nie calkiem dającego sie opanować w otoczeniu : dzieci,
        póldzikie koty, ptaki. I coś ci opowiem. Kiedys od rolników-producentow mleka
        zażądano gruntownego wysprzątania obór z usunięciem z nich gniazd jaskółek-
        dymówek wlącznie. Nie uwierzysz , jak wielu z nich się chandryczyło z komisjami
        weterynaryjnymi albo po prostu udawało ze nie widzi tych gniazd. Aż sam
        minister rolnictwa zasięgnąl informacji, że to jest nadgorliwosc i oglosił
        amnestię dla jaskólek. A mówi sie, ze chlop żywemu nie przepuści.
    • kakui Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 24.05.05, 14:53
      jak gniazdo nie jest jeszcze w calosci( i bez jaj) to wez przyklej w rogi i
      wszedzie tam gdzie maja zamiar je zbudowac pociete na paski gazety. to je
      odstraszy. a jak masz juz gniazdo to ja nie wiem. podrzuc sasiadowi albo wywiez
      do zoo, lasu, parku
    • dr.krisk Obetnij balkon. 25.05.05, 03:48
      • venus22 Re: Obetnij balkon. 25.05.05, 09:23
        Przeciez jaskolki tam gdzie sie zagniezdza przynosza szczescie a ty je chcesz
        wywalic! poleczka naprawde wystarczy musi byc odpowiednich rozmiarow.

        jaskolki lapia muchy i komary czyz
        nie warto dla tego im pomagac..


        Venus

        ps- jak bedziesz miala plage much to wiedz ze zawdzieczasz to sobie...
        • morgen_stern Re: Obetnij balkon. 25.05.05, 10:21
          Moim zdaniem to prowokacja. VIP aż się pewnie zaślinił ze szczęścia, że taki
          piękny wątek :-)))
          Nie odpowiadajcie na takie posty, po co?
    • barbie26 WYPROWADŹ SIĘ 25.05.05, 12:14
      i nie zatruwaj więcej ptakom życia
      • ontarian latwiej ptaszyska wyprowadzic 25.05.05, 14:32
        a najlepiej to jakas miotla przez leb je zdzielic
        • szamaniasty Post łamiący prawo, SZANOWNA PANI MODERATOR. 02.07.05, 08:53
          Czy szanowna pani moderatorka raczy nie zauważać, że powyższy ldiota namawia do łamania prawa? I nie pisać mi tu proszę, żeby klikać w to czerwone ścierwo powyżej, bo klikałem i masz to gdzieś.
    • introligator_snu Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 25.05.05, 15:10
      To moze w ten sposob:
      po wyczyszczeniu balkonu sprobuj zabudowac wszystkie kanty montujac na nich
      jakas plyte pod katem 45 stopni:
      ---
      • introligator_snu Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 25.05.05, 15:11
        cos mi chyba obrazek zle sformatowalo :))
    • mjot1 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 25.05.05, 20:36
      Uwaga (jak mniemam) cenna.

      Otóż, gdy już nadejdzie moment ów do wywalenie gniazd najodpowiedniejszy, czyli
      gdy jaja złożone już będą a jeszcze lepiej pisklęta bezbronne wyklute to
      pamiętaj by na Boga! nie leźć tam samemu!
      Toż szkodą dla cywilizacji niewyobrażalną i (śmiem sądzić) niepowetowaną byłaby
      strata tak cennej jednostki.

      Z wypowiedzi Twych trąci, że z postrzeganiem rzeczywistości (a już szczególnie
      przyszłości) nietęgo u Waści, więc o nieszczęście nietrudno.
      A weź Acan latorośl swą podsadź. Ona (latorośl) lżejszą będąc i sprawniejszą
      (nie tylko fizycznie) więcej zdziałać może.

      A jeśli wnioski me mylne są to przynajmniej gó..arz czegoś się od tatusia
      nauczy!

      Najniższe ukłony!
      Na każde sterylne indywiduum spoglądający z podziwem M.J.
      • basia961 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 26.05.05, 09:29
        Mjocie, nie denerwuj się. Przecież to prowokacja.
        Pozdr.
        • mjot1 OGROMY PROBLEM 26.05.05, 10:30
          Basiu ależ ja nerwy na wodzy trzymam (tak sądzę).
          A rad udzielam (jakże cennych) bez względu na prowokacje. A nuż ktoś (rad
          właśnie potrzebujący) tu zaglądnie?
          Wówczas ma jak znalazł! Nieprawdaż? :-)

          Najniższe ukłony!
          W miarę swych skromnych możliwości zawsze z pomocą spieszący M.J.
          • basia961 Re: OGROMY PROBLEM 26.05.05, 11:12
            Prawdaż :)))
            Dawno nie pisałeś co w głuszy twojej słychać.
            Pozdrawiam słonecznie, Basia
    • kakui Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 27.05.05, 11:26
      :/
    • jogurt1975 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 03.06.05, 11:31
      Jaskólki maja sie dobrze ,ale na szczęście już nie na moim balkonie.Przegnałem
      tę zarazę w 3 dupy.A swoja droga to one są naprawde głupie,wokól tyle drzew a
      one ciągle powracają,a ja je tym kijem od szczotki ciach,ciach,ciach
      • marianna.rokita kijem od szczotki? 03.06.05, 11:42
        Gratuluje wrazliwosci. Twoj post Jogurcie nadaje sie tylko do kosza.
        • venus22 Re: kijem od szczotki? 03.06.05, 20:45
          >>A swoja droga to one są naprawde głupie,wokól tyle drzew a
          one ciągle powracają,a ja je tym kijem od szczotki ciach,ciach,ciach<<

          glupi to ty jestes- jaskolki nie zakladaja gniazd w drzewach.

          Venus
      • szamaniasty Jaskółki są pod ochroną. Kolejny debilny post... 02.07.05, 08:55
        ...nie usunięty.
    • asher_kabaty Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 07.06.05, 03:13
      Hmmm... do sterylności mi daleko. Bardzo daleko. Jaskółki jako takie bardzo
      lubię. Ale mam podobny problem, jak założyciel tematu - wiją sobie ptaszki
      gniazdka w rogu moich okien...

      No i niestety trwa wojna - one buduja, ja burzę.
      Półeczki sie zrobić nie da, a ja w lecie lubię mieć otwarte okna, na dodatek
      łóżko stoi tuż pod i jakoś budzenie się w pościeli pełnej ptasich piórek i
      goowienek mi nie w smak... :-/
      Dodam, że budzenie się następuje zazwyczaj koło piątej nad ranem, a mnie do
      rannego ptaszka jeszcze dalej, niż do sterylności.

      Mam ogromne wyrzuty sumienia, ale coż, egoizm bierze górę... Mam tylko
      nadzieję, że jaskółki załapią, iż z gniazda przy moich oknach nici, zanim zrobi
      się za późno na zbudowanie innego...

      Swoją drogą to dziwne, bo u sąsiadów nie budują, tylko mnie sobie tak
      upatrzyły...
      • jaszczuria Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 07.06.05, 08:11
        asher_kabaty napisała:


        Swoją drogą to dziwne, bo u sąsiadów nie budują, tylko mnie sobie tak
        > upatrzyły...

        to znaczy, że masz zdrowsze mieszkanie. Kiedyś mieszkałam w takim mieszkaniu,
        gdzie jaskółki miały nad balkonem gniazdo. Nie mieliśmy nigdy kłopotów z
        robalami, owadami typu komary meszki i inne zołzy
        • venus22 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 07.06.05, 08:14
          "Swoją drogą to dziwne, bo u sąsiadów nie budują, tylko mnie sobie tak
          > > upatrzyły... "

          A skad ty wiesz jakie warunki potrzebuja jaskolki aby zbudowac gniazdo.
          myslisz ze wystarczy byle pulap?



          a swoja droga co ty gadasz ze nie da rady powiesic poleczki- jak sie chce to da
          rade!
          mozna nawet zbudowac cos co sie postawi!


          Venus
          • pepsi23 Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 07.06.05, 08:57
            Póleczki sa fajne...jaskółeczki kwilące od wczesnego świtu może też, ale ja bym
            chciala się wyspac rano, a nie wstawac rankiem bo jaskółeczki głodne.
            zawieś gazety albo reklamówki-napewno pomoże.
          • asher_kabaty Re: jaskółki - OGROMY PROBLEM 14.08.05, 01:05
            Podnoszę wątek, bo do dziś zupełnie o nim zapomniałam...

            venus22 napisała:

            > "Swoją drogą to dziwne, bo u sąsiadów nie budują, tylko mnie sobie tak
            > > > upatrzyły... "
            >
            > A skad ty wiesz jakie warunki potrzebuja jaskolki aby zbudowac gniazdo.
            > myslisz ze wystarczy byle pulap?

            Nie mam pojęcia jakich waunków potrzebuja jaskółki. Napisałam tylko to co
            zaobserwowałam...

            venus22 napisała:
            > a swoja droga co ty gadasz ze nie da rady powiesic poleczki- jak sie chce to
            da
            >
            > rade!
            > mozna nawet zbudowac cos co sie postawi!

            Ja niestety nie umiem tego zrobić i nie znam nikogom, kto by umiał. Okno
            wypenia całą, płytka zreszą wnękę, więc nie bardzo sobie wyobrażam w jaki
            sposób możnaby umocować tam cokolwiek... A postawić też nie ma na czym, bo
            parapet jest bardzo wąski, no i nie byloby tego czegoś do czego przyczepić...

            A u mnie niestety jaskółcza historia zakończyła się tragicznie :-(

            Jak co roku się ugięłam i pozwoliłam jaskółkom na zbudowanie gniazda przy oknie
            salonu.
            Pewnego wieczoru w szczelinie okna zaklinowała się dorosła jaskółka (mam okna
            uchylne pionowo). Delikatnie ją wyjęłam i wypuściłam. Myślałam, że na tym
            koniec... Ale za moment... runęło całe gniazdo :-( Malutkie, nieopierzone
            jeszcze jaskółeczki powypadały na parapet. Jedna nie przeżyła -miala rozpruty
            cały bok, skonała na dłoni mojej mamy.
            Pozostałe trzy, razem z resztkami gniazda zapakowałyśmy do pudełka po butach
            wyłożonego materialem i postawiłyśmy pod lampką nocną. Z samego rana, po
            uprzednim nakarmieniu ich gotowanym jajkiem i napojeniu - odwiozłyśmy je do
            ptasiego azylu. Przeżyly i mają się dobrze, ja jednak nie mam ochoty na kolejne
            takie "przygody".
            Kategorycznie postanowiłam - nigdy więcej oknówek...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka