Dodaj do ulubionych

lądowa "skorupa" :))))

22.07.02, 21:07
takiego własnie pupila ma obiecanego nasz 4-letni synek. to-to ma być małe i
mieszkać w terrarium na dziecięcym biurku (do wyboru mieliśmy: "chcę psa,
proooooszęęęęę..." "mamooooo siostrzyczkęęęęę" lub "lodziceeee, kiedy bede
miał blaaaaata? ja chce blaciszkaaaa!!!") stanęło na żółwiu.
mam więc pytania:
- co onemu do jedzenia oprócz sałaty, jabłka i tych robaczków "glamm... coś
tam"
- czy skopupa taka :))) może mieszkać na kocim piasku?
- gdzie można znaleźć informacje o pielęgnacji tego planowanego członka
rodziny?
pozdrawiam, issey :)))
Obserwuj wątek
    • Gość: kluba1 Re: lądowa 'skorupa' :)))) IP: *.we.client2.attbi.com 22.07.02, 23:11
      issey77 napisała:

      > takiego własnie pupila ma obiecanego nasz 4-letni synek. to-to ma być małe i
      > mieszkać w terrarium na dziecięcym biurku (do wyboru mieliśmy: "chcę psa,
      > proooooszęęęęę..." "mamooooo siostrzyczkęęęęę" lub "lodziceeee, kiedy bede
      > miał blaaaaata? ja chce blaciszkaaaa!!!") stanęło na żółwiu.
      > mam więc pytania:
      > - co onemu do jedzenia oprócz sałaty, jabłka i tych robaczków "glamm... coś
      > tam"
      > - czy skopupa taka :))) może mieszkać na kocim piasku?
      > - gdzie można znaleźć informacje o pielęgnacji tego planowanego członka
      > rodziny?
      > pozdrawiam, issey :)))
      Mialam 3 zolwie . Osobiscie, nie polecam zolwia jako zwierzatka dla malego
      dziecka. Nie tylko, ze maja tendencje do chownia sie wciagajac glowe i
      moga "przytrzasnac" paluszek ale w dodatku wymagaja "robaczkow" do jedzenia i
      czesto wraz z odchodami maja na sobie zarazki salmoneli. Zolw wcale nie jest
      latwym do utrzymania zwierzeciem. To, ze jest maly i nie szczeka jest raczej
      przeszkoda. To nie jest zwierzatko dla malych dzieci, ktore lubia nosic
      zwierzatka, dotykac, bawic sie z nimi. Poza tym, ze moga jedynie gryzc lub
      zamykac skorupe to sa one bardzo bezbronne ale nie nieszkodliwe.
      • Gość: issey77 Re: lądowa 'skorupa' :)))) IP: *.org 23.07.02, 06:42
        uuu... o salmonelli nie wiedziałam. to rzeczywiście wymaga przemyślenia. kiedyś
        miałyśmy z siostrą żółwia i rzeczywiście to wdzięczny pupilek, ale... muszę to
        jeszcze dokładnie przemyśleć.
        ...lądowe też gryzą? słyszałam o takich zapędach u "wodniaków", ale nigdy nie
        spotkałam sie z info, że takie apetyty mają greckie czy stepowe...
        ...tylko jak ja teraz przekonam młodzieńca, że może lepiej rybki?! on czeka z
        utęsknieniem na koniec wakacji, bo wtedy ma dostać żólwia (to bardzo dojrzałe i
        odpowiedzialne dziecko, więc wiele można mu wytłumaczyć, ale nie da się pwenie
        wyjaśnić, że ze względu na salmonellę....)...
        • Gość: kluba1 Re: lądowa 'skorupa' :)))) IP: *.we.client2.attbi.com 23.07.02, 17:23
          Gość portalu: issey77 napisał(a):

          > uuu... o salmonelli nie wiedziałam. to rzeczywiście wymaga przemyślenia.
          kiedyś
          >
          > miałyśmy z siostrą żółwia i rzeczywiście to wdzięczny pupilek, ale... muszę
          to
          > jeszcze dokładnie przemyśleć.
          > ...lądowe też gryzą? słyszałam o takich zapędach u "wodniaków", ale nigdy nie
          > spotkałam sie z info, że takie apetyty mają greckie czy stepowe...
          > ...tylko jak ja teraz przekonam młodzieńca, że może lepiej rybki?! on czeka z
          > utęsknieniem na koniec wakacji, bo wtedy ma dostać żólwia (to bardzo dojrzałe
          i
          >
          > odpowiedzialne dziecko, więc wiele można mu wytłumaczyć, ale nie da się
          pwenie
          > wyjaśnić, że ze względu na salmonellę....)...
          Mialam 3 Box Turtles. Nie to, ze specjalnie gryzly ale szczeki maja silne !!
          Jeden np. bardzo lubil czerwony kolor i gdy mialam pomalowane paznokcie to
          musialam bardzo uwaznie sprzatac ich pomieszczenie bo mnie " dziobal". Bardzo
          moje zolwie lubilam ale musialam oddac po wypadku z kotem : zolw " zamknal
          skorupe wraz z kocim paluszkiem i bylo duzo wrzasku bo "odemknac zolwia " jest
          prawie niemozliwe. Kotu na szczescie sie nic nie stalo,zolw tez nie ucierpial
          ale wlasnie wet powiedzial mi, ze czesto dzieci maja kontuzje paluszkow w
          wyniku zabawy z zolwiem. A moze zamiast zolwia podarowala bys mu chomika ?
          Albo szczurka ( bardzo madre, wiem bo mam). Tylko parki nie kupuj bo mi pozniej
          prawdopodobnie tone szczurkow bys w niedlugim czasie przyslala z podziekowaniem
          za dobra rade. :-))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          • Gość: issey77 no, to mam zgryz :( IP: *.org 23.07.02, 20:04
            ech, na chomiki, króliki, koty i inne futrzaki to ja
            uczulona jestem jak diabli. musiałabym sie wyprowadzić z
            domu, albo wcześniej zdążyłabym sie w nocy udusić :(((
            taka moja uroda. nie wiem jak młody reaguje na futrzaki,
            bo po prostu boję sie przetestować.
            jedynie wchodziłby w rachubę pies, ale on musiałby sie
            sam obsługiwać, a wiem, że takich nie produkują :)))) nie
            ma nas całymi dniami w domu (praca) - pies musiałby się
            nauczyć na nocnik :))))
            może po prostu uda mi sie ograniczyć kontakty synka z
            żółwiem na takie przez szybę? wytłumaczę, że szczypie,
            gryzie i ma zarazki...?
            no bo na akwariowe rybki młody "nie pójdzie". no, bo ja
            głupia już obiecałam :((((((((((((((((((((((((((((
            • Gość: kluba1 Re: no, to mam zgryz :( IP: *.we.client2.attbi.com 23.07.02, 22:35
              Gość portalu: issey77 napisał(a):

              > ech, na chomiki, króliki, koty i inne futrzaki to ja
              > uczulona jestem jak diabli. musiałabym sie wyprowadzić z
              > domu, albo wcześniej zdążyłabym sie w nocy udusić :(((
              > taka moja uroda. nie wiem jak młody reaguje na futrzaki,
              > bo po prostu boję sie przetestować.
              > jedynie wchodziłby w rachubę pies, ale on musiałby sie
              > sam obsługiwać, a wiem, że takich nie produkują :)))) nie
              > ma nas całymi dniami w domu (praca) - pies musiałby się
              > nauczyć na nocnik :))))
              > może po prostu uda mi sie ograniczyć kontakty synka z
              > żółwiem na takie przez szybę? wytłumaczę, że szczypie,
              > gryzie i ma zarazki...?
              > no bo na akwariowe rybki młody "nie pójdzie". no, bo ja
              > głupia już obiecałam :((((((((((((((((((((((((((((
              Moze sie uda !! W ten sposob i zolw bedzie caly i syn zdrowy !! :-)))
              Niestety, nie wiem jakiego zolwia masz zamiar kupic, czy to taki sam jak moje
              byly. Wiem, ze lubia jarzyny, owoce, musza miec codziennie zmieniana wode,
              moje lubily wchodzic cale do pojemnika i ... kupkac tam wiec trzeba bylo
              pozniej wszystko szorowac w rekawiczkach. Mialam dla nich taka mate
              wwykladajaca akwarium ( siedzialy 3 w olbrzymim na 90 galonow wody akwarium
              ktorego dno peklo) ktora pralam co 2-3 dni. jesli chodzi o "piasek dla kota"
              to nie wiem, jaki masz na mysli. Zolwie czesto maja kontuzje oczu wiec nic
              zbyt sypkiego lub ostrego( jak siano, sloma, trociny ) nie powinny miec u
              siebie. Bardzo lubia rosowki albo po prostu odrobine mielonego miesa czy
              posiekany kawalek ryby lub krewetki - nawet jedzenie dla kotow z puszki w
              ostatecznosci zjedza. Nie wolno im dawac jedzenia zimnego, z lodowki i powinny
              miec ogrzewana skale lub podgrzewane dno pojemnika w ktorym beda mieszkaly aby
              mogly dobrze trawic. Jesli bedziesz miala zolwia ( lub zolwie) ktore zazwyczaj
              zasypiaja na zime, to uwazaj : czesto sie z tego snu nie budza !!! Nie
              pozwol zasnac karmiac obficie. Jezeli duzo zolw zje, to nie mysli "
              oszczedzac" zasypiajac, a nawet wtedy, gdy zasnie, to ma duzo zapasu aby
              przetrwac. Od czasu do czasu dobrze sprawdzic, czy zolw nie ma zapalenia drog
              oddechowych : w tym celu poglaszcz go po gardle, uwaznie trzymajac palce poza
              zasiegiem jego skorupy gdyby zdecydowal sie wciagnac glowe. Jesli zolwiowi
              banki z nosa leca, to jest bardzo niedobrze, to jest wlasnie cos, na co na ogol
              wymieraja - zapalenie drog oddechowych. Niestety, leczenie jest kosztowne (
              nie ma zbyt wielu specjalistow od zolwi) i niepewne. Nie pozwalala bym raczej
              chodzic mu po mieszkaniu bo takie kupy zolwiowe ani przyjemne ani czyste nie
              sa . Powodzenia !!!!! :-)))))))))))))))
              • Gość: issey77 Re: no, to mam zgryz :( IP: *.org 24.07.02, 19:19
                dzięki za rady :)))))
                ja już prawie nie pamiętam jak to było z moim i
                siostrzanym żółwiem :))) to było duze zwierzę - żółw
                grecki. mama po 2 latach zawiozła do zoo, bo mu jakieś
                kulki pod skórą na szyi wyrosły :(((( i sie bała że to
                coś egzotycznego i wymrzemy na jakąś czarna ospę czy inne
                krwawe cudo :))) a w ramach ciekawostki - zółw(ica)
                zniósł nam 2 jajka. ale nic z nich nie było, choć były
                zakopane i ogrzewane.

                wczoraj natomiast poszłam do zoologicznego i... nie było
                żółwi. pan tłumaczył, że zaostrzono przepisy dotyczące
                ich wwozu. ma mi coś przywieźć na piątek. nie wiem wiec
                co to będzie...

                ten koci piasek to takie bezwonne, chłonące wodę
                granulki. zółw córki mojej koleżanki na tym żyje. też
                słyszałam, że zółw podczas kapieli najchętniej się
                wypróżnia i uzupełnia jednoczęsnie zapasy wody. :))))))
                • czarnooka Re: kochane skorupki 25.07.02, 08:59
                  Mam 2 żołwie stepowe, mam je od momentu wyklucia, samiec i samiczka. Teraz maja
                  10 lat. Są starsznie komunikatywne, zółw potrafi ofuknąć jak mu się coś nie
                  podoba, a żółwica jest kochaniutka , lubi gdy się ją po głowie lekko paluszkiem
                  głaszcze, wyciąga się i pręży. Chowają się w terarium, piasek i torf. Z torfu
                  żółw pobiera wiele witamin i minerałów. Nie polecam roślin w akwarium ponieważ
                  dla żółwi to zielsko i zaraz je zjedzą, a nie każda roślinka dobrze na nie
                  wpływa, może nawet im zaszkodzić. Żółwia karmię gotowaną marchewką, seler,
                  pietrucha, sałata to podstawa(skropiona wodą), jabłka, biały ser, jajko gotowane
                  (potem troche smierdzą odchody), arbuz, pomarańcze, banany, latem kochają
                  zerwaną koniczynę i liście babki, rzodkiewki oraz mlecze. Nie sią trudne w
                  hodowli, siedzą sobie skorupki w terarium, od czasu do czasu pochodzą swobodnie
                  po domu. Jedyn co to zapewnienie im ciepła, czyli lampka nagrzewająca jeden z
                  rogów terarium, oraz dawanie jedzonka. Sprzątanie odchodów nie jest uciążliwe.
                  Żółwia zawsze można ze sobą wziąść w podróż. Rosną i cieszą oko. Raz na rok
                  idziesz odrobaczyć, zaszczepić, przypiłować dziób. POLECAM

                  Pozdrowienia Oka
                • Gość: Asia Re: no, to mam zgryz :( IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 12:47
                  Gość portalu: issey77 napisał(a):

                  > dzięki za rady :)))))
                  > ja już prawie nie pamiętam jak to było z moim i
                  > siostrzanym żółwiem :))) to było duze zwierzę - żółw
                  > grecki. mama po 2 latach zawiozła do zoo, bo mu jakieś
                  > kulki pod skórą na szyi wyrosły :(((( i sie bała że to
                  > coś egzotycznego i wymrzemy na jakąś czarna ospę czy inne
                  > krwawe cudo :))) a w ramach ciekawostki - zółw(ica)
                  > zniósł nam 2 jajka. ale nic z nich nie było, choć były
                  > zakopane i ogrzewane.
                  >
                  > wczoraj natomiast poszłam do zoologicznego i... nie było
                  > żółwi. pan tłumaczył, że zaostrzono przepisy dotyczące
                  > ich wwozu. ma mi coś przywieźć na piątek. nie wiem wiec
                  > co to będzie...

                  Handel żółwiami, zwłaszcza stepowymi uległ zaostrzeniu i b.dobrze. Jest to
                  gatunek zagrożony wyginięciem. Dlatego na jego sprzedaż trzeba mieć zezwolenie
                  CITES. Skończy się masowy przywóż żółwi w niehumanitarnych warunkach. Żółw to
                  nie zabawka. Nie żyje 3-4 lat jak popularne futrzaki. Potrafi życ nawet
                  kilkadziesiąt lat. Jak się dziecku i rodzicom znudzi to co? Żółw to także
                  wymagające stworzenie. Potrzebuje terrarium z lampą grzejną, lampą UV,
                  potrzebuje dużo przestrzeni ruchowej :)
                  Nie chcę bynajmniej zniechęcac do zakupu ale należy przemyśleć tę decyzję
                  bardziej niż zakup chomika czy świnki. Zapraszam też na grupę dyskusyjną:
                  pl.rec.zwierzaki.terrarium
                  tam jest sporo osób z żółwiami
                  Co do salmonellozy to przy podstawowej higienie nie ma możliwości zarażenia. A
                  że trzeba myć ręce po kontakcie ze zwierzakiem to chyba oczywista sprawa

                  >
                  > ten koci piasek to takie bezwonne, chłonące wodę
                  > granulki. zółw córki mojej koleżanki na tym żyje. też
                  > słyszałam, że zółw podczas kapieli najchętniej się
                  > wypróżnia i uzupełnia jednoczęsnie zapasy wody. :))))))

                  Najlepsza i najzdrowsza mieszanka to torf z piaskiem. Wymieniam ją co miesiąc.
                  A mam 2 żółwie spore. więc jest wydajna. Weź pod uwagę też że żółwie są bardzo
                  podatne na chemię.

                  Pozdrawiam
                  Natka
                  natka24@o2.pl
                  • Gość: issey77 kompletujemy wyprawkę IP: *.org 25.07.02, 21:34
                    terrarium upatrzone. gdzie kupować torf?
                    z piaskiem będzie łatwiej.
                    czy do weterynarza mam biec od razu z "zakupem"? czy Franklin (synek już wybrał
                    imię:)) moze poczekać jakiś tydzień lub dwa (coby sie budżet domowy odbudował
                    nieco :))??
                    jaka silna musi być żarówka do lampki przy terrarium? ma się palić całą dobę?

                    czy żółwiowi trzeba podawać jakieś dodatkowe preparaty witaminowe? wapniowe??

                    pamiętam, że kiedyś mama nacierała naszemu żółwiowi skorupę oliwą.. potrzebne
                    to? czy wręcz szkodliwe?
                    • czarnooka Re: kompletujemy wyprawkę 26.07.02, 08:27
                      Gość portalu: issey77 napisał(a):

                      > terrarium upatrzone. gdzie kupować torf?

                      czysty torf dostaniesz w sklepie z ziemią do kwiatków

                      > czy do weterynarza mam biec od razu z "zakupem"? czy Franklin (synek już
                      wybrał imię:)) moze poczekać jakiś tydzień lub dwa (coby sie budżet domowy
                      odbudował nieco :))??

                      pewnie ze moze to byc tydzien póżniej , ale nie odwlekać az ucieknie ta sprawa


                      > jaka silna musi być żarówka do lampki przy terrarium? ma się palić całą dobę?

                      u mnie siedzą pod 40 watową żarówką punktową

                      > czy żółwiowi trzeba podawać jakieś dodatkowe preparaty witaminowe? wapniowe??

                      tak weterynarz powie co i jak podawać w zależności w jakim stanie jest żółwik


                      > pamiętam, że kiedyś mama nacierała naszemu żółwiowi skorupę oliwą.. potrzebne
                      > to? czy wręcz szkodliwe?

                      bardzo dobry sposób na podawanie witamin poprzez nacieranie.

                      Możesz w razie pytań pisać do mnie na adres bogna.k@interia.pl po 16 sierpnia

                      Pozdrawiam Oka
                      • Gość: issey77 Re: kompletujemy wyprawkę IP: *.ostrow-wielkopolski.sdi.tpnet.pl 26.07.02, 10:25
                        ogromne dzięki :))) jeśli dziś powiększy nam się rodzina, to czeka nas sporo
                        wrażeń :))))
                        a jeśli jeszcze przyjdzie poczekać - to i tak wiedzieć więcej nie zaszkodzi :)))
                        w razie kłopotów pozwolę sobie pisać na maila :)))))
                        issey.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka