Dodaj do ulubionych

dzis umarł mój kot

09.07.05, 00:03
Miał na imię Misiek. Miał 11 lat. Pokonała go cukrzyca.
Jest mi źle.
Obserwuj wątek
    • pierozek_monika Re: dzis umarł mój kot 09.07.05, 00:13
      Wierzę :(
      Wspołczuję Ci bardzo - też było mi źle, gdy odeszła moja kocica 2,5 roku temu.
    • miss_dronio Re: dzis umarł mój kot 09.07.05, 01:15
      Bardzo współczuję.

      Niestety bardzo dobrze wiem co przeżywasz....
      Moja ukochana Misia umarła w kwietniu.
    • umfana Re: dzis umarł mój kot 09.07.05, 15:43
      Ogromnie Ci współczuję :(((
    • caty1 Re: dzis umarł mój kot 09.07.05, 22:32
      Domyslam się , jak Ci ciężko... Ale pomyśl, że on biega już z innymi kotami po
      wielkiej łące i jest szczęśliwy w tym kocim raju.. A kiedyś, za wiele, wiele
      lat, może wyjdzie Ci na spotkanie jeśli bedziesz tego chcieć..
      • tredive_nelliker Re: dzis umarł mój kot 10.07.05, 02:11
        dzięki serdeczne za współczucie. Podobno czas leczy rany..ale dużo czasu
        upłynie nim się z tym pogodzę. Brak mi mojego Misia.
        • caty1 Re: dzis umarł mój kot 10.07.05, 20:04
          wiesz, jak odejdzie jakiś mój zaprzyjaźniony zwierzak, czy to kot, czy koń - te
          ostatnie rzadziej, ale też, zapalam za nie świeczuszkę, takie światełko za ich
          duszyczki, aby szły spokojnie tam, gdzie teraz mają dom, i zawsze mi pomaga,
          przychodzi ukojenie.. A może weź jakiegoś maluszka ze schroniska, one tam
          podobno bardzo szybko umierają :( , maluszek zajmie Cię sobą, nie pozwoli
          rozpamietywać bólu, a Misiu, jestem pewna, ucieszy się, że jakieś kocie dziecko
          znalazło dom, zostało uratowane..
          Pozdrawiam, trzymaj się...
          • tredive_nelliker Re: dzis umarł mój kot 10.07.05, 23:27

            Caty1, dzięki słowa pociechy.Zrobię jak radzisz.

            chwilami mam wrazenie, że słyszę jak Misiek chodzi po domu,szukam go w
            miejscach, w których zwykł polegiwać.Gdy wracam do domu- podświadomie czekam że
            wyjdzie mi na spotkanie do przedpokoju...uhhhhh

            mam drugiego kota, adoptowanego w kwietniu, po to ,by Misiek się troche ożywił .
            Stefan ma rok, jest rudy i wszędzie go pełno.Ale czy zapełni pustkę ?
            • rezurekcja wyrazy wspolczucia 11.07.05, 09:57
              Stefan nie zapelni niczego, bo nie jest Miskiem. Wez drugiego.
              • wiesia.and.company Re: wyrazy wspolczucia 11.07.05, 10:50
                Bardzo Ci współczuję! Pamiętaj Twoje posty właśnie dlatego, że chorował na
                cukrzycę. Na cukrzycę umarł mój Felutek w zeszłym roku. Byłam z nim prawie 11
                lat. Ja się nie otrząsnęłam - jeszcze pamiętam walkę o jego życie i ciągle mi
                go brakuje.
                Natomiast jakoś tak jest, że natura nie lubi pustki. I prawda. 04.06.2004 umarł
                mój Felutek. W miesiąc później pojechałam na działkę leśną, taka głusza z jedną
                szosą, przy której stoi buda spożywcza, z mydłem, papierem toaletowym (taka na
                czas ciepły dla letników). I właśnie rano ktoś z okna samochodu wyrzucił
                kociątko 6-tygodniowe. Właśnie zeszłam z górki akurat na ten moment, że
                zdążyłam tylko to coś zdjąć z szosy i wziąć na rękę, żeby ew.następny samochód
                nie przejechał. I tak wróciłam z maleństwem do domu (wcześniej karmiłam w tym
                lesie szmatką po kropelce, miało biegunkę, nie umiało jeść). Teraz jest szaloną
                rozbrykaną koteczką.
                Felutka mi nikt nie zastąpi, ale maleństwu trzeba było poświęcić tyle uwagi, że
                musiałam się zająć i to mnie rozproszyło trochę i dało czas na jakie takie
                pozbieranie.
                Trzymaj się!
                Pozdrawiam Cię bardzo ciepło i życzę nowych doznań.
                Wiesia z siódemką
              • wiesia.and.company Re: wyrazy wspolczucia 11.07.05, 15:15
                Bardzo Ci współczuję! Czytałam Twoje posty i sekundowałam, bo sama pochowałam w
                zeszłym roku mojego Felutka. Właśnie na cukrzycę.
                Umarł 04 czerwca a ja do dzisiaj nie otrząsnęłam się jeszcze. Natura nie lubi
                pustki. Po jego śmierci, już w sierpniu pojechałam na działkę leśną, w takiej
                leśnej głuszy, gdzie tylko latem mieszkają letnicy w swoich domkach. Jedna
                szosa i przy niej dla letników czynny buda-sklepik spożywczy z mydłem i papierem
                toaletowym. Rano coś mnie do niego ciągnęło i słusznie. Nadeszłam z górki
                właśnie, gdy przez okno przejeżdżającego samochodu coś wyrzucono pod koła.
                Zdążyłam tylko to coś piszczącego jak ptak zdjąć z szosy, żeby ewentualnie
                następny samochód nie rozjechał (niby pusto, ale może się zdarzyć). I tak
                znalazłam maluteńką kotusię 6-tygodniową, którą w tej głuszy karmiłam szmatką
                po kropelce. Leczyłam z biegunki, uczyłam jeść. I tak wróciłam do domu z
                malutką, teraz już ma prawie rok. To rozrabiara i terrorystka mała.
                Sterroryzowała pozostałe moje kotki, ale ją kochają. Ja też, ale nikt nie
                zastąpi mi Felutka.
                Nie mniej jednak, takim osobom jak Ty i ja, życie wręcz rzuca pod nogi jakieś
                nieszczęście kocie, a może ludzie uwrażliwieni na krzywdę zwierząt jakoś
                bardziej ją koło siebie widzą i reagują.
                Życzę Ci, mimo ogromnego bólu po stracie Misiunia, żebyś jakieś małe
                nieszczęście przygarnęła i dała mu szczęście. To Cię zajmie też i trochę
                zaprzątnie uwagi.
                Pozdrawiam Cię i raz jeszcze bardzo Ci współczuję i naprawdę wiem, jak to
                jest... mój ukochany cukrzyk Felutek, o którego życie tak walczyliśmy....
                Ja go będę pamiętać zawsze.
                Wiesia
                • wiesia.and.company Re: wyrazy wspolczucia 11.07.05, 15:26
                  Rany! Przeprasza, nie wiem co się dzieje! Wysłałam raz wiadomość - nie
                  znalazłam swojej wypowiedzi - wypowiedziałam się zatem drugi raz. I nagle po
                  wysłaniu znalazłam dwa swoje posty. Nie rozumiem i przepraszam, bo oczywiście w
                  treści się powtarzam, co nie umniejsza faktu, że mocno się łączę w rozpaczy
                  tredive...
                  Pozdrawiam. Wiesia
            • umfana Re: dzis umarł mój kot 11.07.05, 17:16
              Misio zostanie na zawsze w Twoim sercu... Żaden kot go nie zastąpi!Ja często
              tęsknie za moim Talizmanem
              :(((
    • ontarian [...] 11.07.05, 13:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ontarian [...] 11.07.05, 17:37
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • caty1 Re: twoj kot nie umarl 11.07.05, 19:06
        daruj sobie, jak masz pisać takie zimne kawałki, to lepiej zajmij się czymś
        mądrzejszym.
    • caty1 Re: dzis umarł mój kot 11.07.05, 19:17
      Znalazłam piękną "modlitwę za kota" Marty "Majorki" Chociłowskiej -
      Juszczyk... przeczytaj..
      "Panie Boże, nie jestem aniołem,
      dziś niewielu jest takich na świecie,
      może ci, co na ziemskim padole
      pokochali zwierzęta i dzieci.
      Panie Boże, powiedziałeś "Proście",
      rzekłeś "Proscie" a bedzie wam dane"..
      Wiesz, że wczoraj po Teczowy Moście
      szedł do Ciebie mój kot ukochany?
      Panie Boże, poznasz go z łatwością,
      miał sierść jedwabistą, cztery łapki i ogon,
      proszę, Panie, zawołaj go głośno,
      bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo.
      Panie Boże, nie proszę dla siebie,
      znajdź mu jakąś osobe przyjazną
      by głodny i smutny nie był i zeby
      przy kims bezpiecznie mógł zasnąć.
      Panie Boże, a gdy tak sie stanie,
      ze i mnie zabrać stąd będzie trzeba,
      pozwól, by wyszedł mi na spotkanie,
      kiedy będę wedrować do nieba.. "
    • barbie26 Re: dzis umarł mój kot 11.07.05, 19:51

      Zapłacz
      kiedy odejdzie,
      jeśli cię serce zaboli,
      że to o wiele za wcześnie
      choć może i z Bożej woli.

      Zapłacz
      bo dla płaczących
      Niebo bywa łaskawsze
      lecz niech uwierzą wierzący,
      że on nie odszedł na zawsze.

      Zapłacz
      kiedy odejdzie,
      uroń łzę jedną i drugą,
      i - przestań
      nim słońce wzejdzie,
      bo on nie odszedł na długo.

      Potem
      rozglądnij się wkoło
      ale nie w górę
      patrz nisko
      i - może wystarczy zawołać,
      on może być już tu blisko...

      A jeśli ktoś mi zarzuci,
      że świat widzę w krzywym lusterku,
      to ja powtórzę:
      on w r ó c i.
      Choć może w innym futerku...


    • barbie26 Re: dzis umarł mój kot 11.07.05, 19:52
      Barbara Parkhill

      Mały koci duszek

      Twych łapek pac-pac
      W korytarzach mej duszy
      Jak pocałunek powietrza miękko szepczące futerko
      Słyszę echo twego mruczenia
      Widzę wszędzie twój skaczący cień
      I uśmiecham się przez łzy.
    • caty1 Re: dzis umarł mój kot 11.07.05, 20:26
      "Jeśli skraweczek Nieba
      jest przeznaczony dla kotów,
      to chyba Cie prosić nie trzeba
      byś Maćka tam przyjąć był gotów...
      Bo jesli sie światem zajmujesz
      (a wielu z nas ciągle w to wierzy),
      to chyba też widzisz i czujesz,
      że to się Maćkowi należy.
      Prawda- i nikt nie zaprzeczy-
      choć modlił się, mrucząc jak zwierzę,
      to jednak był bardziej człowieczy,
      niż wielu klepiących pacierze.
      Więc jeśli to słyszysz tam w Niebie
      i widzisz, że on się tu męczy,
      to weź go już Boże do siebie,
      on Ci się miłością odwdzięczy"
      Franciszek Klimek
      • tredive_nelliker Re: dzis umarł mój kot 12.07.05, 01:08
        Piekne wiersze .Piękne słowa pociechy.
        dziekuję Wam.

    • umfana Ontarian - wstydź się !!! 11.07.05, 20:26
      Przepraszam Cię Arie, ale nie mogę się powstrzymać...
      Ontarian wypisuję idiotyczne posty na tym forum od lat!
      Powinnien sobie darować komentowanie w wątkach dotyczących śmierci naszych
      ukochanych zwierząt.
      Wiele razy go o to prosiłam DELIKATNIE.
      Niestety Ontarian za wszelką cenę chce nam dowieść, jak z niego bezwzględny
      twardziel...
      Żałosne!
      PS
      Ciekawe co ten facet robi na forum Zwierzęta skoro jest ich zaciekłym wrogiem?
      • tredive_nelliker Re: Ontarian - wstydź się !!! 12.07.05, 01:03
        zlekceważmy go i nie czytajmy. niech sobie pisze.
    • caty1 Re: twoj kot nie umarl 11.07.05, 20:28
      a Ty podciągnij się z etyki, jeśli wiesz o czym ja piszę :)
      I skończ tą dyskusję, idź pobrylować elokwencją gdzie indziej, pa-pa
      • caty1 Re: twoj kot nie umarl 11.07.05, 20:30
        Mój powyższy wpis był do Ontariana, mam nadzieję, że pożegnalny :)
        • wiesia.and.company Re: Wzruszyły mnie wiersze 12.07.05, 09:24
          Też dziękuję w imieniu Moich Zmarłych Kotków.
    • barbie26 Nie ważne w jakiej postaci 12.07.05, 13:17
      BEZCENNE JEST ŻYCIE
      • ontarian Re: Nie ważne w jakiej postaci 12.07.05, 13:21
        barbie26 napisała:

        > BEZCENNE JEST ŻYCIE
        zalezy czyje i dla kogo
        kure moge za $5 kupic
        prosiaka za ok. $150
        rybki i inne stworki tez maja swoja cene
        • barbie26 Re: Nie ważne w jakiej postaci 12.07.05, 13:37
          wszystko możesz kupić. Tylko nie wrażliwość.
    • ontarian [...] 12.07.05, 13:18
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • barbie26 ontarian... 12.07.05, 16:06
      Człowiek?

      Człowiek - na ewolucji drzewie dumnie rozpostarty
      z kretyńskim uśmiechem gałąź swą piłuje.
      Człowiek - co ni rośliny, ni zwierza nigdy nie szanuje,
      a równemu sobie często w twarz napluje.
      Człowiek - nauczony przez matkę zatłuc małe kocię do piachu łopatką,
      kopnąć psa co swój strach właśnie głodem złamał
      i u nóg człowieka desperacko skamlał...

      Faworytem stwórcy sam nazwał się człowiek
      Bądź człowiekiem - mówisz
      Przenigdy! - odpowiem
      • caty1 Re: ontarian... 13.07.05, 19:48
        wymowne..niestety...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka