Dodaj do ulubionych

kocie obrażanie...

19.08.02, 20:54
Kotka moich rodziców, kiedy jest bardzo bardzo obrażona (bo nikt się nią nie
interesuje, przyszli goście, jest hałas, za dużo ludzi itp.)wyprawia rózne
rzeczy:
- sika zawsze na sam środek małego dywanika w łazience,
- sika obok kuwety,
- sika nielubianemu gościowi na coś /do czegoś (buty, plecak, dokumenty),
- zrzuca rzeczy z półek - a konkretnie książki mojego taty z półek
- nie je - wywracająć każdorazowo zawartość miseczki
- nie reaguje na nic, leży odwrócona na magnetowidzie (ulubione miejsce) i
wtedy można ją tylko oliwkami przekonać..
A Wasze koty jak się obrażają (i czy w ogóle.
Obserwuj wątek
    • android Re: kocie obrażanie... 20.08.02, 00:22
      ma-sajka napisała:

      > A Wasze koty jak się obrażają (i czy w ogóle.

      Odyseusz nie obraża się w ogóle, bo jest bardzo wyrozumiały. Nie ma osoby,
      która mogłaby go obrazić. Jest bardzo towarzyski i często łasi się do nowo
      poznanej osoby. Boi się jedynie dzieci i za żadne skarby nie przyjdzie do
      pomieszczenia w którym przebywa dziecko.
      Jeśli zas chodzi o tak zwane n u m e r y, to Odys bardzo nie lubi, gdy nie
      zwracam uwagi na jego zaproszenie do zabawy i rozmawiam uporczywie z którymś z
      domowników. Maszeruje wówczas do łazienki i wysypuje na środek pomieszczenia
      żwirek z kuwety, bo wie, ża pójdę tam natychmiast i zacznę sprzątać.
    • Gość: bianka Re: kocie obrażanie... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.08.02, 15:54
      Mój mały kotek prawie nigdy się nie obraża. Zdarza mu się to tylko wtedy gdy
      dłużej mnie nie ma w domu (np. weekend) i zostaje wtedy z moją siostrą. Po
      powrocie nie pozwala się przytulić, bo odpycha się tymi puchatymi łapkami ode
      mnie, poza tym nie daje się pocałować bo odwraca pyszczek - normalnie mu to nie
      przeszkadza. W ostatnim stadium obrazy siedzi blisko mnie, ale tyłem i nie
      pozwala się głaskać. Jednak nie wytrzymuje tak długo i zazwyczaj w nocy
      przychodzi kładzie się na mnie i mruczy najmocniej jak umie a jeśli ja nie
      reaguje i nie drapie go za uchem to stuka mnie łapką po policzkach - tak
      wygląda nasza zgoda.
    • melitele Re: kocie obrażanie... 28.08.02, 23:16
      Obrażanie się na ludzi jest u kotów zjawiskiem normalnym. kot nie toleruje
      innego porządku świata niż ten, który sam uznaje. Na szczęscie moje koty nie
      obrażają się tak drastycznie, jak kotka masajki, robią to dużo subtelniej
      zazwyczaj demonstrując obrażoną minę. Nikt nie ma wątpliwości, że są obrażone,
      ale też - na szczęście - nikt nie odczuwa tego namacalnie (np. wkładając swoje
      buty;)
      Całusy dla kotki!
      me

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka