Gość: mara
IP: *.kostrzyn.sdi.tpnet.pl
19.08.02, 23:31
Mam 4-letniego psa.Inteligentny mieszaniec.Jest u mnie od poczatku.Podaje
łapę,daje głos,przynosi wiele rzeczy, o które się go poprosi,rozumie komendy
siad i leżeć.Ulubionym słowem jest "spacerek".Często zostaje w domu sam.Jest
grzeczny,cichy(sąsiedzi przepytani),niczego nie niszczy,zaworki w znakomitym
stanie.Usposobienie przyjacielskie i łagodne.Niestety spacery wyłącznie na
smyczy.Nawet w parku.Próby zaufania z mojej strony kończyły się nocnymi
poszukiwaniami.Rano sam przychodził skruszony i taki trochę
zawstydzony.Staram się raz w tygodniu wyjezdżać do lasu i tam go puszczam
samopas.Wtedy szczęśliwy biega,ale co chwilę i tak podbiega do mnie.Zupełnie
jakby sprawdzał czy sie nie zgubiłam.Chciałabym mu taką frajdę sprawiać
częściej (park pod nosem),ale jak go nauczyć,powracać na zawołanie?Czy nie
jest już na to zbyt pózno(4 lata}?Pozdrawiam.