Dodaj do ulubionych

Psiak mi sie stawia co robic?

06.08.05, 22:30
Przyznam ze moj 5 letni ratler mnie zaskoczyl bo od niedawna chyba zaczal sie
uwazac za przywodce stada kiedy chce go wywalic z lozka badz z jakiejs jego
kryjowki warczy i zachowuje sie agresywnie, wczesniej nigdy sie to nie
zdarzalo mi pozwalal na wszystko nie wiem czy mam krzyczec i wywalac na sile
czy co... jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Psiak mi sie stawia co robic? 06.08.05, 23:43
      Przede wszystkim przeczytać parę mądrych książek i zapisać się z nim na
      podstawowe szkolenie. Na naukę (dla właściciela i dla psa) nigdy za późno.
      • dupekzoledny Re: Psiak mi sie stawia co robic? 07.08.05, 11:05
        ta z latrerkiem na szkolenia bedziesz jezdzić.
        a przylej mu raz a solidnie. od razu zmięknie i cie pokocha.
        • kelyana Re: Psiak mi sie stawia co robic? 07.08.05, 12:44
          oj lany byl i nie raz ale nie przezemnie ale przez mojego ojca:P i teraz
          najbardzije wlasnie sie na niego rzuca:) tzn sytuacja nie jest jakas starszna
          ale wkurza mnie fakt ze musze liczyc sie z takim kurdupelkiem i trzeba cos z
          tym zrobic:)
          • nn7 Re: Psiak mi sie stawia co robic? 07.08.05, 12:55
            Skoro był lany nie raz, to teraz odpłaca... Nie wiem dlaczego ludzie uważają,
            ze mogą lać psa bezkarnie, a pies jeszcze w zamian za to ma być posłuszny i
            kochac pana... Widziałaś kiedyś niewolnika, który by kochał swojego pana?

            Sytuacja nie jest straszna, bo pies jest ratlerkiem, gdyby był rottweilerem to
            byłoby gorzej, co?

            Radzę przeczytać kilka książek o szkoleniu, a najlepiej wybrać się z pieskiem
            do dobrej szkoły, na pozytywne szkolenie. Zobaczysz jaką frajdą jest praca z
            psem, a pies zobaczy jak fajnie jest pracować z opiekunem.
            Poczytaj sobie tutaj: gringo.blox.pl jak się pracuje z agresywnym psem.
            • kelyana Re: Psiak mi sie stawia co robic? 07.08.05, 13:04
              hej nie robcie ze mnie kata:P nie mowie o laniu lancuchem badz pasem ale uwazam
              ze pies powinien znac swoje miejsce i tyle czesciej lepiej na niego porzadnie
              krzyknac i widze ze to wystarcza, wie ze zrobil zle. A z psem pracuje pomimo
              tego ze zna juz wiele komend ktore wykonuje z milosci bez jakis przysmakow
              ciagle staram sie uczyc go nowych rzeczy:) a za linka na bloga dziekuje na
              pewno przeczytam moze sie przyda chociaz agresywnym psa bym nie nazwala:)
          • landrynka8 Kelyana 07.08.05, 13:36
            Nigdy, przenigdy nie bij swojego pieska! To nie jest żadna metoda wychowawcza!
            Przecież tu nie o to chodzi że pies ma się Ciebie bać, tylko o to żeby znał
            swoje miejsce w stadzie, a tego nie mozna uzyskać krzykami, wrzeszczeniem,
            biciem.

            Zaraz poszperam aby poszukać Ci ksiązki do poczytania. Moze to trochę potrwać.

            zapewne pieskowi pozwoliliście na dużo, poczuł się odpowiedzialny za Was i
            teraz broni.
            • landrynka8 link 07.08.05, 14:10
              www.klinika-wet.gorzow.pl/ksiazka.pdf
              może tu coś znajdziesz

              +
              John Fisher - Okiem Psa
              John Fennel - Zapomniany język psów

              Obie książki napisane są lekkim językiem
              • dupekzoledny Re: link 07.08.05, 20:00
                te latrerrki to wyjątkowo złośliwe bydflęta.
                • jola80 mały terrorysta 07.08.05, 22:55
                  Większość ratlerków to wyjatkowo trudne we współżyciu psy. To, ze jest mały nie
                  znaczy, że milutki- w końcu należy do grupy pinczerów -tej samej co dobermany,
                  dlatego tez potrzebuje konsekwentnego postępowania.
                  U mnie na parterze mieszka suka ratlerzyca, która 2 razy pogryzła do mięsa moją
                  foksterierkę, która aniołkiem owszem nie była,ale ratlerzyca wyleciałą zza
                  węgla i od razu się rzuciła.
                  A tak na marginesie chyba coś w tym jest, że we Francji ratlery są na liście
                  ras agresywnych.
                  Tak jak już było wspomniane tutaj pies ewidentnie ustawił siebie najwyzej w
                  hierarchii,a to, że boi się Twojego taty i przez to atakuje to normalne-obrona
                  przez atak czyli agresja bojaźliwa. Psy uderzone nawet raz czesto pamiętają to
                  całe życie, pozatym to jest tak,że wrzask czy bicie jest dla psa sygnałem,że
                  właściciel jest słaby, bo tylko tak umie sobie "radzić" z psem. Tak samo
                  rodzice, którzy zamiast rozmawiać z dzieckiem po prostu wolą przylać czy
                  nawrzeszczeć-dzieciak owszem bedzie się bał, ale szacunku mieć nie będzie i
                  prawdopodobieństwo,że kiedyś się odpłaci w taki czy inny sposób jest ogromne.
                  • mamonka01 Re: mały terrorysta 08.08.05, 12:42
                    Moim zdaniem mogą byc dwa główne powody jego zachowania. Może pozwoliłaś sobie
                    wejść na główę i pies teraz rządzi, albo psu coś dolega,a wtedy rzeczywiście
                    może zachowywać się dziwnie. Stawiam raczej na to pierwsze.Szybko musisz przejąć
                    władzę i uświadomić pupilowi kto tutaj jest szefem. Pierwszy krok to
                    zdecydowanie zlikwidować psiprzywilej spania z tobą w łóżku. Wogóle zganiać z
                    foteli i kanapy. Psa miejsce jest na dole.Posłanie szefa jest tylko dla
                    szefa.Pan może usiąść na psim posłaniu,pies nie może na Pana. Nie karmić psa z
                    ręki, szczególnie gdy sama coś jesz. Pies dostaje jeść w misce dopiero gdy
                    domownicy skończą. Pies ostatni przechodzi przez drzwi. To szef prowadzi
                    stado.Pies ma obowiązek ustąpić pola Panu, gdy ten chce przejść, a pies np.leży
                    na drodze . Gdy Pan omija leżącego w poprzek pupila ,to tylko go utwierdza w
                    jego szefoskich aspiracjach.Władzy należą się przywileje, o których przypomina
                    się Panu warczeniem.
          • g.i.jane Re: Psiak mi sie stawia co robic? 09.08.05, 21:41
            kelyana napisała:

            > oj lany byl i nie raz ale nie przezemnie ale przez mojego ojca:P

            Facet bijący ratlerka! To jest dopiero prawdziwy mężczyzna!!!
    • kelyana Re: Psiak mi sie stawia co robic? 08.08.05, 14:06
      dzieki wszystkim za rady:) dzis udalo mi sie go wyprosic z fotela bez warczenia
      w nagrode zostal poglaskany obylo sie bez krzykow i stresow:) oby tak dalej:)
      • masz3 Re: Psiak mi sie stawia co robic? 10.08.05, 12:36
        I tak trzymaj. Podczas zabawy mów do pieska czule, a kiedy wydajesz polecenie
        zmień tonacje głosu na stanowczą, ale nigdu!!! nie krzycz. Zapisać się do
        szkółki trzeba, bo wyjdzie to na dobre dla Ciebie i Twojego pieska. Ratlerki
        mają Harakterek i potrafią być stanowcze. Nigdy nie pozwól uderzyć psa, bo to
        nie pomoże, a pies zapamięta i się odgryzie (dosłownie).
        • landrynka8 Re: Psiak mi sie stawia co robic? 10.08.05, 12:41
          >Nigdy nie pozwól uderzyć psa, bo to
          > nie pomoże, a pies zapamięta i się odgryzie (dosłownie).

          Poza tym jest to nie humanitarane (razem czy osobno?-już wkońcu niewiem) bić
          słabszego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka