syropinka26
10.03.06, 20:28
Czesc wszystkim!
mam w domu od wrzesnia szynszyla ktory nie jest moj.przybyl tu z moim bratem
ktory u mnie w miescie zaczal szkole srednia no i z wiadomych powodow
szynszyl nie mogl sam zostac w domu rodzinnym. nie podoba mi sie to ze moj
brat wogole sie nim nie zajmuje nie wypuszcza go (wogole to chcialabym zeby
go komus oddal)i nie ma piasku do kapania w klatce a chyba takowa powinen
miec??pytanie moje jest apropo tego ze od kilku dni zdaza mu sie (choc zadko)
glosno piszczec.wczesniej tez wydawal odglos ale to bylo po cichu a teraz to
juz jest na glos.wie ktos moze dlaczego tak sie dzieje?ja nie mam czasu
zajmowac sie tym stworkiem ale bardzo lubie zwierzeta i mam wyzuty sumienia
ze moze szynszyli cos jest.dzisiaj obserwowalam go z pol godziny i zauwazylam
ze lewe ucho ma caly czas oklapniete i w ciagu tego czasu jak mu sie
przygladalam kilka razy drapal sie w to ucho tak jak by mu tam
cos "przeszkadzalo".
czy ktos mi cos napisze na ten temat?
pozdrawiam.:)