Dodaj do ulubionych

surowe mieso dla kotka

IP: proxy / *.gw.connect.com.au 18.01.03, 00:46
Czy wystarczy dac mojej mlodej kotce tylko surowe mieso? Czy pokarmy dla
kotkow w puszkach maja jakas potrzebna witamine? Czy surowe mieso ma
wszystko co potrzebne dla zdrowia mojej kotki?
Dziekuje
Obserwuj wątek
    • Gość: melmire Re: surowe mieso dla kotka IP: *.abo.wanadoo.fr 18.01.03, 01:53
      Teoretycznie powinno wystarczyc, bo kot jest prawie wylacznie miesozerny. Zeby
      obnizyc nieco koszty i upewnic sie ze kotu niczego nie brakuje mozesz
      wymieszac starannie(koty maja cudowna zdolnosc oddzielania "ziarna od plewy")
      z odrobina ugotowanego ryzu i odrobinka warzyw.
      Ale na wszeli wypadek poczekaj na opinie innych, bo jestem daleka od bycia
      alfa i omega :)
      • dz Re: surowe mieso dla kotka 18.01.03, 03:03
        czy wystarczy ??? hehe...;-))...a było to tak:

        jakoś tak na Święta Kicia jako prawowity członek rodziny też powinna świętować,
        więc była karmiona mieskiem i rybką (tunczyk, rozmrożone filety)

        no i teraz......mam utrapienie, nie chce sie tknąc niczego innego, prócz
        świeżej, takiej "krwistej" wołowinki (oczywiście na wszelki wypadek wymrozonej
        wcześniej w zamrażalniku), ewentualnie dobra rybka może być...już nie zlicze
        tych puszek przeróżnego kociego żarełka, które wywaliłem ledwie
        napoczęte...chcociaż wczoraj drogą eksperymentu kupiłem taką tanią puchę w
        hipermarkecie i-o dziwo- Kicia nawet ze smakiem skonsumowała te galaretke (bo
        mieso to już nie za bardzo).....więc dzis wymieszałem to z sercami kurzymi i
        chyba ze dwa uległy zjedzeniu..zatem jest nadzieja, niemniej przejście na
        jedzenie mieszane będzie chyba dość długotrwałą operacją....

        właściwie to mam. co chciałem ;-))

        acha i nie jest to jakiś rodowodowy kot-zwykły dachowiec, przygarnięty z
        osiedla w stanie mocno zmarnowanym...

        zresztą mozna zobaczyć, już gdzieś podawałem ten link w którymś poście:


        republika.pl/de_zet/kot/1.htm


        prawda, że słodka łobuzica ? ;-))


        i te fanaberie zywieniowe..jak u kociej księżniczki (a może to jest kocia
        księżniczka, kto wie ? ;-)))

        poz-mrauuuuu-drawiam

        dz
        • Gość: melmire Re: surowe mieso dla kotka IP: *.abo.wanadoo.fr 18.01.03, 11:27
          Tez uwazam ze karmienie kotka swiezym mieskiem to krecenie sobie powrosla na
          wlasna szyje, ale i tak mozna :))
        • human3 Re: surowe mieso dla kotka 18.01.03, 11:40
          dz napisał:

          > czy wystarczy ??? hehe...;-))...a było to tak:
          >
          > jakoś tak na Święta Kicia jako prawowity członek rodziny też powinna
          świętować,
          >
          > więc była karmiona mieskiem i rybką (tunczyk, rozmrożone filety)
          >
          > no i teraz......mam utrapienie, nie chce sie tknąc niczego innego, prócz
          > świeżej, takiej "krwistej" wołowinki (oczywiście na wszelki wypadek
          wymrozonej
          > wcześniej w zamrażalniku), ewentualnie dobra rybka może być...już nie zlicze
          > tych puszek przeróżnego kociego żarełka, które wywaliłem ledwie
          > napoczęte...chcociaż wczoraj drogą eksperymentu kupiłem taką tanią puchę w
          > hipermarkecie i-o dziwo- Kicia nawet ze smakiem skonsumowała te galaretke (bo
          > mieso to już nie za bardzo).....więc dzis wymieszałem to z sercami kurzymi i
          > chyba ze dwa uległy zjedzeniu..zatem jest nadzieja, niemniej przejście na
          > jedzenie mieszane będzie chyba dość długotrwałą operacją....
          >
          > właściwie to mam. co chciałem ;-))
          >
          > acha i nie jest to jakiś rodowodowy kot-zwykły dachowiec, przygarnięty z
          > osiedla w stanie mocno zmarnowanym...
          >
          > zresztą mozna zobaczyć, już gdzieś podawałem ten link w którymś poście:
          >
          >
          > <a
          href="http://republika.pl/de_zet/kot/1.htm"target="_blank">republika.pl/de_z
          > et/kot/1.htm</a>
          >
          >
          > prawda, że słodka łobuzica ? ;-))



          aabsolutnie NIE DAWAJ kici surowej ryby !
          surowa ryba niszczy tiamine i kot dostaje wszelkich chorob skory i w ogole
          zaczyna chorowac
          >
          >
          > i te fanaberie zywieniowe..jak u kociej księżniczki (a może to jest kocia
          > księżniczka, kto wie ? ;-)))
          >
          > poz-mrauuuuu-drawiam
          >
          > dz
          • dz Re: surowe mieso dla kotka 19.01.03, 00:27
            human3 napisał(a):

            > dz napisał:
            >
            > > czy wystarczy ??? hehe...;-))...a było to tak:
            > >
            > > jakoś tak na Święta Kicia jako prawowity członek rodziny też powinna
            > świętować,
            > >
            > > więc była karmiona mieskiem i rybką (tunczyk, rozmrożone filety)
            > >
            > > no i teraz......mam utrapienie, nie chce sie tknąc niczego innego, prócz
            > > świeżej, takiej "krwistej" wołowinki (oczywiście na wszelki wypadek
            > wymrozonej
            > > wcześniej w zamrażalniku), ewentualnie dobra rybka może być...już nie zlic
            > ze
            > > tych puszek przeróżnego kociego żarełka, które wywaliłem ledwie
            > > napoczęte...chcociaż wczoraj drogą eksperymentu kupiłem taką tanią puchę w
            >
            > > hipermarkecie i-o dziwo- Kicia nawet ze smakiem skonsumowała te galaretke
            > (bo
            > > mieso to już nie za bardzo).....więc dzis wymieszałem to z sercami kurzymi
            > i
            > > chyba ze dwa uległy zjedzeniu..zatem jest nadzieja, niemniej przejście na
            > > jedzenie mieszane będzie chyba dość długotrwałą operacją....
            > >
            > > właściwie to mam. co chciałem ;-))
            > >
            > > acha i nie jest to jakiś rodowodowy kot-zwykły dachowiec, przygarnięty z
            > > osiedla w stanie mocno zmarnowanym...
            > >
            > > zresztą mozna zobaczyć, już gdzieś podawałem ten link w którymś poście:
            > >
            > >
            > > <a
            > href="http://republika.pl/de_zet/kot/1.htm"target="_blank">republika.pl/de_z
            > > et/kot/1.htm</a>
            > >
            > >
            > > prawda, że słodka łobuzica ? ;-))
            >
            >
            >
            > aabsolutnie NIE DAWAJ kici surowej ryby !
            > surowa ryba niszczy tiamine i kot dostaje wszelkich chorob skory i w ogole
            > zaczyna chorowac



            no.....to pieknie, nic o tym nie wiedziałem...na szczęście stikte surowej ryby
            nigdy nie dostała, nie jada się tego u nas w domu (ja czasen coś złowie, ale
            wypuszczam do wody)......kocio dostawała tuńczyka z puszki i takie filety
            mrożone cinkie, długie, dośc drogie (morszczuk czy cos takiego, zapomniałem
            nazwy), które rozmrażałem zalewając kilka razy wrzątkiem....czy takie coś jest
            dopuszczalne ?




            > >
            > >
            > > i te fanaberie zywieniowe..jak u kociej księżniczki (a może to jest kocia
            > > księżniczka, kto wie ? ;-)))
            > >
            > > poz-mrauuuuu-drawiam
            > >
            > > dz
        • human3 Re: surowe mieso dla kotka 18.01.03, 11:42
          slodka slodka szczegolnie w tej szafie
          • Gość: Mar jak cielęcina to tylko ZADANIA! IP: skory:* / 10.2.13.* 18.01.03, 13:08
            i broń Boże nie karmić kota myszami, a już na pewno nie żywymi lub nie
            przyznawać się do tego publicznie, bo was posądzą o sadyzm i inne zboczenia.
            • Gość: Mar ZADNIA oczywiście... IP: skory:* / 10.2.13.* 18.01.03, 13:09
              no bo każdy wie, że cielęcina to rosnie na drzewie i żadnemu zwierzęciu się
              krzywda nie dzieje.
              • Gość: Kitty Re: ZADNIA oczywiście... IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.03, 19:26
                Oburzenia nigdy dość, nie?
              • dz Re: ZADNIA oczywiście... 19.01.03, 00:47
                Gość portalu: Mar napisał(a):

                > no bo każdy wie, że cielęcina to rosnie na drzewie i żadnemu zwierzęciu się
                > krzywda nie dzieje.



                no jasne !!! oczywiście masz pełna rację....a w ogóle to ONE (te głupie ludzie
                w rzeźniach) to takie ciele czy krowę to biorą do takiej specjalnej maszyny i
                buch ! ciach ! i zwierze ginie, nawet nie wie, kiedy..idioty jedne..a mnie sie
                tak marzy, że mam takie własne cielątko i tak go sobie zabijam na raty...trochu
                poddusze sznurem....ponakłuwam.....łubu w łeb młotkiem.......i ta kapiąca
                krew....heh, marzenia...

                na razie z powodów technicznych i finansowych pozostaje mi tylko kupowanie
                mojemu kotu zywych myszy w sklepie....kotu to "wsio ryba"; nigdy wcześniej
                myszy na oczy nie widział, żarełko ma doskonałe i mnóstwo zabawek, które
                uwielbia...no, ale to JA mam frajdę, kiedy słyszę ten rozdzierający pisk
                przyduszanej myszki.i jak wierzga łapkami w nadziei ocalenia życia..i ten
                chrzęst kostek łamanych....rozkosz...

                też masz takie odczucia ?

                mnie to zostało, odkąd w dzieciństwie uwielbiałem wyrywać nóżki muchom, a
                Tobie ?
          • dz Re: surowe mieso dla kotka 19.01.03, 00:33
            human3 napisał(a):

            > slodka slodka szczegolnie w tej szafie




            tiaaaa.....;-)) na szczęście miałem pod ręką aparat, kiedy
            usłyszałem "podejrzane" odgłosy z szafy..ale i tak najfajniejsza jest zabawa
            pt. "Goń mnie !", kiedy kot bez żadnego rozpędu, tak jak stoi w miejscu w
            odpowiedzi na moje "buuuuuuu !!!!!zaraz cie złapię !!!!!" dokonuje wyskoku na
            wys. ok. 1m, po czym rzuca sie do pozorowanej ucieczki...niestety, nie do
            sfotografowania ;-))
        • Gość: a_za Re: surowe mieso dla kotka IP: *.res-polona.com.pl 21.01.03, 13:41
          > prawda, że słodka łobuzica ? ;-))
          >
          >
          > i te fanaberie zywieniowe..jak u kociej księżniczki (a może to jest kocia
          > księżniczka, kto wie ? ;-)))
          >

          Jak śmiesz księżniczkę do zmywania garów zaganiać! że niby za tą wołowinkę musi
          odpracować?
          A z tą wołowinką to błąd (tylko jeśli chodzi o koszt i kłopot ze zdobyciem
          dobrej wołowiny). Najczęściej popełnia się go kiedy ma się kociego niejadka. Ja
          też tak zrobiłam i dalej tak robię bo nie mam innego wyjścia. Ale mogło być
          gorzej. Dawno temu miałam kocurka, któremu dałam kawałek raz (raz!) gotowanego
          dorsza (lekko osolonego, nie do końca wystygniętego) i od tego czasu kiciu jadł
          tylko gotowane dorsze, lekko osolone, nie do końca wystygnięte. A ten smród w
          mieszkaniu! Nie do wytrzymania! Wołowiny chociaż nie trzeba gotować.
          Odzwyczaić się kota nie da. Zemrze z głodu a nic innego nie zje. Moja (nie jest
          moja tylko swoja, to tylko taki zwrot) trzy dni nie jadła. Mąż leżał w kuchni
          na podłodze, ręka w whiskasie - "choć córunia, tatuś ma pyszności dla ciebie".
          Pogardliwe prychnięcie - "Sam se zjedz. Tatuśku!" Zrobiła się chuda i smutna.
          No to co robić? Acha - zielone chyba uzupełnia papirusem i goździkami
          (kwiatkami). Czasem szpinakiem z jajkiem.
          Kup krowę. Będzie taniej i pewniej. Może gdzieś mają takie malutkie. Świnie się
          miniaturyzuje. Dlaczego nie krowy?
          Pozdrowienia
          ^^
          ..
          ><
    • tabi2 Re: surowe mieso dla kotka 24.01.03, 17:48
      Gość portalu: jadzia napisał(a):

      > Czy wystarczy dac mojej mlodej kotce tylko surowe mieso? Czy pokarmy dla
      > kotkow w puszkach maja jakas potrzebna witamine? Czy surowe mieso ma
      > wszystko co potrzebne dla zdrowia mojej kotki?
      > Dziekuje

      Jak najbardziej można kicię karmić surowym mięsem. Kot jest mięsożerny i surowe
      mięso cłkowicie zaspakaja jego potrzeby pokarmowe. Natomiast rybę należy
      podawać kotu niekoniecznie gotowaną ale koniecznie chociaż zaparzoną. Przez
      sparzenie eliminuje się z rybiego mięsa składnik, który w przewodzie pokarmowym
      kota staje się szkodliwy.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka