Dodaj do ulubionych

Komentarz Adama Wajraka

07.02.03, 08:40
Zgoda, tylko jak temu przeciwdziałac? W dobie coraz
powszechniejszych i dostępniejszych podróży naszych rodaków po
całym świecie, zwożenie do Polski najróżniejszych obcych nam
gatunkowo roslin czy zwierząt będzie coraz częstsze.
A więc co - nowe przepisy, dodatkowe bramki na granicach,
których wkrótce prawdopodobnie i tak nie będzie? Czy może
edukacja powszechna, tylko w jaki sposób prowadzona?
Boje sie poza tym, że niewielu ludzi tak naprawde to
obchodzi....
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwona Re: Komentarz Adama Wajraka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.04.03, 20:40
      Bardzo proszę Adama Wajraka aby wyjaśnił w jaki sposób żółw
      czerwonolicy zagraża naszemu rodzimemu żółwiowi.
    • spector1 Re: Komentarz Adama Wajraka 09.04.03, 23:15
      "Amerykanie obliczyli, że obecność obcych gatunków kosztuje ich 100 miliardów
      dolarów rocznie"

      Skad on taka cyfre wytrzasnal? Gdyby choc podal zrodlo.

      Zapomnial on lub nie chce wspomniec,ze import egzotycznych zwierzat
      i wszelkich innych zywych zwierzat do USA jest zabroniony.
      Nawet Chiny narzucily ostre kary na klusownikow polujacych na zwierzeta bedace
      pod ochrona - do $24tys - w stosunku do polskiej sily nabywczej jaka powinna
      byc grzywna w Polsce? $240tys? Co na to obecne przepisy w Polsce,jak sa one
      egzekwowane?

      Pan Wajrak powinien zaczac od takiego wstepu a nie grac pod emocje czytelnikow
      GW. Polska jest sygnatariuszem CITES, ktora nagminie lamie.
      Malo tego, Polska stala sie jednym z glownych centrow "prania" egzotycznych
      zwierzt. Jak to wyglada od strony technicznej?
      Egzotyczne zwierzeta przemycane sa do Polski z Afryki,Azji i A.Pd.
      Wiele z nich nie przezywa lotu.Te, ktore przezyja trafiaja do "pralni" tj. do
      polskiego ogrodu zoologicznego. Poniewaz ZOO nie ma pieniedzy na zakup
      egzotycznych zwierzt, godzi sie na "pralnie" np 15 Slow Llorises.W nagrode
      dostaje np 2 zwierzaczki.Nie przeszkadza urzednikom to,ze zwierzeta te sa pod
      ochrona. Poniewaz gangi przemytnicze sa b.dobrze zorganizowane oraz odpowiedni
      urzednicy co najmniej nie przeszkadzaja z wiadomych wzgledow, nigdy nie
      uslyszymy o wpadce takiego gangu, bo wszystko pozornie wyglada legalnie.
      Jesli w ZOO pojawia sie nowe zwierzeta jak:
      Douc Langurs, Malayan tapirs, Slow Lorises, Clouded Leopards,Wattled
      Cassowaries, komodo dragons, oraz wiele innych prosze nie pytac pracownikow ZOO
      ile kosztowal np Tapir, odpowiedzi nie bedzie bo byl on po prostu "prezentem".

      "Dlatego warto zdać sobie sprawę, że choć jakieś zwierzątko, albo roślinka,
      którą przywozimy na nasz kontynent..."
      Jak widac pan Wajrak sugeruje,ze wszystko zalezy od czytelnikow GW,to oni
      przemycacja masowo tygrysy,orangutany i inne zwierzeta.

      "Poza tym zanieczyszczeń rzek czy powietrza można się jakoś pozbyć, a obcych
      gatunków pozbyć się na ogół nigdy nie da."

      Tutaj pan Wajrak przeszedl samego siebie. Ile zanieczyszczen pozbyla sie Polska
      w ciagu ostatnich 10lat? Kazdy widzi dookola jak to "jakos" wyglada.
      Wszyscy eksperci na swiecie jasno stwierdzaja,ze najwiekszym zagrozeniem
      dla zwierzat jest czlowiek.Niektorzy redaktorzy piszacy o zwierzetach takze sa
      dla nich grozni.
      ***



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka