Dodaj do ulubionych

Koci katar

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 11:32
Mam pytanie.............czy ktoś się kiedyś spotkała z kichającym i
zakatarzonym kotem? Czy może to być alergia czy może coś innego?
Dziękuję za jakiekolwiek sugestie co do przyczyn jego choroby.
pzdr
Obserwuj wątek
    • mgd3 Re: Koci katar 14.07.03, 11:39
      Nazywa się ta choroba właśnie koci katar. Dotyczy głównie małych kotków. Mocno
      zakaźne - bo wirusowe, ale ogólnie niegroźne. Nasze kotki dostawały jakieś
      kropelki do oczu - bo oprócz kataru miały także zaropiałe oczy i jakiś
      antybiotyk. Antybiotyk miał postać takiej gęstej białej płynnej substancji i
      trzeba je było zmuszać do połykania tego :-) Zapytaj weterynarza, na pewno da
      Ci jakieś lekarstwa. Antybiotyk kosztował kilkanaście złotych (ale była to duża
      butelka i starczyła na 8 kotów), a kropelki nie pamiętam ile, ale jakoś tanio :-
      )
      • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 12:12
        On niestety już jest bardzo stary bo ma 17 lat ijuż dostawal na to antybiotyk,
        czy moglo mu się to powtórzyć? dzisiaj chyba czas odwiedzić weterynarza, dzięki
        za info.
        pzdr
        • Gość: kot Re: Koci katar IP: *.mech.pw.edu.pl 14.07.03, 14:11
          Witaj!
          Wizyta u weterynarza będzie konieczna. Dodatkowo poszukaj na forum moich
          wypowiedzi na temat kociego kataru i naświetlania noska i czoła żarówką. To
          jest bardzo skuteczne.
          Pozdrawiam.
          • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 14:56
            Dzięki za info, ale mam jeszcze jedno pytanko. On ostatnio przez 10 dni brał
            antybiotyk i wydawało się, że jest wszystko ok. Czy to mogło powrócić ale
            bardziej nasilone? Podobno może się to wszystko dziać przez kamień na zębach,
            czy to możliwe? Na jakim wątku było info o lampach?
            pzdr
            • Gość: kot Re: Koci katar IP: *.mech.pw.edu.pl 14.07.03, 15:44
              Witaj ponownie!
              Dzisiaj mam już mało czasu, o naświetlaniu pisałem kilkakrotnie na tym forum i
              na forum "zwierzęta". Jest to odpowiednik naświetlania lampą Sollux u ludzi.
              Jeśli sama nie znajdziesz, wyszukam Ci to najdalej za kilka dni. Szukaj wątków
              na temat kociego kataru lub włącz wyszukiwarkę i szukaj "kot" i "jul-kot" w
              podpisie.
              Koci katar niedoleczony ( za krótko lub nieskutecznym antybiotykiem ) może
              powracać. Kamień nazębny powoduje przede wszystkim chorobę dziąseł, są
              miejscami krwistoczerwone i raczej z katarem nie ma to nic wspólnego.
              Pozdrawiam.
              • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.03, 19:05
                Dziękuję Ci bardzo serdecznie za wszystkie informacje :-)
                pozdrawiam.
    • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.03, 09:10
      Panie Kocie, Dziękuję bardzo za wszelkie odpowiedzi ale jest gorzej niz
      myśleliśmy. Wczoraj, tak jak Pan sugerował, pojechaliśmy do weta, okazało się,
      że nie jest to katar tylko podejrzany wyciek z noska. Wet zasugerował coś czego
      nie jestem w stanie przyjąć do wiadomości :-(. Miał robione badania i
      prześwietlenia ale nic nie wyszlo (kotek się ruszył). Co może powodować taki,
      gęsty, zielony wyciek? M,am nadzieję, że nikt nie potwierdzi jego wersji.
      serdecznie pozdrawiam i czekam na jakieś podpowiedzi,
      nunzia
      • Gość: kot Re: Koci katar IP: *.mech.pw.edu.pl 16.07.03, 11:51
        Witaj!
        Dziś wpadłem tu tylko na chwilę, odezwę się jeszcze. Taki wyciek, czasem nawet
        z krwią zwykle sugeruje przewlekłe zapalenie zatok. Nie bój się, to nie jest
        choroba śmiertelna, zwykle daje sie wyleczyć, chociaż weterynarze czasem
        twierdzą coś innego. Ruszone zdjęcia zwykle się powtarza, nie podoba mi się ten
        lekarz. Gdzie mieszkasz?
        Pozdrawiam.
        • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.03, 12:25
          Mieszkam w Wawie, na Bemowie ale tam nie chodzę do weta...dzięki za info ale
          zdjęcie powtórzyliśmy i zrobiliśmy badania. Mam jeszcze jedno do wykonania, ale
          nie wiem czy jest sens. Wtedy tego zdjęcia nie powtórzył, ponieważ mój kot już
          był strasznie zmęczony i zdenerwowany więc nie chciałam go więcej męczyć.
          Niestety nie jest to zapalenie zatok. Ma coś tam, jakiegoś guza, podejrzewają
          nowotwór i jak narazie jest na antybiotykach aby mu pomogły pozbyć się tej
          wydzieiny z noska. Po 2 tygodniach powtórzymy zdjęcia i zobaczymy co dalej.
          Doszła mu jeszcze niewydolność nerek, ale jak się dowiedziałam, to w jego wieku
          (ma 17 lat) to całkiem normalne.
          Jak będziesz miał jeszcze jakieś (miłe) informacjie to proszędaj znać,
          strasznie się o niego martwię,
          pzdr
          • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.03, 13:48
            Mam jeszcze jedno pytanko, skoro jesteś tak miły iczasami możesz odpowiedzieć,
            o czym świadczy bardzo wysoki poziom (ponad 1200) płytek (krwinek)czerwonych?
            Dziękuję bardzo,
            pzdr,
            nunzia
    • Gość: kaska Re: Koci katar IP: *.tele2.pl 17.07.03, 13:04
      mialam takiego kotka, strasznie zakatarzonego. Dostalam antybiotyki i podawalam
      mu do pyszczka, o ile pamietam to jakis taki bialawy plyn...Minelo.
      • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.03, 13:08
        Mojemu niestety wcale się nie poprawia ( a dostaje dużo lekarstw):-) i w
        dodatku obraźił się i przestał jeść :-(
        • Gość: kaska Re: Koci katar IP: *.tele2.pl 17.07.03, 13:17
          Gość portalu: nunzia napisał(a):

          > Mojemu niestety wcale się nie poprawia ( a dostaje dużo lekarstw):-) i w
          > dodatku obraźił się i przestał jeść :-(

          moze nie moze jesc przez katar? Koniecznie wezwij weterynarza. Lepiej do domu,
          bo jeszcze bardziej sie zaziebi, jak z nim wyjdziesz.
    • goc.jola Re: Koci katar 17.07.03, 13:14

      Napisz proszę, czy to weterynarz powiedział Ci, ze te objawy mogą być
      spowodowane kamieniem nazębnym? Czy Twój kot ma też kłopoty z dziąsłami?
      • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.03, 13:38
        Kot jest pod obserwacją weta, i to całkiem poważnie wyglądającego.
        Była taka sugestia, że to od zębów ale dziąsła i ząbki ma w jak najlepszym
        porządku, jak na swój wiek. Ma kiepskie badania krwi i wyciek z noska. Może nie
        może jeść ponieważ ma katar, ale bardziej dlatego, że się obraził, że muszę mu
        te wszystkie "złe" rzeczy robić.
        • venus22 Re: Koci katar 17.07.03, 21:44
          Kamine nazebny moze byc przyczyna chorob serca, nerek i czegos jeszcze..
          nie jest taki niegrozny..
          venus
          • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.03, 08:18
            Wbrew pozorom kamień jest dosyć groźny, jest również przyczyną chorób zatok, co
            powoduje katar, a także problemów z górnymi drogami oddechowymi.
            Ale mój kot nie ma tego problemu, problem z nerkami wynika z jego wieku :-(
            pzdr,
            nunzia
            • Gość: kot Re: Koci katar IP: *.mech.pw.edu.pl 18.07.03, 12:42
              Witaj!
              Przy stanach zapalnych zatok często występują jakieś przerosty śluzówki lub
              polipy w nosie. Ja też mieszkam na Bemowie, ale polecałbym Ci doktor Jagielską,
              która przyjmuje w lecznicy na Opaczewskiej przy Alejach Jerozolimskich lub w
              SGGW. Niedawno leczyła właśnie takiego kota, też z mojego polecenia (i
              wyleczyła ). Jeśli kot bierze antybiotyk, możesz na razie tam nie chodzić,
              naświetlaj mu tylko nosek i czoło żarówką lampki biurkowej ( 40W, z odl około
              10 cm ) tak żebyś czuła lekkie ciepło trzymając głowę kota od spodu,
              przynajmniej dwa razy dziennie po 5-10 minut. To jest bardzo skuteczne przy
              leczeniu zatok. Odezwę sie jeszcze.
              Pozdrawiam.
              • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.07.03, 12:56
                Dzięki, spróbuję mu naświetlać nosek. A co oznacza ten wysoki poziom płytek
                (krwinek)? Jakoś mam wątpliwości co do tego, że ma raka.
                pozdrawiam,
                • Gość: kot Re: Koci katar IP: *.mech.pw.edu.pl 23.07.03, 16:09
                  Witaj!
                  Nie odzywałem się, bo nie było mnie parę dni. Mam nadzieję, że kotek ma się już
                  lepiej. Na temat wyników badań, a konkretnie tych płytek wolałbym sie nie
                  wypowiadać. Interpretacja wyników analiz jest czasem trudna nawet dla
                  specjalistów i możliwa tylko w powiazaniu z innymi badaniami. To często nie
                  wychodzi nawet lekarzom, którzy mają zwierzaka przed sobą, a ja nawet nie
                  jestem lekarzem. Jeśli chcesz, zapytaj o to na forum "weterynaria" , moze tam
                  dostaniesz odpowiedź, ale wątpię.
                  Miałem kiedys taki przypadek, to był kot z chorym przewodem pokarmowym, miał
                  biegunki z krwią i byc może tym wysokim poziomem płytek organizm starał się
                  skompensować ubytki krwi.
                  Ty na razie nie powinnaś się tym przejmować, ważniejszy jest stan ogólny kota.
                  Zapomniałem o ważnej sprawie, o której nie raz już pisałem, być może mówił Ci o
                  tym lekarz, ale może i nie. Jeśli kot bierze antybiotyki, zwłaszcza doustnie,
                  powinien również dostawac preparaty wyrównujące florę bakteryjna w przewodzie
                  pokarmowym. Antybiotyk wybija wiekszość bakterii, pozostaja tylko odporne i
                  często groźne, np. beztlenowce. Preparatami takimi są lakcid i trilac dla ludzi
                  lub enteroferment i ferlac dla zwierząt. Są to żywe bakterie, te pierwsze mozna
                  dostac w aptece bez recepty, te dla zwierząt w lecznicy. Te leki rozpuszcza sie
                  w wodzie i podaje raz dziennie strzykawką do pyszczka. Lakcid - 1 ampułka,
                  trilac - 1 kapsułka, proszki enteroferment i ferlac po 1/2 łyżeczki od kawy.
                  Oczywiscie dajesz jeden z wymienionych. Sa nieszkodliwe i nie można ich
                  przedawkować. W wolnej chwili poczytaj wątki "mój kot ma katar" (23.05.03) i na
                  forum "weterynaria" "koci katar" (3.02.03).
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: nunzia Re: Koci katar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.03, 09:27
                    Dziękuję bardzo, faktycznie mój kotek ma się lepiej ale to nie oznacza, że jest
                    dobrze. Katar mu przeszedł, humor czasami dopisuje i jak narazie wszystko
                    wygląda ok. Dostaje lakcid, 1,5 godziny po podaniu antybiotyku, i to jest jego
                    ulubione lekarstywo. Ponieważ ma problemy z nerkami, musimy jeździć do weta na
                    nawadnianie go, oraz dostaje jakieś witaminki na wzmocnienie organizmu i na
                    apetyt. On się złości ale chyba wie, że mu to pomaga.
                    Będę próbowała go naświetlać lampą, że by nic nie wracało.
                    Mam nadzieję, że dozyje do 20 roku w spokoju i dobrym zdrowiu.
                    Dziękuję raz jeszcze i serdecznie pozdraawiam,
                    nunzia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka