Dodaj do ulubionych

ZBIŁEM PSA

IP: *.zywiec.plusnet.pl 27.08.03, 12:10
dawno temu, po prostu parę razy dostał ręką w tyłek bo uciekł, zaraz potem
żałowałem że to zrobiłem, kocham psiaka - jest wspaniały, traktuję go jak
domownika i cżłonka rodziny; mam jednak wrażenie, że on ciągle o tym pamięta
i gdy tylko głośniej wydam jakieś polecenie pies płaszczy się na ziemi,
PROSZĘ PORADŹCIE CO Z TYM ZROBIĆ tylko nie mówcie mi, że źle postąpiłem bo
sam o tym wiem, chciałbym by psiak znowu był ufny i bez zahamowań
Obserwuj wątek
    • Gość: Dina Re: ZBIŁEM PSA IP: *.zgora.dialog.net.pl 27.08.03, 12:27
      To bedzie wymagalo troche czasu, zanim pies nabierze do Ciebie zaufania. Musisz
      zwracac sie do niego lagodnie, bez krzyku. Caly czas cwicz swoja cierpliwosc( w
      chwilach gdy krew Cie zalewa staraj sie panowac nad soba), aby sutacja z
      biciem nie powtorzyla sie. Poswiec psu wiecej czasu na zabawy i spacery.
    • Gość: baska Re: ZBIŁEM PSA IP: *.chello.pl 27.08.03, 13:01
      powtarzaj mu czesto ze go kochasz,nigdy nie pozwolisz mu zrobic krzywdy,ze jest
      dla ciebie jedyny,całuj przytym i przytulaj.Moze to ci sie wyda dziwne ale
      sprawdzilam to na mojej niezyjacej juz niestety suni,uratowalismy ja jak miała
      5 miesiecy przed powieszeniem dostała od człowieka wszystko co najgorsze po
      przypalanie papierosem(stwierdzone przez weterynarza)włacznie ,te słowa i
      czułość czesto powtarzane spowodowały ze bardzo nieufna sunia stała sie
      cudownym przyjacielem ktorego wiele osob juz zawsze bedzie pamietac a jej
      ufnosc do czlowieka wyrazala sie tak mocno ze gdybysmy kazali jej wyjsc pod
      nadjezdzajacy samochod to by wyszlo bo wiedziala ze jej panstwo NIGDY nie
      zrobia jej krzywdy bo bardzo ja kochaja a twoj psiak zrozumie z czasem ze za
      przewinienie nalezy sie czasem reprymenda słowna lub
      przyjacielskie "wytarganie "za uszy bo na przyjaciol tez sie nieraz krzyczy ale
      jesli robi sie to zmiloscia to rozumiaja wierz mi -zycze powodzenia i wierze ze
      sie uda to napewno wspanialy pies bo ma madrego pana ktory potrafi przyznac sie
      do bledu
    • mgd3 Re: ZBIŁEM PSA 27.08.03, 13:05
      W domu moich rodziców jest dog niemiecki. No i ja mogę ją uderzyć (tzn.
      oczywiście dać klapa w zad a nie jakoś solidnie bić) i zero reakcji! Po prostu
      nie zauważa i absolutnie nie uważa tego za karę. Natomiast jak jej ukochana
      pancia (tzn. moja siostra) podniesie rękę (nie uderzy - podniesie do góry rękę
      jakby planowała dać jej klapsa) to psinka wpada w panikę - potrafi przy swoim
      wzroście i masie wleźć pod krzesło. Kiedyś w ogródku uciekała niosąc na
      grzbiecie stół pod którym się schowała. :-) Nie jesteśmy w stanie pojąć skąd to
      się bierze, bo siostra jej nigdy w życiu nie uderzyła ani nic w tym stylu. A co
      ciekawe, to psina nie wygląda jakby się bała. Nawet nie wiem jak to opisać -
      niby panikuje ale się nie boi. Po prostu widać że wie że nic jej nie grozi. Ale
      ona ogólnie ma taki histeryczny charakterek i całą masę rozbrajająco
      zwariowanych reakcji. I to tylko u siebie w domu. W miejscach publicznych (tnz.
      na wystawach np.) jest idealnie zgodna z definicją - dumna, wyniosła, opanowana
      itp.
      Tak trochę nie na temat to chyba napisałam ale to jest najorginalniejsza
      reakcja psa na karcenie go jaką znam. ;-)
      • Gość: piasia Re: ZBIŁEM PSA IP: diabel:* 28.08.03, 10:45
        Rexona, nie martw się. Każdemu zdarzy sie że "wyjdzie z nerw" i przyłoży
        zwierzakowi, który zanadto bryka.

        Obecna reakcja psa czyli przypadanie do ziemi oznacza nie tyle nagłe
        wspomnienie bicia, tylko podporządkowanie. Coś jak w dawnych czasach padnięcie
        na kolana przed majestatem władzy.
        Pies po prostu - gdy krzykniesz - odpowiada Ci: Ty tu rządzisz, zgadzam się z
        Tobą, jestem Ci posłuszny. W stadzie - normalka.
        A poza tym - całuj, głaszcz, przytulaj. Niech wie, ze go kochasz. Bo kochasz,
        to jasne. Jakbyś nie kochał, tobyś nie miał wyrzutów o parę klapsów...

        BTW - widok psa uciekającego ze stołem na grzbiecie - WOW!
        • Gość: Flora Re: ZBIŁEM PSA IP: 213.25.91.* 29.08.03, 10:31
          Mój pieso lubi uciekać. Potrafi nawet wyplątać się z szelek (taki cwaniak). I
          oczywiście leci na oślep prosto pod samochód.

          I w takiej sytuacji co ??? Patrzeć i pogłaskać ??
          Ja go dopadłam i porządnie przylałam, tak żeby miał odruch - leci na jezdnię -
          dostaje karę.

          Chyba że nie zrobię nic i efekt będzie jasny - przejechany przez samochód.
          Lepiej jednak przylać - dla jego dobra.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka