soczewica
29.10.03, 09:00
Pies Mojego ojca, menda urocza, co rano przychodzi i wpycha się pod kołdrę.
w dzieciństwie leżał koło teriera ;) i chyba dlatego ma mocne futro które na
zimę gęstnieje, ale to mu nie przeszkadza przytulać się do moich nóg.
jeszce bestyjka warczy, kiedy usiłuję go przesunąć.
a odbijając od tematu łóżkowego: w zeszłym roku PMO miał ciężkie zapalenie
stawów, spowodowane tym że - z własnej woli, bo uwielbia wodę - wykąpał się w
zimnym bajorku, z którego nie mógł wyjść bo brzegi były ostre, a ojciec po
jakimś czasie zorientował się, gdzie pies siedzi, utopić się nie utopił, bo
płytko było, ale bardzo przemarzł. oprócz kuracji lekami wet zalecił ciepły
kubraczek na spacery. zastanawiam się właśnie, czy w tym roku profilaktycznie
ubierać ten kubraczek?