Dodaj do ulubionych

pies w łóżku

29.10.03, 09:00
Pies Mojego ojca, menda urocza, co rano przychodzi i wpycha się pod kołdrę.
w dzieciństwie leżał koło teriera ;) i chyba dlatego ma mocne futro które na
zimę gęstnieje, ale to mu nie przeszkadza przytulać się do moich nóg.
jeszce bestyjka warczy, kiedy usiłuję go przesunąć.

a odbijając od tematu łóżkowego: w zeszłym roku PMO miał ciężkie zapalenie
stawów, spowodowane tym że - z własnej woli, bo uwielbia wodę - wykąpał się w
zimnym bajorku, z którego nie mógł wyjść bo brzegi były ostre, a ojciec po
jakimś czasie zorientował się, gdzie pies siedzi, utopić się nie utopił, bo
płytko było, ale bardzo przemarzł. oprócz kuracji lekami wet zalecił ciepły
kubraczek na spacery. zastanawiam się właśnie, czy w tym roku profilaktycznie
ubierać ten kubraczek?
Obserwuj wątek
    • dziuunia Re: pies w łóżku 29.10.03, 09:55
      Ja na Twoim miejscu bym go ubierała tzn. psa a nie kubraczek:)Odkąd moja
      suczka miała ostre zapalenie gardła i migdałków to jak tylko mrozy przyjdą
      zakładam jej bandankę na szyję,a kiedy jest b.niska temperatura to zakładam
      jej kurteczkę,której co prawda nie znosi i chodzi w niej trochę jakby była
      cała w gipsie:) ale co tam,zdrowie najważniejsze.A teraz planuję kupić jej
      sweterek wełniany- widziałam całkiem gustowne no a niestety nie potrafię sama
      wydziergać.Zrezygnowałam też z zakładania metalowej obroży łańcuszkowej na
      rzecz tradycyjnej skórzanej.A takie stawy to pewnie potrafią się odezwać na
      skutek ponownego przechłodzenia-podobnie jak u ludzi.Także dodatkowe
      ocieplanie nie zaszkodzi na pewno.
      POZDR
      • soczewica dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 29.10.03, 14:24
        dziuunia napisała:

        > A teraz planuję kupić jej
        > sweterek wełniany- widziałam całkiem gustowne no a niestety nie potrafię sama
        > wydziergać.Zrezygnowałam też z zakładania metalowej obroży łańcuszkowej na
        > rzecz tradycyjnej skórzanej.

        obroża - ok, w porządku; zaden z moich domowych piesków nie nosił nigdy
        metalowej, obydwa mają parciane.
        ale chciałabym podzielić się z tobą jedna uwagą: gdzieś kiedyś usłyszałam, że
        nie powinno się ubierać pieska w wełniane kubraczki, bo wełna/włóczka/dzainina
        tak naprawdę przed niczym nie chronią. piją wilgoć (deszcz, śnieg, który topi
        się na piesku, rosa etc.), i mogą spowodować więcej szkody niz pożytku. na
        zdrowy rozsadek - coś jest na rzeczy (przecież np my nie nosimy dzereganych
        kurtek?). przychylam się do zdania, że lepsze będą ciuszki polarowe albo -
        widziałam za jakąś obłędną cenę, ale chyba dobre - kombinezoniki ocieplone od
        środka a z wierzchu wyglądające na wodoodporne, a w każdym razie z jakiegoś
        solidnego materiału. (fakt, z drugiej strony można przeholować i zmniejszyć
        odporność psa, ale np. dla staruszka albo rekonwalescenta po chorobie w sam raz)

        w kwestii szykowności:bestyjka która przeszła zaplenie stawów jest czarna z
        wierzchu a podpalana dołem (jak terier), a kubrak w czerwoną szkocką kratę.
        więc oprócz pożtyku, jeszcze wygląda jak rasowy edynburski obywatel :-)
        masz pojęcie, że pies chyba wie że to dla jego dobra ;-) a nawet gdybyśmy nie
        szli tak daleko w zachwytach nad jego rozumem, to zdecydowanie mu odpowiada,
        bo nie tarmosi ani nie próbuje zdzierać fatałaszka.

        soczewica
        • dziuunia Re: dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 29.10.03, 18:51
          Moja psina też jest czarna z wierzchu i podpalana dołem!Taka trochę mieszanka
          wilczura z jamnikiem ;)(chociaż to chyba jednak niemożliwe za bardzo :)I też
          ma kurtkę w szkocką kratę.Z tym że moja jest z tych tradycjonalistów psich-
          wszystko co na grzbiecie założone przez panią to jest traktowane jak ciało
          obce-zupełnie bez zrozumienia.No i chodzi w tym jak pokraka,trzeba ją na-
          początku zanim się przyzwyczai- ciągnąć siłą,a i tak wygląda jakby była cała
          sztywna.I dlatego myślałam o tym sweterku-zawsze to większa swoboda,bo one są
          takie dopasowane i nic się nie majta koło nóg jak w kurteczce.No ale
          faktycznie taki sweterek jest przewiewny,chociaż polar też,trzeba by jakąś
          wiatrówkę albo windstopper jakiś przynajmniej;)Takie gotowce też widziałam ale
          faktycznie są koszmarnie drogie chociaż b.fajne.No ale na szczęście moja psina
          nie ma aż takich wymagań.
          Ciekawe że nikt inny się nie dopisuje.Czyżby ludzie nie ubierali swoich psów?
          Pozdrawiam Ciebie i Twoje mądre i szykowne zwierzęta:)
          • venus22 Re: dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 29.10.03, 19:46
            .. ja sie nie dopisywalam bo dopiero teraz napotkalam ten watek, moze inni
            tez...
            Ja tam bardzo lubie kubraczki dla psow, zwlaszcza dla malutkich..
            wygladaja tak uroczo a w specjalnych butikach mozna spotkac po prostu szalowe!
            np Biker, cowboy, smoking albo frak, dla pan np rozowe ciuszki, itd..
            naprawde ladne choc moze brzmi to szokujaco.
            mam ochote kupic stroje na halloween dla moich psow (bo sa) ale moje
            nieprzyzwyczajone kreca sie w kolko jak ubrane, chca to zjesc..
            ..
            hehehe

            popatrzcie na tego buldozka..

            www.click-smilies.de/sammlung0903/engel/angel-smiley-005.gif
            na halloween..
            www.wvec.com/news/gallery/halloween/images/boo2.jpg
            www.dogmcuk.com/luluturnweb.jpg
            www.unitedmaskandparty.com/images/dlx_devil_doggie.JPG
            Venus



            Venus
            • venus22 Re: dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 29.10.03, 19:51
              oj do diabla, buldozek nie wyszedl ale za to moze to wyjdzie..

              www.callingalldogs.com/products/instyle/BrideGroomM.jpg
              Venus
              • venus22 Re: dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 29.10.03, 19:55
                a jeszcze moze uda sie to= klikajcie na zdjecia..

                www.debbys.com.au/index.asp
                Venus
                chyba juz dosyc..
            • soczewica Re: dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 30.10.03, 11:20
              najważniejsze - ładne nie ładne, ale czy wygodne!
              smoking dla pieska to brzmi dosyć szokująco :) i nie zdecydowałabym się psa
              zapakować w takie ciuszki, kierując się głównie jego dobrem.
              zresztą PMO to chamski sznurek :-))))) i nijak by do niego nie pasowało
              wbijanie w gajerek albo stroje balowe. z dwojga złego łatwiej stoleruję, kiedy
              szalony właściciel podfarbuje psu włosy (no bo co to psinę obchodzi że ma
              czerwoną grzywę na przykład).
              dawno temu widziałam nad rudawą (mieszkam w krakowie) panią ze stadkiem
              pekińczyków. do dzisiaj tego nie zapomnę - pieski miały d r e s y, czerwone, co
              na ich białych futerkach wyglądało bardzo malowniczo :))))
              ale to co wyprawiają niektórzy właściciele na przykład podczas marszu jamników -
              już mi się nie podoba, pies nie człowiek, żeby nosił kapelusz.
              jak już pisałam - - jeden z moich psów chyba wyraźnie czuje, że ciuch mu pomaga
              i nie próbuje go zdzierać. ale już kagańca nie cierpi (a musi nosić).
              kilka razy miał nieprzyjemną przygodę - po powrocie z rannego spaceru zaszywał
              się w swoim ulubionym miescu - w wersalce, do której włazi od strony ściany - i
              nie przypominał, że trzeba mu kaganiec zdjąć. my szliśmy do swoich zajęć, i
              dopiero po powrocie pierwszego domownika, zwykle około 15.00, okazywało się że
              pies cały czas ma na sobie kaganiec.
              • default Re: dziękuję za odpowiedź - rewanżuję się :) 30.10.03, 11:55
                Zgadzam się z soczewicą, że ubieranie piesków w fikuśne ubranka, służące
                jedynie rozrywce właścicela jest bez sensu.
                Natomiast ciepłe sweterki czy nieprzemakalne kurteczki są bardzo potrzebne w
                przypadku niektórych ras. Moje cienkosierściaste whippety za nic nie wyjdą na
                mróz bez sweterka, komicznie wygląda, jak w przedpokoju ustawiają się w kolejkę
                do ubierania, grzecznie podają łapki i pochylają łebki, żeby ułatwić zakładanie
                ubranka. Ponadto mają skafanderki - bo deszczu, zwłaszcza zimnego, jesiennego
                też nie lubią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka