Gość: Zoja
IP: 217.8.190.*
25.11.03, 16:24
Nabyłam 3 miesiące temu owczarka niemieckiego z hodowli dość znanej. Okazalo
się w sobotę że piesek ma nadwichnięty lewy staw biodrowy (RTG zrobilam
profilaktycznie), czyli początek dysplazji..Rodzice byli "czyści" ale
dziadków już nie sprawdzilam. Przed zakupem pieska staralam dowiedzieć się
jak najwięcej o wychowaniu, rozwoju...itd.. Poprostu chcialam poważnie
podejść do sprawy, bo kocham zwierzęta..Widocznie za malo. Zadbalam o
szczepienia ale nie o wlaściwy rozwój..Bo cholera nie polożylam wykladziny i
piesek ślizgal się, skakal ..Ma teraz 5 m-cy, czeka go operacja...Jestem
zalamana bo moglam wcześniej zrobić prześwietlenie, dopytać się..Piesek
zachowuje się narazie normalnie i nie ma żadnych typowych objawów
dysplazji... Poprostu dól totalny..
Po co to wogóle wam opowiadam? Nie szukam pocieszenia ale czytających
niedoświadczonych przestrzegam przed takimi blędami..