Dodaj do ulubionych

Nie mogę sobie tego wybaczyć......!!

IP: 217.8.190.* 25.11.03, 16:24
Nabyłam 3 miesiące temu owczarka niemieckiego z hodowli dość znanej. Okazalo
się w sobotę że piesek ma nadwichnięty lewy staw biodrowy (RTG zrobilam
profilaktycznie), czyli początek dysplazji..Rodzice byli "czyści" ale
dziadków już nie sprawdzilam. Przed zakupem pieska staralam dowiedzieć się
jak najwięcej o wychowaniu, rozwoju...itd.. Poprostu chcialam poważnie
podejść do sprawy, bo kocham zwierzęta..Widocznie za malo. Zadbalam o
szczepienia ale nie o wlaściwy rozwój..Bo cholera nie polożylam wykladziny i
piesek ślizgal się, skakal ..Ma teraz 5 m-cy, czeka go operacja...Jestem
zalamana bo moglam wcześniej zrobić prześwietlenie, dopytać się..Piesek
zachowuje się narazie normalnie i nie ma żadnych typowych objawów
dysplazji... Poprostu dól totalny..
Po co to wogóle wam opowiadam? Nie szukam pocieszenia ale czytających
niedoświadczonych przestrzegam przed takimi blędami..
Obserwuj wątek
    • Gość: BlueBerry Re: Nie mogę sobie tego wybaczyć......!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.03, 17:44
      no coz, wlasciwie moje historia jest taka sama. ja rowniez nabylam psa (z tym
      ze doga de bordeaux) z niezlej hodowli (ojciec z hodowli ponoc najlepszej w
      polsce, ch. m., zw, ch.), miot byl polecany przez sedzine od dogow i bokserow.
      ojca widywalam wczesniej wielokrotnie na wystawach. matka rowniez mi sie
      podobala, a corka po tej matce wrecz zachwycala (tez z cala garscia medali). od
      poczatku szczeniaczek byl na prawidlowym zywieniu + wapno + witaminy, wizyty u
      weta, jezdzenie do hodowli i porownywanie z rodzenstwem, dodatkowa wykladzina
      by sie nie slizgal w mieszkaniu. jako ze wiedzialam ze ta rasa zagrozona jest
      dysplazja przeswietlenie bylo przewidziane jak szczeniak skonczy 6 miesiecy.
      nieststy w wieku 5 miesiecy okulal i w przeciagu dwoch tygodni prawie przestal
      chodzic. oczywiscie przeswietlanie wykazalo dysplazje z wywichnieciem stawu
      biodrowego (tez lewego). bo taka jest kolejnosc. wywichniecie bierze sie z tego
      ze pies ma dysplazje, zwapnienie kosci, nastepnym etapem jest wywichniecie,
      kulawizna, a przy mocnym niedorozwoju glowek kosci biodrowych nawet powazne
      uszkodzenie miednicy. byc moze jesli twoj pies na razie nie kuleje, to znaczy
      ze to wywichniecie nie jest az tak inwazyjne. prawdopodobnie operacja bedzie
      polegac na podcieciu miesni by kosci udowe z powrotem "wrocily" do wglebien
      miednicy. w tak mlodym wieku skutecznosc takiej operacji jest bardzo duza i psy
      z reguly wychodza z tego obronna reka, pozniej normalnie chodza i jest ok.
      po co to opowiadam? zebys sie nie obwiniala, byc moze sprawdzenie dziadkow nic
      by nie dalo, ja zyje dysplazja mojego psa juz 2 lata i uwierz mi, nasluchalam
      sie przeroznych rzeczy i teraz mam troche inny poglad na dzialalnosc ZK w
      polsce i na to, ze psy wystawowe i dopuszczone do rozrodu sa wolne od dysplazji
      oraz innych schorzen. ponoc dogow de bordeaux i bokserow w polsce nie powinno
      sie w ogole kupowac, bo zadna hodowla nie jest czysta itp. niewazne z reszta.
      twoja olbrzymia zasluga jest fakt ze zrobilas psu przeswietlenie i ze mozna
      dzialac jak jeszcze nic sie nie wydarzylo, to olbrzymi plus i dobrze rokuje na
      przyszlosc. uwierz mi - jest wiele psow z dysplazja oraz z wywichnieciami tego
      typu, o ktorych bys nigdy tego nie powiedziala. oczywiscie osiaga sie to dzieki
      prawilowemu leczeniu, rehabilitacji, pilnowaniu wagi psa, odpowiedniej karmie,
      limitowaniu ruchu.
      jedyne co moge polecic, to aby zasiegnac konsultacji u paru weterynarzy, nie
      tylko jednego, najlepiej takich co zajmuja sie glownie ortopedia i chirurgia.
      jest pare sposobow leczenia dysplazji (operacyjnych i nieoperacyjnych) a
      powodzenie zalezy od wybrania tego najbardziej odpowiedniego.
      tak czy inaczej - zycze powodzenia i bedzie dobrze!
      • zz_beatka do blueberry 26.11.03, 10:10
        nie oskarżaj że wszystkie hodowle w Polsce są złe, jestem członkiem związku
        hoduję psy rasowe i jeżdżę na wystawy. czasem hodowca nie może brać
        odpowiedzialności za geny; to jest biologia i często wada wychodzi w 5
        pokoleniu, ale prześwietlenie można zrobić wcześniej, czasem żywienie i
        odpowiednia ilość odpowiedniego ruchu (duży pies raczej nie powinien skakać do
        góry) może zapobiec wystąpieniu tego schorzenia.
        inna sprawa gdy pies ma wywichnięty staw nie trzeba operować gdy w ciągu kilku
        godzin nastawi się
        • Gość: BlueBerry do zz_beatki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.03, 11:09
          ja rowniez jezdze na wystawy, interesuje sie kynologia, psami i od wielu lat
          nie jest mi to temat obcy. od dwoch lat dodatkowo zglebiam temat dysplazji.
          najprosciej powiedziec ze hodowca nie bierze odpowiedzialnosci. problem polega
          na tym ze w polsce nikt nie bierze odpowiedzialnosci, ani hodowca ani ZK.
          hodowcy nie maja obowiazku przeswietlania szczeniakow, chocby w tak zagrozonej
          rasie jak dogi de bordeaux, nie ma mozliwosci doprowadzenia do zamkniecia
          hodowli ktora wypuszcza szczeniaki z dysplazja, wlasciwie nie ma zadnej
          mozliwosci. biologia biologia, ale na zachodzie jest to jakos kontrolowane. a u
          nas w polsce puszczone na tz wolna amerykanke. jesli u 5-miesiecznego
          szczeniaka jest zaawansowna dysplazja, ze zwapnieniem kosci i wywichnieciem
          stawu, to nie gadaj mi ze jest to wynik zlego zywienia lub za duzej ilosci
          ruchu, bo to sa bzdury, ktorymi karmi sie wlasnie w hodowlach, kiedy
          informujesz ze szczeniak ma dysplazje. mnie wlasnie usilowal wmowic to
          weterynarz ktory opiekowal sie hodowla z ktorej psa kupilam. poza tym mylisz
          chyba wywichniecie stawu z powodu urazu fizycznego a wywichniecie stawu z
          powodu dysplazji. takie wywichniecie jest raczej nieodwracalne, a juz napewno
          nie nastawia sie w pare godzin. ja mialam okazje obserwowac to u mojego psa,
          ktory z lekko kulejacego psa w dwa tygodnie zamienil sie w psa ktory ledwo
          wstawal. a wlasciwie kazdy bardziej zaawansowany ruch grozil mu uszkodzeniem
          miednicy. po prostu po zebranych doswiadczeniach, obserwowaniu psow z
          dysplazja, rozmowach z wieloma lekarzami, uwazam ze suka, ktora choc raz miala
          miot dotkniety dysplazja, nie powinna byc juz nigdy dopuszczona do rozrodu (byc
          moze pies ktory ja kryl, rowniez powinien utracic papiery reproduktora). to
          jedyna droga aby ograniczyc produkowanie chorych psow, ktorych w niektorych
          rasach jest coraz wiecej. ale przeciez liczy sie zarabianie pieniedzy, prawda?
    • Gość: fenol Re: Nie mogę sobie tego wybaczyć......!! IP: *.devs.futuro.pl 25.11.03, 19:24
      Jeśli jest tylko skłonność do dysplazji a nie dysplazja apsolutnie nie
      operować .Zaden zabieg chirurgiczny nie daje gwarancji że nie będzie gorzej-
      mało kto umie to zrobić naprawdę dobrze.Na pewno nie robić usunięcia główki
      kości udowej bądz pectinitomi-apsolutnie odradzam tak robiłosię 20 lat
      temu.Jeśli proponują zespolenie trójpłytkowe bądz odnerwienie to wiedzą co
      robią jeśli nie robią takich zabiegów koniecznie gdzieś skonsultuj zdjęcie i
      dysplazję.Jeśli pies kwalifikuje się na zabieg(jest niezbędny) to powinno być
      zbadana ruchomość stawu biodrowego w narkozie.Zdjęcie też w narkozie jeśli było
      zrobione inaczej niż w pełnym znieczuleniu to wartość diagnostyczna jest
      żadna.Jeśli można uciec spod noża zawsze należy.Jesli na RTG jest tylko
      nadwichnięcie to nqa pewno bardzo młody pies nie kwalifikuje się na krojenie.Są
      dużo lepsze środki poprawiające funkcjonowanie stawów i chrząstek.do
      usłyszaenia póżniej
    • zz_beatka Re: Nie mogę sobie tego wybaczyć......!! 26.11.03, 10:04
      pewne rasy psów są obciążone wadami genetycznymi o tym jakie rasy jakimi wadami
      są obciążone można dowiedzieć się w związku kynologicznym, są spotkania w
      czasie dyżurów sekcji różnych ras i hodowcy i specjaliści informują o wszystkim
      co chcesz wiedzieć.
      kupując psa z ogłoszenia lub z bazaru pomijając związek kynologiczny (czyli
      sprawdzenie co wiedząo tej hodowli w związku) narażamy się na takie właśnie
      problemy i stresy.
      • Gość: Zoja Re: Nie mogę sobie tego wybaczyć......!! IP: 217.8.190.* 26.11.03, 11:28
        nie zgodzę się z tym do końca. Pierwsza rzecz - żaden specjalista nie może dać
        100% pewnosci ze dana hodowla jest zdrowa, a mioty nie są obciążone
        genetycznie. Do hodowli dopuszcza się psy z minimalnym odstępstem od wzorca (
        dysplazja np. A1 u dziadka i B1 u prababci)i może nastąpić kumulacja zlych
        genów i koniec - mamy chorego pieska.
        W tej calej mojej osobistej tragedii jedynym plusem jest fakt, ze mogę leczyć
        pieska nie patrząc na koszty..Moje problemy i stresy nie wynikają z
        niedoinformowania o hodowli.

      • Gość: Fenol Re: Nie mogę sobie tego wybaczyć......!! IP: *.devs.futuro.pl 26.11.03, 17:33
        Od 20 lat zajmuje się psami nie znam bardziej korupcyjnej organizacji niż
        związek kynologiczny w Polsce.Tam liczy się tylko Szmzl szmal i jeszcze raz
        szmal.Psy są na ostatnim miejscu.Dlaczego olewają badania w kierunku
        dysplazji ,księgi chodowlane są fikcją,Boją się jak ognia oznakowania psów
        czipami bo można by kontrolować rozród zwierząt.Ogromna większość wystaw to
        jeden wielki handel szczeniętami -a może nie prawda.Kupnp psa przez związek 80%
        szans trafienia na bubel

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka