Dodaj do ulubionych

Psiak sam w domu

01.12.03, 15:55
Może ktoś z Was podzieli się swoimi doświadczeniami. Mam problem przez rok
czasu mój kochany pupilek był ze mną w domu a teraz niestety muszę iść do
pracy i tu zaczyna się koncert kiedy wychodzę z domu mój psiak płacze
wniebogłosy już sama nie wiem co mam robić czy to mu przejdzie czy już cały
czas tak będzie jestem całą tą sytuacją zestresowana żal mi okropnie mojego
psiaka. Zaznaczam, że długo nie zostaje sam około 6 godzin. Rano wychodzę z
nim na dłuższy prawie godzinny spacer ale to i tak nic nie daje. Może ktoś z
Was mi coś poradzi błagam.
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: Triss Merigold Re: Psiak sam w domu IP: *.acn.waw.pl 01.12.03, 17:10
      Dawkuj czas pozostawania psa samego. Rozumiem, że teraz pracujesz ale niestety
      trzeba było pomyśleć wcześniej. U mnie odbywało się to następująco: każdy pies
      od szczeniaka był zostawiany sam, początkowo na krótko (pół godziny, godzina),
      później na dłużej. Czy ktoś mógłby w ciągu dnia przyjść do Ciebie i posiedzieć
      chwilę z psem? Zostawiałam psu włączone cichutko radio, zapalone światło w
      przedpokoju (nadal zostawiam jak wychodzę wieczorem), kość do gryzienia.
      Można dawać ziołowe tabletki uspokajające (mój dostaje w Sylwestra).
      Zalezy ile psiak ma lat, jak był od lat przyzwyczajony do ciągłej obecności to
      może być ciężko.
    • Gość: BlueBerry Re: Psiak sam w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.03, 17:42
      obawiam sie ze mozesz miec spory klopot. pies aby bezstresowo pozostawal sam w
      domu, musi byc do tego przyzwyczajany od malego. ja mam psa, ktory od zawsze
      chodzi ze mna do pracy i generalnie zostawianie go samego w domu jest niezlym
      hardcorem. potrafi wyc po 4 godziny nawet. nie wiadomo kogo bardziej zal, jego
      czy sasiadow:))) aktualnie ma dwa lata i troche mu przeszlo, ale nie ma reguly.
      wystarczy ze sie zle czuje a bedzie wyl. nie odwazylabym sie go zostawic samego
      na cala noc, wiec jak ide na impreze to musze brac opiekunke jak dla
      dziecka:)))))) napewno sprawdza sie zostawianie wlaczonego radia (pies wtedy
      nie nasluchuje), swiatla, zabawek, warto wczesniej psa nakarmic i wyprowadzic
      na spacer, jest szansa ze pojdzie spac. generalnie nie jest to latwa sprawa,
      niestety.
      • arka6 Re: Psiak sam w domu 01.12.03, 18:16
        Dziękuję serdecznie za pocieszające informacje:-))
        Też tak myślałam, że będzie ciężko, fakt jest tu dużo mojej winy, bo trzeba
        było go wcześniej przyzwyczaić do zostawania w domu ale jak był szczeniaczkiem
        (teraz ma półtora roku) to jak chcieliśmy go samego zostawić to po jego
        przeraźliwym płaczu zawsze wracałam żeby go zabrać ze sobą no bo wiadomo żal
        serce ściskał. Ale zastosuję się do rad będę zostawiała włączone radio, spacer
        długi, karmienie no i zabawki może pomału się przyzwyczai. Jeszcze raz
        serdecznie Wam dziękuję.

        Pozdrowienia
        • venus22 Re: Psiak sam w domu 01.12.03, 20:02
          Pies jest mlody, nie wyjscia bedzie musial sie przyzwyczaic..
          moze daloby sie ztarydnic kogos zaufanego na wyprowdzanie psa na spoacer w
          polowi twojej pracy?
          ja czasami wyprowadzalam kolezance psa..
          ..
          moze do towarzystwa maly kotek? albo malenki piesek typu chichuaha?
          ale to trzeba by dobrze przemyslec.
          Venus
    • Gość: Triss Merigold Re: Psiak sam w domu IP: *.acn.waw.pl 01.12.03, 20:20
      No dobra przyznam się, nie mam serca zostawiac psa na b. długo samego (chociaż
      wiem, że spokojnie wytrzyma) i nieraz odprowadzam go do rodziców jak do
      przedszkola.:)))
    • sela1 Re: Psiak sam w domu 03.12.03, 15:49
      Mam dokładnie ten sam problem. Moje kochane psisko też urządza niezłe koncerty
      jak ma zostać sam w domu. Wchodzi w kuchni na ławkę przy oknie i zaczyna taki
      płacz, że na końcu ulicy słychać jego użalanie też nie wiem jak sobie z tym
      poradzić :-(
    • zyrafa Re: Psiak sam w domu 04.12.03, 12:12
      spacer przed wyjsciem powinien byc dlugi i wyczerpujacy (moja najlepiej meczy
      sie aportujac raz po raz pilke). a jak juz wychodzisz, to na dobre. zadnego
      nasluchiwania, czy aby nie szczeka, zadnego wracania. stanowcze "pies zostaje"
      i koniec. rozstanie powinno byc chlodne. bedzie musial sie przyzwyczaic - musi,
      bo to ty jako wlasciciel rzadzisz. na poczatku staraj sie zostawiac go na
      krocej - zakupy podczas weekendu, moze na poczatek zwykle wyniesienie smieci,
      czy wyjscie do innego pokoju z zamknieciem drzwi. za dobre zachowanie (bez
      lamentu)nagroda. dodatkowo wypadaloby zostawic psu jakas zabawke, gryzaki.
      zeby mial sie czym zajac. ja poza gryzakami pakuje do butelki po mineralnej
      kawalki parowki - suka angazuje sie w wyciaganie parowek na dluzszy czas - ale
      tu radze wczesniej zorientowac sie, czy aby pies nie bedzie polykac kawalkow
      butelki. jezeli problem nie minie, moze klatka bylaby rozwiazaniem? klatka
      udaje bude, pies podobno czuje sie w niej bezpieczniej.
      powodzenia,
      z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka