Dodaj do ulubionych

Nikoś - scenka z lumpeksu

16.05.07, 22:05
Dni temu kilka zdarzyło mi się odwiedzić pobliski sklep z odzieżą używaną,
gdzie spotkałam młodą kobietę z paruletnim synkiem. Wychodząc, rozejrzała się
za dzieckiem i zawołała: "Nikoś!"
"Czyżby Nikodem?" pomyślałam i zaczęłam się uważniej przysłuchiwać. Ciąg
dalszy brzmiał jednak: "Nikolas! Idziemy!".

Obserwuj wątek
    • abiela Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 16.05.07, 22:14
      Nie wpadłabym na to, że Nikoś to zdrobnienie od Nikolasa. A właśnie, a może
      Nicolasa?
    • alexandria1982 Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 16.05.07, 23:05
      A jaka jest puenta?
      • Gość: Aga Re: Nikoś - scenka z lumpeksu IP: *.chello.pl 17.05.07, 09:05
        Chyba taka, że ktoś nadał dziecki obcojęzyczne imię, mając wszak pod ręką
        polski odpowiednik.
        • annajustyna Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 09:41
          Mam nadzieje, ze tata dziecka jest obcokrajowcem...
          • Gość: Dee Re: Nikoś - scenka z lumpeksu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 11:47
            annajustyna napisała:

            > Mam nadzieje, ze tata dziecka jest obcokrajowcem


            A to takie wazne ?
            To ich sprawa.
            • annajustyna Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 12:44
              Ich sprawa owszem. Ale jesli sa Polakami, to "zasmiecaja" (to troche za duze
              slowo, stad cudzyslow) jezyk polski. A raczej nie tyle zasmiecaja, co go po
              prostu nie znaja...
              • Gość: Dee Re: Nikoś - scenka z lumpeksu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 12:50
                Cóż znaczy imię (samo w sobie ładne) wobec "zaśmiecania" polskiego języka,
                polskiej kultury, polskiej mentalnosci, polskiego kraju "zagranicznością". Tego
                nie da sie uniknąc, jak bardZO bysmy chcieli.
                Mysle,ze sa wieksze problemy w naszym kraju niz zagraniczna fala imion .
                Moze jednak to tylko moje zdanie...cóż...
                Postanowilam sie wypowiedziec jednak.
                Dee
                • abiela Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 13:17
                  Owszem są większe problemy, ale przypadkiem piszemy na forum o imionach, a nie o
                  innych poblemach.
                  • Gość: Dee Re: Nikoś - scenka z lumpeksu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.07, 13:20
                    Co z tego ? Ja nie rozumiem po prostu czepiania sie akurat tego imienia? I
                    wyrazania nadziei,ze ktores z rodzicow jest obcokrajowcem. To ichna sprawa.
                    Popatrzcie na Wisniewskiego, ten ma dopiero kolekcje dziwacznych imion.A nie
                    jest obcokrajowcem.
                    • a_weasley Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 15:09
                      Gość portalu: Dee napisał(a):

                      > Co z tego ? Ja nie rozumiem po prostu czepiania sie akurat tego imienia? I
                      > wyrazania nadziei,ze ktores z rodzicow jest obcokrajowcem. To ichna sprawa.

                      Jeżeli obcokrajowiec nadaje dziecku imię w swoim języku, to zrozumiałe. Jeżeli
                      dwoje Polaków zamiast dać dziecku Mikołaj wysadza się na Nikolasa, to to jest
                      jakieś dziwactwo (pomijam w tej chwili kwestię naruszenia prawa).

                      > Popatrzcie na Wisniewskiego, ten ma dopiero kolekcje dziwacznych imion.A nie
                      > jest obcokrajowcem.

                      A Ty popatrz na notki, które Ci wyrzuci wyszukiwarka "Szukaj na tym forum - W
                      treści - Wiśniewski", a zobaczysz, że ten fakt nie jest w tym towarzystwie
                      dowodem na nic, chyba tylko kolejnym przejawem, że u tego pana nie tylko włosy
                      jakieś dziwne.
      • a_weasley Puenta 17.05.07, 15:10
        alexandria1982 napisała:

        > A jaka jest puenta?

        A pointę każdy może sobie dopisać jaką chce...
      • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 16:08
        > A jaka jest puenta?
        no jak to jaka, przecież to proste,jak lumpeks to i lumpenproletariat czyli
        tylko Nokolas i Nikola. Przecież Antosie i Stasie w lumpeksach się nie
        ubierają... Tylko doły i patologie mają Nikolasów, a elity już nie...wink
        To snobizm na tak zwany brak snobizmu, he, he... smile
        • gaudencja Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 18:49
          nchyb napisała:

          > To snobizm na tak zwany brak snobizmu, he, he... smile

          Nie nazwałabym tego brakiem snobizmu, tylko brakiem złego gustu. Snobować się
          można na różne rzeczy, ale wyłącznie dobre, wyrafinowane, przynależne wyższym
          sferom itd. Nie ma to miejsca w przypadku Nikolasa.
          • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 20:55
            > Nie nazwałabym tego brakiem snobizmu, tylko brakiem złego gustu. Snobować się
            > można na różne rzeczy, ale wyłącznie dobre, wyrafinowane, przynależne wyższym
            > sferom itd. Nie ma to miejsca w przypadku Nikolasa.
            Chyba się Gaudencjo nie zozumiałyśmy... Ja się śmiałam z ewentualnej, ale
            wcalene nie niemożliwej puenty. Dla autorki właśnie ten Nikoś z lumpeksu okaza
            się tyko Nikolaem. No oczywista, Nikodem by w lumpeksie nie przebywał...
            • gaudencja Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 22:53
              nchyb napisała:

              > Chyba się Gaudencjo nie zozumiałyśmy... Ja się śmiałam z ewentualnej, ale
              > wcalene nie niemożliwej puenty. Dla autorki właśnie ten Nikoś z lumpeksu
              okaza
              > się tyko Nikolaem. No oczywista, Nikodem by w lumpeksie nie przebywał...

              Ależ dlaczego nie? Jeśli chodzi o Nikodema, wyraźnie widać, że "grupa docelowa"
              tego imienia moze sie zbliżać do serii, w której jest np. Damian, Patryk,
              Krystian, Adrian, Arkadiusz, a także Oliwier czy Brajan. Widać to po zestawach
              ulubionych imion prezentowanych przez niektóre foremki. A do lumpeksów chadza
              bardzo wiele osób; nie wiem, czemu uważasz, że autorka wątku uważa za gorszego
              kogokolwiek z powodu przebywania w lumpeksie - to już jest chyba Twoja własna
              nadinterpretacja. W końcu ona sama założyła wątek na podstawie obserwacji z
              własnej wizyty w lumpeksie, nieprawdaż?
              • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 18.05.07, 13:42
                > ulubionych imion prezentowanych przez niektóre foremki. A do lumpeksów chadza
                > bardzo wiele osób; nie wiem, czemu uważasz, że autorka wątku uważa za gorszego
                > kogokolwiek z powodu przebywania w lumpeksie - to już jest chyba Twoja własna
                > nadinterpretacja.
                polecam lekturę sownika emotków - to przed wszystkim... smile

                Po drugie - ciekawie post zabrzmiał, w lumpeksie ziecięwołają Nikoś - autorka
                wątku nadstawia ucha, czyżby Nikodem, jednak nie, w tym lumpksie usłyszała
                wołanieNikolasa. Zrezygnowana opuszcza rmiona, no tak, to tylko Nikolas, nie
                Nikodem... wink
                • gaudencja Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 18.05.07, 17:12
                  nchyb napisała:

                  > polecam lekturę sownika emotków - to przed wszystkim... smile

                  Może raczej zakup okularów, bo w Twoim poście nie dostrzegłam żadnej emoty.

                  > Po drugie - ciekawie post zabrzmiał, w lumpeksie ziecięwołają Nikoś - autorka
                  > wątku nadstawia ucha, czyżby Nikodem, jednak nie, w tym lumpksie usłyszała
                  > wołanieNikolasa. Zrezygnowana opuszcza rmiona, no tak, to tylko Nikolas, nie
                  > Nikodem... wink

                  Ja bym nie przywiązywała takiej wagi do nadziei na to, że mógłby to być
                  Nikodem, lecz raczej dostrzegłam rozczarowanie tym, że Nikoś okazał sie być
                  Nikolasem. Nikoś jest zdrobnieniem związanym z Nikodemem właśnie i fakt, iż
                  jednak w tym przypadku Nikoś okazał sie być Nikolasem, zwraca uwagę. Moją też
                  by zwrócił.
                  • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 19.05.07, 09:18
                    > Może raczej zakup okularów, bo w Twoim poście nie dostrzegłam żadnej emoty.
                    Masz rację Gaudencjo, okulary Ci nie zawadzą:

                    (...)ubierają... Tylko doły i patologie mają Nikolasów, a elity już nie...wink

                    > Nikoś jest zdrobnieniem związanym z Nikodemem właśnie i fakt, iż
                    >jednak w tym przypadku Nikoś okazał sie być Nikolasem, zwraca uwagę. Moją też
                    >by zwrócił.
                    Dla mnie Nikoś pasuje i do jednego i drugiego. Nie jest dla mnie przypisany li
                    i jedynie do Nikodema. Chociaż po słynnym Dyzmie wielu właśnie z nimsię
                    kojarzy... smile
                    A co do zwrócenia na coś uwagi, dla mnie jednak wydźwięk był taki, że jednak,
                    no oczywista, w tym lumpeksie nie mógł pojawić sę Nikodem wink

                    I na koncu jest, jaki wtedy ten sam emotek, który oznacza przymróżone oczko,
                    czyli dbroduszną kpinkę z tej wypowiedzi, he, he... smile
                    terazna koniec uśmiechnęłam się do Ciebie...
                    • gaudencja Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 19.05.07, 12:05
                      nchyb napisała:

                      > > Może raczej zakup okularów, bo w Twoim poście nie dostrzegłam żadnej emot
                      > y.
                      > Masz rację Gaudencjo, okulary Ci nie zawadzą:
                      >
                      > (...)ubierają... Tylko doły i patologie mają Nikolasów, a elity już nie...wink

                      Widocznie nie o tym samym poście mówiłyśmy.

                      >
                      > > Nikoś jest zdrobnieniem związanym z Nikodemem właśnie i fakt, iż
                      > >jednak w tym przypadku Nikoś okazał sie być Nikolasem, zwraca uwagę. Moją
                      > też
                      > >by zwrócił.
                      > Dla mnie Nikoś pasuje i do jednego i drugiego. Nie jest dla mnie przypisany
                      li
                      > i jedynie do Nikodema. Chociaż po słynnym Dyzmie wielu właśnie z nimsię
                      > kojarzy... smile

                      Jest to zdrobnienie wyłącznie od Nikodema, ponieważ nie ma w Polsce imienia
                      Nikolas - jest tylko Mikołaj, a ZTCW w takiej np. Francji nie zdrabniają
                      Nicolasa w sposób typowy dla schematów języka polskiego.

                      > A co do zwrócenia na coś uwagi, dla mnie jednak wydźwięk był taki, że jednak,
                      > no oczywista, w tym lumpeksie nie mógł pojawić sę Nikodem wink

                      Cóż, odczytałyśmy to w takim razie zupełnie inaczej. I dalej uważam, że Twoje
                      odczytanie jest nadinterpretacją smile
                      • katriel Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 22.05.07, 00:03
                        gaudencja napisała:
                        > nchyb napisała:
                        > > A co do zwrócenia na coś uwagi, dla mnie jednak wydźwięk był taki,
                        > > że jednak, no oczywista, w tym lumpeksie nie mógł pojawić sę Nikodem wink
                        > Cóż, odczytałyśmy to w takim razie zupełnie inaczej. I dalej uważam, że Twoje
                        > odczytanie jest nadinterpretacją smile
                        >

                        Jako autorka wątku potwierdzam: nadinterpretacja.
                        Nie widzę powodu, żeby Nikodem nie mógł pojawić się w lumpeksie.
                        Nie widzę nic złego w chodzeniu po lumpeksach (ostatecznie, ja po nich chodzę,
                        to dlaczego miałabym mieć to za złe mamom małych Nikosiów?).
                        Moją uwagę zwróciło przede wszystkim to, że Nikoś okazał się nie być Nikodemem.
                        Poczułam się odrobinę zawiedziona: imię Nikodem mi się podoba, zarówno
                        brzmieniowo, jak i "ideologicznie" (jako biblijne) - szkoda tylko, że kojarzy
                        się z Dyzmą - a Nikolas zupełnie nie (bo to tylko udziwniony Mikołaj).
                        Podałam okoliczności historyjki (lumpeks), bo pomyślałam, ze ktoś może być
                        ciekaw. Gdyby mi się to wydarzyło gdzie indziej, też bym napisała.
                        • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 23.05.07, 11:52
                          macie rację, nadinterpretacja. Ale raczej z Waszej strony. Zażartowałam sobie w
                          odpowiedzi na pytanie o puentę. Żart by oznaczony stosownym emotkiem. Tymczasem
                          Wy podchodzicie do tego z olbrzymim, poważnym zaangażowaniem. Nadinerpretujecie
                          po prostu. Takjakby to była jednak ważna sprawa, gdzie jakie imię sę pojawia i
                          jak świadczy nadawanie takich, a nie innych imion o nadających je rodzicach. To
                          są podtksty, nie dosłownie. Ale o fakcie, że nie do końca to nadinterpetacja -
                          świadczy Wasze olbrzymie zaangażowanie - w dodatku na poważnie - przy błahym w
                          sumie żarciku...
                          Pozdrawiam, beż żadnych podtekstów smile
                          • a_weasley Subtelny żart 23.05.07, 13:05
                            nchyb napisała:

                            > Zażartowałam sobie w odpowiedzi na pytanie o puentę.

                            To rzeczywiście był żart dla osób o bardzo wyczulonym poczuciu humoru,
                            zważywszy, że tak meritum jak i ton nie odbiegały specjalnie od Twoich
                            wcześniejszych notek na podobne tematy.
                            • nchyb Re: Subtelny żart 23.05.07, 13:12
                              > zważywszy, że tak meritum jak i ton nie odbiegały specjalnie od Twoich
                              > wcześniejszych notek na podobne tematy.
                              jakieś konkrety? bo nie do końca chyba wiem, o co ci chodzi i co rozumiesz, a
                              czego ci się pojąć nie udaje?
                              • a_weasley Re: Subtelny żart 23.05.07, 14:34
                                nchyb napisała:

                                > > zważywszy, że tak meritum jak i ton nie odbiegały specjalnie od Twoich
                                > > wcześniejszych notek na podobne tematy.
                                > jakieś konkrety? bo nie do końca chyba wiem, o co ci chodzi i co rozumiesz, a
                                > czego ci się pojąć nie udaje?

                                Dlaczego nie fersztejen, ja wszystko fersztejen.
                                A jak Ty nie fersztejen, to sobie możesz przeczytać swoje wcześniejsze notki na
                                tym forum.
                                Z mojej strony EOT.
                          • gaudencja Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 23.05.07, 23:55
                            nchyb napisała:

                            > macie rację, nadinterpretacja. Ale raczej z Waszej strony. Zażartowałam sobie
                            w
                            >
                            > odpowiedzi na pytanie o puentę. Żart by oznaczony stosownym emotkiem.

                            Ta emota nie słuzy do znakowania żartów, ale symbolizuje przymrużenie oka.
                            Przymrużenie oka może wyrażać baaardzo różne rzeczy.

                            Tymczasem
                            >
                            > Wy podchodzicie do tego z olbrzymim, poważnym zaangażowaniem.
                            Nadinerpretujecie
                            >
                            > po prostu. Takjakby to była jednak ważna sprawa, gdzie jakie imię sę pojawia
                            i
                            > jak świadczy nadawanie takich, a nie innych imion o nadających je rodzicach.
                            To
                            >
                            > są podtksty, nie dosłownie. Ale o fakcie, że nie do końca to nadinterpetacja -

                            > świadczy Wasze olbrzymie zaangażowanie -

                            Aha - czyli to jednak była zupełnie poważna nadinterpretacja. Teraz się
                            wydało smile
          • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 20:58
            a co do snobizmu lub jego braku... wystarczy zajrzeć do wątku o imionach w 2
            przedszkolach. i już widać jak mamusie wypowiadają się, że w tym drugi
            przedszkolu są telepsze dzieci lepszych rodziców. Bo z he he lepszymi,
            ciekawszymi imionami. Tam się Nikole nie trafiły. Nkolasy też ie. Tam elita
            intelektualna kraju. Zero snobizmu, sam intelekt... He, he...
            • gaudencja Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 22:53
              nchyb napisała:

              > a co do snobizmu lub jego braku... wystarczy zajrzeć do wątku o imionach w 2
              > przedszkolach. i już widać jak mamusie wypowiadają się, że w tym drugi
              > przedszkolu są telepsze dzieci lepszych rodziców.

              Możesz zacytować te wypowiedzi?
        • abiela Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 23:35
          nchyb napisała:

          > > A jaka jest puenta?
          > no jak to jaka, przecież to proste,jak lumpeks to i lumpenproletariat czyli
          > tylko Nokolas i Nikola. Przecież Antosie i Stasie w lumpeksach się nie
          > ubierają... Tylko doły i patologie mają Nikolasów, a elity już nie...wink
          > To snobizm na tak zwany brak snobizmu, he, he... smile

          MOje dziecko żadnego z tych imion nie nosi, a chętnie kupuję second-hand.
          • nchyb Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 18.05.07, 13:58
            > MOje dziecko żadnego z tych imion nie nosi
            Nikolasa i ikoli, czy Stasia i Antosia?
            Ale o czm to świadczy? Bo miom zdaniem imię w żaden sposob nieozwierciedla ani
            rodzinnych patologii, ani ulubionych miejsc zakupów. Czynaprawdęiktnie dostrzeg
            ironii wypowiedzi? Czy naprawde to coś zego żkoś nie okazał się Nikodemem tylko
            Nikolasem Czy tenże Nikolas ma naprawdę w przyszłości mniejsze szanse stać się
            znanym Polakiem, pożytecznym człowiekiem od tegoż Nikolasa?
            Czy nikt nie dostrzegł, że po prostu odpowiedzialam na pytanie Aleksandrii1982.
            Bo to Alexandria1982 pytała autorkę wątku czyli Katrel, o puentę jej wypiedzi.
            Bo faktycznie, co wynika z tego postu? Że za ało Nikodemów w Polsce? Czy może
            wątek ma odzwierciedlać jej rozczarowanie, że Nikoś okazał się nie ksieciem z
            bajki ale ropuchowatym Nikolasem?
            Bo dle mnie puenty też zabrakło. A raczej dostrzegłam w wątku wzruszenie
            ramion, no tak, przecież w tym lumpekcie nie mógł się Nikoś w Nikodema
            przemienić...
    • ariana1 Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 18:23
      Dwa lata temu miałam w grupie Nicolasa. Jego siostra miała na imię normalnie -
      Natalia. Mówiło sie na niego po prostu: Nikolas. Nie pasowało żadne
      zdrobnienie. Imię jak imię. Rodzice mieli kaprys, to nazwali syna Nocolas i
      już.
      • mamaemmy Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 21:19
        ee
        w lumpeksach spotkałam dzieci o imionach
        -Jasiu
        -Antoś
        -Zosia
        -Hania
        -Julka
        -Kuba
        i ze trzy Oliwie

        może to zalezy jaki lumpekstongue_out?
        • saraanna Re: Nikoś - scenka z lumpeksu 17.05.07, 22:46
          He he ,to byl pewnie luksusowy lumpeks a tamten z ubraniami na wage.
          • Gość: jowita771 Re: Nikoś - scenka z lumpeksu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.07, 10:47
            saraanna napisała:

            > He he ,to byl pewnie luksusowy lumpeks a tamten z ubraniami na wage.

            nie byłabym taka pewna, że luksusowy. zauważ, że aż trzy Oliwiewink
    • a_weasley Uczepiliście się tego lumpeksu 17.05.07, 23:37
      Właściwie nie wiadomo, czy aby na pewno coś miało wynikać z tego, że rzecz miała
      miejsce w lumpeksie. Usłyszała to Katriel w lumpeksie, bo gdzieś musiała.
      Nadawanie polskiemu dziecku imienia Nikolas albo Majkel jest tak samo żenujące
      bez względu na to, gdzie się z tym dzieckiem chodzi.
      • Gość: Dee pojechane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 08:49
        Matko jakież to pojechane !!!
        Ja dostałam opr bo sie wypowiedzialam,ze w kraju jest wiecej problemów niz
        zagraniczne imiona, a tutaj wypowiedzi o lumpeksach nie dostaly opierniczu...
        No tak... O problemach krajowych nie mozna tu mowic (bo to forum o imionach), a
        na temat sklepów mozna.... ???

        • gaudencja Re: pojechane 18.05.07, 09:20
          Nie rozumiem za bardzo, o co Ci chodzi; czy uważasz, że my dyskutujemy o
          problemach lumpeksów? Nie dyskutujemy, bo to nie forum o lumpeksach.
          Dyskutujemy o imieniu zasłyszanym w lumpeksie. Czyli jednak na naszym forum
          obowiązuje tematyka "imię" + "imię a..." (np. "imię a sprawa polska"). Zerknij
          na tytuł forum, może to Ci coś wyjaśni wink pozdrawiam, g.
          • Gość: Dee Re: pojechane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 09:43
            Ja wszystko rozumiem Gaudencjo. smile
            I nie czepiam sie istoty forum. Bardzo je lubię i czasami cos piszę. Tylko nie
            moge znieść szufladkowania. I juz nie chodzi mi o problemy naszego kraju czy o
            dyskusje kto kupuje w lumpeksie.
            Zapomnijmy, ok ?

            Kwestia imion - uważam, ze to każdego indywidualna sprawa i jesli rodzicom
            podobało sie imię Nikolas (a nie Mikołaj w naszej polskiej wersji), a jest ono
            dopuszczalne przez RJP , wiec dlaczego nie nadac.
            Jestesmy wszak w Europie, w Unii. Wszystko sie zmienia. Trendy w modzie, trendy
            w imiennictwie tez.
            Teraz na topie Julki i Jakuby, za kilka lat sie wszystko zmieni. Idzmy z
            biegiem czasu.
            Nie mowie,ze mają krolowac Nikole, Jessiki itp. Bo chyba juz rodzice po malu i
            od tej Jessiki i Nikoli odchodzą (jakas moda chwilowa, tak mi sie wydaje), czy
            sie myle ?
            Kazdy ma prawo nadac takie imie dziecku, jakie mu sie podoba. A czy dziecko
            bedzie sie z nim dobrze czulo, okaze sie i tak w przyszlosci. I to nie wazne,
            czy bedzie mialo na imie Franciszek czy Kewin. To ono ma czuc sie z nim dobrze.

            I jeszcze cos: w przedszkolach dzieci nie smieją sie z imion, dla nich sa one
            zwyczajne, naturalne , obojetnie czy jest to Jessika czy Krysia.
            To my dorosli kształtujemy umysły naszych dzieci. jJesli wmówimy im,ze imię
            Kewin nadają rodzice z nizin społecznych, a Franek to na pewno arystokrata, to
            dziecko tak bedzie myslalo. Jesli zas nie bedziemy - my rodzice niczego
            sugerowac, to bedzie wszystko nauralne. Och moze juz dosyc. To moje zdanie.
            Moze ciut przydlugie, ale musialam, sorry.

            Podane imiona to jedynie przyklady, prosze sie nie obrazac.
            Pozdrawiam i wyrazam nadzieje,ze moge pozostac na tym forum i czytac je nadal.

            Dee
            • a_weasley Re: pojechane 18.05.07, 12:16
              Gość portalu: Dee napisał(a):

              > Kwestia imion - uważam, ze to każdego indywidualna sprawa i jesli rodzicom
              > podobało sie imię Nikolas (a nie Mikołaj w naszej polskiej wersji), a jest ono
              > dopuszczalne przez RJP,

              Sęk w tym, że to właśnie z wytycznymi RJP jest sprzeczne. A to, że jak urzędnik
              takie imię nada, to przepadło, to zupełnie inna sprawa. Są takie twory, to się
              nazywa lex imperfecta.

              > Jesli wmówimy im,ze imię Kewin nadają rodzice z nizin społecznych,

              A jeśli nie wmówimy, to oczywiście samo nigdy nie zauważy.

              > Pozdrawiam i wyrazam nadzieje,ze moge pozostac na tym forum i czytac je nadal.

              Czyżby z czegokolwiek wynikało coś innego?
              • Gość: Dee Re: pojechane IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 12:43
                > Jesli wmówimy im,ze imię Kewin nadają rodzice z nizin społecznych,

                A jeśli nie wmówimy, to oczywiście samo nigdy nie zauważy.


                Ach, czyli szufladka kolejna jednak.
                Smutne :[
                • annajustyna Re: pojechane 18.05.07, 13:07
                  Zadna szufladka, tylko fakty. Weasley, Twoj post byl jak zwykle boskismile))).
                  Pozdrawiam!
                • a_weasley Szufladki czy obserwacje 18.05.07, 13:08
                  Gość portalu: Dee napisał(a):

                  Dee:

                  > Jesli wmówimy im,ze imię Kewin nadają rodzice z nizin społecznych,
                  Ja:

                  > A jeśli nie wmówimy, to oczywiście samo nigdy nie zauważy.

                  Dee:

                  > Ach, czyli szufladka kolejna jednak.
                  > Smutne :[

                  Co smutne? Że pewne trendy imiennicze w pewnych grupach społecznych są
                  popularniejsze niż w innych i czasem jest to różnica na tyle rażąca, że staje
                  się prawidłowością (oczywiście, jak to bywa ze zjawiskami społecznymi, w
                  tendencji, a nie bezwyjątkowo) czy to, że ludzie to zauważają:
                  w Polsce forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=20759845&a=20759845
                  w USA forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=50666487&a=50666487
                  w Niemczech forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=61590284
                  i dają temu wyraz?
                  • Gość: Dee Re: Szufladki czy obserwacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 13:19
                    Smutne jest to,ze
                    1. wg niektórych z Was jesli ktos da dziecku na imię Kewin to juz samo to
                    oznacza,ze jest z rodziny patologicznej, z nizin społecznych.

                    2. Odwrotnie, jesli synek to np Franek, Józek, to juz od razu rodzina
                    inteligencka

                    `
                    Dzieci same obserwuja i same rozpoznają kto zacz, a nie po imieniu bo rodzice
                    tak mówią, to tak jest na pewno.
                    Czy uwazasz,ze presja społeczna jest na tyle silna, ze np. rodzice z wysokiej
                    klasy społecznej,ktorym podoba się imię Brian, nie nadzadzą dziecku tegoż
                    imienia z tego względu,ze ludzie pomyślą o nich inaczej ? Czy to jest mądre?

                    Zona:
                    -kochanie nazwijmy synka Brian , to takie sliczne imie.

                    Maz:
                    - nie mozemy, bo co ludzie pomysla ? My przeciez nie jestesmy rodzina
                    patologiczna. Dajmy mu na imie np. Jozef.



                    CHORE!

                    • a_weasley Re: Szufladki czy obserwacje 18.05.07, 13:26
                      Gość portalu: Dee napisał(a):

                      > Smutne jest to,ze
                      > 1. wg niektórych z Was jesli ktos da dziecku na imię Kewin to juz samo to
                      > oznacza,ze jest z rodziny patologicznej, z nizin społecznych.
                      > 2. Odwrotnie, jesli synek to np Franek, Józek, to juz od razu rodzina
                      > inteligencka

                      Nie wiem, może i ktoś coś takiego napisał. Na ogół jednak spotyka się takie
                      zastrzeżenie, jakie i ja uczyniłem - że takie prawidłowości mają charakter
                      statystyczny.

                      Co do reszty - ja tutaj nie wdaję się w to, co jest mądre a co głupie, co zdrowe
                      a co chore. Pisałem, że istnieje pewne zjawisko, w formie zjadliwej podsumowane
                      w wątku podanym linku niemieckim, w formie naukowej opisane w wątku podanym w
                      linku amerykańskim, w stosunku do Polski przedyskutowane tutaj w wątku podanym w
                      linku polskim, a także w dziesiątkach innych.
                      A skąd ono się bierze? Różnie mówią. Hipoteza podana w haśle "Kewinizm" nie
                      została na razie udowodniona ani obalona.
                      • Gość: Dee Re: Szufladki czy obserwacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 13:28
                        Dobra , przyjmuję wszystko, aczkolwiek swoje zdanie mam i moim ono pozostanie .
                        Dziękuję za żywiołową dyskusję i pozdrawiam.
                        Dee
                        • Gość: mamanicole Re: Szufladki czy obserwacje IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.05.07, 14:30
                          Czasami mnie wkurza, a czasami śmieszy to szufladkowanie dzieciaków.
                          Autorka tego wątku po prostu mnie rozbawiła. Nie wiem, co chciała uzyskać
                          opisując powyższą sytuację „podkreślając” fakt, że miało to miejsce w
                          lumpeksie?? smile))
                          Jeśli chciała zaszufladkować Nikosia do nizin społecznych poprzez fakt, ze
                          matka grzebała w koszach z używana odzieżą, to niechcący zaszufladkowała
                          siebie. smile)))
                          A jeśli przedstawiona sytuacja nie maila nic wspólnego z miejscem zdarzenia, to
                          co miało być puentą tej wypowiedzi??

                          Mam "zadanie" dla forumowiczek. Czy mogłybyście zaszufladkować dzieciaki z
                          mojej listy?? Napiszę imiona dzieci (tylko pierwsze, ponieważ nie znam w każdym
                          przypadku drugiego imienia), a Wy jeśli chcecie dopiszecie przypuszczalne
                          wykształcenie obojga rodziców.
                          Oczywiście z chęcią podzielę się z Wami informacją jakie jest wykształcenie
                          rodziców. Zrobię to w momencie kiedy wątek się rozbuduje. Gotowa jestem dopisać
                          nawet nazwę szkoły jaką ukończyli rodzice, gdyż są szkoły i "szkoły". (Jak
                          powszechnie wiadomo uzyskanie wyższego wykształcenia w „poniektórych” szkołach
                          niekoniecznie idzie w parze z wiedzą i inteligencją absolwenta.

                          Moja lista:
                          1. Wojciech - lat 3
                          2. Antoni - lat 2,5
                          3. Noe - lat 4
                          4. Aleksandra - lat 6
                          5. Maciej - lat 6 i Bartłomiej - lat 2
                          6. Nicole - lat 3,5
                          7. Norbert - lat 7, Łukasz - lat 4, Michał - lat 2
                          8. Natalia lat 6, Dominika lat 2
                          9. Mikołaj - lat 6
                          10. Oskar - lat 6

                          Ponieważ wśród rodziców są pary, które reprezentują różny poziom wykształcenia.
                          Proponuję punktację wykształcenia.
                          - podstawowe - 1 punkt
                          - średnie - 2 punkty
                          - wyższe - 3 punkty
                          Rodzicom można przyznać np. 1,5 punktu, jako średnią wykształcenia.

                          Ciekawa jestem kto najtrafniej „zaszufladkuje”?? smile))
                          Może ten watek będzie potwierdzeniem lub zaprzeczeniem teorii o przynależności
                          danego imienia do grupy społecznej??

                          Pozdrawiam.
                          Aga
                          • Gość: Dee odp.na post powyzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 14:59
                            Nie bede tego robiła bo uwazam,ze to glupie (patrz moje odpowiedzi w tym
                            wątku).
                            • Gość: mamanicole Re: odp.na post powyzej IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.05.07, 15:03
                              Napiszę do Ciebie na adres gazetowy.

                              Aga
                              • Gość: Dee Re: odp.na post powyzej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.05.07, 15:08
                                Zdaje sie,ze nie mam takowego, gdyż nie jestem zalogowana wink
                                • Gość: mamanicole Re: odp.na post powyzej IP: *.lubin.dialog.net.pl 18.05.07, 15:15
                                  Jeśli możesz podaj mi swój adres mailowy.
                                  Mój adres: nicole_2001@wp.pl.
                          • a_weasley Re: Szufladki czy obserwacje 18.05.07, 16:48
                            Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                            > Jeśli chciała zaszufladkować Nikosia do nizin społecznych poprzez fakt, ze
                            > matka grzebała w koszach z używana odzieżą, to niechcący zaszufladkowała
                            > siebie. smile)))

                            Jeśli.

                            > A jeśli przedstawiona sytuacja nie maila nic wspólnego z miejscem zdarzenia,
                            > to co miało być puentą tej wypowiedzi??

                            A wybierz sobie jaką chcesz, kto Ci broni?

                            >
                            > Mam "zadanie" dla forumowiczek. Czy mogłybyście zaszufladkować dzieciaki z
                            > mojej listy??
                            <ciach>
                            > Może ten watek będzie potwierdzeniem lub zaprzeczeniem teorii o przynależności
                            > danego imienia do grupy społecznej??

                            Jasne. Jak powszechnie wiadomo, 10 osób wybranych nielosowo to odpowiednia grupa
                            do wnioskowania o czymkolwiek. A niechby nawet i losowo...
                            Na szpilki i pończochy szanowanej i kochanej towarzyszki Kim Dzon Suk, toż
                            mówię, i nie ja jeden, że takie prawidłowości są statystyczne. A co za tym
                            idzie, nie mają powodu działać bezwyjątkowo. Tak samo jak są wysocy Włosi, niscy
                            ciemnowłosi Norwedzy, impulsywni Anglicy, stroniący od alkoholu Rosjanie pijący
                            bardzo mało, a nawet Niemcy-bałaganiarze.
                            • a_weasley Re: Szufladki czy obserwacje 18.05.07, 16:52
                              ups, wyszło mi masło maślane
                          • gaudencja Re: Szufladki czy obserwacje 18.05.07, 17:29
                            Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                            > Mam "zadanie" dla forumowiczek. Czy mogłybyście zaszufladkować dzieciaki z
                            > mojej listy?? Napiszę imiona dzieci (tylko pierwsze, ponieważ nie znam w
                            każdym
                            >
                            > przypadku drugiego imienia), a Wy jeśli chcecie dopiszecie przypuszczalne
                            > wykształcenie obojga rodziców.

                            A niby dlaczego miałybyśmy wykonywać tak idiotyczne, sprzeczne ze zdrowym
                            rozsądkiem zadanie? Bo niektórzy mają trudności z czytaniem ze zrozumieniem i
                            wyczytują w różnych wypowiedziach własne projekcje miast czytać to, co autor
                            wypowiedzi rzeczywiście napisał? Ja również mam dla Ciebie "zadanie".
                            Potrenowanie rozumienia treści pisanej. Przepraszam za ton, ale błagam, nie
                            przekraczajmy pewnych granic absurdu.
                            • Gość: mamanicole Do gaudencji IP: *.lubin.dialog.net.pl 21.05.07, 09:47
                              > A niby dlaczego miałybyśmy wykonywać tak idiotyczne, sprzeczne ze zdrowym
                              > rozsądkiem zadanie?
                              Zdaje się, że stawiałaś hipotezy dotyczące grup społecznych i określonych imion?
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16191966
                              Wow!! smile))
                              Nie tylko potrafisz przyporządkować dziecko po imieniu do danej grupy
                              społecznej, ale również matkę po kolorze ubrania.
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16193114
                              Twoja wykładnia "inteligencji", jako grupy społecznej. smile))
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16268234
                              Czy mogłabym prosić o definicję innych warstw społecznych??? wink
                              Byłabym wdzięczna gdybyś opis konkretnej grupy rozszerzyła o styl ubierania i
                              preferencje imiennicze.

                              "Szufladkowanie" osób jest głupie!!! A osoby to czyniące na pewno nie należą do
                              inteligencji!!!
                              • a_weasley Re: Do gaudencji 21.05.07, 10:36
                                Notka ma wprawdzie tytuł "Do Gaudencji" (z poprawką na akt chamstwa w tytule w
                                pisowni oryginalnej), ale została zamieszczona publicznie, suponuję więc, że
                                jest jednak adresowana do wszystkich. W przeciwnym razie autorka byłaby napisała
                                na priv.

                                Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                > > A niby dlaczego miałybyśmy wykonywać tak idiotyczne, sprzeczne ze zdrowym
                                >
                                > > rozsądkiem zadanie?
                                > Zdaje się, że stawiałaś hipotezy dotyczące grup społecznych i określonych imion?

                                Wprawdzie wspominałem już o tym, ale widocznie niezrozumiale: prawidłowość w
                                takich sprawach jest statystyczna. To znaczy: nie działa w sposób bezwyjątkowy.
                                Na przykład Litwini na ogół są wyżsi od Włochów, a Litwa ma zimniejszy klimat
                                niż Włochy. Wskazanie, że 25 kwietnia 1998 (na przykład) we Wilnie było cieplej
                                niż w Turynie i przedstawienie nam Michelangelo Fanfaniego, który jest o pół
                                głowy wyższy od Vytautasa Vochaviciusa, nic tu do sprawy nie wnosi.


                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16191966
                                > Wow!! smile))
                                > Nie tylko potrafisz przyporządkować dziecko po imieniu do danej grupy
                                > społecznej, ale również matkę po kolorze ubrania.
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16193114

                                Co w dalszym ciągu pozostaje egzemplifikacją trendu - ani nie ogłaszanego
                                bezwarunkową prawidłowością, ani nie diagnozowanego tylko na podstawie tej
                                odosobnionej obserwacji.

                                > Twoja wykładnia "inteligencji", jako grupy społecznej. smile))
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16268234
                                > Czy mogłabym prosić o definicję innych warstw społecznych??? wink

                                A po jaką nagłą choinkę, skoro to jest forum o imionach, a nie o definicjach
                                grup społecznych?

                                > "Szufladkowanie" osób jest głupie!!! A osoby to czyniące na pewno
                                > nie należą do inteligencji!!!

                                A osoby rozstrzygające na podstawie jednego zjawiska, kto należy albo nie
                                należy, na pewno nie szufladkują.
                              • gaudencja Re: Do gaudencji 21.05.07, 19:04
                                > Zdaje się, że stawiałaś hipotezy dotyczące grup społecznych i określonych
                                imion
                                > ?
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16191966

                                Samo stawianie hipotez nie jest grzechem cięzkim. Stawianie hipotez oznacza, że
                                czegoś sie domyślasz albo przewidujesz; hipotezę należy zbadać i potwierdzić
                                lub odrzucić. Stawianie hipotez oznacza domysły, a nie stuprocentową pewność.
                                Hipotezy mogą też być różne - że "wszyscy rodzice Kewinów należą do klas
                                niższych" albo że "istnieje duże prawdopodobieństwo, iz rodzice Kewinów nalezą
                                do klas niższych". Stawiałam hipotezy, ale niestety nie wiesz, jakie, ponieważ
                                nie wygrzebałaś żadnych postów na ten temat. Miłego szukania - obowiąkek
                                dowodowy leży po stronie "oskarżyciela". Ja nie będę udowadniać, że nie jestem
                                wielbłądem.

                                > Nie tylko potrafisz przyporządkować dziecko po imieniu do danej grupy
                                > społecznej, ale również matkę po kolorze ubrania.
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16193114

                                Wybacz, ale Twoje wnioskowanie się kupy nie trzyma. Może jestem ślepa, ale w
                                tym poście nie widzę nic a nic o zależnosci między grupą społeczną a kolorem
                                ubrania. W ogóle nie widzę w tym poście nic o grupie społecznej, w poście, na
                                ktory odpowiadałam, także nie. On jest raczej o ulubionach kolorach, jeśli już.
                                Apeluję - czytajmy to, co drugi pisze, i nie imputujmy mu własnych fobii.

                                > Twoja wykładnia "inteligencji", jako grupy społecznej. smile))
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16268234

                                Przepraszam, a to jakis grzech ciężki (kolejny) napisać, co rozumiem przez
                                inteligencję jako grupę społeczną??? Nie pojmuję, doprawdy, Twojego toku
                                rozumowania. Znasz taką naukę jak socjologia? Idź na którykolwiek wydział
                                socjologiczny, tam się w pełni będziesz mogła wyżyć w swojej manii
                                demaskatorskiej, bo ci szacowni naukowcy cały czas zajmują się grupami
                                społecznymi.

                                > "Szufladkowanie" osób jest głupie!!! A osoby to czyniące na pewno nie należą
                                do
                                >
                                > inteligencji!!!

                                Tak, bo to nie inteligencja wymyśliła takie np. słowa jak "ćwierćinteligent"
                                i "półinteligent". Doprawdy, rozbrajasz mnie.

                                A tak BTW, to postów nowszych niż sprzed 3 lat nie mogłaś poszukać?
                              • kira_koslin Re: Do gaudencji 23.05.07, 12:12

                                Gość portalu: mamanicole napisał(a):

                                > > A niby dlaczego miałybyśmy wykonywać tak idiotyczne, sprzeczne ze zdrowym
                                >
                                > > rozsądkiem zadanie?
                                > Zdaje się, że stawiałaś hipotezy dotyczące grup społecznych i określonych
                                imion
                                > ?
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16191966
                                > Wow!! smile))
                                > Nie tylko potrafisz przyporządkować dziecko po imieniu do danej grupy
                                > społecznej, ale również matkę po kolorze ubrania.
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16193114
                                > Twoja wykładnia "inteligencji", jako grupy społecznej. smile))
                                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=16123071&a=16268234
                                > Czy mogłabym prosić o definicję innych warstw społecznych??? wink
                                > Byłabym wdzięczna gdybyś opis konkretnej grupy rozszerzyła o styl ubierania i
                                > preferencje imiennicze.
                                >
                                > "Szufladkowanie" osób jest głupie!!! A osoby to czyniące na pewno nie należą
                                do
                                >
                                > inteligencji!!!


                                Urocze pełna kwintesencja kompleksu gaudencji.



                                • annajustyna Re: Do gaudencji 23.05.07, 20:10
                                  Jakiego kompleksu??? Czyzby istnialo takie pojecie jak "kompleks Gaudiencji"???
                          • annajustyna Re: Szufladki czy obserwacje 18.05.07, 21:36
                            W sumie wszystkie sa ok oprocz Nicole.
            • gaudencja Re: pojechane 18.05.07, 17:23
              Gość portalu: Dee napisał(a):

              > Kwestia imion - uważam, ze to każdego indywidualna sprawa i jesli rodzicom
              > podobało sie imię Nikolas (a nie Mikołaj w naszej polskiej wersji), a jest
              ono
              > dopuszczalne przez RJP , wiec dlaczego nie nadac.

              Podpisuję się pod odpowiedzią a_weasley'a w tej kwestii.

              > Jestesmy wszak w Europie, w Unii. Wszystko sie zmienia. Trendy w modzie,
              trendy
              >
              > w imiennictwie tez.

              Trendy się zmieniają niezależnie od Unii, a w Europie byliśmy ZTCW już od dość
              dawna wink

              > Teraz na topie Julki i Jakuby, za kilka lat sie wszystko zmieni. Idzmy z
              > biegiem czasu.

              A idziemy, idziemy. Trendsetterzy są na tym forum wink Dziś popularne są Zosie,
              a Zosie, które zaglądają na to forum, a były nazwane Zosiami z wyprzedzeniem
              dzisiejszej mody, mają dzieci o imionach m.in. Aniela i Bronisława.

              > Nie mowie,ze mają krolowac Nikole, Jessiki itp. Bo chyba juz rodzice po malu
              i
              > od tej Jessiki i Nikoli odchodzą (jakas moda chwilowa, tak mi sie wydaje),
              czy
              > sie myle ?

              Dżesika chyba była modą o bardzo ograniczonym zasięgu i efemeryczną, a Nikoli
              wróżę popularność o podobnym przebiegu, co niegdysiejsza popularność Marioli
              (zwróć uwagę na podobieństwo fonetyczne tych imion, BTW).

              jJesli wmówimy im,ze imię
              > Kewin nadają rodzice z nizin społecznych, a Franek to na pewno arystokrata,
              to
              > dziecko tak bedzie myslalo.

              Przepraszam, ale chyba tylko ludzie niespełna rozumu uczą kikluletnie dzieci
              posługiwania się kategoriami "niziny społeczne" i "arystokracja". A Franek jest
              imieniem obecnie na tyle popularnym, ze przyporządkowanie mu takiej konotacji
              oznaczałoby, iż naszym zdaniem arystokracja jest niezwykle liczna. Zresztą samo
              fascynowanie się arystokracją jest uleganiem wpływom zachodnim, bo u nas, jak
              wiadomo, "pan na zagrodzie równy wojewodzie".

              > Pozdrawiam i wyrazam nadzieje,ze moge pozostac na tym forum i czytac je nadal.

              Ależ nikt Cię stąd nie wyklucza, a Ty sama też nie dokonuj samowykluczenia,
              proszę smile Na forum jest miejsce dla wszystkich.
              • minerwamcg Re: pojechane 18.05.07, 18:47
                Gość portalu: Dee napisał(a):

                > jJesli wmówimy im,ze imię Kewin nadają rodzice z nizin społecznych, a Franek
                > to na pewno arystokrata, to dziecko tak bedzie myslalo.

                Ii tam. Dziecko na ogół ma oczy. I jeśli widzi, że Franek ma zasmarkany nos,
                brudne ciuchy, nie wie, w której ręce się trzyma widelec, a słowa "dziękuję" nie
                słyszano u niego od Gwiazdki, to raczej nie uzna go za królewicza na podstawie
                samego imienia, choćby mu wmawiano nie wiem co smile))
                • annajustyna Re: pojechane 18.05.07, 21:38
                  O wlasnie!
                  • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 11:55
                    znowu mnie ominęla fajna dyskusja
                    Po pierwsze : Autorka pierwszego postu pisze , dlaczego rodzice nazwali dziecko
                    Nikolas skoro mamy polski odpowiednik - w tym przypadku chodziło jej o Nikodema
                    jak się domyślam. dziwne skoro Nikolas jest odpowiednikiem Mikołaja. No i niby
                    czemu miałaby nazywać dziecko Mikołaj lub Nikodem skoro podobał jej się
                    Nikolas ? Nie brzmi obco - typu James czy Matthew dlaczego więc ktoś tam modlił
                    się , żeby tatuś był obcokrajowcem? Jakoś nie łamię sobie języka próbując
                    wypowiedzieć to imię. Wręcz przeciwnie - czasem trudniej wypowiedzieć imiona
                    typowo polskie , które tak bardzo zachwalacie np : Zdziebąd czy Zwnisław.
                    Po drugie : Na jakiej podstawie zakwalifikowaliście panią z tegoż lumpeksu do
                    nizin społecznych ? Czy dysponujecie jakimiś raportami , statystykami
                    dotyczącymi wykształcenia rodziców a nadawalności imienia Nikolas ? Czy jedynie
                    wasze obserwacje należy zaliczyć do jedynych słusznych i właściwych.
                    Jednocześnie nasuwa mi się pytanie : czy te tzw niziny społeczne to jakiś
                    gorszy gatunek ?
                    Po trzecie : Dlaczego nikt z tych osob , które uważają się za ekspertów w
                    dziedzinie nadawalności danych imion w konkretnych grupach społecznych nie
                    wzięly udziału w zaproponowanym badaniu ?
                    Po czwarte : Czy pielęgniarka to nizina społeczna? - ( pewnie tak , bo przecież
                    nie lekarz) Skoro tak - to pewnie dlatego ma Natana i Nikole.
                    Po piątę : nie zaliczam się do arystokratów , czy tzw elity, ale skończyłam coś
                    więcej niż podstawówkę czyli według waszych kwalifikacji nie zaliczam się do
                    nizin ( bynajmniej nie tych najniższych) , a imię Nikolas podoba mi się bardzo.
                    Chociażby na cześć Nikolasa Cage'a smile
                    • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 11:57
                      chyba, że kinomaniakami mogą być tylko ci z nizin , w takim razie - jestem tą z
                      NIZIN wink
                    • gaudencja Re: pojechane 19.05.07, 12:07
                      shilla01 napisała:

                      > znowu mnie ominęla fajna dyskusja

                      W takim razie moze najpierw się z nią zapozna, zanim zaczniesz dyskutować na
                      nowo kwestie już przedyskutowane?
                      • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 12:22
                        przeczytałam wszystkie posty. A chyba można wyrazić swoją opinie po 3 dniach od
                        założeia wątku czy to tylko tego samego dnia można?
                        • gaudencja Re: pojechane 19.05.07, 12:25
                          Opinię zawsze można wyrazić, ale po co bić pianę jeszcze raz od początku? A w
                          Twoim przypadku od wielu miesięcy, bowiem kiedyś miałaś przedstawic przykłady
                          takich wypowiedzi, które nieustannie imputujesz osobom z forum, i o ile
                          pamiętam, nie tylko nie byłaś w stanie ich przedstawić, ale też na kilka
                          miesięcy zniknęłaś z forum.
                          • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 12:37
                            haha , zniknelam z forum bo wyjechałam z kraju big_grin
                            Nie mialam czasu na czytanie forum. A nie dlatego, że miałam podać przykłady
                            czegoś co jest dla wielu tu osób oczywiste.
                            Czyli co - nie mogę wyrazić swojej opini skoro tyle osób przede mną już to
                            zrobiło tak? Aha -czyli tu widzę obowiązuje zasada , kto pierwszy ten lepszy ?
                            Nie widzę nigdzie odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania. Więc mam nadzieję ,
                            że osoby zainteresowane dyskusją mi na nie odpowiedza.
                            • annajustyna Re: pojechane 19.05.07, 12:39
                              A jakie bylo to pytanie, bo w natloku mysli go nie znajduje???
                            • gaudencja Re: pojechane 19.05.07, 12:39
                              shilla01 napisała:

                              > haha , zniknelam z forum bo wyjechałam z kraju big_grin
                              > Nie mialam czasu na czytanie forum. A nie dlatego, że miałam podać przykłady
                              > czegoś co jest dla wielu tu osób oczywiste.

                              W takim razie jeśli jest to oczywiste, nie będziesz miała kłopotów ze
                              znalezieniem przykładów. Dalej czekam na przykład. Albo na to, aż odszczekasz
                              swoje wypowiedzi. Temat jest niezakończony, przypominam post, na którym
                              dyskusja zatrzymała się w poprzedniej odsłonie:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12924&w=39983531&wv.x=2&a=40311941
                              • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 12:45
                                Wszystko na co odpowiedziałam było zawarte w tym i tylko tym watku. Nie pisałam
                                nic o wątkach innych o rzeczach czy opiniach , które przeczytałam gdzieś
                                indziej . Więc nie rozumiem dlaczego się znów tak unosisz. Po co wtrącasz
                                jakieś obce wątki , obce tematy. Jeśli masz coś do dodania w tamtym wątku -
                                napisz go tam. A jeśli chcesz przyklady na coś ( TYLKO NA CO ? ) co napisałam w
                                tym wątku - to zapoznaj się prosze ze wszystkimi postami w wątku o NIKOLASIE.
                                Dziękuje
                                • gaudencja Re: pojechane 19.05.07, 12:50
                                  Ja po prostu cały czas czekam, aż się wycofasz z niesłusznych oskarżeń i
                                  przestaniesz pieniaczyć. Nie doczekałam się w tamtym watku, ale pamiętam o
                                  sprawie i liczę na to, ze dalej o niej nie zapomniałaś.

                                  Przypominam ją właśnie teraz, ponieważ teraz wystąpiłaś z postem będącym
                                  wyrazem kompletnego pomieszania pojęc, i znów opartym na faktach wyssanych z
                                  palca. Na przykład, piszesz: "Wręcz przeciwnie - czasem trudniej wypowiedzieć
                                  imiona typowo polskie , które tak bardzo zachwalacie np : Zdziebąd czy
                                  Zwnisław."

                                  Skoro zachwalamy, jest to działalność systematyczna; w takim razie w celu
                                  uwiarygodnienia swoich przemyśleń podaj linki do wypowiedzi zachwalających
                                  imiona Zdziebąd czy Zdzisław. Wypowiedzi tych powinno być wiele i powinny być
                                  entuzjastyczne, skoro jest to "zachwalanie".
                                  • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 13:12
                                    po 1 ) jakie fakty wyssane z palca ? Odpowiedziałam tylko i wyłącznie na rzeczy
                                    zawarte w TYM i TYLKO TYM wątku. O nizinach społecznych , o niepolskości
                                    imienia Nikolas, o zaproponowanym badaniu. W którym miejscu pisze o czyms czego
                                    nie możesz przeczytać we wcześniejszych postach. Chcesz dowodów - po prostu
                                    przeczytaj wszystkie odpowiedzi. Cóż wiecej moge na ten temat napisać ?
                                    A jeśli chodzi o "zachwalane" imiona - napisalam , że czasem trudniej jest mi
                                    wypowiedzieć imiona typowo polskie które tak zachwalacie. Bo czy nie
                                    zachwalacie imion typowo polskich ? A Zwnisław jest przykładem takiego oto
                                    imienia staropolskiego - czyli należacego do grupy jak najbardziej "na tak" , z
                                    którym mam wyraźnie problemu bo jakoś ciężko mi je wypowiedzieć a co dopiero
                                    wołać tak do dziecka. Cóż trudnego w interpretacji mojego postu bo nie moge
                                    zrozumieć.
                                    Wypowiedziałam się i to wszystko. I jak już wiele razy pisałam, nie mam ochoty
                                    z "WAMI" na "TE" tematy dyskutować w takiej atmosferze. Zmienisz nastawienie i
                                    ton swoich wypowiedzi - może odpowiem.
                                    • gaudencja Re: pojechane 19.05.07, 13:19
                                      shilla01 napisała:

                                      > po 1 ) jakie fakty wyssane z palca ? Odpowiedziałam tylko i wyłącznie na
                                      rzeczy
                                      >
                                      > zawarte w TYM i TYLKO TYM wątku.

                                      Kazda z Twoich enuncjacji odnoszących się do tego wątku jest nieuprawniona i
                                      stanowi Twoje własne projekcje na temat wypowiedzi z tego wątku. Przy tej
                                      natomiast okazji oczekuję Twojego wycofania sie lub podanie przykładów na Twoje
                                      enuncjacje z poprzedniego wątku, który sie już zarchiwizował, więc nie mogę się
                                      do niego dopisać, a który przypomniałam linkiem powyżej. Sprawa nie zakończyła
                                      sie w żaden sposób (Ty po prostu uniknęłaś zajęcia stanowiska dzięki długiemu
                                      niepojawianiu się na forum), a zatem jest aktualna i dalej czekam.

                                      > A jeśli chodzi o "zachwalane" imiona - napisalam , że czasem trudniej jest mi
                                      > wypowiedzieć imiona typowo polskie które tak zachwalacie. Bo czy nie
                                      > zachwalacie imion typowo polskich ? A Zwnisław jest przykładem takiego oto
                                      > imienia staropolskiego - czyli należacego do grupy jak najbardziej "na tak"

                                      Dobrze wiesz, ze nie znajdziesz żadnego przykładu na "zachwalanie" Zdziebąda
                                      czy Zwnisława i dlatego się teraz wycofujesz z tej wypowiedzi, choc wcześniej
                                      podawałaś owe imiona jako konkretne przykłady imion zachwalanych, a nie jako
                                      exemplum grupy. Cała reszta Twoich twierdzen, które padły w tej dyskusji, jest
                                      równie pozbawiona konkretnych podstaw, jak wypowiedź o "zachwalaniu" Zdziebąda.
                                      Jesteś, shillo, kompletnie niewiarygodna jako dyskutantka.
                                      • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 13:25
                                        hahaha , rozbawiasz mnie na całego gaudencjo.

                                        co mam ci cytować całe wypowiedzi z tego wątku ? Czy to nie będzie zaśmiecanie
                                        forum. Prosze cie raz jeszcze o zapoznanie się z calym wątkiem bo inaczej
                                        dyskusja z Toba nie ma najmniejszego sensu.

                                        Nie bede wyrzekać się zdania które posiadam. Rownie ja mogłabym Cię prosić o
                                        wycofanie się z Twojego , bo mi ono nie odpowiada.

                                        NIgdzie nie napisałam , że chodzi o te 2 konkretne imiona , nie moja wina , że
                                        masz problem z odpowiednią interpretacją moich postów.

                                        Ty Gaudencjo jesteś zdecydowanie zbyt stronnicza jako administratorka FORUM o
                                        imionach
                                        • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 13:31
                                          ps. I jeśli myślisz , że wycofuję się z dyskusji dlatego , że uznaję Twoją
                                          wyższość , to się niestety mylisz. Wycofuję się z dyskusji, bo dyskusja na
                                          takim poziomie mi po prostu nie odpowiada. Lepiej przemilczeć niż dyskutować z
                                          kimś kto swoje racje uważa za jedyne słuszne. I tak samo stanie się i tym
                                          razem. Jak moje poprzedniczki , które również i w tym wątku próbowały
                                          zadeklarować odrobinę odmienne zdanie niż Twoje - po prostu się wycofały. Bo są
                                          tez na tym świecie ludzie droga Gaudencjo , które nie lubią sie kłócić i
                                          dyskutować z ludzmi od których wyczuwa się nienawiść na kilometr. Ja się z
                                          dyskusji wycofuję bo najnormalniej w świecie nie mam na nią ochoty.
                                          • gaudencja Re: pojechane 19.05.07, 14:24
                                            Proszę bardzo, wycofaj się udając urażoną godność, ponieważ nie jesteś w stanie
                                            przytoczyć nic na poparcie własnych wypowiedzi. Już pisałam, że przypominasz mi
                                            w łatwości oskarżania i bezpodstawności twierdzeń Leppera. Lepperyzm w
                                            jakiejkolwiek odnodze dyskursu publicznego musi odejsć.

                                            A oto dwie Twoje wypowiedzi z tego wątku, które powinnaś udowodnić, zanim
                                            możliwa będzie jakakolwiek rozmowa z Tobą:

                                            1. "Na jakiej podstawie zakwalifikowaliście panią z tegoż lumpeksu do
                                            nizin społecznych ?"

                                            - wskaż kilka wypowiedzi ("zakwalifikowaliście"), gdzie pani z lumpeksu została
                                            zakwalifikowana do nizin społecznych.

                                            2. "Dlaczego nikt z tych osob , które uważają się za ekspertów w
                                            dziedzinie nadawalności danych imion w konkretnych grupach społecznych "

                                            - wskaż wypowiedzi, w których ktokolwiek obwołuje się ekspertem w dziedzinie
                                            nadawalności imion w konkretnych grupach społecznych

                                            Ze Zdziebąda, jak rozumiem, już sie wycofałaś rakiem.
                                • abiela Re: pojechane 19.05.07, 12:59
                                  Shilla a skąd ta pewność, że to był Nikolas? A może Nicolas?
                                  • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 13:20
                                    brzmienie się nie zmienia smile
                                    • annajustyna Re: pojechane 19.05.07, 13:25
                                      Zmienia, zmieniawink)). "C" po polsku to "c", nie "k"...
                                      • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 13:27
                                        a ja mieszkam w Anglii to pewnie dlatego brzmienie dla mnie się nie zmienia.
                                        Bo "C" dla mnie to po prostu K . Pozdrawiam
                                        • annajustyna Re: pojechane 19.05.07, 13:41
                                          Shilla, juz tak sie na te angielskosc nie snobujwink))). Czytasz polskie napisy po
                                          angielsku? Zamiast historii o babach, rozumiesz, ze chodzi o niemowlaka?
                                          • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 13:46
                                            nie, ale jesli slysze NIKOLAS to nie zastanawiam się czy pisze się przez C czy
                                            K bo przecież chodziło Ci o to , że napisałam , że brzmi ładnie czy , że łatwo
                                            się wymawia mimo , że obce. Więc dla mnie ewentualne "c" w pisowni nie robi
                                            żadnej różnicy dlatego , że jest to dla mnie codzienność.
                                            A zresztą dobrze wiesz ze się nie snobuje skoro używam polskiego imienia - dość
                                            skomplikowanego dla Anglików
                                            • annajustyna Re: pojechane 19.05.07, 14:44
                                              A czy Twoje imie ma angielski odpowiednik?
                                              • shilla01 Re: pojechane 19.05.07, 19:57
                                                Tak - mam na imie Kasia - strasznie nie angielskie imię.
                                                Jestem więc: Kaszą , Kacią , Kaczią, Kasiją ,Kaszją czasem nawet Taszą czy
                                                Saszą - prawie nigdy Kasią - i kiedy pytają - jak masz na imię zawsze
                                                odpowiadam K-A-S-I-A !!
                                                • annajustyna Re: pojechane 19.05.07, 21:20
                                                  Niemcy z Kasi tez Kasze robiawink)). Ja za to zawsze sie przedstawiam jako Ana.
                                                  Tak samo anglojezycznym - zadna Enwink)).
                                    • abiela Re: pojechane 20.05.07, 14:24
                                      shilla01 napisała:

                                      > brzmienie się nie zmienia smile

                                      Nie, ale wiele innych spraw.
                    • a_weasley Re: pojechane 19.05.07, 20:40
                      shilla01 napisała:

                      > jak się domyślam. dziwne skoro Nikolas jest odpowiednikiem Mikołaja. No i niby
                      > czemu miałaby nazywać dziecko Mikołaj lub Nikodem skoro podobał jej się
                      > Nikolas?

                      W nagłówku forum jest odsyłacz do zaleceń Rady Języka Polskiego w sprawie
                      nadawania imion.

                      > Po drugie : Na jakiej podstawie zakwalifikowaliście panią z tegoż lumpeksu do
                      > nizin społecznych?

                      Na to pytanie odpowiedziała już Gaudencja.

                      > Jednocześnie nasuwa mi się pytanie : czy te tzw niziny społeczne to jakiś
                      > gorszy gatunek ?

                      Jeżeli nie, to nawet przy bzdurnym założeniu, żeśmy ją zakwalifikowali, w czym
                      Ci to właściwie przeszkadza?

                      > Po trzecie : Dlaczego nikt z tych osob , które uważają się za ekspertów w
                      > dziedzinie nadawalności danych imion w konkretnych grupach społecznych nie
                      > wzięly udziału w zaproponowanym badaniu?

                      Nie wiem. Ja się nie uważam za eksperta w tej dziedzinie, jakkolwiek mam w tej
                      sprawie swoje zdanie. W każdym razie wiem, dlaczego ja nie wziąłem udziału, i
                      wiem (z forum), dlaczego nie wzięła Gaudencja: ponieważ uważamy pomysł za
                      bzdurny. Szczegóły w naszych notkach.
                      • shilla01 Re: pojechane 20.05.07, 01:05
                        znam zalecenia Rady Języka Polskiego , ale to nie znaczy , że musze się z nią
                        zgadzać.

                        Gaudencja nie odpowiedziała mi na pytanie , Gaudencja potrafi
                        tylko "odpyskowywać" w tzw inteligentny sposób - czego nie znoszę.
                        Nie mam ani ochoty ani czasu czytać raz jeszcze wszystkich postów , ale
                        wyraxnie było napisane , że mamy Kevinów i Nikolasów to niziny - czyli ta pani
                        z lumpeksu również.

                        co do badania - owszem - durne jest klasyfikowanie ludzi po imionach i z tym
                        się zgadzam w 100% Tylko dlaczego więc zawsze to robicie ?

                        naprawdę nie chce mi się już prowadzić dyskusji na takim poziomie. Pozdrawiam i
                        dziękuję za wymianę zdań. To wszystko.
                        • gaudencja Re: pojechane 20.05.07, 01:12
                          shilla01 napisała:

                          > Gaudencja nie odpowiedziała mi na pytanie , Gaudencja potrafi
                          > tylko "odpyskowywać" w tzw inteligentny sposób - czego nie znoszę.

                          Szkoda; tzw. nieinteligentny byłby z całą pewnością dla Ciebie łatwiejszy do
                          zaakceptowania ;-P

                          > Nie mam ani ochoty ani czasu czytać raz jeszcze wszystkich postów , ale
                          > wyraxnie było napisane , że mamy Kevinów i Nikolasów to niziny - czyli ta
                          pani
                          > z lumpeksu również.

                          Nie przeczytałaś wszystkich postów dokładnie ani razu - "niziny" występowały
                          tylko i wyłącznie w kontekście zarzutu, wypowiadanego przez osoby, które, tak
                          jak i Ty, protestowały przeciwko uznawaniu mamy Nikolasa za niziny społeczne.
                          Dziwnym trafem nikt mamy Nikolasa za niziny społeczne nie uznał, ale jeśli
                          lubisz protestować, to proszę bardzo - protestuj do woli. Informuję jednak, że
                          takie postępowanie nazywa się właśnie pieniactwem.


                          > co do badania - owszem - durne jest klasyfikowanie ludzi po imionach i z tym
                          > się zgadzam w 100% Tylko dlaczego więc zawsze to robicie ?

                          Wskaż miejsce, gdzie jakieś trudne do zdefiniowania "my" czy "wy" (chodzi Ci o
                          stałych bywalców forum? o których? podaj przykłady wypowiedzi) klasyfikuje
                          ludzi po imionach. Wtedy będzie można prowadzić jakąkolwiek dyskusję na ten
                          temat. I czekam, aż wyjaśnisz sprawę z przypomnianego przeze mnie wątku.
                          • shilla01 Re: pojechane 20.05.07, 09:42
                            ale ci nie na rękę , że tu jesteś nie ? Może daj mi bana ( jesli mozesz) za
                            odmienne zdanie.
                            • gaudencja Re: pojechane 20.05.07, 11:31
                              Shilla, znowu, przepraszam, coś snujesz. Nie widzę powodu, zeby Ci dawac bana,
                              skoro sprawę można załatwic w normalnej dyskusji, bo Twoje argumenty po prostu
                              nie wytrzymują rzeczowej kontrargumentacji.
                              • Gość: Dee To wszystko jest rzeczywiscie pojechane!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 09:04
                                Chora dyskusja na chory temat. Ja sie wycofałam z dyskusji (nie ze swojego
                                zdania), gdyż uważam,że to niepotrzebna pyskówka.
                                Zamnknijmy już ten wątek bo zrobiło się niepotrzebne zamieszanie.
                                Autorka wątku juz więcej sie nie wypowiedziala, chyba nie sadziła,ze wywoła
                                taką dysputę wink.
                                Pozdrawiam
                                Dee
                    • katriel Re: pojechane 22.05.07, 00:19
                      shilla01 napisała:
                      > Po pierwsze : Autorka pierwszego postu pisze , dlaczego rodzice nazwali
                      > dziecko Nikolas skoro mamy polski odpowiednik - w tym przypadku chodziło
                      > jej o Nikodema jak się domyślam. dziwne skoro Nikolas jest odpowiednikiem
                      > Mikołaja.

                      Po pierwsze, autorka pierwszego postu nie pisze, dlaczego rodzice nazwali
                      dziecko Nikolas skoro mamy polski odpowiednik. Autorka pierwszego postu nawet o
                      to nie pyta. Autorka pierwszego postu w ogóle nie zająknęła się o polskich
                      odpowiednikach. O polskich odpowiednikach pisała Aga, która nie jest mną:

                      Gość portalu: Aga napisał(a):
                      > Chyba taka, że ktoś nadał dziecki obcojęzyczne imię, mając wszak pod ręką
                      > polski odpowiednik.

                      Nie wiem, na jakiej podstawie domyślasz się, że chodziło o Nikodema. Byłoby to
                      dziwne, przecież polskim odpowiednikiem Nikolasa jest Mikołaj, a nie Nikodem.
                      Zresztą, Aga nie pisała nic o Nikodemie.

                      > No i niby
                      > czemu miałaby nazywać dziecko Mikołaj lub Nikodem skoro podobał jej się
                      > Nikolas?
                      Bo Nikodem i Mikołaj to normalne polskie imiona, a Nikolas to ja nie wiem co to
                      jest.

    • minerwamcg Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 12:02
      Czy "Nikoś" i "Nikolas" nie były zdrobnieniami czy wręcz czułymi przezwiskami
      chłopca, który "w papierach" ma Nikodem czy Mikołaj... Wiem, wiem, Nikoś nie
      jest zdrobnieniem od Mikołaja. Ale mnie jako dziecko zdarzało się być
      wołaną "Asia" - co również w żadnym wypadku zdrobnieniem od Alicji nie
      jest smile))) Jakieś dalej idące wnioski można by wysnuć dopiero dowiedziawszy
      się, jak młody człowiek został zapisany w USC.
      • nchyb Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 12:11
        > Czy "Nikoś" i "Nikolas" nie były zdrobnieniami czy wręcz czułymi przezwiskami
        > chłopca, który "w papierach" ma Nikodem czy Mikołaj... Wiem, wiem, Nikoś nie
        > jest zdrobnieniem od Mikołaja.
        nareszcie rzsądne podejście smile
        Mój rodzony polskobrzmieniowy, zgodny z zaleceniami RJP MIKOŁAJ bywa wołany
        zarówno jako Miś, jak i Nikuś, o czym to może świadczyć? Że nie wiew, jak
        zdrabnia się imię mojego synka?
        Wiem, wiem, ale takie zdrobnienia, a także wołanie Mikolajka przez francuską
        część rodziny per Nicola (u nich to Nicola z -a na koncu jest akurat męskie...)
        nam odpowiada, niezależnie od tego, jakie jest he he, prawidłowo stosowane
        zdrabnianie poszczególnych imion...
        • a_weasley Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 13:01
          nchyb napisała:

          Oczywiście wszystko jest możliwe. Nawet to, że "Dżesika" to w konkretnym
          przypadku takie zdrobnienie od Agnieszki.
          • nchyb Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 13:11
            nie, nie a_weasley, nchyb tego co powyżej - nie napisała...
            • a_weasley Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 14:36
              nchyb napisała:

              > nie, nie a_weasley, nchyb tego co powyżej - nie napisała...

              Ale chyba bardzo się nudzi, bo nie ma co do roboty, tylko się czepiać głupiego
              błędu edytorskiego.
              Pa!
              • nchyb Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 14:47
                nie nudzi, po prostu usiłuje zrozumieć,o co walczysz...
                that's all ...
                również pa...
          • minerwamcg Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 17:22
            Wszystko jest możliwe. Czytałam o pewnej Ani, która z nadzieją w głosie
            pytała "czy nie mogłaby mnie pani nazywać Kordelią?" smile
            O pewnej Laurze, która kazała się nazywać Tygryskiem też smile

            Wyobrażam sobie także Agnieszkę, która dorwawszy się do "Bravo Girl" starszej
            siostry, kazała się nazywać Vanessą. Albo zafascynowana koleżanką z piaskownicy
            o imieniu Andżelika, wymyśliła sobie równie "śliczne" imię jako lekarstwo na
            kompleksy. Rodzice takich pomysłów akceptować nie powinni, ale czasem machają
            ręką, stwierdzając skądinąd nie bez racji, że smarkatej przejdzie smile
            W wypadku Nikosia/Nikolasa i dziecko mniejsze, i inicjatywa "imieniotwórcza"
            wychodzi od rodziców. Znałam Pawełka, który był Pablem, Pablitem, Pawką, a
            nawet... Ksawerym i Ksawinkiem smile)) Mój przykład Alicji/Asi (a chwilami nawet
            Kasi) też o czymś świadczy.
            • alexandria1982 Re: Zastanawiam się nad jeszcze jednym... 23.05.07, 22:18
              Tak, to prawda, ja w 5 klasie podstawówki miałam "fazę" na Kasię. Wszyscy do
              mnie mówili "Kasia", chociaż Kasią nie byłam nigdy smile Moja przyjaciółka z Magdy
              przemianowała sie wtedy na Marte smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Wybierz imię dla dziecka

Sprawdź co znaczą nasze imiona, skąd pochodzą, kto sławny je nosił lub nosi.