Dodaj do ulubionych

Czy cos takiego mogloby sie stac w okupowanej

07.02.10, 10:00
Polsce? Watpie. Nawet w powojennej Polsce w czasie tzw akcji pociagowej, o ile
sie nie myle, nic takiego nie mialo miejsca.

carlosechevarria.blogspot.com/2010/02/berlusconi-becomes-emotional-during.html

Silvio Berlusconi was reduced to tears when Benjamin Netanyahu paid tribute to
the Italian prime minister's mother for saving a Jewish child from arrest and
deportation.

Mr Berlusconi, who was visiting Jerusalem appeared to wipe away tears when the
Israeli leader recalled how Rosa Berlusconi, who died in 2008 at the age of
97, saw a German policeman trying to arrest a Jewish girl on a train in Milan.
"The Italian woman, who was then eight months pregnant, stood between the
policeman and the girl. And without a grain of fear, she confronted the German
policeman and said to him: 'You can kill me, but look at the faces of the
people on the train, I promise you they won't let you get out alive',"
Mr
Netanyahu said.

"With this firm statement, the Italian woman saved the Jewish girl and lit, if
only for a moment, a ray of humanistic light and bravery in the great darkness
that pervaded all of Europe.

"That brave woman was named Rosa, and one of her sons is named Silvio
Berlusconi, today the prime minister of Italy."

(pozyczylem od Mamzerka z EI)
Obserwuj wątek
    • aaki mozesz jej dac status righteous 07.02.10, 10:08
      p.s.jak sądzisz jak zareagowałby w analogicznej sytuacji taki
      niemiecki policjant w okupowanej polsce?
    • rycho7 Re: Czy cos takiego mogloby sie stac w okupowanej 07.02.10, 10:09
      pozarski napisał:

      > Polsce? Watpie.

      Masz racje kotlet. W Generalnej Guberni zandarm zastrzelilby zgodnie z prawem
      osobe ratujaca Zyda. Czyn takowy haniebny byl zagrozony kara smierci.

      Zabijanie wzrokiem trenowano w trakcje Powstania w Getcie i Powstania
      Warszawskiego. Ze znanym skutkiem. Wlosi trenowali to faszystowsko.

      Wspomniany czyn zandarma we Wloszech potepia wspolczesnie wiekszosc Wlochow. Una
      byla w ciazy z Sylvio.
      • gini Re:zdarzalo sie codziennie 07.02.10, 10:20
        w polsce pomoc zydom byla karana smierciom ,a jednak ludzie narazali
        swe zycie pomagali ukrywali, za to dzis zydek pozarski codziennie
        pluje polakom w twarz.
        • gini Re:zdarzalo sie codziennie 07.02.10, 10:30
          Ulmów: Józef, Wiktoria i siedmioro dzieci
          (zginęli w 1944 r.)

          Józef Ulm urodził się w 1900 r. Był znanym w okolicy utalentowanym
          sadownikiem, hodował pszczoły i jedwabniki. Był także społecznikiem,
          bibliotekarzem i działaczem katolickim. Jego wielką pasją było
          fotografowanie.

          O 12 lat młodsza żona Wiktoria zajmowała się domem i dziećmi – w
          ciągu siedmiu lat małżeństwa urodziła ich sześcioro, a w momencie
          śmierci była w zaawansowanej ciąży.

          Podczas okupacji Ulmowie przechowywali w swoim domu ośmioro Żydów z
          rodzin Szalów i Goldmanów.

          Cała rodzina rozstała za to rozstrzelana. Zmarłe dzieci to:
          Stanisława, Barbara, Władysław, Franciszek, Antoni, Maria i
          nienarodzone.

          Żydowski Instytut Pamięci Yad Vaszem przyznał im w
          tytuł "Sprawiedliwi wśród Narodów Świata".

          Proces beatyfikacyjny Ulmów jest włączony do dochodzenia w sprawie
          polskich męczenników z okresu II wojny światowej, rozpoczętego we
          wrześniu 2003 r.


          Nakładem Domu Wydawniczego Rafael ukazała się publikacja
          pt. "Sprawiedliwi wśród narodów świata" w hołdzie Sługom Bożym
          Rodzinie Ulmów autorstwa Mateusza Szpytmy i Jarosława Szarka.
          Publikację wstępem opatrzył abp Józef Michalik.


          „Przed chałupę wyprowadzono też Józefa i Wiktorię i tam zastrzelono.
          Wśród krzyków i płaczu żandarmi zastanawiali się, co zrobić z
          szóstką dzieci. Po krótkiej naradzie Dieken zdecydował, że je także
          należy rozstrzelać. Trójkę lub czwórkę dzieci własnoręcznie
          zamordował Kokott. Krzyczał przy tym: patrzcie, jak giną polskie
          świnie, które przechowują Żydów. Od kul zginęły wszystkie dzieci
          Ulmów: Stasia, Basia, Władziu, Franuś, Antoś, Marysia i siódme w
          łonie matki, która właśnie zaczęła je rodzić.” (fragment książki)


          „Sprawiedliwi wśród narodów świata” to przejmująca historia polskiej
          rodziny, która poświeciła swoje życie, ratując Żydów. Album
          upamiętniający rodzinę Ulmów, która oddała życie za ratowanie Żydów
          w czasie drugiej wojny światowej. „Trwa proces beatyfikacyjny Ulmów,
          niezwykłej a zarazem zwyczajnej polskiej i katolickiej rodziny,
          która miłość bliźniego w najtrudniejszych okolicznościach
          praktykowała w sposób heroiczny, aż do końca, aż do ofiary z życia
          dla innych. .Pozdrawiam
          • aaki Re:zdarzalo sie codziennie 07.02.10, 10:40
            gdy czytam pozarskiego to mysle cieplej o gomułce
            • gini Re:zdarzalo sie codziennie 07.02.10, 10:51
              aaki napisała:

              > gdy czytam pozarskiego to mysle cieplej o gomułce

              ja nie wiem czy on jest bardziej glupi, czy bardziej podly.
              gorsze jest to, ze reszta forumowych zydow stoi za nim murem, nikt
              nie zwroci uwagi, a pozniej wrzeszcza w niebo glosy ,ze antysemityzm
              straszny jest.
              • rycho7 sprowadzenie do absurdu 07.02.10, 10:57
                gini napisała:

                > gorsze jest to, ze reszta forumowych zydow stoi za nim murem

                Musi kotlet to skryty polonofil. Robi z judkow idiotow. To potwierdza jego
                judkowosc bo to daremny trud masla maslanego.
        • rycho7 Re:zdarzalo sie codziennie 07.02.10, 10:34
          gini napisała:

          > pluje polakom w twarz.

          E tam. Po prostu cieknie mu z pyska bo skerzy na chirurga plastycznego. Operacje
          odspawania ryja zydokomuny od koryta wykonano z typowo polaczkowatym brakiem
          precyzji. Nalezalo odspawac w okolicach szyi. Jak za Rewolucji Francuskiej.
          • wolna444 Re:zdarzalo sie codziennie 07.02.10, 10:51
            rycho7 napisał:

            Nalezalo odspawac w okolicach szyi.

            big_grin
      • mamzerek Re: Czy cos takiego mogloby sie stac w okupowanej 07.02.10, 19:02
        rycho7 napisał:

        > Una
        > byla w ciazy z Sylvio.

        =====================
        nie ryju, una byl w ciazy z siostra silvio.
        • gini Re: Czy cos takiego mogloby sie stac w okupowanej 07.02.10, 19:06
          mamzerek napisał:

          > rycho7 napisał:
          >
          > > Una
          > > byla w ciazy z Sylvio.
          >
          > =====================
          > nie ryju, una byl w ciazy z siostra silvio.

          mamzer i to wszystko zdarzylo sie naprawde!!!tylko dopiero teraz
          sobie przypomnieli, i ten mussolini to tez byl ok, on nie chcial
          wcale kuku zydom zrobic, wszystko wina polakow no i papieza piusa
          XII.
          brawo zydzi z ereca!!!ja was naprawde bardzo lubie !!!
          • gini Re: Czy cos takiego mogloby sie stac w okupowanej 07.02.10, 20:24
            film.wp.pl/id,102138,title,Historia-Kowalskich-film-o-wybawcach-Zydow-w-TVP2,wiadomosc.html?ticaid=199a5
    • perli Iceczku, 07.02.10, 17:44
      wstań i walcz, kjurna mać.
      Kiecka






      • pozarski Re: Dzieweczko, 07.02.10, 18:06
        gdybys byla ciut mlodsza i ponętniejsza,to moze bym i powalczyl.wink
        • perli Kiecka, 07.02.10, 18:32
          tylko niesie pjomoc imbecyl Iceczkom. Jest dobrą Kieckom.
          Kiecka
          • pozarski Re: Kiecka, 07.02.10, 18:44
            Nie ma takich. Ktos Kiecke wprowadzil w blad.wink
    • hymenos Nasmrodził rasista na forum 08.02.10, 11:00
      i się cieszy wink
      • pozarski Re: Nasmrodził dziewic na forum 08.02.10, 11:07
        i placze.wink))
        • hymenos Re: Nasmrodził dziewic na forum 08.02.10, 11:14
          pozarski napisał:

          > i placze.wink))

          Bujaj się płaczku.
          • pozarski Re: Nasmrodził dziewic na forum 08.02.10, 11:21
            I smrodzi dalej,smrod jeden.wink
            • hymenos Re: Nasmrodził mały Żydek na forum 08.02.10, 11:26
              pozarski napisał:

              > I smrodzi dalej,smrod jeden.wink

              Parchy ci na klawiaturę weszły. Pieprzony rasista.
              • pozarski Re: Nasmrodził minipolaczek na forum 08.02.10, 11:36
                i smrodzi dalej.
                zawsze dziewic nabazgral:
                • hymenos Ten twój wątek śmierdzi na mile rasizmem, 08.02.10, 11:49
                  Pieprzony rasista.

                  pozarski napisał:

                  > i smrodzi dalej.
                  > zawsze dziewic nabazgral:
                  • pozarski Re: Ten twój post śmierdzi na mile rasizmem, 08.02.10, 12:05
                    smrodzie.
                    • hymenos Mój post to jedynie odpowiedź 08.02.10, 12:14
                      na twoje wpisy, pieprzony rasisto.
                      • pozarski Re: Mój post to jedynie odpowiedź 08.02.10, 12:15
                        na twoje wpisy, pieprzony rasisto.
                        • hymenos Powtarzasz Pozarski, 08.02.10, 12:19
                          Znaczy się, jełop jesteś wink
                          • pozarski Re: Powtarzasz sie baranie, 08.02.10, 12:20
                            Znaczy się, jełop jesteś wink
                            • hymenos Szczeniak jesteś 08.02.10, 12:25
                              i na wiele więcej niż na odszczekiwanie się nie stać, jełopie. wink
                              • pozarski Re: Baran jesteś 08.02.10, 12:31
                                i na wiele więcej niż na odszczekiwanie się nie stać, jełopie. wink
                                • hymenos Re: Baran jesteś 08.02.10, 12:37
                                  smile
                                  • pozarski Re: Probowac mozesz 08.02.10, 12:41
                                    baranie,ale nic z tego,jelopie.wink
                                    • hymenos Zabawny jesteś 08.02.10, 12:43
                                      ośle wink
                                      • pozarski Re: Nie jesteś zabawny, 08.02.10, 12:47
                                        idioto.wink
                                        • hymenos I dobrze, 08.02.10, 12:54
                                          cymbale. wink
                                          • pozarski Re: Zajmij sie, palancie, 08.02.10, 12:59
                                            jaką Lisbeth Sallander.wink))
                                            • hymenos Zajmij sie sobą, palancie, 08.02.10, 13:04
                                              pozarski napisał:

                                              > jaką Lisbeth Sallander.wink))

                                              He, he. To moja sprawa, pieprzony rasisto. Podobno potrafisz
                                              przeglądarką się posługiwać, wale wink
                                              • pozarski Re: Eee, baranie 08.02.10, 13:10
                                                rasistowski, co ma piernik do wiatraka?
                                                • hymenos Eee, cymbale 08.02.10, 13:16
                                                  pozarski napisał:

                                                  > co ma piernik do wiatraka?

                                                  Siebie się cymbale pytasz?
                                                  • pozarski Re: Eee, rasisto, 08.02.10, 13:31
                                                    koncze z toba.
                                                  • hymenos Eee, sieroto, 08.02.10, 13:40
                                                    pozarski napisał:

                                                    > koncze z toba.

                                                    Jeśli już, to z sobą. Mnie możesz naskoczyć.
                                    • g-48 Re:Kotlecik- baranie,ale nic z tego,jelopie 08.02.10, 12:55
                                      Twoje argumenty sie wypalily czy tez tylko bezpiecznik sie spalil?
    • g-48 Re: kotlecik ty masz okopany leb! 08.02.10, 11:14
      Idz na moderacje sie uzalic tam znajdziesz zawsze bratnie serce:

      forum.gazeta.pl/forum/w,654,106858643,106858643.html?f=654&w=106858643&a=106858643&wv.x=2
      • hymenos Nie tylko rasista, ale i kapo forumowe, donosiciel 08.02.10, 19:34
        No proszę, kilka minut wystarczyło, by pozarski pomoc wezwał.
        Napluł, napluł, w kosz walnął i uważa, że wszystko w porządku.
        Poproś o przywrócenie uprawnień AESa, będzie ci łatwiej wink

        forum.gazeta.pl/forum/w,654,106858643,106858643.html?
        f=654&w=106858643&a=106858643&wv.x=2

        Sortuj:
        od najnowszego
        • drzewko
        • od najstarszego
        • drzewko odwrotne
        Pokaż wszystkie (1-100)
        Następny

        Nic nowego. - hymenos 08.02.10, 13:07
        Re: Grunt,ze to - pozarski 08.02.10, 12:57
        Re: Biedaczek, jureek, - pozarski 08.02.10, 12:56
        Prymitywne odwołanie do anatomii - hymenos 08.02.10, 12:50
        Re: Czujesz sie dziewicu - pozarski 08.02.10, 12:46
        Re: Biedaczek, jureek, - jureek 08.02.10, 12:41
        Szkalowanie - hymenos 08.02.10, 12:39
        Re: Inwektywy - pozarski 08.02.10, 12:33
        Inwektywy - hymenos 08.02.10, 12:21
        Re: I baran - pozarski 08.02.10, 12:09
        Moderacja działa wink
    • oleg3 Podłość 08.02.10, 19:59
      Naplułeś pożarski w twarz tym licznym Polakom, którzy oddali życie ratując
      Żydów. Jesteś gnidą!
      • andrzejg Re: Podłość 08.02.10, 21:23
        oleg3 napisał:

        > Naplułeś pożarski w twarz tym licznym Polakom, którzy oddali życie
        > ratując Żydów. Jesteś gnidą!
        >

        bo oni ,tam we Włoszech, mieli pewnie jeden taki przypadek
        Ponadto pewnie się już wypłacili , to i jest on nagłasniany przez co
        niektórych. Dziwię się tylko tytułowi wątku.Bardzo się dziwie.

        A.
        • pozarski Re: Podłość 08.02.10, 21:48
          Ale dlaczego? Moze jest ostry,ale to niszowe forum pelne jest ostrych tytulow. A
          o co chodzi z tym wyplacaniem, bo nie rozumiem.
          • andrzejg Re: Podłość 08.02.10, 21:58
            tak na wsi gadają
            ale co Ci będę pisał , jak i tak tego nie zobaczę

            A.
            • pozarski Re: Podłość 08.02.10, 22:04
              Sprytny misio. Nie wydaje mi sie,zeby zrobila to dla pieniedzy.
              • andrzejg Re: Podłość 09.02.10, 05:19
                NIe zrozumiałeś
                O pieniądzach było do Ciebie.Taka prowokacja w odpowiedzi na
                prowokację.Po prostu Włosi Wam już wybulili i wybielacie faszystów.


                Odpowiem Ci nawet na Twoje pytanie : w Polsce nie byłaby mozliwa
                taka sytuacja.spoko,spoko...nie ciesz się zawczasu.Nie ze względu na
                brak kobiet ciężarnych pełnych litości dla dzieci żydowskich i do
                tego na tyle odważnych ,aby się postawić. Pójdź sobie do ogródka w
                Izraelu i policz drzewka,to zobaczysz ilu ich było,a to z pewnościa
                i tak nie wszyscy. Taka sytuacja byłaby nirealna w polskich
                warunkach,ponieważ Polska była z Niemcami w stanie wojny,a nie
                sojusznikiem,a wrogów się zabija. I tą kobietę w ciązy,i tych
                kukających ciekawskich zza szybki pociagu. Kulka w łeb i po sprawie.
                Z sojusznikami już tak sie nie da. W Polsce ta kobieta dostałaby
                kulkę...no ,ale o tym bys nie napisał, bo to nie pasuje do Twojego
                obrazu Polski i Polaków


                A.
                • ewa8a Re: Podłość 09.02.10, 14:42
                  Dokładnie tak to odebrałam. Z jedną róznicą - nie doszukuję się
                  spisku w tytule Pożarskiego. Dla mnie tytuł jest po prostu
                  refleksyjny. Włoszka mogła sobie pozwolić na butę, Polka juz nie.
                  • pozarski Re: Podłość 09.02.10, 14:46
                    ewa8a napisała:

                    > Dokładnie tak to odebrałam. Z jedną róznicą - nie doszukuję się
                    > spisku w tytule Pożarskiego. Dla mnie tytuł jest po prostu
                    > refleksyjny. Włoszka mogła sobie pozwolić na butę, Polka juz nie.
                    >
                    Eres podal przyklady podobnej sytuacji,ale nie pociagowej,ktore sie wydarzyly w
                    Polsce. Ja pisalem o tej szczegolnej sytuacji i podtrzymuje swoje stanowisko: to
                    sie nie moglo wydarzyc w pociagu w okupowanej Polsce,poniewaz ten rodzaj
                    solidarnosci wspolpodroznych po prostu w Polsce nie istnial. Nie ma to nic
                    wspolnego z relacja okupacji Polska/Wlochy.
                    • andrzejg Re: Podłość 09.02.10, 14:58
                      O jakijż współsolidarności podróznych piszesz??? Tych ilus tam
                      włochów gapiacych się na zajście? Weź ich przeflancuj w inne warunki
                      polityczne , a to domniemana współsolidarnośc zniknie.azresztą
                      wątpię aby była. O tym przekonałbyś się jakby ta włoszka dostała
                      kulkę w głowę.Na pewno powstałby krzyk,zę sojusznik zabija
                      sojusznika, ale nic więcej.To są nieporównywalne sprawy i wyciąganie
                      tak daleko idących wniosków jest wynikiem...hmm jakiejś traumy z
                      dzieciństwa? Dostałes pomordzie i nikt nie stanął w Twojej obronie?

                      A.
                      • pozarski Re: Podłość 09.02.10, 15:04
                        Tak, dokladnie. Tych kilku, ktorzy w obliczu 1 (jednego) Niemca nie zareagwali
                        czynnie w oddaniu dziewczyny w jego rece. Na to liczyla matka wloskiego premiera
                        i to Niemcowi powiedziala w twarz. W owczesnej (ale nie tylko, pamietajac o
                        powojennej akcji pociagowej) Polsce raczej niemozliwe.
                        • andrzejg Re: Podłość 09.02.10, 18:17
                          Wielka mi odwaga coś powiedzieć w twarz sojusznikowi.
                          Biedny Niemiaszek zdurniał do reszty nie wiedząc,czy przypadkiem to
                          nie jest jej córka.Bohatery zza szybki, gdy nie ryzykujesz życiem.

                          Nie rozumiem Twojego podniecenia tym przypadkiem.
                          Miał w ogóle on miejsce? Wiadomo o nim z kilku źródeł?

                          A.
                          • pozarski Re: Podłość 09.02.10, 18:20
                            Nie,oczywiscie to bajka wymyslona przez wrogow Polski.
                            • andrzejg Re: Podłość 09.02.10, 18:27
                              dlaczego zaraz przez wrogów Polski?

                              Pytam,czy to są opowieści jednej osoby, czy więcej pamieta to
                              zdarzenie? Wiesz jaka jest pamięć. Bardzo zwodna i skora do ubarwień

                              Ale niech jej będzie. Było tak.
                              Jednak dla mnie jest to bohaterstwo mniejszego kalibru od
                              bohaterstwa potrzebnego przy cichym ukryciu Żydów z narażeniem
                              własnego życia.Dlatego nie rozumiem Twojego podniecenia związanego z
                              porównywaniem dwóch różnych sytuacji.

                              A.

                              • pozarski Re: Podłość 09.02.10, 18:29
                                Ja wiem,o czym ty chcesz,ale ja akurat o tym nie chce. Pogadaj z hymenem.
                                • andrzejg Re: Podłość 09.02.10, 18:41
                                  mi wystarczy ,że zrozumiałes co ja chcę Ci powiedzieć
                                  Przemysl to

                                  A.
                                  • pozarski Re: Podłość 09.02.10, 18:42
                                    Ja o tym mysle nie od wczoraj, Andrzej. Ale nie jestem naiwniak,jak ty.
                                    • andrzejg Re: Podłość 09.02.10, 18:48
                                      Kolejny mundrala.Podaj sobie rękę z Haszem

                                      A.
                                      • pozarski Re: Podłość 09.02.10, 18:53
                                        Nie moge. Mam go wygaszonego. A ty nie zapomnij,ze masz czujnego interlokutora w
                                        hymenie aka hymenosie.wink
      • pozarski Re: Podłość 08.02.10, 21:46
        oleg3 napisał:

        Olus, znasz taki przypadek? To go laskawie podaj.
      • rycho7 nigdy wiecej frajerstwa 09.02.10, 14:40
        oleg3 napisał:

        > Naplułeś pożarski w twarz tym licznym Polakom, którzy oddali życie
        > ratując Żydów. Jesteś gnidą!

        Gdyby Polak byl madry po szkodzie to by nie frajerzyl. Pytam, gdzie sa listy
        proskrypcyjne tych ktorzy pozostali? Czy jestesmy zwarci i gotowi?
    • aaki masz racje kotlet-nie mogłoby 08.02.10, 21:14
      broniaca i broniona zostałyby "rozwalone" od ręki .
    • eres2 „Coś takiego” stało się i to niejednokrotnie 09.02.10, 01:21
      w okupowanej Polsce.

      Przykłady, zapewne jedne z wielu:
      Świadectwo znanego Żyda. Emanuela Ringelbluma wspomnienie o panu
      Witoldzie: „Razu pewnego przechodząc ulicą Bonifraterską, zobaczył
      duże zbiegowisko. Okazało się, że żandarm złapał 15-letniego
      szmuglera żydowskiego po drugiej już stronie muru i chciał go
      zastrzelić, bo kazał mu się odwrócić do muru. W obronie życia Żyd
      szamotał się z żandarmem. W owym czasie nadszedł p. Witold, stanął
      on w obronie szmuglera, prosząc żandarma o litość nad nim.
      Rozwścieczony żandarm skierował lufę w jego stronę, ale w ostatniej
      chwili zapytał się go: >>Bist du Jude?<< Otrzymał przeczącą
      odpowiedź, spuścił karabin i zabrał p. W. na >>wachę<<, gdzie po
      otrzymaniu odpowiedniego pater noster (dlaczego ujmuje się za
      Żydami?) został po kilku godzinach aresztu zwolniony.”
      (Emanuel Ringelblum, „Stosunki polsko-żydowskie w czasie drugiej
      wojny światowej”wink

      Świadectwo nie-Żyda: z pamiętnika Juliana Kulskiego z Warszawy: „U
      wylotu ulicy Sapieżyńskiej na Rynek Nowego miasta tłum otoczył
      zwartym kołem bladego policjanta >>grantowego<<, obol którego trząsł
      się przerażony i zapłakany chłopiec żydowski. Tłum, złożony
      przeważnie – ja na to wskazywał wygląd – z czeladników i uczniów
      rzemieślniczych, czyli z elementów wyraźnie tu przed wojną
      niechętnych żydowskim konkurentom, domagał się od policjanta
      zwolnienia konwojowanego przez niego chłopięcego uciekiniera, który
      wydostał się poza mury getta ukradkiem, aby polować na jakąś
      najskromniejszą pomoc żywnościową dla swojej głodującej rodziny.
      Niewątpliwie przedwojenni antysemici stawali teraz a zdecydowanej
      obronie malca żydowskiego. Czynili to tak natarczywie i stanowczo,
      że policjant lękając się – być może – zlinczowania przez tłum,
      pozwolił chłopcu oddalić się swobodnie.”
      (Julian Kulski, „Z minionych lat życia 1892-1945”wink
      • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 08:21
        No, moze. To wciaz nie to samo. Ulica to nie pociag,ale ok. Rakiem sie wycofuje.
        • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej/ps 09.02.10, 08:31
          Rozumiesz, eres, zamknieta przestrzen, samotny Niemiec, ta dziewczyna mogla
          liczyc na solidarnosc otoczenia. A w Polsce? Jesli sami Polacy z "wyygladem"
          musieli oganiac sie od szmalcownikow, to co dopiero Zyd z krwi i kosci. Przecie
          znasz sytuacje,kiedy w tramwaju ktos krzyczy "to Zyd" i juz po zyciu,a w
          pociagu, no, po prostu niewyobrazalne,zeby cos takiego sie stalo,ale, kto wie,
          moze jakas handlara zaryzykowalaby, z milosci chrzescijanskiej, swoje zycie dla
          boczku i Zyda.
          • hymenos Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 11:55
            pozarski napisał:

            > Rozumiesz, eres, zamknieta przestrzen, samotny Niemiec, ta
            dziewczyna mogla
            > liczyc na solidarnosc otoczenia. A w Polsce? Jesli sami Polacy
            z "wyygladem"
            > musieli oganiac sie od szmalcownikow, to co dopiero Zyd z krwi i
            kosci. Przecie
            > znasz sytuacje,kiedy w tramwaju ktos krzyczy "to Zyd" i juz po
            zyciu,a w
            > pociagu, no, po prostu niewyobrazalne,zeby cos takiego sie
            stalo,ale, kto wie,
            > moze jakas handlara zaryzykowalaby, z milosci chrzescijanskiej,
            swoje zycie dla
            > boczku i Zyda.

            Jasne bucu. Możesz się pochwalić przypadkiem interwencji Żyda w
            podobnej sytuacji? W końcu dla Polaków i Żydów zagrożeniem była kara
            śmierci według zasady współodpowiedzialności, np małżeństwo i ich 7
            dzieci za zwykłą pomoc.
            • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 12:19
              Nie pluj, idioto.
              • hymenos Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 14:24
                pozarski napisał:

                > Nie pluj, idioto.

                A od kiedy to żądanie od innych poświęcenia jest pluciem? Wtedy, gdy
                Pozarski tego nie robi?
                • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 14:29
                  Jasne bucu.
                  • hymenos Re: „Coś takiego” stało się i to niej 10.02.10, 11:35
                    pozarski napisał:

                    > Jasne bucu.

                    Dzięki za potwierdzenie, jełopie.
                    • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej 10.02.10, 11:38
                      To byly twoje slowa,idioto.
                      • nie20006 Re: „Coś takiego” stało się i to niej 10.02.10, 11:53
                        135 metod zamęczania Polaków
                        przez UON-UPADr Aleksander Korman
                        135 tortur i okrucieństw stosowanych przez terrorystów OUN-UPA na
                        ludności polskiej Kresów Wschodnich
                        Wymienione poniżej metody tortur i okrucieństw stanowią tylko
                        przykłady i nie obejmują pełnego zbioru, stosowanych przez
                        terrorystów OUN-UPA metod pozbawiania życia - polskich dzieci,
                        kobiet i mężczyzn w męczarniach. Pomysłowość tortur była nagradzana.
                        Zbrodnia przeciw ludzkości popełniona przez ukraińskich terrorystów
                        może być przedmiotem badań nie tylko historyków, prawników,
                        socjologów, ekonomistów, ale także i psychiatrów.
                        001. Wbijanie dużego i grubego gwoździa do czaszki głowy.
                        002. Zdzieranie z głowy włosów ze skórą (skalpowanie).
                        003. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czaszkę głowy.
                        004. Zadawanie ciosu obuchem siekiery w czoło.
                        005. Wyrzynanie na czole "orła".
                        006. Wbijanie bagnetu w skroń głowy.
                        007. Wyłupywanie jednego oka.
                        008. Wybieranie dwoje oczu.
                        009. Obcinanie nosa.
                        010. Obcinanie jednego ucha.
                        011. Obrzynanie obydwu uszu.
                        012. Przebijanie kołami dzieci na wylot.
                        013. Przebijanie zaostrzonym grubym drutem ucha na wylot drugiego .
                        014. Obrzynanie warg.
                        015. Obcinanie języka.
                        016. Podrzynanie gardła.
                        017. Podrzynanie gardła i wyciąganie przez otwór języka na zewnątrz.
                        018. Podrzynanie gardła i wkładanie do otworu szmaty.
                        019. Wybijanie zębów.
                        020. Łamanie szczęki.
                        021. Rozrywanie ust od ucha do ucha.
                        022. Kneblowanie ust pakułami przy transporcie jeszcze żywych ofiar.
                        023. Podcinanie szyi nożem lub sierpem.
                        024. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
                        025. Pionowe rozrąbywanie siekierą głowy.
                        026. Skręcanie głowy do tyłu.
                        027. Robienie miazgi z głowy przez wkładanie głowy w ściski aciskane
                        śrubą.
                        028. Obcinanie głowy sierpem.
                        029. Obcinanie głowy kosą.
                        030. Odrąbywanie głowy siekierą.
                        031. Zadawanie ciosu siekierą w szyję.
                        032. Zadawanie ran kłutych w głowie.
                        033. Cięcie i ściąganie wąskich pasów skóry z pleców.
                        034. Zadawanie innych ran ciętych na plecach.
                        035. Zadawanie ciosów bagnetem w plecy.
                        036. Łamanie kości żeber klatki piersiowej.
                        037. Zadawanie ciosu nożem lub bagnetem w serce lub okolice serca.
                        038. Zadawanie ran kłutych nożem lub bagnetem w pierś.
                        039. Obcinanie kobietom piersi sierpem.
                        040. Obcinanie kobietom piersi i posypywanie ran solą.
                        041. Obrzynanie sierpem genitalii ofiarom płci męskiej.
                        042. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską.
                        043. Zadawanie ran kłutych brzucha nożem lub bagnetem.
                        044. Przebijanie brzucha ciężarnej kobiecie bagnetem.
                        045. Rozcinanie brzucha i wyciąganie jelit na zewnątrz u dorosłych.
                        046. Rozcinanie brzucha kobiecie w zaawansowanej ciąży i w miejsce
                        yjętego płodu, wkładanie np. żywego kota i zaszywanie brzucha.
                        047. Rozcinanie brzucha i wlewanie do wnętrza wrzątku - kipiącej ody.
                        048. Rozcinanie brzucha i wkładanie do jego wnętrza kamieni oraz
                        wrzucanie do rzeki.
                        049. Rozcinanie kobietom ciężarnym brzucha i wrzucanie do wnętrza
                        otłuczonego szkła.
                        050. Wyrywanie żył od pachwiny, aż do stóp.
                        051. Wkładanie do pochwy - wagina rozżarzonego żelaza.
                        052. Wkładanie do waginy szyszek sosny od strony wierzchołka.
                        053. Wkładanie do waginy zaostrzonego kołka i przepychanie aż do
                        ardła, na wylot.
                        054. Rozcinanie kobietom przodu tułowia ogrodniczym scyzorykiem, od
                        aginy, aż po szyję i pozostawienie wnętrzności na zewnątrz.
                        055. Wieszanie ofiar za wnętrzności.
                        056. Wkładanie do waginy szklanej butelki i jej rozbicie.
                        057. Wkładanie do otworu analnego szklanej butelki i jej stłuczenie.
                        058. Rozcinanie brzucha i wsypywanie do wnętrza karmy dla
                        zgłodniałych świń tzw. osypki, który to pokarm wyrywały razem z
                        jelitami i innymi wnętrznościami.
                        059. Odrąbywanie siekierą jednej ręki.
                        060. Odrąbywanie siekierą obydwóch rąk.
                        061. Przebijanie dłoni nożem.
                        062. Obcinanie palców u ręki nożem.
                        063. Obcinanie dłoni.
                        064. Przypalanie wewnętrznej strony dłoni na gorącym blacie kuchni
                        ęglowej.
                        65. Odrąbywanie pięty.
                        066. Odrąbywanie stopy powyżej kości piętowej.
                        067. Łamanie kości rąk w kilku miejscach tępym narzędziem.
                        068. Łamanie kości nóg w kilku miejscach tępym narzędziem.
                        069. Przecinanie tułowia na wpół piłą ciesielską, obłożonego z dwóch
                        tron deskami.
                        070. Przecinanie tułowia na wpół specjalną piłą drewnianą.
                        071. Obcinanie piłą obie nogi.
                        072. Posypywanie związanych nóg rozżarzonym węglem.
                        073. Przybijanie gwoździami rąk do stołu, a stóp do podłogi.
                        074. Przybijanie w kościele na krzyżu rąk i nóg gwoździami.
                        075. Zadawanie ciosów siekierą w tył głowy, ofiarom ułożonym
                        przednio głową do podłogi.
                        076. Zadawanie ciosów siekierą na całym tułowiu.
                        077. Rąbanie siekierą całego tułowia na części.
                        078. Łamanie na żywo kości nóg i rąk w tzw. kieracie.
                        079. Przybijanie nożem do stołu języczka małego dziecka, które
                        później wisiało na nim.
                        080. Krajanie dziecka nożem na kawałki i rozrzucanie ich wokół.
                        081. Rozpruwanie brzuszka dzieciom.
                        082. Przybijanie bagnetem małego dziecka do stołu.
                        083. Wieszanie dziecka płci męskiej za genitalia na klamce drzwi.
                        084. Łamanie stawów nóg dziecka.
                        085. Łamanie stawów rąk dziecka....itd
                        www.ivrozbiorpolski.pl/index.php?page=135metod

                        https://www.ivrozbiorpolski.pl/foto/zbrodnie/foto-80-1.jpg
        • eres2 Re: „Coś takiego” stało się i to niej 10.02.10, 23:09
          Nie jest moim zamiarem wieść spór upierając się przy tezie, że „nie
          tylko we Włoszech”, a już najmniej by wykazać, że „moje na
          wierzchu”. Z ciekawości przejrzałem odnośną literaturę
          szukając „polskich” przypadków, analogicznych do zdarzenia
          związanego z p. Berlusconi. Dramatycznych zdarzeń „pociągowych” był
          w naszym kraju cały szereg, ale żadne z nich nie można porównać z
          doświadczeniem p. Berlusconi. Przeciwnie, były one tamtego zdarzenia
          zaprzeczeniem.

          Początki odrodzonej RP:
          28 maja 1919 r. „Nowy Dziennik”, gazeta Żydów krakowskich, krzyczy w
          tytule: „Napady hallerczyków nie ustają!” Dzielni żołnierze
          wkroczyli do pociągu Lwów – Kraków i napotkanym Żydom ucinali
          nożycami bądź ręcznie wyrywali brody. Były wypadki pobicia. „Mimo
          obietnic gen. Hallera napady nie ustają” – pisze dziennik.” 31 lipca
          tenże dziennik donosi: „Bicie na kolei nie ustaje”. W Dębicy
          podkomendni Hallera wywlekli z pociągu kilkunastu Żydów, obcięli im
          brody i kazali jeść wytarzaną w błocie wieprzowinę.

          Inny okres, inne okoliczności:
          Repatrianci po II w. św.:
          Mordko Berger zeznaje: „Dnia 8 stycznia 1946 jechaliśmy do Krakowa
          pociągiem repatriacyjnym ze Lwowa. W każdym wagonie jechało po 18-20
          osób. W naszym wozie było 4 Żydów. W Tarnowie poczęła grasować
          szajka młodych ludzi, która wpadła do wagonów, szukając Żydów -
          tych, których znaleźli, bili do utraty przytomności i grabili ich
          mienie. Kierownikiem pociągu był Żyd, adwokat nieznanego nam na
          razie nazwiska, średniego wieku, którego opryszki rozhuśtali i
          wyrzucili z będącego w biegu pociągu i rzeczy jego, kilka waliz,
          zagrabili. [...]”
          Dawid Grunbaum zeznaje: „[...] chciałem w Płaszowie przejść do
          innego wagonu, do znajomych. Idąc wzdłuż wagonów na peronie zostałem
          nagle uderzony z tylu
          pięścią w głowę i usłyszałem wołanie: >>Bić Żydów<. Odruchowo
          począłem biec
          przed siebie, ale gonili mnie i bili. Wtedy odwróciłem się, by
          dopaść mego
          wagonu, ale w tej chwili zostałem zatrzymany, opryszki powaliły mnie
          na ziemię,
          poczęli bić i kopać, okulary spadły mi z oczu, poranili mi nos,
          czoło i głowę
          miałem opuchniętą. Tuz obok mnie na peronie stała milicja płaszowska
          dyżurująca na stacji i dyżurny kolei uzbrojony w karabin i nie
          uczynili nawet kroku, by mi przyjść z pomocą. Wyrwałem się i
          chciałem zbiec do jednego z wagonów, gdzie byli Polacy, którzy przez
          otwarte drzwi patrzyli, jak mnie bija i jak cały oblany byłem krwią,
          ale nie chcieli mnie wpuścić. Próbowałem daremnie dostać się do
          jednego z wozów. Przeszedł też lekarz z dwiema siostrami Czerwonego
          Krzyża, patrzyli jak opryszki biegną za mną i też nie reagowali
          wcale. Dopadłem wreszcie do mego wagonu, tam rozpoczął się popłoch,
          bo w tej chwili podszedł do wozu jeden chuligan krzycząc: >>Gdzie tu
          Żydzi? Ja ich wszystkich pozabijam<<. Na szczęście znalazła się w
          naszym wozie jedna rodzina polska i ta zawołała: >>Tutaj Żydów nie
          ma<<. Kilka minut potem weszła siostra Czerwonego Krzyża i zrobiła
          mi opatrunek. Tak dojechałem do Krakowa. Co dalej się stało, nie
          wiem. Miałem jechać dalej do Katowic, ale balem się i wysiadłem w
          Krakowie."
          Źródło: Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Relacje
          301/1357,
          Zeznanie Mordko Bergera, Dawida i Sary Grunbaumów z 11 stycznia 1946.
          W czasie tzw. "akcji kolejowej" (w wyniku napadów podziemia
          zbrojnego na pociągi z repatriantami z Rosji) zginęło ok. 200 Żydów.


          Wokół dramatu kieleckiego.
          Z pociągu relacji Lublin-Wrocław, który owego dnia (4.7.1946 r.),
          ok. godz. 13 przyjechał do Kielc, zostało wyciągniętych na stacji
          dwóch Żydów. Byli atakowani przez 100-osobowy tłum. Usiłowało ich
          bronić 2 milicjantów. Po odjeździe pociągu po wagonach chodzili
          harcerze i cywile szukając dalszych ofiar. Na kolejnych stacjach
          Żydzi byli wyciągani z pociągu i mordowani.
          Inna relacja świadka: "Pomiędzy 2 a 3 stacją zatrzymano pociąg w
          lesie. Znów wywleczono Żyda z wagonu [...]. Żołnierz zastrzelił go".
          W sprawozdaniu Komitetu Żydowskiego w Częstochowie (do Ministerstwa
          Administracji Państwowej) ocenia się, że "[...] zostało zabitych co
          najmniej 6 osób, które bądź wyrzucono z okien pociągu, bądź
          zakopywano przy torze". Na stacji Piekoszów (8 km od Kielc) spotkał
          się wspomniany pociąg z pociągiem relacji Wrocław-Lublin. Jeden z
          pasażerów tego pociągu, Anszel Pinkuszewicz, wspomina: "[...] przed
          naszym odjazdem z tamtego pociągu podniosły się okrzyki, gwałtowne
          nawoływania [...], z naszego wagonu wyszedł żydowski oficer (za nim
          padły dwa strzały). Zobaczyliśmy, że pada martwy".
          Pasażerowie jadący z Kielc opowiadali o zamordowaniu przez Żydów 30
          polskich dzieci i polskiego kapitana. "8 Żydów z naszego pociągu
          próbowało uciec, wśród nich kobieta w wieku ok. 60 lat, złapano ich
          i od razu na szynach obok wagonów zabito kamieniami i kolbami
          karabinów [...]. Pociąg został przez dyżurnego kolejowego zatrzymany
          specjalnie dłużej, aby dać tłumowi możność znalezienia jak najwięcej
          Żydów".
          Bruman Piątek czekał 4.7. na stacji w Kielcach na żonę, która miała
          tego dnia powrócić z Wrocławia. "Na peronie znajdowało się sporo
          mężczyzn [...]. Z chwilą gdy pociąg wjechał na stację, zaczęto z
          wagonów wypychać ludzi [...], zaczęto ich zabijać [...], tłum był
          niesamowicie rozwścieczony i histerycznie wykrzykiwał, że Żydzi
          pomordowali w piwnicach nasze niewinne, polskie dzieci, a krew
          wzięli na macę [...], podczas mordowania widziałem [...] osobników
          mundurach polskich formacji wojskowych lub militarnych [...]. Trupów
          leżących na terenie dworca naliczyłem siedem".
          Także w innych pociągach przejeżdżających lub wyjeżdżających z Kielc
          Żydzi byli atakowani, wyrzucani z pociągu. oddawani w ręce
          milicjantów lub kolejarzy. W czasie tych zbrodniczych wydarzeń
          bestialsko zamordowano 70 do 80 Żydów i ponad 100 raniono.
          • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej 11.02.10, 04:07
            W ogole nie rozumiem, jak zgola sympatyczni i rozumni ludzie (mam na mysli
            niektorych tutejszych "publikatorow") nie sa w stanie zrozumiec napiec i
            tragedii wsrod ktorych musieli zyc owczesni Zydzi, czesto ocaleni od smierci
            wyzwoleniem. Cos jest w niektorych takiego,ze do dzis beda zaprzeczali polskiemu
            antysemityzmowi i zgola niebohaterskiej postwie juz powojennej populacji
            "po aryjskiej stronie". A co dopiero w czasie wojny. Dziekuje, Eres.
      • eres2 Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 12:27
        Co nie znaczy, że przekazane przeze mnie przypadki stanowiły regułę.
        Wręcz przeciwnie.
        Trwale mam w pamięci zaobserwowane przeze mnie następujące zdarzenie
        mające miejsce przy murze getta. W trakcie oczekiwania w bliskości
        bazaru na umówionego handlarza mającego odebrać przywiezione przeze
        mnie kartony z „szprotkami”, czyli wędzone kiełbie (w tamtym
        czasie „robiłem za” gońca rybaków wiślanych), zauważyłem wychylającą
        się z otworu u podstawy muru getta, tuż przy samym chodniku,
        kędzierzawą główkę dziecka. Otwory takie były bardzo liczne i to na
        wielu odcinkach murów getta, były one wykute celowo i tylko
        prowizorycznie wypełnione luźno ułożonymi cegłami. Raptem pojawił
        się polski granatowy policjant i z siłą w tę główkę uderzył pałką.
        Dziecko straciło przytomność, ktoś wciągnął je do wnętrza getta i
        śpiesznie zastawił otwór cegłami. Policjant po tej „akcji” bez
        pośpiechu się oddalił. Paru przechodniów przypatrywało się temu
        incydentowi z obojętnością, niektórzy nawet z ironicznym uśmiechem.
        Po niedługim czasie cegły w otworze znów zniknęły, ta sama główka
        ponownie wychynęła i po chwili dzieciak wysunął się cały z otworu, a
        w ślad za nim kilkoro innych małych obdartusków w wieku ok. 5 - 6
        lat, poczym wszystkie te odziane w brudne nędzne szmaty dzieciaki
        pobiegły w stronę pobliskiego bazaru.
        To okrutne wydarzenie można w świetle ówczesnej sytuacji ocenić też
        inaczej: policjant potraktował tego małego szmuglera …pobłażliwie,
        bowiem zarówno Niemcy, jak i „granatowi” częstokroć do tych małych
        żebraków/przemytników strzelali i to strzelali żeby zabić.
        • pozarski Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 12:39
          eres2 napisal:

          prawdalezynawierzchu.salon24.pl/81803,pl-trzech-krzyzy-meggido
          Był jednym ze słynnych „Papierosiarzy z placu Trzech Krzyży”. Tak nazywa się
          książka, opisująca dzieje kilkunastu młodych chłopców i dziewcząt, sierot
          żydowskich, ocalałych po likwidacjii Getta Warszawskiego.
          Utrzymywali się ze sprzedaży papierosów i gazet na placu Trzech Krzyży -
          pomagało im bezinteresownie i z narażeniem życia kilka polskich kobiet.
          ===
          Ja to wiem, ty to wiesz,ale banda polskich zawsze dziewicow tego nie wie.
          • eres2 Re: „Coś takiego” stało się i to niej 09.02.10, 12:59
            Handlem papierosami kilku moich kolegów-małolatów utrzymywało przez
            lata okupacji swoje rodziny. Do późnej nocy nabijali wespół ze swoją
            rodziną „Junaki” (liście tytoniu kupowali od „badylarzy”wink, poczym
            rano zajmowali stanowiska w swoich „rejonach”, z reguły w kolejce
            wąskotorowej Praga-Jabłonna, bądź na którejś z ruchliwszych stacji
            na tej trasie. Nie był to łatwy chleb, chłopcy musieli się opłacać
            konduktorom, uciekać przed „granatowymi” czy niemieckimi żandarmami.
            Nierzadko bandycka łobuzeria z Pelcowizny rabowała im cały dzienny
            utarg albo cenny „towar” wraz ze skleconą przez nich kunsztowną
            drewnianą walizeczką „napiersiową”.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka