Dodaj do ulubionych

Wybory coraz bliżej

05.05.10, 10:00
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7843845,Czarne_skrzynki_zarejestrowaly_glos_piatej_osoby.html

oprócz tych czterech głosów na nagraniu pojawia się również piąty
głos - ujawnia radio RMF FM.


A kilka dni temu POdPOwiadałem
forum.gazeta.pl/forum/w,13,110643860,110672472,POdPOwiem.html
że gruchnie wiadomość o wtrąceniu sie prezydenta i jego naciskach na
pilotów.....a czy to była prawda pewnie nigdy sie nie dowiemy.

Liczy sie wiarygodność informacji, na która społeczeństwo jest
przygotowywane od dłuzszego czasu.

A.

P.S.
Wybrałem tą formę argumentacji , aby nie dobijać psychicznie
zwolenników przedstawiciela Populizmu i Socjalizmu, szczególnie tych
z liberalnym gospodarczo serduszkiem. I tak macie spory dysonans do
ogarnięcia



A.
Obserwuj wątek
    • hasz0 Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 10:09
      forum.gazeta.pl/forum/w,13,110986955,110986955,_AG_zaatakowalem_Cie_mendo_personalnie_.html
      • hasz0 co Cię pcha do takigo traktowania innych?masz uraz 05.05.10, 10:10

        psychiczny...coś z dzieciństwa?
        • hasz0 jeżeli widzisz trupa na drodze też tak obwiniasz g 05.05.10, 10:16
          o za wypadek?...głosno by wszyscy słyszeli?...nawet jeżeli nie
          jesteś pewny czy
          nieżyjacy ktory tragicznie zginął jest czy nie jest winny?

          W wypadku motocyklowym można ostatecznie winić kierujacego

          ale już PASAŻERKI NA TYLNYM SIODEŁKU...wg mnie NIE ZA BARDZO....

          Cytat.....PiS jako partia starciła TAK WIELU FACHOWCÓW
          Z RŻÓNYCH DZIEDZIN...od św. pamieci Gosiewskiego...przez św.p.
          Szczygłę, po św. p. Natali-Swiat...i sw. p. Gęsicką...nie sposób
          wymeinić jeszce jeden z Wrocławia św.p. Stasiak...a Ty ..co?
          • andrzejg dobra rada 05.05.10, 11:59
            czytaj ze zrozumieniem,a jak nie dajesz rady ,to poprostu sie spytaj

            to tyle

            nie mam więcej przyjemnosci

            A.
    • snajper55 Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 10:14
      andrzejg napisał:

      > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7843845,Czarne_skrzynki_zarejestrowaly_glos_piatej_osoby.html
      >
      > oprócz tych czterech głosów na nagraniu pojawia się również piąty
      > głos - ujawnia radio RMF FM.

      >
      > A kilka dni temu POdPOwiadałem
      > forum.gazeta.pl/forum/w,13,110643860,110672472,POdPOwiem.html
      > że gruchnie wiadomość o wtrąceniu sie prezydenta i jego naciskach na
      > pilotów.....a czy to była prawda pewnie nigdy sie nie dowiemy.
      >
      > Liczy sie wiarygodność informacji, na która społeczeństwo jest
      > przygotowywane od dłuzszego czasu.
      >
      > A.
      >
      > P.S.
      > Wybrałem tą formę argumentacji , aby nie dobijać psychicznie
      > zwolenników przedstawiciela Populizmu i Socjalizmu, szczególnie tych
      > z liberalnym gospodarczo serduszkiem. I tak macie spory dysonans do
      > ogarnięcia

      Jak możesz tak podle grać trumnami ? Nie wiesz, że na to mają monopol zwolennicy
      Jarosława ?

      Jeśli rzeczywiście czegoś dowiemy się o tym głosie, to sądzisz, że będzie to
      głos Prezydenta ? Co prawda w locie gruzińskim nawiedził pilotów osobiście, ale
      tym razem mogło być inaczej.

      S.
      • hasz0 ____________________masz rację Snajper to podłość! 05.05.10, 10:18
        Jak możesz tak podle grać trumnami ? Nie wiesz, że na to mają
        monopol zwolennicy
        Jarosława ?

        Jeśli rzeczywiście czegoś dowiemy się o tym głosie, to sądzisz, że
        będzie to
        głos Prezydenta ? Co prawda w locie gruzińskim nawiedził pilotów
        osobiście, ale
        tym razem mogło być inaczej.

        S.
        • hasz0 __rozumiem tę POdłóść w 2005 gdy wszyscy ŻYLI 05.05.10, 10:21
          ____Palikot Niesioł Sikor Tuch Komo nie reagujcie!
          nie20006 05.05.10, 09:48 Odpowiedz
          gdy was kto zaczepi np. tak:

          "Dlaczego od PODWÓJNEJ przegranej w 2005 roku
          ESKALOWALIŚCIE ZACZEPKI = groźby śmiercią - > karalne...
          ...prowadziliscie podgotowkę...niewiarygodne dla cywilizowanych
          ludzi
          wzmaganie NAPIĘCIA rynsztokowymi haniebnymi wyzwiskami i groźbami
          a także presję samolotowo-oszczędnosciową z wyrywaniem klamek, ktora
          doprowadziła do lęku przed prośbami o bezpieczną jakość i ilość
          samolotów w celu podniesienia bezpieczeństwa przelotów dla
          najwyższych organów włądzy państwowej
      • melord Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 10:39
        sądzisz, że będzie to głos Prezydenta ? Co prawda w locie gruzińskim
        nawiedził pilotów osobiście, ale tym razem mogło być inaczej.

        tym razem nie musial osobiscie,mial z soba dowodzce sil powietrznych...
        • hasz0 _______wariatywność wykluczasz? 05.05.10, 10:46
          Cytat
          - Nie wiem, co mogło się stać, że załoga tę wysokość przekroczyła -
          powiedział generał. Anatol Czaban wyklucza wersję wydarzeń, wg
          której do lądowania w trudnych warunkach mógł załogę samolotu zmusić
          prezydent.

          Na pytanie czy wojskowe centrum meteorologiczne nie poinformowało
          załogi Tu-154 o dramatycznie pogarszającej się pogodzie na lotnisku
          w Smoleńsku generał Czaban przyznał, że Centrum Hydrometeorologii
          Sił Wojskowych RP nie ma obowiązku informowania załogi w locie.
          Obowiązek ten spoczywa na dyżurnym Centrum Operacji Powietrznych.
          Jednak po godzinie 8.00 samolot znajdował się poza terenem Polski, a
          COP odpowiada za przekazanie informacji w granicach kraju.

          Informację o złej pogodzie członkowie załogi prezydenckiego samolotu
          mogli dostać z trzech źródeł: kontroli obszaru na terenie Białorusi,
          kontrolera lotniska Siewiernyj oraz od załogi Jaka, który lądował
          tam godzinę wcześniej.

          #################################################
          CytatCzarna skrzynka prezydenckiego Tu-154 zarejestrowała w
          kabinie pilotów dodatkowy, piąty głos - dowiedziała się
          nieoficjalnie telewizja TVN24.

          Zdaniem telewizji, na nagraniu słychać głos osoby, która nie
          należała do ścisłej załogi samolotu. Nie wiadomo, do kogo głos
          należy. Informacja nie została oficjalnie potwierdzona.

          Ścisła załoga samolotu, przebywająca w kabinie pilotów, to cztery
          osoby: pilot, drugi pilot, nawigator i mechanik.
          Reporterzy stacji RMF FM ustalili ponadto, że czarne skrzynki
          zarejestrowały włączenie się wszystkich systemów alarmowych w
          kabinie pilotów. Zdaniem dziennikarzy oznacza to, że pilot powinien
          dużo wcześniej podjąć próbę poderwania maszyny i nie lądować w
          Smoleńsku.

          Niedługo po katastrofie prezydenckiego samolotu pojawiły się
          spekulacje, że ktoś mógł wpływać na pilotów, aby ci lądowali na
          lotnisku w Smoleńsku. Media przypomniały sytuację
          sprzed kilku
          lat, gdy prezydent Lech Kaczyński podczas lotu do Gruzji naciskał na
          pilotów, aby zmienili plany i lądowali bezpośrednio w Tbilisi.

          • hasz0 _______wariatywność imbecydziennikarzyPOprawnych? 05.05.10, 10:47

          • melord mozna wiarygodnosc podwazac.... 05.05.10, 11:05
            zadnych rozglosu,pieniedzy pewnie tez...spekulujacych na tragedii dziennikarzy

            dowiedziała się nieoficjalnie telewizja TVN24... (nieoficjalnie!!!)
            Reporterzy stacji RMF FM ustalili ..(niby skad)
            brakuje jeszcze glosu ciecia z prokuratury...incognito of course
            • landknecht Re: mozna wiarygodnosc podwazac.... 05.05.10, 11:12
              Cytat
              Dziennikarz 1: Z dobrych źródeł wiem, że to czołowy polityk PO, były minister, opowiadał w kuluarach jednej ze stacji o nagranych słowach LK. Mija tydzień.

              Dziennikarz 2: Tak, GS do ZS. Mieli puścić nagranie i na słowach się zakończyło. Coraz więcej plotek, spekulacji... Ponura atmosfera.

              Dziennikarz 1: Dysponował nawet dokładnymi cytatami. Jeśli są - LK trafi na pośmiertny szafot. A jeśli nie? "nie można wykluczyć" "w WC"? wstyd.

              Dziennikarz 3: Nie wiem, czy słyszałeś: dziś od powrotu Klicha dwóch znanych posłów kolportuje informacje o rzekomym głosie LK w kokpicie... ...zaraz dodając, że "co prawda z Klichem nie rozmawiali, ale...". Do dnia upublicznienia, narośnie jeszcze miliard teorii... ...jestem pewien, że jutro góra pojutrze, jak nie ci sami, to inni będą nawet "rzucać" cytatami.


              Tekst linka

        • landknecht Mógłbyś to udowodnić, kłamco? 05.05.10, 10:49
          > Co prawda w locie gruzińskim nawiedził pilotów osobiście
    • landknecht Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 10:29
      Cytat
      Na razie nie wiadomo, czyj. Może on należeć np. do stewardessy,


      Zrzucenie na prezydenta odpowiedzialności za katastrofę trwa od samego początku. To nic nowego. Ta informacja niczego nie wnosi, ale antykaczyści wiedzą swoje. Zresztą Snajper już publikował obszerne fragmenty nagrania. Wynika z nich, że to Jarosław Kaczyński jest winien katastrofy. Jak i wszystkich innych nieszczęść i katastrof.

      Patrząc na to chłodno, to atakowanie Lecha Kaczyńskiego zmniejsza szanse Komorowskiego. Wywołuje to u mnie niesmak, ale przeżyję.
      • hasz0 pok. X przegrane ale Y jest inne/n 05.05.10, 10:35
      • wyluzowana.kaczka Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:12
        Hahaha,bedziesz jeszcze olus odszczekiwal,bo nie zdziwie sie jesli sie okaze,ze
        Kaczor chcial sam trzymac stery. W koncu znal kabine tutki z pijarowskiej sesji
        zdjeciowej,wiec tak jakby wiedzial w czym rzecz.wink))
      • andrzejg Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:21
        > Patrząc na to chłodno, to atakowanie Lecha Kaczyńskiego
        zmniejsza szanse Komorowskiego. Wywołuje to u mnie niesmak, ale
        przeżyję.


        ale tu nie o Ciebie chodzi Olegu, tylko o tego oszukiwanego
        wizerunkiem dziadka Jarka. Ja osobiście nie mam zamiaru do niczego
        Cie przekonywać.Wyraźnie napisałem,że pewnie nie dowiemy sie czy
        był, a jak był to czyj to był głos...o przepraszam.Jak był Lecha to
        dowiemy się przed wyborami.

        A.
        • landknecht Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:28
          Myślę, że żadnego głosu nie było. Takiego głosu, na który czekają z
          utęsknieniem antykaczyści.

          Gra na "zniszczenie Lecha" jest b. ryzykowna i skończy się raczej
          wpadką organizatorów i mocodawców.
          • andrzejg Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:31
            landknecht napisał:

            >
            > Gra na "zniszczenie Lecha" jest b. ryzykowna i skończy się raczej
            > wpadką organizatorów i mocodawców.
            >

            Tu się zgodzę,ale wątpie aby ta gra szła na całego
            Cały czas będą pokopywac....chocby takimi informacjami jak
            zalinkowany artykuł w GW. Dla zwolenników Jarka to zaden kłopot,bo
            przecież czytacie inne gazetyy i ogladacie inna telewizję.


            Czyz nie?

            A.
            • landknecht Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:45
              > Dla zwolenników Jarka to zaden kłopot,bo
              > przecież czytacie inne gazetyy i ogladacie inna telewizję.

              > Czyz nie?

              Nie jestem typowym zwolennikiem Jarka. Ja nie oglądam TV (poza migawkami z netu) a z gazet przeglądam w internecie rzepę i główną stronę gazeta.pl. Reszta i tak trafia w formie linków czy odwołań.

          • melord Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:52
            > Gra na "zniszczenie Lecha" jest b. ryzykowna i skończy się raczej
            > wpadką organizatorów i mocodawców.


            Lech za zycia, niszczyl sie sam dosc skutecznie...."grajac" samoboje sobie strzelal
            co po smierci moze go bardziej zniszczyc?....moze ten piaty glos ktory
            uslyszala jedna pani i drugiej przekazala
      • manny-jestem Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 14:28
        Tak, teraz wszystko juz wiadomo. Jak Jaroslaw zadzwonil do brata o 8:20 to kazal
        mu dac komorke prezydencka pilotowi i to jego glos slychac jak osobiscie kieruje
        ladowaniem.

        Jarkacz na pohybel! Uniewaznic wybory. Oddac prezydenture Komorowskiemu proklamacja!
    • snajper55 Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:34
      Andrzeju, dlaczego grasz na zniszczenia Lecha rozpowszechniając nieprawdziwe i
      głęboko niesłuszne teorie ? Zobaczysz, jeszcze się to dla Ciebie źle skończy.
      Tako rzecze nasz obiektywny komentator.

      S.
      • andrzejg Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 11:37
        Bardziej się zdziwiłem łatwością przewidywania kolejnych kroków
        sztabu wyborczego PO. To ci z PiSu są dla mnie wiekszą zagadką.

        Przewidziałem i sie sprawdziło.Są bezwzględni.

        A.
        • manny-jestem Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 14:29
          > Przewidziałem i sie sprawdziło.Są bezwzględni.==

          Podobno to my , kaczysci, brutalizujemy kampanie.
          • nielubiszprawdy _______najbardziej brutalizuje prawda o Platfusach 05.05.10, 15:18
            Cytat.Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i Władysław Bartoszewski to
            niektóre z osób, które wejdą w skład komitetu honorowego kandydata
            PO na prezydenta Bronisława Komorowskiego - powiedział szef jego
            sztabu wyborczego Sławomir Nowak.


            W kolejn.
            O 1.
            Zapytaj kpt. Hodysza...

            o 2.
            • nielubiszprawdy _________ucięło...cały post 05.05.10, 15:20
              Cytat.Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki i Władysław Bartoszewski to
              niektóre z osób, które wejdą w skład komitetu honorowego kandydata
              PO na prezydenta Bronisława Komorowskiego - powiedział szef jego
              sztabu wyborczego Sławomir Nowak.


              W kolejn.
              O 1.
              Zapytaj kpt. Hodysza...

              o 2.
              zapytaj biskupa Kominka

              o 3. zapytaj od kogo wział medale a kogo uważa za bydło

              CytatDobrym przykładem jest Edward Szałański, jeden z ostatnich
              żołnierzy płockiego podziemia, o którym historycy IPN mówili przy
              okazji jednej z wystaw. – Po wykładzie podszedł starszy człowiek i
              powiedział: „Dziękuję, że tak ciepło mówił pan o moim tacie” –
              wspomina Pawłowicz. – Przez tyle lat był pewien, że jest synem
              bandyty.
              – Nieraz po wykładach na prowincji dostawałem e-maile, w których
              ktoś pisał, że długie lata tkwił w niepotrzebnym strachu – mówi
              Marek Lasota, dyrektor krakowskiego oddziału IPN. – Ten strach nie
              skończył się w 1989 r.
              Działalność regionalnych oddziałów IPN – choćby odkrywanie śladów
              ubeckich zbrodni i ekshumacje pomordowanych – to przywracanie
              pamięci o bohaterach nieżyjących, często anonimowych. Za przykład
              służyć może program „Śladami zbrodni”, mający na celu zachowanie i
              upublicznianie wiedzy o obiektach wykorzystywanych przez bezpiekę do
              walki z opozycją. Szczególną wartość stanowią tu pozostałości po
              miejscach kaźni: choćby inskrypcje sporządzane przez aresztowanych
              na ścianach ubeckich katowni, takich jak ta odnaleziona w
              Ciechanowie.
              – To być może największy sukces Instytutu – ocenia Antoni Dudek. –
              Oddanie satysfakcji wielu ludziom, zwłaszcza najstarszemu pokoleniu,
              które zostało szczególnie doświadczone przez reżim, a w wolnej
              Polsce czekało, aż ktoś przypomni o jego zasługach.
              I choć główne działania zmierzające do przywrócenia sprawiedliwości
              nie przyniosły oczekiwanych skutków – efekty pracy pionu śledczego
              IPN-u dość powszechnie uważa się za porażkę (niewielka liczba
              wniesionych oskarżeń i niepowodzenia w sprawach sztandarowych, jak
              śledztwo dotyczące autorów stanu wojennego) – to bez wątpienia wiele
              z nich należy uznać za oddające sprawiedliwość. Przynajmniej w
              sferze symbolicznej.
        • snajper55 Re: Wybory coraz bliżej 07.05.10, 13:58
          andrzejg napisał:

          > Bardziej się zdziwiłem łatwością przewidywania kolejnych kroków
          > sztabu wyborczego PO. To ci z PiSu są dla mnie wiekszą zagadką.
          >
          > Przewidziałem i sie sprawdziło.Są bezwzględni.

          Uważasz, że informacje o piątym głosie to zaplanowana akcja PO stopniowego
          ujawniania roli Lecha Kaczyńskiego w spowodowaniu katastrofy ???

          S.
    • snajper55 Re: Wybory coraz bliżej 05.05.10, 14:26
      "Ten 5-ty glos w kokpicie

      To głos Anioła Stróża. ;Ja spadam,a wy sie walcie" "

      forum.gazeta.pl/forum/w,28,110998431,110998431,Ten_5_ty_glos_w_kokpicie.html

      S.
    • wikul Re: Wybory coraz bliżej 06.05.10, 19:32
      Ciekawe pod którym
      kosciołem zbierał Palnick.
    • andrzejg KazanA?(o?) 07.05.10, 07:55
      akcja trwa dalej i tajemnica powoli zostaje odtajniana....

      W radiu Zet poinformowali ,że to był głos dyrektora Kazana...dobrze
      usłyszałem nazwisko?

      A.
      • landknecht Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 08:19
        > W radiu Zet poinformowali ,że to był głos dyrektora Kazana...dobrze
        > usłyszałem nazwisko?

        Dobrze. Kazan dyrektor protokołu dyplomatycznego z MSZ, nie z Kancelarii Prezydenta.
        • wyluzowana.kaczka Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 08:25
          Ale posadzila go tam KancPrez, olus.wink
        • andrzejg Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 09:20
          landknecht napisał:

          >
          > Dobrze. Kazan dyrektor protokołu dyplomatycznego z MSZ, nie z
          Kancelarii Prezydenta.
          >

          to teraz powiedz mi , czy jest mozliwe , aby dyrektor Kazan dostał
          sie do kokpitu bz wiedzy prezydenta?

          A.
          • wlacziqodgashasza ________???..dyplom dyplomacji masz? 07.05.10, 09:29
            www.niezalezna.pl/blog/show/id/2461
            • wlacziqodgashasza na pokladzie samolotu ob. zgoda pilota nie prezyde 07.05.10, 09:30
              nta!...zaślepiła Cię nienawiść IQ=?
              • andrzejg Re: na pokladzie samolotu ob. zgoda pilota nie pr 07.05.10, 09:38
                o czym idioto piszesz?

                Jaka nienawiść ciulu?

                Stań z boku i nie przeszkadzaj w dyskusji

                A.
                • wlacziqodgashasza ......stań ciulu...łądnie sąsiedzie 07.05.10, 09:45
                  Instytucje państwa są krok za obywatelami – tak Jan Pospieszalski
                  komentuje fakt, że na miejscu tragedii pod Smoleńskiem wciąż można
                  znaleźć rzeczy należące do ofiar katastrofy.
                  – Jeżeli polskie służby nie przeszukały tego terenu, oddały całą
                  inicjatywę w ręce Rosjan, to świadczy o braku jakiejkolwiek
                  odpowiedzialności - mówił Pospieszalski w radiowej Trójce. - Jak
                  słyszę o tym, że samolot ze szczątkami 25 osób przylatuje już po
                  pogrzebach, no to rany boskie, to brzmi jak horror. Co muszą czuć te
                  rodziny? Tak, szczątki 25 osób dotarły do Polski 2 czy 3 dni temu. Z
                  fragmentami ciał ludzi, którzy zostali już pochowani w uroczystych
                  pogrzebach. To jest pewna informacja – zarzekał się Pospieszalski.
                  Nie zdradził jednak, skąd ma tę wiadomość.

                  REKLAMA



                  Kulisy kontrowersyjnego filmu

                  - Byłem w lesie Katyńskim, byłem jednym z członków ekipy
                  telewizyjnej, która miała relacjonować uroczystości w Katyniu. Po
                  tragedii wróciłem w nocy pociągiem razem z rodzinami Katyńskimi.
                  Dostałem propozycję, żeby opowiedzieć o tym do kamery Ewy
                  Stankiewicz, świetnej dokumentalistki. Jako miejsce nagrania wybrano
                  Krakowskie Przedmieście. W niedzielę po południu stanęliśmy z kamerą
                  i zacząłem opowiadać. Masa zniczy, wielu, wielu ludzi, wielka
                  zbiorowość. Ludzie otoczyli nas, słuchali i zaczęli sami dopowiadać.
                  Wtedy wystarczyło przestawić kamerę i ludzie chętnie, spontanicznie
                  dzielili się swoim bólem, troską o państwo, niezgodą na to, co się
                  działo. Ludzie darzą mnie zaufaniem i chcieli ze mną rozmawiać.
                  Daliśmy głos pewnej kompletnie marginalizowanej i nieobecnej w
                  mediach wrażliwości. I to jest przykład wielkiej tolerancji i
                  szacunku dla demokracji. To były bardzo często moje odczucia. Miałem
                  się sprzeciwiać temu, że ktoś mówi, że szydzono z prezydenta? -
                  mówił publicysta.

                  Trójka, mm



                • rycho7 Hasz nie jest ciul, on jest IQ 19,5 cm 07.05.10, 10:26
                  andrzejg napisał:

                  > o czym idioto piszesz?

                  Jak by wiedzial to moze nie bylby idiota.

                  Swoja droga to zaczyna mi byc mnie zal. Un przygasa. Ma juz taka traume, ze
                  trudno go zrozumiec. Przywalil sie slowosraczka tak, ze ledwo dycha. Kto
                  wydzieli tyle, takiego szmoncesu?
          • dachs Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 09:29
            andrzejg napisał:

            > to teraz powiedz mi , czy jest mozliwe , aby dyrektor Kazan dostał
            > sie do kokpitu bz wiedzy prezydenta?

            Chyba jest możliwe.
            A po drugie, pytanie o to czy można się liczyć ze spóźnieniem nie jest nakazem
            lądowania.
            Sytuacja ta potwierdza jedynie, iż wszyscy na pokładzie byli pod presją ważności
            misji i wszystim zależało aby dotrzeć na czas.
            • wlacziqodgashasza oprócz ambasady rosyjskiej i ...no...i? 07.05.10, 09:32
              pamięć zawodzi o obstrukcjach sprzed 10.04. od stycznia?
            • landknecht Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 09:34
              dachs napisał:

              > Chyba jest możliwe.

              Raczej nie. Piszę to gwoli prawdy. Musiał przejść przez prezydencką salonkę. Był
              gdzieś zamieszczany rozkład pomieszczeń w tupolewie.
            • andrzejg Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 09:34
              > Sytuacja ta potwierdza jedynie, iż wszyscy na pokładzie byli pod
              presją ważnośc i misji i wszystim zależało aby dotrzeć na czas.
              >

              w to nie wątpię i taka opinie wyrażałem już jakiś czas temu w
              dyskusji z januszem2

              A.
          • landknecht Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 09:31
            andrzejg napisał:

            Nie. Chyba, że prezydent uciął sobie drzemkę.

            A poważnie. Jako sumienny urzędnik poszedł do pilotów by wiedzieć co ma robić, bo to on (tak sądzę, na podstawie tzw. wiedzy ogólnej) odpowiadał za rozkład dnia prezydenta 10.04.2010.

            W każdym razie nie był odpowiednią osobą by zmuszać pilotów, skoro pod ręką było tylu generałów. On mógł pilotom naskoczyć.
            • andrzejg Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 09:36
              pewnie masz rację ,że mógł naskoczyć

              mogę juz przewidzieć w która strone pójdą dywagacje mediów
              Pisząc krótko 'bedą się zastanawiać ,czy prezydent się zdrzemnął'

              A.
              • wlacziqodgashasza __Kuriozum psycholi PO polega na tym, że o winnych 07.05.10, 09:52
                ANI MRU MRU....ale o zmarłych z powodu co najmniej...
                "EWIDENTNYCH ZANIEDBAŃ" rządu...wygaduje się najbardziej wydumane
                pierdoły!

                ..To 'ciulu stań z boku' to metoda znana od 2005 roku.
                https://gazetapolska.pl/media/gfx/okl.jpg
                [i]Okoliczności katastrofy prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem
                stają się coraz bardziej niejasne nie tylko ze względu na
                niewytłumaczalny rozmiar zniszczeń maszyny czy niezrozumiałe
                obniżenie lotu przez załogę Tu-154 (pisaliśmy o tym w poprzednim
                numerze „GP”wink, ale i w wyniku kłamstw oraz dezinformacji płynących
                ze strony rosyjskich i polskich władz








                Długo oczekiwana konferencja prasowa Donalda Tuska, będąca pierwszym
                publicznym wystąpieniem premiera poświęconym przyczynom tragedii pod
                Smoleńskiem, jedynie pogłębiła wątpliwości zwolenników „spiskowej”
                teorii katastrofy. Tusk nie tylko nie podał żadnych nowych
                informacji (oprócz wiadomości, że szefem polskiej komisji ds.
                katastrofy, w miejsce krytykującego rząd Edmunda Klicha, zostanie
                Jerzy Miller, minister spraw wewnętrznych), ale swoim uchylaniem się
                od odpowiedzi, a także jawnymi przekłamaniami, zaciemnił obraz
                sytuacji. O poziomie konferencji najlepiej świadczy fakt, że
                premier – przez pół godziny mówiący o swoim ogromnym zaangażowaniu w
                wyjaśnienie sprawy – zapomniał, kto stoi na czele rosyjskiej komisji
                badającej katastrofę. Dopiero Paweł Graś podpowiedział mu, że owa
                ważna dla dochodzenia osoba (często zresztą cytowana w polskich
                mediach) to Tatiana Anodina.

                Przekłamań lub niedopowiedzeń w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem
                jest wiele. Przedstawiamy listę kilku najistotniejszych informacji,
                jakimi władze w Warszawie i Moskwie manipulują (bądź manipulowały)
                polskie społeczeństwo.

                1. Rosja musiała przejąć śledztwo

                To jedno z poważniejszych w skutkach kłamstw Donalda Tuska. Na
                konferencji prasowej – i na wystąpieniu w Sejmie – premier co chwila
                powoływał się na konwencję o międzynarodowym lotnictwie cywilnym z
                1944 r., zwaną potocznie konwencją chicagowską. Zgodnie z
                załącznikiem nr 13 do tego dokumentu to państwo miejsca zdarzenia
                podejmuje wszystkie niezbędne środki w celu zabezpieczenia dowodów
                rzeczowych przez cały czas potrzebny do przeprowadzenia badania (pkt
                3.2 załącznika). To, zdaniem rządu, zamyka w zasadzie dyskusję na
                temat możliwości szerszego uczestnictwa strony polskiej w śledztwie
                („Rosjanie z racji zapisów konwencji mają wszystkie atuty w ręku” –
                powiedział Tusk na konferencji prasowej).

                Problem w tym, że wymieniony załącznik dopuszcza możliwość znacznie
                większego udziału w dochodzeniu stronie, do której należał samolot.
                Jak przypomniała w rozmowie z „GP” dr Anna Konert, ekspert prawa
                lotniczego, na prośbę władz polskich Rosja mogłaby zgodzić się, aby
                Tu-154 oraz wszystkie znajdujące się na nim (i jakiekolwiek inne!)
                dowody rzeczowe pozostały nietknięte do czasu dokonania ich
                przeglądu przez akredytowanego przedstawiciela Polski. Ponieważ
                takiej prośby nie było, Rosjanie sami zabezpieczyli miejsce
                katastrofy, rejestratory lotu i ciała ofiar.

                Przypomnijmy, że podczas zeszłorocznej (30 sierpnia 2009 r.)
                katastrofy białoruskiego myśliwca Su-27 w Radomiu z rozpoczęciem
                śledztwa i z zabezpieczeniem czarnej skrzynki wstrzymano się do
                czasu przyjazdu ekspertów z Białorusi, a śledztwo prowadziła wspólna
                polsko-białoruska komisja. Rzecznik MON Robert Rochowicz mówił
                wówczas: „[...] to strona, do której należał samolot, decyduje o
                tym, w jakim stopniu, kiedy i czy w ogóle udostępnione zostaną
                opinii publicznej informacje nt. ustaleń komisji”. Dziś za normalną
                sytuację rząd uważa fakt, że po upływie trzech tygodni (!) od
                katastrofy polscy prokuratorzy nie dostali z Rosji nawet wyników
                sekcji zwłok ofiar (jak stwierdził 28 kwietnia płk Zbigniew Rzepa z
                Naczelnej Prokuratury Wojskowej: „wystąpiliśmy o nie, ale ich
                jeszcze nie mamy”wink.

                2. -Rosjanie traktują nas jak partnerów

                Fakt nieuzyskania przez polskich prokuratorów jednego z podstawowych
                dowodów w śledztwie – wyników obdukcji ofiar – to tylko jeden z
                elementów „partnerskiej” (określenie Donalda Tuska) współpracy
                rosyjsko-polskiej podczas śledztwa. Problemy z otrzymaniem przez
                Polskę zapisów z czarnych skrzynek (podkreślmy: zapisów, a nie
                samych rejestratorów lotu), protokołów przesłuchań i zdjęć,
                konieczność uzyskania zgody Moskwy na upublicznienie przez polską
                prokuraturę treści dowodów, rekwirowanie zdjęć i notatek
                dziennikarzy przez FSB tuż po katastrofie, skandaliczne opóźnianie
                przez funkcjonariuszy rosyjskich konwoju z Jarosławem Kaczyńskim czy
                wreszcie zagadkowa wymiana oświetlenia na lotnisku w Smoleńsku kładą
                się cieniem na zapewnieniach o dobrej woli Kremla.

                Ta ostatnia sprawa – wymiana reflektorów i żarówek w lampach
                wskazujących samolotom położenie pasa startowego – pozostałaby z
                pewnością słodką tajemnicą Rosjan, gdyby nie wykonane przypadkiem
                zdjęcia białoruskiego dziennikarza Siergieja Serebro, który
                opublikował je w gazecie internetowej „Wieści Witebska”. Warto więc
                uświadomić sobie, że władze w Moskwie mogą ukrywać przed stroną
                polską dziesiątki innych, równie istotnych dla śledztwa szczegółów –
                a jedyną odpowiedzią Warszawy będą wypowiedzi premiera o pełnym
                zaufaniu do rosyjskich „partnerów”.

                3. -Eksperci międzynarodowi są zbędni

                Tuż po katastrofie pojawiły się rozmaite apele, by powołać
                międzynarodową komisję śledczą, która w sposób bezstronny
                wyjaśniłaby przyczyny katastrofy. Było to żądanie zrozumiałe, biorąc
                pod uwagę rangę katastrofy (śmierć prezydenta RP, najwyższych
                dowódców wojskowych i wielu ważnych urzędników państwowych), jej
                miejsce (służby Federacji Rosyjskiej i jej obecny premier byli
                wielokrotnie podejrzewani o inspirowanie zabójstw politycznych) i
                międzynarodową praktykę (gdy w zeszłym roku pod Mińskiem rozbił się
                rosyjski Hawker BAe 125 produkcji amerykańskiej, pod naciskiem Rosji
                już następnego dnia powołano międzynarodową komisję śledczą złożoną
                z Rosjan, Białorusinów i osób z państw, w których wyprodukowano
                samolot i ważne jego części).

                Wypowiedzi przedstawicieli rządu są w tej sprawie zdumiewające. Na
                pytanie posła PiS Adama Lipińskiego o przyczyny rezygnacji z pomocy
                ekspertów NATO, Donald Tusk odpowiedział: „Nie róbmy sobie złudzeń
                co do przepisów i zasad postępowania, które wynikają z konwencji
                chicagowskiej” – dodając, że po katastrofie stanął przed dylematem,
                czy „demonstrować nieufność wobec państwa rosyjskiego”, czy założyć,
                że „współpraca będzie uczciwa”. Na wcześniejszej konferencji
                prasowej premier podkreślał z kolei, iż ufa Władimirowi Putinowi i
                nie chciał wchodzić z Rosją w relacje... zimnowojenne. Rzecznik
                rządu Paweł Graś powiedział zaś, że „nie bardzo wiadomo, co nowego
                mieliby wprowadzić zagraniczni eksperci do zrozumienia przyczyn
                katastrofy”. Odpowiadamy: niemiecki ekspert Hans Dodel (który na
                str. 5 wyjaśnia, w jaki sposób można było dokonać zamachu) mógłby,
                badając rejestratory lotu, wykluczyć bądź potwierdzić fakt
                zewnętrznej ingerencji w system nawigacyjny maszyny, Amerykanie z
                firmy produkującej TAWS (Terrain Awareness and Warning System)
                mogliby pomóc w wyjaśnieniu zagadkowego zignorowania przez pilotów
                alarmu tego urządzenia, a międzynarodowi specjaliści ds. katastrof
                lotniczych zapobiegliby sytuacjom, w których ważne dowody w
                śledztwie zostają ocalone tylko dzięki wysiłkowi białoruskiego
                dziennikarza. Nie mówiąc o tym, że każdy obcokrajowiec w kierowanej
                dziś przez Rosjan komisji zwiększyłby szanse na obiektywny rezultat
                śledztwa.

                4. Tajne informacje są bezpieczne

                Według premiera Tuska, polskie służby specjalne stanęły na wysokości
                zadania po katastro
                • wlacziqodgashasza mendziuniu wyzwiskowy zamiast "ciulu poczytaj 07.05.10, 09:54
                  gazetapolska.pl/artykuly/kategoria/51/2924/klamstwo-smolenskie
                  • wlacziqodgashasza ___ja ci dam "ciulu"wyzwiskowa miernoto!Ja Ci dam! 07.05.10, 10:12
                    PO-paprańcu nie potarfiacy uszanować ani prawdy ani ludzi stojacych
                    po stronie prawdy!

                    Piczkowi se mozesz mówić "ciulu stań z boku" i pluj gnojówką...neich
                    wszyscy widzą kulturę podziwianego przez pół Faq-u wykolejeńca!

                    Podlizywanie sie Niemcom ale i... Ruskim miało nam zapewnić lepsze
                    relacje z USA. No to mamy "lepsze" policzki wymierzane 17 wrzesnia
                    z odmowa tarczy ku radości Putina... grę w golfa zamist obecnosci na
                    pogrzebie nawiernieszego alianta.... reakcję "dobrosąsiedzką" na
                    rozmieszcenie 1 baterii "patriotów", "ułatwienie" do GAZOPORTU...
                    ...same niespodzianki dla naiwniaków fanów cudaka.

                    Dos woich parobkw mozesz sie ćwoku tak zwracać...zrozumiano?
                    [quote]dlaczego Polska nie zwróciła się do strony rosyjskiej z
                    prośbą, by do czasu przybycia polskich specsłużb nie wykonywali
                    żadnych czynności na miejscu katastrofy, poza akcją ratowniczą? Nie
                    wiadomo, na czym premier buduje swoje niemal bezgraniczne zaufanie
                    do strony rosyjskiej. Tymczasem faktem jest, że nieobecność polskiej
                    osłony kontrwywiadowczej na miejscu tragedii doprowadziła do
                    przejęcia przez Rosjan telefonu prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego,
                    telefonów dowódców wojsk, ministrów. Jak powiedział „Gazecie
                    Polskiej” zastępca szefa BBN Witold Waszczykowski (wywiad z
                    ministrem publikujemy w tym numerze na str. 7), „telefony te były
                    zaawansowane technologicznie tzw. BlackBerry [komputery kieszonkowe –
                    przyp. red.], miały dostęp do intranetu instytucji, w których
                    pracowali. W tych telefonach ci oficerowie i ministrowie mogli
                    odczytywać wewnętrzną pocztę tych instytucji, maile, notatki,
                    sprawozdania, mogli wydawać polecenie podległym pracownikom i
                    otrzymywać od nich sprawozdania. To łakomy kąsek dla obcego wywiadu.
                    Dziś zapewne nikt się nie przyzna, że zostały naruszone”. Za to
                    powinni odpowiedzieć minister Klich i szef SKW.

                    Premier Tusk nie odpowiedział też na nasze pytanie, czy rząd
                    zamierza zwrócić się do NATO, by delegował swojego eksperta do
                    komisji badającej przyczyny katastrofy.

                    Prawdopodobnie GPS w prezydenckim Tu-154M miał zamontowany dekoder
                    kodu P (Y) umożliwiający odbiór dokładniejszych sygnałów GPS (P-
                    code, tylko do użytku wojskowego USA i sojuszników). Dekoder P (Y)
                    ma status tajnego urządzenie kryptograficznego. System TAWS posiadał
                    również DTU (data transfer unit) – czytnik dysków, z którego
                    wczytuje się do TAWS bazę danych geodezyjnych (elektroniczną mapę)
                    przeszkód terenowych (terrain database). Baza danych geodezyjnych
                    Smoleńska z okolicą nie jest dostępna komercjalnie u producenta
                    sprzętu. Prezydencki samolot mógł mieć załadowaną w swoim TAWS
                    tajną NATO-wską wojskową bazę danych geodezyjnych dla Smoleńska i
                    okolicy. USAF i NATO mają dane geodezyjne w skali globalnej jako
                    konieczne dla precyzyjnego naprowadzania na cel samolotów bojowych i
                    pocisków kierowanych. Podczas zimnej wojny szczególnie troskliwie i
                    drobiazgowo skartowano z orbity cały ówczesny Związek Radziecki. To
                    wszystko mogli przejąć Rosjanie.

                    Ponadto w ręce Rosjan trafiła trzecia tzw. czarna skrzynka, która,
                    według naszych informacji, należała do polskiej Służby Kontrwywiadu
                    Wojskowego.

                    Te wszystkie informacje to w rozumieniu premiera polskiego rządu
                    dowód sprawności działania naszych służb i dbałości o bezpieczeństwo
                    państwa.

                    5. -Edmund Klich dobrze ocenia śledztwo

                    Na konferencji prasowej Donald Tusk, chwaląc Moskwę, stwierdził, że
                    polska strona jest bardzo zadowolona ze współpracy z rosyjskimi
                    prokuraturami. Dostęp do wszystkich działań i materiałów Rosjanie
                    zapewniają także – według słów premiera – Edmundowi Klichowi, byłemu
                    szefowi Komisji Badania Wypadków Lotniczych (KBWL) Lotnictwa
                    Państwowego. Dziennikarze, słysząc te słowa, byli zdziwieni, bo
                    jeszcze kilka dni wcześniej Edmund Klich był jednym z
                    najostrzejszych krytyków śledztwa, za co zresztą najpewniej stracił
                    stanowisko przewodniczącego KBWL na rzecz ministra spraw
                    wewnętrznych Jerzego Millera (niemającego notabene z lotnictwem nic
                    wspólnego). Na pytanie o przyczyny tak nagłej zmiany poglądów E.
                    Klicha na dochodzenie, Tusk odpowiedział: „Pan Klich w rozmowie ze
                    mną prostował przekaz, jaki pojawił się w TVN24, i tłumaczył to
                    brakiem możliwości autoryzacji, ale także swoim stanem
                    emocjonalnym”. Słowa premiera są podwójnie absurdalne. Po pierwsze:
                    E. Klich krytykował śledztwo podczas wypowiedzi dla telewizji
                    (widząc przed sobą mikrofon z logo stacji), mówienie o braku
                    autoryzacji jest więc nie na miejscu. Po drugie: skoro szef Komisji
                    Badania Wypadków Lotniczych był w tak złym stanie emocjonalnym, że
                    będąc zadowolony ze śledztwa, twierdził, że jest z niego zupełnie
                    niezadowolony, dlaczego premier akredytował go przy komisji
                    rosyjskiej badającej przyczyny katastrofy pod Smoleńskiem?

                    6. -Rodziny nie miały żadnych zastrzeżeń

                    To kolejne kłamstwo smoleńskie. Było wręcz przeciwnie. Członkowie
                    rodzin ofiar katastrofy pod Smoleńskiem są zbulwersowani brakiem
                    postępów w dochodzeniu. Rozważają nawet wynajęcie pełnomocnika,
                    który reprezentowałby ich oraz monitorował śledztwo. – Tutaj chyba
                    trudno mówić o jakichkolwiek postępach śledztwa. Wiedzę posiadamy
                    wyłącznie z mediów. Jesteśmy mocno zaniepokojeni sygnałami, które
                    płyną. Tak naprawdę wiemy, że nic nie wiemy, łącznie z tym, że nie
                    wiemy, kiedy doszło do katastrofy – podkreślała w wypowiedzi dla
                    mediów Małgorzata Wassermann.

                    Rosjanie prowadzący śledztwo nie uszanowali bólu rodzin, które
                    przyjechały do Moskwy identyfikować ofiary katastrofy. Podczas
                    rozmów właściwie przesłuchiwali członków rodzin, pytając o sprawy
                    kompletnie nie związane z tragedią. To przeczy oficjalnej wersji i
                    gestom politycznym o otwarciu i współczuciu rosyjskich władz i
                    urzędników. Bo naród rosyjski rzeczywiście zachował się w
                    tragicznych dla nas chwilach godnie.

                    7. Samolot uderzył w ziemię po 8.50

                    W pierwszych kilkunastu dniach po katastrofie obowiązywała wersja,
                    że samolot rozbił się o godz. 8.56 lub kilka minut wcześniej.
                    Kolportujący ją dziennikarze opierali się głównie na „wypuszczonej”
                    przez Kreml do mediów rozmowie Władimira Putina (byłego agenta KGB)
                    z ministrem Siergiejem Szojgu (byłym aparatczykiem komunistycznym) i
                    innymi dygnitarzami. Szojgu mówił w niej Putinowi: „Panie Premierze,
                    o 10.50 [czyli 8.50 czasu polskiego – przyp. „GP”], samolot Tu-154
                    lecący z Warszawy do Smoleńska zniknął z radarów w czasie
                    podchodzenia do lądowania na Lotnisku Północnym w Smoleńsku. Samolot
                    rozbił się w lesie 300 metrów od pasa startowego. […] O 10.51 na
                    miejsce katastrofy zostały wysłane 3 brygady straży pożarnej”.
                    Urzędnik prezydenta Miedwiediewa, Georgij Połtawczenko,
                    dodaje: „Byliśmy na miejscu katastrofy dosłownie po trzech minutach”.

                    Dziś wiemy, że samolot rozbił się przynajmniej dziesięć minut
                    wcześniej. Telewizja Polsat zaprezentowała billingi, z których
                    wynika, że jej dziennikarz Wiktor Bater został poinformowany o
                    katastrofie o godz. 8.40. Wiemy też, że prawdopodobnie minutę
                    wcześniej prezydencki Tu-154 zerwał linię energetyczną niedaleko
                    lotniska. Znana blogerka Kataryna słusznie zadała więc dwa
                    pytania: „Jakim cudem samolot znikł z radarów dopiero 10 minut po
                    tym, jak leżał rozbity, paląc się na ziemi, od kilku minut w
                    towarzystwie oglądającej to z bliska delegacji rosyjskiej, która
                    była przy wraku już wtedy, gdy kontroler miał jeszcze samolot na
                    radarze?” i „czemu miało służyć to błyskawicznie wyprodukowane
                    kłamstwo [...] tak zgrabnie rozpisane na role?”.

                    8. Cztery podejścia do lądowania

                    Innym kłamstwem była informacja podawana przez telewizję Wiesti-24 o
                    czterech próbach lądowania polskiego pilota. Wiadomość ta, po kilku
                    dniach zdementowana, miała zapewne obarczyć odpowiedzialnością za
                    wypadek polską załogę (podobnie jak kła
                    • wlacziqodgashasza ytałeś 'ciulu"?teraz odp..się odp sie od"śpiącego" 07.05.10, 10:24
                      prezydenta HIENO CMENTARNA!

                      i zebyś mi wiecej nie smąedził...że to ja pierwszy użyłem tej
                      niebywałej
                      plugawej inwektywy!


                      POszukaj sobie w Archiwum...tych Twoich PO-paranych "argmentó" mendo
                      wyzwiskowa ...bezrefleksyjna, bo ktoś refleksyjny zastanowiłby się
                      ...dlaczego kancelaria PREZYDNETA OD STYCZNIA NIE MOGAŁA SIE DOPROSIĆ
                      od rządu ZAŁATWIENIA TAKIEJ WIZYTY!!!!!!!!!!!....
                      Jak można było wiedząc, o PLANOWANEJ UROCZYSTOSCI PRZEZ RODZINY
                      KATYŃSKIE!!!!!!!!!!
                      !!!...rozumiesz OSLE!!!!!!!!!
                      ...przez rodziny katyńskie a nei przez Putina...czy Tuska.....

                      jak mozna było tak sabotować na spółke z ambasadą rosyjską...te
                      wypowiedzi w TV ambasadora MIni. Sikorskiego...

                      i wreszcie jak można było pojść na propagandowe...wbicie klina przez
                      Putina...i zgadzać sie na osobne uroczystosci bez INICJATORÓW

                      - rodzin katynskich...bez PREZYDENTA...który od styczna zabiegał...
                      brak mi słów potępienia!!!! iq=? i jeszce na dodatek teraz zamiast
                      pokajania sie i spojrzenia prawdzie w oczy....

                      wyzwiska? Ty "Ciulu"??????...coście zrobili z Polską???...maniacy?
                      • hymenos Wspaniały przykład riposty 07.05.10, 14:04
                        ad rem, dałeś tu Haszu. Tylko brać przykład.
              • wyluzowana.kaczka Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 12:04
                A godzina byla ktora?
              • snajper55 Re: KazanA?(o?) 07.05.10, 14:04
                andrzejg napisał:

                > pewnie masz rację ,że mógł naskoczyć
                >
                > mogę juz przewidzieć w która strone pójdą dywagacje mediów
                > Pisząc krótko 'bedą się zastanawiać ,czy prezydent się zdrzemnął'

                A to jakiś wstyd, zdrzemnąć się w samolocie ???

                S.
                • andrzejg Re: KazanA?(o?) 08.05.10, 01:03
                  > A to jakiś wstyd, zdrzemnąć się w samolocie ???
                  >
                  > S.

                  Wstyd nie jest, ale tylko drzemka prezydenta może świadczyc o jego
                  niewiedzy o przebywaniu dyrektora Kazana u pilotów. No..jeszcze
                  kłopoty żołądkowe.

                  Chciałem jedynie POprorokować ,że wkrótce rozgorzeje spór, czy
                  dyrektor Kazan poszedł tam na polecenie prezydenta.

                  A.
    • andrzejg wybory będą sfałszowane 08.05.10, 08:43
      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7856249,O__Rydzyk_sugeruje__ze_wybory_beda_sfalszowane.html

      no piejcy ze stajni ojca Rydzyka!

      Jeszcze nie podjeliście tematu!?

      A.
      • snajper55 Re: wybory będą sfałszowane 08.05.10, 18:29
        andrzejg napisał:

        > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7856249,O__Rydzyk_sugeruje__ze_wybory_beda_sfalszowane.html
        >
        > no piejcy ze stajni ojca Rydzyka!
        >
        > Jeszcze nie podjeliście tematu!?

        Czują że przegrają.

        S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka