gini
20.07.10, 22:37
Telefon prezydenta deaktywowany po katastrofie
map 20-07-2010, ostatnia aktualizacja 20-07-2010 18:54
Telefon satelitarny, którego podczas lotu do Smoleńska używał
prezydent Lech Kaczyński został dezaktywowany kilkadziesiąt minut
po katastrofie - dowiedzieli się reporterzy śledczy RMF FM.
.
Tak samo postąpiono z telefonami polskich generałów. Mimo to
sprzęt ten, jak i broń funkcjonariuszy BOR, cały czas znajduje się
w Rosji.
Dezaktywacją urządzeń zajęły się Służby Kontrwywiadu Wojskowego.
Potwierdził to prokurator generalny Andrzej Seremet.
Sprzęt posiadany przez polską delegację stracił wszelkie dane i
stał się tym samym bezwartościowy zaraz po katostrofie.
Pracownicy SKW w porozumieniu z operatorami sieci komórkowych i
satelitarnych wylogowali z systemu wszystkie telefony posiadające
wrażliwe dane. Tym samy potwierdziły się wcześniejsze doniesienia
RMF FM o bezużytecznym telefonie satelitarnym prezydenta.
RMF FM
Ale dobre, kilkadziesiat minut po katastrofie, a co sie dzialo
przez te kilkadziesiat minut?
Dlaczego caly ten sprzet wciaz jest w Rosji, odpowie ktos?