joanna51
05.04.04, 11:17
Napisal w XIX wieku:
„Gdzie jest Bog? Powiem to wam! Zabilismy Go. Ty i ja! My wszyscy jestesmy
jego mordercami! Ale jak tego dokonalismy? Czy bylismy zdolni osuszyc cale
morze? Dokad zmierzamy? Czy nie bladzimy, jakbysmy poruszali sie przez
ogromna nicosc? Bog zmarl! (...) Znam swoj los. Kiedys przylgnie do mego
imienia wspomnienie czegos potwornego-przesilenia, jakiego zgola nie bylo na
Ziemi, najglebszego stracia sumien, rozstrzygniecia wywolanego przeciw
wszystkiemu, w co dotad wierzono, czego zadano, co uswiecono. (..)
Dziekuje Ci, moj drogi przyjacielu, takze twoja uwaga odnoszaca sie do
Mickiewicza przyszla we wlasciwym momencie: wstydze sie, ze tak malo wiem o
Polakach, ktorzy przeciez sa moimi przodkami (pochodzil ze starej polskiej
rodziny Nickich, przyp. M.S.)- jakze chcialbym spotkac poete nalezacego do
narodu Chopina i aby, podobnie jak on, dobrze na mnie dzialal.(...)
Jest tu wielu Polakow, ktorzy- co samo jest juz cudowne- uwazaja mnie calkiem
za Polaka, pozdrawiaja mnie po polsku ich obyczajem i nie wierza mi, gdy
przedstawiam sie inaczej. To jest polska rasa, ale serce- Bog sam wie tylko-
jak sie odmienilo. Tymi slowami pozegnal mnie jeden z nich calkiem zasmucony”.
Czy wiecie kim jest autor powyzszych slow? Jego imie zna kazde dziecko w
wielu szkolnym mieszkajace w Polsce, w Europie i w wielu innych krajach.
Czy jego slowa stracily na aktualnosci?
Joanna