xiazelulka
09.04.04, 13:02
Głupia bździągwa, student i reporter z Japonii zostali pojmani przez
walecznych mężów gniewnego radykała. Wykrzykująć 'allach akbar' przystawiali
do szyi trzęsącym się ze strachu prawie dzieciakom białą broń. Całe to
przedstawienie nagrała arabska telewizja i puściła w świat wraz z rządaniami
walecznych i pobożnych aby japońce opuścili Irak. Obojetny im jest los
własnych dzieci, którym pomagała japońska bździągwa oraz obiektywne
informacje japońskiego reportera. Pokazana dzikość i okrucieństwo obliczone
było na zastraszenie rządu japońskiego, który okazał się mniej strachliwy od
rządu potomków nieustraszonych niegdyś konkwistadorów. Napisałem to dla
ostrzeżenia naszych pełnych empatii pań, które widziały by sie w roli
wolontariuszek właśnie.