Dodaj do ulubionych

nie poddamy się Tuskowemu reżimowi

14.02.11, 22:49
www.zapalniczek.pl/

++++++++++++++++++++++++
wpisujcie miejsca gdzie można palić sobie.
Palenie należy do kultury i zachowań ludzkości. Indianie na ten przykład palili fajkę pokoju. U żółtków jest to styl życia. U innych wręcz nieodzowna namiętność życia.
A u nas o tym czy można zapalić decydują takie Tuski, a nie właściciel miejsca.
Ten post dedykowany jest dla tych, którzy wiedzą, że tzw. zdrowy tryb życia nudny jest, i gó... daje.
Albo masz geny i będziesz długo żył, albo nie masz odpowiednich genów i kopniesz w kalendarz przed terminem choćbyś nie wiem jak tzw. zdrowy tryb życia prowadził.
Dlatego też, wpisujcie miejsca gdzie można sobie niezdrowo po przebywać. Co by żyć tak jak samemu się chce a nie tak jak rząd chce właśnie.
Obserwuj wątek
    • matelot Re: nie poddamy się Tuskowemu reżimowi 14.02.11, 22:56
      Znam takie miejsce: toaleta publiczna na Prospekcie Lenina w Woroszyłowgradzie.wink
    • wikul Re: nie poddamy się Tuskowemu reżimowi 14.02.11, 23:43
      https://www.zwoje-scrolls.com/zwoje28/poster18.jpg
    • melord nie przesadzaj perla 15.02.11, 00:12
      mozesz sobie wyobrazic jako palacz 25-28 godzinny lot z AU do Polski bez papierosa?
      co do genow zgadzam sie,sam w nie gleboko wierze....moj ojciec ma 92 lata i pali...nieduzo juz ale jednak
      • wikul Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 00:32
        melord napisał:

        > mozesz sobie wyobrazic jako palacz 25-28 godzinny lot z AU do Polski bez papier
        > osa?
        > co do genow zgadzam sie,sam w nie gleboko wierze....moj ojciec ma 92 lata i pa
        > li...nieduzo juz ale jednak


        Też się tak pocieszałem, jak każdy palacz. Tak samo pocieszali sie moi koledzy, niestety od kilku lat wielu z nich przenosi sie stopniowo na łono Abrahama. Strach wyliczać. Od 15 lat nie palę (odkąd wykryli u mnie astmę) i przeklnam dni w których dałem sie namówic na palenie.
        • melord Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 00:46
          >przeklnam dni w których dałem sie namówic na palenie.

          ja rowniez
          niestety ,wszystko co moge zrobic to przeklinac ten dzien...rzucic nie potrafie pomimo wielokrotnych prob ......mam slaba,silna wole
          • matelot Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 00:52
            A mnie sie udało. Od 1 grudnia 2009 nie palę. Przez pierwsze dwa dni zdarzało sie, że płakałem. Od 45 lat nie rozstawałem sie z papierosem. Teraz śmieję się z tych wszystkich ograniczeń. No i , pomijając aspekt zdrowotny, sporo się oszczędza. Cirka ebałt 600 zeta miesięcznie... Tak, tak, 40 dziennie wypalałem bez problemu...
          • wikul Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 00:59
            melord napisał:

            > >przeklnam dni w których dałem sie namówic na palenie.
            >
            > ja rowniez
            > niestety ,wszystko co moge zrobic to przeklinac ten dzien...rzucic nie potrafie
            > pomimo wielokrotnych prob ......mam slaba,silna wole


            Musisz mieć motywację. Zrób badania lekarskie i wyznacz sobie datę kiedy rzucisz. To niektórym pomaga przygotować sie psychicznie. Teraz jest tyle różnych ułatwień że powinieneś dać sobie radę. Każdy musi znaleźć swoją drogę. Ja np.po rzuceniu, przez poł roku nosiłem przy sobie papierosy i zapalniczkę. Dzieki temu nie wpadałemw panikę i cwiczyłem dyscyplinę.
            • marouder.eu Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 01:03
              A co ja mam powiedziec? Chorowalem i niepalilem, ale jakis czas temu cholera mnie wziela i znow sie zaczelouncertain

              Kazdego roku przynajmniej raz rzucam palenie, by do niego wrocic po krotszym lub dluzszym czasie.
              • jott-ka Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 03:31
                marouder.eu napisał:

                > A co ja mam powiedziec? Chorowalem i niepalilem, ale jakis czas temu cholera mn
                > ie wziela i znow sie zaczelouncertain
                >

                i tak jestes lepszy odemnie,bo ja pale pomimo zakazu-nie,nie Tuska-ale lekarzy

                > Kazdego roku przynajmniej raz rzucam palenie, by do niego wrocic po krotszym lu
                > b dluzszym czasie.
                >

                kazdego dnia rzucam palenie...do poranka dnia nastepnego smile
                ale sie ograniczam w tym moim paleniu
                podobno do dawki w miare 'bezpiecznej
                tzn ponoc o wyyydluzonym czasie zachorowalnosci na raka
      • perla Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 09:53
        melord napisał:

        > mozesz sobie wyobrazic jako palacz 25-28 godzinny lot z AU do Polski bez papier
        > osa?

        ale ja się nie wybieram do AU. Jeszcze tam mnie nie było. Niby po co miałbym tam jechać?
        Ja w ogóle nie lubię być za granicą. Ja najlepiej się czuje w Polsce. Niestety, Polska Tuskowa sprawia, że me samopoczucie i tutaj nie najlepsze zaczyna być.

        > co do genow zgadzam sie,sam w nie gleboko wierze....moj ojciec ma 92 lata i pa
        > li...nieduzo juz ale jednak

        znam takich samych, co mają 90 lat i palą, jak i znałem takich co zdrowo żyli, w życiu nie palili i umarli na raka płuc w okolicach 50-tki właśnie.
        • melord Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 20:48
          > ale ja się nie wybieram do AU. Jeszcze tam mnie nie było. Niby po co miałbym ta
          > m jechać?

          alez, ja wcale nie mialem zamiaru namawiac ciebie...
          nawet na mysl mi nie przyszlo by sugerowac ci branie pozyczki na kilka/kilkanascie lat by zadupie swiata zobaczyc
          piszac o 28godz podrozy, milalem egoistycznie wylacznie, moja skromna osobe-palacza na mysli i "tortury" jakie przechodze w tym czasie
          • perla Re: nie przesadzaj perla 15.02.11, 23:44
            melord napisał:

            > alez, ja wcale nie mialem zamiaru namawiac ciebie...
            > nawet na mysl mi nie przyszlo by sugerowac ci branie pozyczki na kilka/kilkanas
            > cie lat by zadupie swiata zobaczyc

            kangurku, pożyczkę co byś zobaczył Polskę znów, to ja ci mogę zaofiarować. Na dodatek bezzwrotną. Znaj Polaka w 3 czy też w 4 RP. Podaj namiary to ci kupię bilet do Polski.
            A zagranicę mam w pięciogwiazdkowych hotelach w Polsce. Tam wszyscy mówią nie po polsku. To i po cholerę mi jechać za granicę?
            A jeżeli uciułałeś na bilet do Polski i przypadkiem jesteś w Wa-wie, to ja mam wykupiony apartament tym razem w Radissonie od piątku do poniedziałku. Zapraszam na pół litra. Zapłaciłem to i się bawię, nawet z tobą właśnie.
            • hasz0 I bardzo dobrze mu odpowiedziałeś Perła! Kup ja do 15.02.11, 23:51
              łoże z emerytury gdyby co.

              Cytat"Zatrzeć wszelkie ślady przestępstwa. Właśnie w ten sposób, jak to czyni notoryczny przestępca kryminalny [...]. Najbardziej jednak charakterystyczną cechę tego rodzaju kryminalnego przestępstwa stanowi zawsze zaparcie się winy, fałszywe alibi lub zgoła zrzucenie winy na kogo innego" - pisał Józef Mackiewicz o zbrodni katyńskiej w artykule "Sowiety - państwem doskonałej zbrodni".

              Byłoby rzeczą absurdalną oczekiwać, że wyniki rosyjskiego "raportu" w sprawie tragedii smoleńskiej przyniesie inne rozstrzygnięcie, niż "zrzucenie winy na kogo innego". Od pierwszej chwili wiemy, że odpowiedzialnością obarczono polskich pilotów, a pośrednio również polskiego Prezydenta i głownie ta teza była forsowana we wspólnym moskiewsko-warszawskim przekazie. To zaś oznacza, że zdaniem Rosji winę ponosi państwo polskie, a konsekwencje tego twierdzenia będą miały istotne znaczenie prawne i historyczne.

              Wbrew rozpowszechnianym obecnie opiniom, jakoby reakcje rządu Donalda Tuska były efektem nieudolności lub tchórzostwa obecnej ekipy, a przyjęcie wobec Rosji roli petenta świadczyło o błędnych kalkulacjach politycznych uważam, że przyczyna tych rażących zachowań jest znacznie poważniejsza i polega na współdziałaniu w zastawieniu pułapki smoleńskiej, a następnie w zacieraniu prawdy o zdarzeniu z 10 kwietnia. Mamy zatem do czynienia z zakładnikami kłamstwa smoleńskiego, a rosyjska strategia wobec grupy rządzącej oparta jest na niemal identycznym stosunku zależności, który ze wszystkich rządów "ludowej" Polski uczynił faktycznych wspólników zbrodni katyńskiej. Zachowanie ludzi Donalda Tuska ukrywających przez 9 miesięcy prawdę o okolicznościach dotyczących lądowania w Smoleńsku, potwierdza ich rolę wspólników i zakładników kłamstwa. Takich postaw nie tłumaczy się nieudolnością, ani tchórzostwem, a analogie z fałszem Katynia są w pełni uzasadnione.

              Zgodne ze zbrodniczą logiką narzuconą państwom Zachodu jeszcze w trakcie trwania II wojny światowej, depozyt kłamstwa katyńskiego stanowił istotną gwarancję nienaruszalności wpływów Rosji Sowieckiej w Polsce, a ukrywanie prawdy o mordzie założycielskim PRL-u stało się fundamentem pojałtańskiego "ładu w Europie". Powstały wówczas układ i zmowa milczenia stanęły na przeszkodzie wyjaśnieniu prawdziwych okoliczności zbrodni i na dziesięciolecia zamknęły Polskę w strefie wpływów Kremla. Dlatego na Zachodzie kłamstwo katyńskie trwało w oficjalnym obiegu przez lata. W USA do 1952 roku, gdy komisja kongresmana Ray'a Johna Maddena opublikowała raport o prawdziwych okolicznościach zbrodni. Powstanie komisji, było możliwe tylko dzięki wstrząsowi, jakim dla Ameryki były informacje o egzekucjach jej żołnierzy podczas wojny w Korei. To spowodowało nacisk na ujawnianie prawdy o tego typu zbrodniach. W Wielkiej Brytanii, gdzie nie było takich doświadczeń, dokumenty dotyczące Katynia ujawniono dopiero w 2003 roku.

              Z tego względu, publikację "raportu MAK" należy postrzegać w znacznie szerszym kontekście, niż jako podjętą przez sprawcę próbę "zaparcia się winy, lub zgoła zrzucenia jej na kogo innego".Nie tylko zbrodnicza kalkulacja putinowskich "siłowików" i ich nadwiślańskich pomagierów leży u podstaw forsowania rosyjskich kłamstw. Liczą one bowiem na wsparcie w tym samym mechanizmie politycznym, który przywódców "wolnego świata" uczynił wspólnikami zbrodni sowieckiej obarczając ich moralną i prawną odpowiedzialnością za kłamstwo katyńskie. Wsparcie to jest możliwe, ponieważ na wiele miesięcy przed 10 kwietnia i przez cały późniejszy okres ,Rosja nie ustaje w zabiegach mających przekonać opinię światową, że tylko "zbliżenie" z reżimem Putina i "dobrosąsiedzkie stosunki" z Rosją stanowią gwarancję budowy nowego porządku europejskiego. Czyni to o tyle skutecznie, że znajduje sprzymierzeńca w państwie z którym łączą ją historyczne więzi, ale też zbrodnicze plany dotyczące Polski. Zbyt łatwo zapomnieliśmy, że postawę Zachodu wobec Sowietów na wiele lat wyznaczyły słowa Churchilla o gotowości "sprzymierzenia się z diabłem, żeby tylko wypędzić szatana". Tym diabłem był wówczas Stalin, mający obronić Europę przez Hitlerem-szatanem. Gdy "diabeł" wykrwawił "szatana" na ziemiach oddalonych od europejskich stolic, przyjęto strategię, iż każdy kto występuje przeciwko diabłu, będzie odtąd wrogiem cywilizowanej Europy. Rok 1989 i propagandowe ogłoszenie "upadku komunizmu" stanowił naturalną kontynuację owej mitologicznej postawy wobec "diabła". Jego przejście na "stronę światłości" powitano jako ostateczne zwycięstwo nad szatanem totalitaryzmu i konsekwencję wspólnej walki z demonem - Hitlerem. Przyczyną tej zbiorowej mistyfikacji była m.in. konieczność moralnego usprawiedliwienia sojuszu z międzynarodowym komunizmem. Bez tego usprawiedliwienia ideowa wykładnia wojny z Hitlerem nie byłaby możliwa, albo co najmniej utrudniona. Dzięki niej, dokonano rozgrzeszenia hańby "ładu jałtańskiego", zaaprobowano farsę procesu w Norymberdze i zapomniano komunistom zbrodnie ludobójstwa, przy których bledną wyczyny Hitlera.

              Na czym opierają się dzisiejsze rachuby Kremla, nietrudno zgadnąć.

              W czerwcu 2010 roku Gene Poteat długoletni oficer CIA, prezes Zrzeszenia Byłych Oficerów Wywiadu i szef ds. nowych technologii CIA, napisał w "Charleston Mercury": "Doskonale zorientowany politycznie Kreml dostrzegł, że USA postanowiły się przed nim płaszczyć (tzw. reset, wycofanie się z obiecanej Polakom i Czechom budowy tarczy antyrakietowej, nasze przyzwolenie na działania Rosjan w Gruzji i na Ukrainie, nasze błagania, by nie pomagali Iranowi itd.) i odebrał to jako zgodę na to, co zrobili Rosjanie przy katastrofie polskiego samolotu. Doszli do wniosku, że nie powiemy ani słowa - i faktycznie nie powiedzieliśmy."

              Nie przypadkiem, tuż po tragedii smoleńskiej w reakcjach przywódców państw zachodnich dominował ton troski, by zdarzenie to nie spowodowało kryzysu w stosunkach polsko-rosyjskich. Z największym zadowoleniem witano zatem wasalne deklaracje Tuska i Komorowskiego. Szerokim echem na Zachodzie odbiły się słowa Donalda Tuska z czerwcowego wywiadu dla Deutsche Welle: "Staramy się wyciągnąć z tej tragedii pozytywne wnioski na przyszłość. Także te polityczne. Również dotyczące coraz lepszych relacji polsko-rosyjskich, bo one są kluczem do dobrych relacji europejsko-rosyjskich. Te moje starania także sprzed katastrofy, ale też doceniam starania przywódców rosyjskich, nabrały nowego przyśpieszenia właśnie z powodu tej katastrofy" .



              Stratedzy płk Putina doskonale wiedzą, że nadrzędnym celem społeczeństw Zachodu nie jest prawda historyczna czy racje moralne, a dobrobyt i spokój - i za obie te wartości gotowe są one zapłacił każdą cenę. Józef Mackiewicz w "Zwycięstwie prowokacji" przypominał: "Polityka Zachodu podczas wojny kierowała się względami narzuconymi jej przez sojusz z Sowietami; polityka Zachodu po wojnie kieruje się względami narzuconymi jej przez chęć pokojowej koegzystencji z Sowietami." Prowadzona przez ostatnie lata rosyjska kampania propagandowo - dyplomatyczna sprawiła, że państwo to jest dziś postrzegane poprzez pryzmat potencjalnych korzyści politycznych i ekonomicznych, jakie mają płynąć z "ucywilizowania" Rosji, nawiązania z nią kontaktów handlowych, wygaszenia "polskiej rusofobii" czy otwarcia rynku rosyjskiego.

              Nietrudno rozpoznać te intencje, gdy komentując publikację "raportu" MAK niemiecka "Die Welt" piórem Gerharda Gnaucka wyraża obawy, że istnieje niebezpieczeństwo, iż po tym co ukazuje się w mediach polskich, "część niemieckiej opinii publicznej znów będzie patrzyła na Polaków jak na rusofobów". "Süddeutsche Zeitung" stwierdza zaś, że ...
              forumzn.katalogi.pl/Prezydent_Kaczy%C5%84ski_NIE_%C5%BBYJE._Katastrofa_pod_Smole%C5%84skiem_cz%C4%99%C5%9B%C4%87_2_-t13182-s160.html
              • melord Re: I bardzo dobrze mu odpowiedziałeś Perła! Kup 16.02.11, 05:45
                widze ze chcesz sie jedynie zalapac na balange,dolozyc do biletu biednemu emigrantowi to nie laska?

                radze jednak porozumiec sie z perla,nie wiem czy zdierzy haszyzm nawet po pol litrze
            • melord Re: nie przesadzaj perla 16.02.11, 05:40
              > kangurku, pożyczkę co byś zobaczył Polskę znów, to ja ci mogę zaofiarować. Na d
              > odatek bezzwrotną.


              Wiesz co perla,wzruszyles mnie...slowa przez jakis czas wymowic nie moglem, gardlo moje cos scisnelo,dopiero jak wypalilem ekstra 3 papierosy wszystko wrocilo do normy
              dzieki za tak szczodra i wspanialomyslana oferte,pozyczka bezzwrotna, znaczy dasz za frico?
              Podlicze jeszcze raz dulary i zastanowie sie....ile ta darmowa propozycja moze mnie kosztowac(ta ostroznosc to z e sklepow gdzie oferuja cos za free lub gratis)

              Ogolnie fama niesie ze w Krakowie(tej kolo Nowej Huty)centusie mieszkaja ale nigdy nie dotarlo do moich uszow wiesc, ze w Lublinie poczciwiny zyja,ludzie o golebich sercach co bidnemu,pomiatanemu w Australii bilet do utesknionej ojczyzny zafunduja...znow lza zakrecila sie w oku moim ze wzruszenia.
              Mam nadzieje,ze nie wielu to przeczyta,inaczej masz przechlapane,rzuca sie na Ciebie jak sepy na padline(# juz sie chce zalapac na oferte,choc znizke jako emeryt ma na pociag z Wroclawia)

              Polska...hmm,wtym roku nie planowalem wizyty,wiesz oczywiscie,ze pracuje w azbescie i roboty w tym roku do cholery,szykuje sie natomiast na EUR02012.
              Coprawda firma chce mnie wyslac w czerwcu do Ereca...jakas tamtejsza technologia azbestowa ich interesuje,na co nie bardzo mam ochote(raz bylem wystarczy)...skad juz chwila nieuwagi do W-wy.
              Jesli jednak przyjma moja ponowna oferte"nie do odrzucenia" tzn. wywala mnie na zbity pysk(po Erecu)wyplacajac za 2 lata do przodu za zerwany kontrakt to karta kredytowa(Amex-Gold) za bilet z Ereca do Polski zaplace by to cudo hotelowe Radisson zobaczyc ....hmm cieciowi cos w lape wypada dac...chyba drzwi otwiera co?..licze jednak, ze dzieki Tobie jako stalemu bywalcowi tych kosztow unikne.
              Glupio sie przyznac ale my tutejsze bidaki do hoteli powyzej 3 gwiazdek to sie nawet nie zblizamy
              by nas powiew bogactwa dochodzacy z lobby nie przewrocil.

              >Zapraszam na pół litra. Zapłaciłem to i się bawię, nawet z tobą właśnie.

              tej oferty nie sposob odrzucic,od siebie doloze paczke papierosow,moze nawet dwie, kupiona oczywiscie w Polsce(taniej),powinno starczyc...jesli nie, od mamy emerytki pozycze,a co jak sie bawic to sie bawic.
              Plusem jest rowniez,ze ten Twoj Radisson, to rzut beretem od mojego mieszkania wiec nawet na czworakach z 5 gwiazdek do swojego zapyzialego M-4 dotre.
              Wiec jesli nie w tym roku to w przyszlym na bank,trzymam wiec za slowo...znaczy o to pol litra wlasnie
    • marouder.eu Re: nie poddamy się Tuskowemu reżimowi 15.02.11, 00:56
      Ja tam pale gdzie badzsmile
      Nawet w sadzie sobie zapalilem, choc bylo to w ustronnym miejscu, pod schodamismile
      • wikul Re: nie poddamy się Tuskowemu reżimowi 15.02.11, 01:01
        https://www.per.ry.pl/fotki/palenie.jpg
        • marouder.eu Nie grozi:) 15.02.11, 01:06
          Wage mam te sama od 30 lat. Waha sie w granicach 74-76 kg przy wzroscie 180 cm.
          O, widzisz, gdyby tak Krzysiu popalal, to nie musialby sobie cyckow doprawiac!
    • ewa8a Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 08:53
      >wpisujcie miejsca gdzie można palić sobie.
      Palenie należy do kultury i zachowań ludzkości. Indianie na ten przykład palili fajkę pokoju. U żółtków jest to styl życia.

      Powtórzę za jakimś hiszpanskim politykiem : twoje prawo do palenia kończy się tam, gdzie zaczyna moje do oddychania. Palenie jest rzeczywiście kulturą - obecnie kulturą slumsów.
      Żółtki palą nawet w restauracjach hotelowych, przy śniadaniu, co wywołuje protesty Europejczyków. Ale takie np. chinskie żółtki żyją w nafaszerowanym truciznami otoczeniu i dla nich wprowadzanie do organizmu toksyn to drobiazg, chyba wierzą w moc silnych genów.
      • perla Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 09:49
        ewa8a napisała:

        > Powtórzę za jakimś hiszpanskim politykiem : twoje prawo do palenia kończy się t
        > am, gdzie zaczyna moje do oddychania. Palenie jest rzeczywiście kulturą - obecn
        > ie kulturą slumsów.

        niech będzie, że slumsów. To czemu tam włazicie z niepaleniem? Przecież slumsy nie powinny was interesować. Ty nie wejdziesz do pubu gdzie się pali a ja nie wejdę tam gdzie się nie pali. To rozsądny podział był. I każdy miał wybór.
        Ale teraz o tym zadecydował Tuskowy rząd. Ale weź odwrotną sytuację, że rząd zadecydowałby, iż palić można wszędzie, czyli na twoją niekorzyść. Wtedy byś się domagała tego samego co i ja teraz, tzn. aby to właściciel miejsca o tym decydował a nie rząd właśnie.
        • marouder.eu W Krakowie np. knajpka przy ul. Golebiej 3.. 15.02.11, 10:02
          ..p/n "Bordo". tzw. letni ogrodek, czyli faktycznie obudowane szklanymi sciananmi i dachem podworko jest przeznaczone dla palacych. A z uwagi na to, ze knajpke odwiedzaja w wiekszosci studenci i mlodsi pracownicy UJ, to w praktyce pali sie, gdzie badz.

          Zachodze tam, odkad niedaleki lokal, gdzie czesto bywalem okazal sie miec postempowego wlasciciela, ktory palaczy wystawial na dwor.
          • perla na Roztoczu w mało miasteczkowych knajpach 15.02.11, 10:13
            można palić ile się chce. Niby są drzwi do sali dla palących ale to pic na wodę.
            Posterunkowy też przechodzi tam sobie zapalić przy głębszym.
            Natomiast w dużych miastach to problem jest. Dlatego też zapalniczek.pl ma za zadanie pomóc wyklętym właśnie.
        • ewa8a Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 10:24
          Zakaz palenia w pubach też mi się nie podoba. Tam się idzie dla przyjemności, a ja, wiedząc, ze narażę się na dym tytoniowy, którego nie toleruję wcale nie muszę tam bywać. Natomiast w restauracji hotelowej muszę zjeść śniadanie, czasami muszę przejść za palaczem, wypuszczającym kłęby dymu jakims zatłoczonym deptakiem. Zmorą dla mnie są giełdy samochodowe, czy jakieś targowiska, przejście wzdłuż przystanku autobusowego.
          • perla to zaczyna rozsądne być 15.02.11, 10:36
            to co napisałaś oczywiście.
            Chodzenie wśród tłumu ludzi z papierosem to żadna przyjemność z palenia. I to faktycznie nie jest ok względem innych. Ale pub to już inna bajka. Tam się wchodzi ze świadomością, i jak komuś nie odpowiada palenie to wybiera taki dla niepalących, a takich miejsc było sporo jeszcze przed ustawą.
            Jeżeli chodzi o śniadania w restauracjach hotelowych to też mało która na to zezwalała o tej porze jeszcze przed ustawą. A jeżeli już, to w wydzielonych salach bądź kącikach właśnie.
            • jaceq Re: to zaczyna rozsądne być 15.02.11, 11:32
              perla napisał:

              > Chodzenie wśród tłumu ludzi z papierosem to żadna przyjemność z palenia.

              Zgadzam się. Żadna to przyjemność dla niepalącego np. przedrzeć się przez tłum palaczy przy wejściu do supermarketu z parkingu podziemnego (ustawodawca tego bzdeta antynikotynowego - brak definicji przystanku na przykład, brak definicji palenia - nie przewidział takich chociażby sytuacji).
              Dopóki ten ustawodawca nie posunął się za daleko w ograniczaniu mojej wolności (pociągi IC na przykład z każdym rokiem jeżdżą wolniej, dwugodzinny lot samolotem tak naprawdę oznacza sześć godzin bez papierosa - bo nie można było, kùrwa, wyznaczyć jakiegoś miejsca na dymka po odprawieniu całego tego nabożeństwa z wejściem na pokład, bo ustawa zabrania) dopóki więc ci (p)osiełowie nie uchwalili tego gòwna, zawsze starałem się maksymalnie szanować niepalących. Nie przedzierałem się przez zatłoczoną ulicę paląc papierosa. Nie uczęszczałem do pubów dla niepalących. Nie dmuchałem dymem ludziom na przystanku - ріеrdolona ustawa nie była mi do tego potrzebna. Itd. Teraz koniec. Pieprzę ich, niepalących i ich uczucia religijne. Palę, gdzie mi jeszcze wolno. Na ulicy. Na balkonie. Na podwórku. W domu nie palę, bo mi się tak podoba. I póki mi wolno - jestem przekonany, że faszystom od niepalenia stan na dzisiaj nie wystarczy - chwycili palec po to, by wyrwać rękę razem z łokciem (a wiadomo, że najgorszy faszysta, to jest nawrócony faszysta).

              Można zaobserwować takie zjawisko: na witrynach lokali coraz częściej jest plakat: "mamy salę dla palących!". Niestety, często towarzyszy mu tabliczka "brak wolnych miejsc" mimo, że w sensownych lokalach sala dla palących jest 3-4 razy większa od tej dla niepalących.

              Nikt już mi nie wmówi, że Platfuseria ma cokolwiek wspólnego z jakąkolwiek odmianą liberalizmu, choćby taką jak za rządów tego nieszczęsnego Jana Krzysztofa Be. To jest spółka akcyjna, której celem jest utrzymanie się u władzy dowolnymi metodami i tym się różni od PiSu, że ma pijar nie tak ordynarnie socjalistyczny, jak PiS.

              Chciałoby się rzec: Palikot, zrób coś z tym gòwnem. Ale szkoda słów.
              • melord Re: to zaczyna rozsądne być 15.02.11, 21:13
                Polska i tak jest na szarym koncu wprowadzania tych przepisow,ustalonych glownie przez lewacko -zielone ugrupowania, ktore uzywaly rowniez argumentu,ze miliony/miliardy palonych dziennie papierosow przyczyniaja sie go wzrostu globalnego ocieplenia???

                Obecny rzad nie ma nic do tego,wytyczne ida z Brukseli i Polska musi dostosowac sie do standardow europejskich i swiatowych czy jej/nam palaczom sie podoba czy nie.

                ps. polski LOT by jedna z ostatnich linni lotniczych na swiecie, ktory zabronil palenia na pokladzie swoich samolotow
                • hasz0 rozsądne zaczyna po 21 latach w ...? ...dymek? 15.02.11, 21:27
                  A ILE POSZŁO Z DYMEM?

                  TECZEK TW?

                  _____________co skutkowało...=>

                  Cytat
                  29 maja 2008
                  Bez zielonego pojęcia o 5 milionach euro

                  We wczorajszej "Rzepie" ukazał się artykuł "Bez prawa głosu za 5 mln euro" opisujące sprawę polsko-niemieckiej fundacji naukowej która ma zostać powołana umową o współpracy naukowej planowanej do podpisania 2 czerwca.
                  W największym skrócie chodzi o to, że Polska, pomimo iż dokłada się wzmiankowanymi 5 milionami na działalność fundacji, będzie miała wpływ mniejszy od kraju związkowego Brandenburgia. W kwestiach spornych Niemcy zawsze będą mogli przegłosować naszych przedstawicieli, a nawet samodzielnie zmienić statut. Sprawa została opisana w tajnej notatcie prof. Muszyńskiego która rok temu spowodowała wstrzymanie prac nad umową.
                  Pod rządami kochającego-wszystkich-a-zwłaszcza-Niemców rządu sprawa ponownie ruszyła do przodu i umowa ma być wkrótce podpisana - mimo iż w statucie fundacji nic się nie zmieniło. Podobno statut ma być zmieniony, jak twierdzi rzecznik polskiego resortu nauki, ale jego niemiecki odpowiednik twierdzi co innego.
                  To jednak tylko tytułem wstępu żeby byli Państwo zorientowani w temacie, a teraz najlepsze:
                  Zdaniem ministerstwa nauki trwają prace nad zmianą statutu przed podpisaniem umowy, tak aby Polska miała realny wpływ na prace fundacji. Taaak? No więc chciałam z polską wersją projektu statutu się zapoznać. Wczoraj i dziś pracownicy mojego biura próbowali u wszystkich możliwych i niemożliwych instancji z wynikiem zerowym: polskiej wersji statutu nikt nie ma . Oto spis prób uzyskania statutu:
                  28 maja
                  - sekretariat Minister Barbary Kudryckiej
                  - naczelnik Departamentu Współpracy Międzynarodowej
                  - dyr. Biura Minister Kudryckiej
                  - Departament Badań Naukowych (odp. "Nie zajmujemy się tym")
                  - szef gabinetu politycznego Minister Kudryckiej

                  29 maja
                  - sekretariat Ministra Radosława Sikorskiego
                  - Dyrektor Departamentu ds. Europy
                  - Dyrektor ds. niemieckich
                  - Naczelnik Departamentu ds. niemieckich

                  Tak oto wyglądają prace rządu nad zmianą statutu od której podobno ma być uzależnione podpisanie umowy - zaplanowane przypominam na 2 czerwca. Wygląda na to, że prace nie osiągnęły jeszcze etapu przetłumaczenia tekstu na polski o innych pracach też ani widu ani słychu i generalnie brak zielonego pojęcia.
                  Czyli albo w wypowiedziach chodziło o spławienie dziennikarzy wypowiedziami o pracach po to żeby potem podpisać umowę w wersji proponowanej przez Niemcy... albo przez weekend wydarzy się CUD.
                  Dorota Arciszewska-Mielewczyk (12:00)
                  45 komentarzy


                  27 maja 2008
                  Powtórka z histerii

                  Na naszych oczach nakręcana jest po raz kolejny spirala antylustracyjnej histerii – tym razem z okazji przygotowań do wydania przez IPN książki o agencie „Bolku”. Jak głosi plotka bohaterem książki ma być Lech Wałęsa. Choć są również przecieki, że głównym tematem ksiązki ma nie być sam „Bolek” ale opis działań prowadzonych w latach 90-tych aby sprawę „Bolka” zagmatwać i schować pod sukno.

                  Bo tak naprawdę to w całej sprawie najgorsze jest nie to co robił nie najważniejszy przecież agent SB w pierwszej połowie lat
                • matelot Re: to zaczyna rozsądne być 15.02.11, 21:32
                  melord napisał:

                  > Polska i tak jest na szarym koncu wprowadzania tych przepisow,ustalonych glowni
                  > e przez lewacko -zielone ugrupowania, ktore uzywaly rowniez argumentu,ze milion
                  > y/miliardy palonych dziennie papierosow przyczyniaja sie go wzrostu globalnego
                  > ocieplenia???
                  >
                  > Obecny rzad nie ma nic do tego,wytyczne ida z Brukseli i Polska musi dostosowac
                  > sie do standardow europejskich i swiatowych czy jej/nam palaczom sie podoba cz
                  > y nie.
                  >
                  > ps. polski LOT by jedna z ostatnich linni lotniczych na swiecie, ktory zabronil
                  > palenia na pokladzie swoich samolotow
                  ======================
                  Pokój w Europie versus wolność do nieposzanowania dla europejskich standardów.

                  Wybór jest oczywisty. A palenie, melordzie, jest do dupy, choć chyba do końca życia będę nałogowcem. Mimo 15 miesięcy bez papierosa wciąż zdarza się, że mam ochotę. Ale trwa to krótko. W ubiegłym roku byłem w Szwecji i na lotnisku za Sztokholmem (nazwy nie pamiętam)
                  palący nie musieli wychodzić z hallu głównego. Po prostu siedzieli pod takimi "parasolami", które wysysały produkty spalania z ich otoczenia. Przez chwilę podziwiałem ten pomysł ale potem pomyślałem sobie, że ten palący siedzi jak w klatce i nie chciałbym znaleźć się na jego miejscu.
        • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 13:40
          perla napisał:

          > Ale teraz o tym zadecydował Tuskowy rząd. Ale weź odwrotną sytuację, że rząd za
          > decydowałby, iż palić można wszędzie, czyli na twoją niekorzyść. Wtedy byś się
          > domagała tego samego co i ja teraz, tzn. aby to właściciel miejsca o tym decydo
          > wał a nie rząd właśnie.


          Nie rząd a presja społeczna. Nie zauważyłeś tego ? A formalnie parlament. Zapoznaj się z poprawioną ustawą i poprawkami kto za czym optował, bo tuskofobia cie zaślepiła totalnie.

          ..."Posłowie PO zaproponowali żeby właściciele lokali o powierzchni do 100 metrów kwadratowych sami decydowali, czy lokal jest dla palących, czy niepalących. W przypadku większych sal palacze będą mieli wydzielone pomieszczenie."...

          www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20100305/KRAJSWIAT/207318688

          Dla ścisłosci, mnie też nie wszystkie poprawki sie podobaja.
      • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 13:30
        ewa8a napisała:

        > Powtórzę za jakimś hiszpanskim politykiem : twoje prawo do palenia kończy się t
        > am, gdzie zaczyna moje do oddychania. Palenie jest rzeczywiście kulturą - obecn
        > ie kulturą slumsów.
        > Żółtki palą nawet w restauracjach hotelowych, przy śniadaniu, co wywołuje prot
        > esty Europejczyków. Ale takie np. chinskie żółtki żyją w nafaszerowanym truciz
        > nami otoczeniu i dla nich wprowadzanie do organizmu toksyn to drobiazg, chyba
        > wierzą w moc silnych genów.


        Żóltki również plują i bekają, ale to tylko kwestia czasu gdy przestaną. Są pojetnymi uczniami i szybko sie uczą. Gdyby mlodzi zobaczyli Chiny sprzed trzydziestu kilku lat, trudno by im uwierzyc że to ten sam kraj.
        • matelot Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 13:50
          W Singapurze kara za wyplucie gumy do żucia na chodnik to 500$. Niech no jednak ktoś powie, że to komuchy... smile
          • jaceq Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 13:58
            matelot napisał:

            > W Singapurze kara za wyplucie gumy do żucia na chodnik to 500$.

            Bardzo słusznie. Uważam, że w Polsce kara za wyrzucenie peta z samochodu (w dowolnym miejscu), kara za rzucenie peta na trawnik, albo za utopienie go w parkowym stawie powinny być takie same, według kursu z dnia dzisiejszego.
          • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 14:14
            matelot napisał:

            > W Singapurze kara za wyplucie gumy do żucia na chodnik to 500$. Niech no jedna
            > k ktoś powie, że to komuchy... smile


            Singapur mi sie podoba, a przecież znaczna część mieszkańców to Chinczycy.
          • ewa8a Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 14:18
            Żółtek żółtkowi nierówny. Nie macie pojęcia, jak potwornie śmiecą Chińczycy. Śmieci wyrzuca sie bez żenady na ulicę, z okien pociagów i samochodów. Dzieci mają dziury w kroczu i po prostu wysadza się je na ruchliwym chodniku. Wracałam z Szanghaju lufthansą, gdzie stewardessy są niezwykle wyczulone na porządek. Co chwila biegają i zabierają od pasazerów odpadki. Po wyjściu grupy Chińczyków na ich miejscach było istne wysypisko śmieci. Takiego syfu w samolocie w zyciu nie widziałam.
            • polazrski Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 15:12
              Czaskie dzieci nie maja dziury w kroczu ubranek, ale za to ich mamy wysadzaja je gdzie popadnie, zeby oddaly co maja przyrodzie, a nie w gatki. Co kraj to obyczaj.wink
              • polazrski Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 15:12
                Czeskie, of koz.
              • ariadna-enta Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 18:48
                w Polsce mamusie też wysadzaja dzieci na lonie przyrody,zeby sie wysiusiały
                o panach lejących gdzie popadnie nie wspomnę.)
                nie raz widziałam.)

                co do palenia
                jestem palaczką,ale tam gdzie nie wolno nie palę
                czasem jest ciezko,ale jakoś daję rady
                • matelot Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 18:57
                  Jak to było, Ariadno?
                  Trzymając w ręku jakiś przedmiot wielki
                  Strząsał na liście jagód złociste kropelki...

                  Kojarzy się zarówno z łonem jak i przyrodą wink
                • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 20:15
                  ariadna-enta napisała:

                  > w Polsce mamusie też wysadzaja dzieci na lonie przyrody,zeby sie wysiusiały
                  > o panach lejących gdzie popadnie nie wspomnę.)
                  > nie raz widziałam.)


                  ...i paniach, nie raz widziałem.
                  • ewa8a Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 20:31
                    A może to była Finka ?

                    ,,Inna rzecz, która mnie uderzyła w Helsinkach, to pijane dziewczyny sikające na chodniku.

                    W Polsce tak nie ma?

                    Nie. Jeżeli ktoś sika na ulicy, to pijany facet. ''



                    wyborcza.pl/1,76842,7352775,Finki_nosza_w_kieszeni_noz.html
                    • polazrski Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 20:35
                      Tez tak mysle. Nigdy w Polsce, nawet na wsi, nie widzialem kobiety w kucki, a facetow pod fasada domu w trakcie oddawania moczu - multum.
                      • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 21:21
                        polazrski napisał:

                        > Tez tak mysle. Nigdy w Polsce, nawet na wsi, nie widzialem kobiety w kucki, a f
                        > acetow pod fasada domu w trakcie oddawania moczu - multum.


                        W kucki ? Teraz kobiety robią to na stojaco. Oczywiscie nie tak często jak mężczyźni ale
                        nadrabiają w szybkim tempie.
                    • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 21:17
                      ewa8a napisała:

                      > A może to była Finka ?
                      >
                      > ,,Inna rzecz, która mnie uderzyła w Helsinkach, to pijane dziewczyny sikające n
                      > a chodniku.
                      >
                      > W Polsce tak nie ma?
                      >
                      > Nie. Jeżeli ktoś sika na ulicy, to pijany facet. ''


                      W tym względzie Polska sie zfinlandyzowała. Widziałem osobiscie sikające na peronie i w innych miejscach.
                      • polazrski Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 21:31
                        To straszne, co piszesz. Polskie kobiety na peronach? Az mna zatrzęsło!
                        • wikul Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 21:33
                          polazrski napisał:

                          > To straszne, co piszesz. Polskie kobiety na peronach? Az mna zatrzęsło!


                          Za dużo powiedziane, ale raz widziałem.
            • melord Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 21:03
              Takiego syfu w samolocie w zyciu nie widziałam

              nie lecialas zapewne Al Italia....mozna zobaczyc jak Wlosi potrafia zrobic "meksyk",syf podobny jak w tym locie co opisalas
              samolot ladujac dotyka kolami pasa, a grube mamme biegaja i zbieraja rozwrzeszczone bambini
              kompletna anarchia(8 lat temu pierwszy i ostatni raz z nimi lecialem)
          • melord Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 20:57
            matelot napisał:

            > W Singapurze kara za wyplucie gumy do żucia na chodnik to 500$. Niech no jedna
            > k ktoś powie, że to komuchy... :

            w Tokio podobnie,potezne kary za kazde zasmiecanie ulic..szczegolnie niedopalkami
            palenie jest dozwolone na ulicy w wyznaczonych miejscach gdzie stoja popielnice(co 300-400m)
            a przy nich tlum japoncow ( w Sydney zaczynaja wprowadzac podobne restrykcje)

            inf dla zmotoryzowanych
            tak w Singpurze jak i Tokio nie wolno parkowac szamochodow w centrum i okolicach
            caly ruch odbywa sie komunikacja miejska i na piechote
      • jott-ka Re: Na barykady Perła ! Z papierosem w zębach ! 15.02.11, 20:36
        ewa8a napisala:

        ": twoje prawo do palenia kończy się tam, gdzie zaczyna moje do oddychania.

        tak/tak
        mysle dokladnie tak samo
        nie tylko tak mysle,ale stosuje sie do tego prawa w praktyce swojego 'nikotynizmu'
    • ada08 Świetlickiego jeszcze tu nikt nie zacytował? 15.02.11, 21:38
      No to - proszę bardzo smile

      Marcin Świetlicki

      PALENIE

      Pytam: dlaczego niepalący
      wsiadają bez skrupułów do przedziałów
      dla palących? Czemu chcą dominować? Czemu
      są wiecznie urażeni?

      Mój mały przyjacielu, papierosie.
      Spędziłem z tobą więcej czasu niż z kimkolwiek.
      Niszczymy się nawzajem, czule
      zobowiązani.

      Pytam: dlaczego niepalący
      nie doceniają naszej samotności,
      naszej niemądrej odwagi, naszego
      żaru, popiołu?


      Tyle cytatu.
      Nadmienię, że nie palę obecnie z powodów osobistych, ale mam wiele sympatii dla palaczy smile
      a.

      • miriam_ja Skrzyneckiego jeszcze tu nikt nie zacytował? 15.02.11, 23:54


        www.youtube.com/watch?v=n9LOn39K1t8

        Zdrowe paniusie, zyjące ekologicznie i te dla których autorytetem jest roztrzesiony alkoholik Swietlicki, wypisujący bzdety... nie mogący skupić się już na wypowiedzeniu JEDNEFO sensownego zdania... Uczcie się i cytujcie słowa Autorytetów a nie amatorszczyzne smile !
      • perla a tak w ogóle Ado 16.02.11, 00:07
        to Marcina uczyłem kraść jabłka u sąsiadów. Mnie się zawsze udało uciec a on wpadał niestety. Totalna fujara. Ciągle przegrywał w szachy ze mną co go denerwowało, i wtedy mówił dziewczęcym głosem. Pewnie to przed mutacją musiało być.
        Postanowił się nauczyć węgierskiego, i nie wiem czy się w końcu nauczył, bo o ile pamiętam zacinał się doliczając do 8. Ale w sumie sympatyczny był. I nieprawdopodobnie prawidłowy.
        A jak wyjechał do Krakowa to cóż się porobiło z człowiekiem! Chyba nowym Andrzejem Bursą chciał zostać. Zaczął bluzgać, pić, i idiotyczne wiersze o tej miernocie Karolu Kocie wypisywać. Na Wielkanoc przyjeżdżał z żoną aby na Boże Narodzenie przyjechać z inną żoną. Miasto mu zaszkodziło widocznie. Te jego kryminały, gdzie trudno odróżnić czy winna świnia jest czy też człowiek to jakaś paranoja jest.
        Chyba wpadnę do Krakowa, odszukam go w Tygodniku Powszechnym, i porozmawiam z nim jak kolega z dzieciństwa. O ile trzeźwy jako tako będzie właśnie.
        • miriam_ja ja 16.02.11, 00:19

          w każdym razie - porządkuje papiery ad vocem mojego niezwykle trafnego spostrzeżenia w minionym poście dotyczącym granic wiekowych bytu doczesnego osób wartościowych. Skromna jestem ale własną wartość znamsmile smile smile
          • perla Miriam, ja to rozumiem 16.02.11, 00:45
            jako osoba wyjątkowa liczysz na szybki koniec.
            Ok, ale ja mam geny nie artystyczne i zdaje się czeka mnie pospolite zejście w łóżku w przedziale 90-100 lat.
            Dlatego też zapytuję wprost czy to obiecane konto w Zurychu nadal moje jest po Twoim oddaleniu się z tego świata i czy ta odzyskana kamienica, którą to aktualnie wynajmuje od Ciebie jakiś tam ING Bank, też moja będzie?
            Ja mam jakieś tam resztki ale hospicjum kosztuje, szczególnie gdy minimum 90 lat zaliczy się kiedyś...
            Co prawda, spece od kosmosu wyliczyli, że w 2036 roku uderzy w nas asteroida i po zawodach będzie. Ale jeżeli nas minie owa astreoida to chciałbym jednak jakieś gwarancje mieć właśnie.
    • miriam_ja Re: nie poddamy się Tuskowemu reżimowi 16.02.11, 00:06

      A propos genów... zauważyłam, że najwartościowsi ludzie dla kultury, nauki, myśli - nie mają najlepszych genów, żyją krótko vide ostatnio arcybiskup Życiński... widać Pan Bóg lubi otaczać sie dobrym towarzystwem smile A ci, którzy prokreują równie bezwartościowe jak oni sami, jednostki ludzkie, zyją i żyją, i żyją... także nie bójcie się. Spoko, będziecie żyli i żyli.

      Ewa z ósemką: takiego jak piszesz "syfu" jakie polactwo potrafi urządzić np w autokarach śmigających po Europie, po prostu rozsadzić swoimi.. wiadomo toaletę (pomimo próśb, że zaraz się zatrzymamy, żeby korzystać z niej naprawde w przypadkach "nagłych"wink, żreć smiecąc, smrodząc i plując wokoło, rozrzucać papierki i papiery, wciskać puszki po napojach pomiędzy siedzenia, rozgniatac resztki niezeżartego bo inaczej nie można określić... nie zrobią ani chińczycy ani israelczycy razem wzięci. Takze nie bądź taka skromna, ha ha ha! wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka