Dodaj do ulubionych

Proszę o definicję prawdziwego katolika...

15.03.11, 16:57
Pan Kobylański raczył m.in. powiedzieć:
Niech będzie tylu przedstawicieli Polaków-katolików ile nas jest w Polsce

Zatem Polak to katolik a gdy nie katolik to już nie Polak. Założę się, że wielu katolików, których znam i szanuję nie zgodziłoby się z tym twierdzeniem Kobylańskiego a więc pytanie o definicję prawdziwego katolika wydaje się być zasadne. Prawdziwy katolik to katolik rydzykowy czy łagiewnicki? A może jeszcze inny?

Pomóżcie mi się odnaleźć bo są katolicy, których ucałowałbym z dubeltówki i tacy, którym nie podałbym ręki...
Obserwuj wątek
    • oleg3 Naprawdę 15.03.11, 17:02
      matelot napisał:
      > są katolicy, których ucałowałbym z dubeltówki
      • jaceq A to tylko wuja 15.03.11, 18:01
        z dubeltówki można?
        • rycho7 sola nie, breneka tak 15.03.11, 18:31
          jaceq napisał:

          > z dubeltówki można?

          Poza okresem ochronnym.
          • matelot Re: sola nie, breneka tak 15.03.11, 19:39
            rycho7 napisał:

            > jaceq napisał:
            >
            > > z dubeltówki można?
            >
            > Poza okresem ochronnym.
            ==================
            Co ty, Rycho, taki sieriożnyj się zrobiłeś, że abstrahujesz od staropolszczyzny?
            • rycho7 Re: sola nie, breneka tak 15.03.11, 19:49
              matelot napisał:

              > Co ty, Rycho, taki sieriożnyj się zrobiłeś, że abstrahujesz od staropolszczyzny

              W czasach staropolszczyzny wprowadzili ogniem i mieczem. Chce nawiazywac do tradycji.
        • matelot Re: A to tylko wuja 15.03.11, 19:29
          Myślę, że można każdego Polaka, niewykluczając prawdziwego.
      • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 19:27
        oleg3 napisał:

        > matelot napisał:
        > > są katolicy, których ucałowałbym z dubeltówki
        >
        >
        ==============
        Mógłbyś mi przybliżyć logikę twojej wypowiedzi, Olegu?
        • oleg3 Re: Naprawdę 15.03.11, 20:51
          > Mógłbyś mi przybliżyć logikę twojej wypowiedzi, Olegu?

          Ależ proszę Cię bardzo, Matelocie. Całokształt Twojej forumowej działalności upoważnia do postawienia hipotezy, że nienawidzisz wszystkiego co katolickie, a zwłaszcza katolików - tzw. katoli. Stąd moje zdziwienie. Przytuliłbyś księdza proboszcza?
          • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 21:34
            Teraz rozumiem, że zabrakło znaku zapytania.

            Proboszcza niekoniecznie, ponieważ ci, którzy dali się poznać nie zasługiwali na żaden sympatyczny gest, ale może kiedyś poznam sympatycznego księdza, z którym się zaprzyjaźnię. Wtedy nie będę patrzył na to czy jest proboszczem.

            Katole to jest pejoratywnie o złych katolikach. Jest ich tu kilku na tym forum ale przecież nie wszyscy. Są tacy, z którymi da się porozmawiać. Oczywiście, że nie o dogmatach ale tych zwykle nie atakuję widząc więcej zła w innych sferach działalności KK.

            I jeszcze jedna pomyłka, Olegu. Nie jest tak, że nienawidzę wszystkiego co kojarzy się z katolicyzmem. Uwielbiam muzykę sakralną: Bacha, Mozarta... wielu innych. Uwielbiam cerkiewne chóry a capella...

            Czasem coś, ktoś, na pierwszy rzut oka wygląda inaczej niż jest w rzeczywistości.
            • oleg3 Re: Naprawdę 15.03.11, 21:37
              > Czasem coś, ktoś, na pierwszy rzut oka wygląda inaczej niż jest w rzeczywistości

              Tak zwykle jest, Matelocie. Ale "cerkiewne chóry a capella..." raczej katolickie nie są .smile
              • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 21:47
                oleg3 napisał:

                > > Czasem coś, ktoś, na pierwszy rzut oka wygląda inaczej niż jest w rzeczyw
                > istości
                >
                > Tak zwykle jest, Matelocie. Ale "cerkiewne chóry a capella..." raczej katolicki
                > e nie są .smile
                >
                ================
                Kto wie czy to nie jest silny atut. smile Tak pięknie, jak Rosjanie śpiewają w cerkwiach nie śpiewa nikt, chociaż nie odmawiam urody dziełom największych kompozytorów muzyki sakralnej z korzeniami katolickimi. Ja, ponieważ nie rozumiem śpiewanych tekstów oceniam dzieła podziwiając harmonię, dynamikę czy linię melodyczną.smile
                • oleg3 Re: Naprawdę 15.03.11, 21:54
                  > Kto wie czy to nie jest silny atut. smile

                  Jest smile
                  Ale my katole też mamy swoje atuty i swoją tradycję.

                  • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 22:15
                    oleg3 napisał:

                    > > Kto wie czy to nie jest silny atut. smile
                    >
                    > Jest smile
                    > Ale my katole też mamy swoje atuty i swoją tradycję.
                    >
                    >
                    ===================
                    Wiem... uwielbiacie wprost narzucać swoje wierzenia innym penalizując niewierzących a i wierzących potraficie wtrącić do lochu za niestosowanie się do dogmatów.
                    No, ale zdaje mi się, że uciekamy z tematu wątku. No to jak będzie, Olegu, zdecydujesz się na zdefiniowanie prawdziwego katolika?smile
                    • dachs Re: Naprawdę 15.03.11, 22:18
                      matelot napisał:


                      > Wiem... uwielbiacie wprost narzucać swoje wierzenia innym penalizując niewierzą
                      > cych a i wierzących potraficie wtrącić do lochu za niestosowanie się do dogmatów.

                      Czy ja Cię penalizuję Matelocie?
                      No, sam widzisz. Nie mam warunków.
                      Ale się czuj. smile
                      • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 22:27
                        Pisałem przecież i o porządnych katolikach, pewnie się do nich zaliczasz, skoro mnie jeszcze nie przeznaczyłeś na stos wink

                        A przy okazji... potrafisz zdefiniować prawdziwego katolika i dlaczego nie można doń zaliczyć słuchaczy RM?
                        smile
                        • oleg3 Re: Naprawdę 15.03.11, 22:31
                          > A przy okazji... potrafisz zdefiniować prawdziwego katolika i dlaczego nie możn
                          > a doń zaliczyć słuchaczy RM?

                          Już zdefiniowałem. Oczywiście katolika. Słuchanie RM nie jest kryterium katolicyzmu. Oczywiście, stochastycznie możemy przypuszczać, że RM jest słuchane przez katolików. Nie wynika jednak z tego, iż ten kto nie słucha RM nie jest katolikiem. Ja nie słucham. Ale nie lubię nagonki na RM.
                          • a000000 Re: Naprawdę 15.03.11, 22:49
                            oleg3 napisał:

                            >Nie wynika jednak z tego, iż ten kto nie słucha RM nie jest katolikiem.

                            a także nie wynika, że ten który słucha - jest katolikiem. Słuchanie jest dobrowolne. Każdy może - jeśli ma taką fantazję. Jest taki jeden, który pasjami słucha, nawet nagrywa... dokumentuje radio z zapałem godnym lepszej sprawy...wybiera co ciekawsze kąski i do sądu z nimi leci...

                            Tak więc słuchanie/niesłuchanie RM nie jest żadnym kryterium bycia/niebycia katolikiem.
                            • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 23:00
                              To prawda, że słuchanie RM prowadzi do wypaczeń i wielu porządnych katolików trochę się za mohery wstydzi, ale da się zaobserwować jednak jakąś solidarność z tymi odszczepieńcami. Pewnie na zasadzie, że lepszy moher od ateistysmile
                            • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 23:12
                              a000000 napisała:

                              > oleg3 napisał:
                              >
                              > >Nie wynika jednak z tego, iż ten kto nie słucha RM nie jest katolikiem.
                              >
                              > a także nie wynika, że ten który słucha - jest katolikiem. Słuchanie jest dobro
                              > wolne. Każdy może - jeśli ma taką fantazję. Jest taki jeden, który pasjami słuc
                              > ha, nawet nagrywa... dokumentuje radio z zapałem godnym lepszej sprawy...wybier
                              > a co ciekawsze kąski i do sądu z nimi leci...
                              >
                              > Tak więc słuchanie/niesłuchanie RM nie jest żadnym kryterium bycia/niebycia kat
                              > olikiem.

                              ==================
                              A to popapraniec jakiś... to jeszcze się nie przekonał, że polskie sądy są nierychliwe w rozpatrywaniu takich spraw? Facet kwalifikuje się do psychuszki ...wink
                              • a000000 Re: Naprawdę 15.03.11, 23:37
                                matelot napisał:

                                >Facet kwalifikuje się do psychuszki

                                ażebyś wiedział....żeby to wszystko, ciurkiem, słuchać i nagrywać? albo chory z nienawiści, albo z choroby - co na jedno wychodzi - leczyć wypada.
                                • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 23:48
                                  A może... pewnie tego nie wzięłaś pod uwagę, może to patriota, który inaczej pojmuje patriotyzm niż oni:

                                  www.youtube.com/watch?v=Ng0L8yN7Gzo&NR=1
                                  smile
                                  • jaceq Nobel za wprawienie w ruch 16.03.11, 00:46
                                    ciemnej materii za pomocą fal radiowych.

                                    To mi się podoba!
                        • dachs Re: Naprawdę 15.03.11, 22:32
                          matelot napisał:

                          > Pisałem przecież i o porządnych katolikach, pewnie się do nich zaliczasz, skoro
                          > mnie jeszcze nie przeznaczyłeś na stos wink

                          Jak napisałem, nie mam zapałek. smile

                          > A przy okazji... potrafisz zdefiniować prawdziwego katolika i dlaczego nie możn
                          > a doń zaliczyć słuchaczy RM?
                          > smile

                          A kto powiedział, że nie można?
                          • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 23:05
                            To było pytanie z tezą, ale ja bym nie zaliczył. Zauważ, Borsuku, że przynależność do rodziny RM skutkuje sympatiami do PiS, do imprez pod Pałacem, do instrumentalnego traktowania symboli religijnych... Światły papież (gdyby był) obłożyłby Rydzyka i ta całą bandę quasikatolików klątwą...
                    • oleg3 Re: Naprawdę 15.03.11, 22:25
                      Ja pisałem o muzyce kościelnej, Matelocie/ smile

                      > No, ale zdaje mi się, że uciekamy z tematu wątku. No to jak będzie, Olegu, zdec
                      > ydujesz się na zdefiniowanie prawdziwego katolika?smile

                      Mogę podać definicję katolika. Jestem przywiązany do zasady niesprzeczności i nie mogę zaakceptować sądu, że istnieją "nieprawdziwi katolicy". Z tego wynika, że nie istnieją też "prawdziwi katolicy". Istnieją włącznie katolicy czyli chrześcijanie uznający credo i zwierzchnictwo papieża.
                • a000000 Re: Naprawdę 15.03.11, 22:28
                  matelot napisał:

                  >Tak pięknie, jak Rosjanie śpiewają w cerkwiach nie śpiewa nikt,

                  świnto prawda. I dlatego ten piękny cerkiewny śpiew , ja katoliczka dedykuję forumowemu antyklerykałowi z wyrazami przyjaźni:

                  www.youtube.com/watch?v=2scpPh7yJGM&feature=related

                  • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 22:55
                    Pikne, Azerska. To masz, ale może ktoś posłucha

                    www.youtube.com/watch?v=8Lgozzls0ug
                    Na you tube Grosse Doxologie, jest ale coś innego niż Missa Mistica. A przy okazji... do głowy by mi nie wpadło, że Moscow Cathedral Choir to chór chłopięcy, no ale już wiem. Pewnie te basy wypożyczają.

                    Serdeczności.smile
                    • a000000 Re: Naprawdę 15.03.11, 23:35
                      matelot napisał:

                      do głowy by mi nie wpadło, że Moscow Cathedral Choir to chór chłopięcy,
                      > no ale już wiem. Pewnie te basy wypożyczają.
                      >

                      te basy to bywsze chłopaki.... głos im z wiekiem nieco opadł.
                      • matelot Re: Naprawdę 15.03.11, 23:41
                        Niewinne chłoptasie śpiewają niczym syberyjskie dziewicesmile
                        Masz rację, Szczecińskie Słowiki też są wielopokoleniowe.
    • nihil-istka Ja jestem prawdziwym katolikiem..... 15.03.11, 18:15
      .... a jak kto zaprzeczy to dostanie z byka i lomot w skaly. ha,ha,ha,ha,ha
      • rycho7 sluszna i sprawiedliwa definicja 15.03.11, 18:33
        nihil-istka napisała:

        > .... dostanie z byka i lomot

        I tak juz od 2000 lat.
        • matelot Re: sluszna i sprawiedliwa definicja 15.03.11, 19:43
          rycho7 napisał:

          > nihil-istka napisała:
          >
          > > .... dostanie z byka i lomot
          >
          > I tak juz od 2000 lat.
          =====================
          Ja poczekam na inne definicje, mniej zajeżdżające rydzykowszczyzną.
      • matelot Re: Ja jestem prawdziwym katolikiem..... 15.03.11, 19:41
        nihil-istka napisała:

        > .... a jak kto zaprzeczy to dostanie z byka i lomot w skaly. ha,ha,ha,ha,ha

        Tego nie byłbym pewny, ale że jesteś prawdziwym idiotą wątpliwości nie mam. hi,hi,hi,hi,hi
    • qwardian Re: Proszę o definicję prawdziwego katolika... 15.03.11, 18:45
      matelot napisał:

      > Prawdziwy katolik to katolik rydzykowy czy łagiewnicki?


      My Matelocie przestrzegamy Ciebie przed biłgorajskim w obawie przed utratą przez Ciebie zdrowia lub zegarka. Łagiewnickich postrzegamy jako katolików modlących się do kamery, ale to Kościół Powszechny więc jakaś tam nadzieja jest....
      • dachs Re: Proszę o definicję prawdziwego katolika... 15.03.11, 18:57
        qwardian napisał:

        > Łagiewnickich postrzegamy jako katolików modlących się do kamery, ...

        Ciekawe postrzeganie reprezentujesz Gwardianie. Postrzegajmy więc dalej:
        jeżeli ci, którzy modlą się w Łagiewnikach, modlą sie do kamery, to do czego modlą się ci, którzy modlą sią do kamery w Toruniu?
        • qwardian Re: Proszę o definicję prawdziwego katolika... 15.03.11, 19:04

          Wydaje mi się, że moherom kamera nie jest przychylna...
          • hasz0 Proszę o definicję prawdziwego katolika...<-exempl 15.03.11, 19:35
            • hasz0 prawdziwy katolik jest grzesznikiem dążącym do PO 15.03.11, 19:40
              • rycho7 Re: prawdziwy katolik jest grzesznikiem dążącym d 15.03.11, 19:54
                hasz0 napisał:

                > skrucha, czyli żal za grzechy, mocne postanowienie poprawy oraz pokuta

                Moim grzechem jest to, ze moje rece pozostaly czyste. Dzieki Twojemu wysilkowi ewangelizacyjnemu zrozumialem swoj grzech. Szczerze mi zal. Zrobie wszystko aby sie poprawic. Ma pokuta bedzie wyznawanie mej kleski moralnej przy podpalaniu stosow pod moimi wrogami. Bede prawdziwym katolikiem nawroconym.
          • dachs Re: Proszę o definicję prawdziwego katolika... 15.03.11, 20:06
            qwardian napisał:

            >
            > Wydaje mi się, że moherom kamera nie jest przychylna...

            Nie musi być. Mają własną. smile
      • matelot Re: Proszę o definicję prawdziwego katolika... 15.03.11, 19:44
        Cenna wypowiedź, Qwardianie, to znaczy, że kamery TV Trwam pokazują niekatolików?
        Mocne... smile
      • ariadna-enta Re: Proszę o definicję prawdziwego katolika... 16.03.11, 22:14
        ciekawych czasów dożyłam
        mamy prawdziwych i nieprawdziwych Polaków
        oraz toruńskich i łagiewnickich katolików
        przepraszam.ale nie umiem się odnależć.)
        • t_ete Ariadno, 16.03.11, 22:46
          ariadna-enta napisała:

          > ciekawych czasów dożyłam
          > mamy prawdziwych i nieprawdziwych Polaków
          > oraz toruńskich i łagiewnickich katolików
          > przepraszam.ale nie umiem się odnależć.)

          ... nie wiem czy ktokolwiek potrafi sie odnalezc wink
          Wyznaje zasade ze jesli ktos czuje sie Polakiem - to nim jest smile a jesli ktos czuje sie Niemcem/Rosjaninem/Tatarem/Ukraincem - to nim jest ... No i bardzo dobrze ze wszyscy - mozemy byc obywatelami tego samego kraju.


          tete


          • ariadna-enta Re: Ariadno, 16.03.11, 22:54
            tez tak myślę,ale trochę to dziwne,ze Polacy tak sie dzielą
            żeby tylko w nazewnictwie,za tym sie kryją zupełnie inne mentalności i wizje Polski nie do pogodzenia
            i dlatego nie chcę być w to mieszana.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka