Dodaj do ulubionych

Fakto-mitoląg od Palikota aganciakiem SB ---

15.10.11, 09:29

donosi dzisiejsza prasa:

www.rp.pl/artykul/600153,733226-Kotlinski-z-Ruchu-Palikota-w-rejestrach-SB.html
Czy takim kapusiom wypłacają jakieś apanaże?
Obserwuj wątek
    • cepekolodziej Re: Fakto-mitoląg od Palikota aganciakiem SB --- 15.10.11, 09:54
      Tu Kotliński spoczywa, mitoląg,
      Teologiczny dziwoląg.
      Dla seksu w zaświaty zabiera
      "Pamiętniki" Hodży Enwera
      i egzemplarz "Czerwonego pioniera".
      • cepekolodziej Falszywka - 16.10.11, 09:59

        jak każda inna. Takie fałszywki ohydne wyszły z IPN-owskiego gnojowiska w sprawie niejakiego Wielgusa, czy Czajkowskiego. Także Jurczyka, Bolka itp. Maleszków.
        • matelot Re: Falszywka - 16.10.11, 10:30
          cepekolodziej napisał:

          >
          > jak każda inna. Takie fałszywki ohydne wyszły z IPN-owskiego gnojowiska w spraw
          > ie niejakiego Wielgusa, czy Czajkowskiego. Także Jurczyka, Bolka itp. Maleszków
          > .

          Czy godzi się pominąć tak świetlaną postać jak Jarosław Kaczyński?
          • oleg3 Re: Falszywka - 16.10.11, 10:35
            matelot napisał:

            > cepekolodziej napisał:

            > > jak każda inna. Takie fałszywki ohydne wyszły z IPN-owskiego gnojowiska w sprawie
            > > niejakiego Wielgusa, czy Czajkowskiego. Także Jurczyka, Bolka itp. Maleszków

            > Czy godzi się pominąć tak świetlaną postać jak Jarosław Kaczyński?

            Pod jakim pseudonimem Jarosław Kaczyński był zarejestrowany w SB? Coś mi umknęło?
            • cepekolodziej Re: Falszywka - 16.10.11, 11:04

              Coś się tam gadało o jakiejś fałszywce, i to wystarczy do operacji "przez asocjację".

              W "Szwejku" jeden gość nie chciał nic mieć z rodziną zamordowanego. Typowe.
              • oleg3 Re: Falszywka - 16.10.11, 11:34
                cepekolodziej napisał:

                > Coś się tam gadało o jakiejś fałszywce, i to wystarczy do operacji "przez
                > asocjację".

                > W "Szwejku" jeden gość nie chciał nic mieć z rodziną zamordowanego. Typowe.

                Twój post to chwalebne świadectwo korzystania z rozumu, zaś post Matelota to klasyczny przypadek odruchu Pawłowa.
            • matelot Re: Falszywka - 16.10.11, 15:21
              Pseudonim operacyjny to "Kurdupel"wink a dokument, ponoć sfałszowany, to lojalka.

              A to:
              https://grafik.rp.pl/grafika2/733226,757687,9.jpg
              to nie jest rodzaj lojalki?
              Teczki pracy nie ma bo została zlikwidowana, ale każdy, kto używa rozumu zastanowi się czy była pełna czy pusta. Kiedy dowodów brak wysuwanie oskarżeń jest niegodziwością, ale do Rzepy to akurat podobne dlatego zwykłym odruchem staję w obronie tych których oskarża się bez dowodów. Możesz nazwać to odruchem Pawłowa.
              • benek231 Re: Falszywka - 16.10.11, 17:22
                matelot napisał:

                > Pseudonim operacyjny to "Kurdupel"wink a dokument, ponoć sfałszowany, to lojalka.
                >
                > A to:
                > https://grafik.rp.pl/grafika2/733226,757687,9.jpg
                > to nie jest rodzaj lojalki?
                > Teczki pracy nie ma bo została zlikwidowana, ale każdy, kto używa rozumu zastan
                > owi się czy była pełna czy pusta. Kiedy dowodów brak wysuwanie oskarżeń jest ni
                > egodziwością, ale do Rzepy to akurat podobne dlatego zwykłym odruchem staję w o
                > bronie tych których oskarża się bez dowodów. Możesz nazwać to odruchem Pawłowa.
                >
                >
                *Sytuacja uleglaby istotnej modyfikacji, gdyby Kotlinski byl aktualnie praktykujacym ksiedzem. Wtedy Oleg i ska, dowodziliby jego niewinnosci oraz nieuczciwosci oskarzen.

                Tekst ktory przytoczyles, nawet jesli rzeczywiscie podpisany przez Kotlinskiego, to nawet nie zaden rodzaj lojalki. On nie zobowiazywal sie do lojalnosci z SB lecz do dyskrecji co do owego konkretnego spotkania. UBeki tak wlasnie zarzucali pierwsza wedke na ludzi niedoswiadczonych a naiwnych.
                Ja np. mialem kolege prawnika (pozniej byl senatorem) ktory oswiecil mnie jak "rozmawiac", zanim udalem sie na komende, w charakterze "swiadka". Powolujac sie na KPK odmawialem odpowiedzi na jakiekolwiek pytania, a na zakonczenie odmowilem podpisania notatki, ze... tam bylem. Nie kazdy byl podobnie przygotowany.

                Jesli Kotlinski wspolpracowal to nie powinien byc w Sejmie. To jednak nalezy najpierw udowodnic, a nie zaczynac od obrzucania politycznego przeciwnika gownem - by go pognebic w oczach opinii publicznej.

                Domyslam sie, ze doskonale rozumiesz jak bardzo niewygodny dla kleru jest taki byly ksiadz, mogacy powedziec to i owo, nie w jakims tam "nienawistniku" pt. "FiM", lecz z sejmowej trybuny.
          • g-48 Re: Falszywka - 16.10.11, 21:29
            Ten kleryk rozgrzeszenia jeszcze dawac nie mogl?! Nawet dla takich dewiantow jak nasz matolek i wikulec?
    • benek231 A Ty ciagle nieumyty... :( 16.10.11, 16:54
      Idz sie umyj. smile

      Przeciwko IPN bylem gdy ten znajdowal sie w fazie projektu. Pozniej tez. Przepowiadalem, ze stanie sie narzedziem do prywatnych i partyjno-grupowych rozgrywek - ze bedzie to instytucja skorumpowna oraz korumpujaca. Czas pokazal, ze racje mialem ja, a nie popierajacy Michnika. Teraz kolejny kontrolowany wyciek...

      Ciekawe, ze wczesniej, w przypadku kartek podpisanych przez ksiezy, orzekl byl IPN, ze podpisana notatka ze spotkania nie oznacza wspolpracy ze sluzbami bezpieczenstwa. Potrzebne sa twarde dowody. Teraz IPN znow stal sie instrumentalny w politycznych rozgrywkach.

      Nie mam nic przeciwko sprawdzaniu politykow itp. - takie jest prawo i tak jest w porzadku. Nie oznacza to jednak zgody na informacyjne przecieki w celu narobienia komus smrodu. IPN, skoro juz jest, winien przeanalizowac posiadane materialy i dopiero wtedy (ewentualnie) postawic komus zarzut o wspolprace. Wczesniej proces winien byc tajny.

      W PRL sluzby specjalne wolaly na pogadanki wszystkich klerykow i wszyscy podpisywali swistki, ze danego dnia "odbylem rozmowe z oficerem X". Zgodnie z zaleceniem swych zwierzchnikow, ktorzy doskonale wiedzieli, iz taki swistek absolutnie nic nie znaczy.

      Podobnie bylo z tzw. "lojalkami" w stanie wojennym. Owe "lojalki" byly pisemnym zobowiazaniem podpisujacego, ze bedzie przestrzegal prawa. Tak jakby przed podpisaniem, i po odmowieniu podpisania, nie byl do tego zobowiazany.
      Mialem kilku kolegow, ktorzy podpisali w nadziei, ze zaraz po tym wyjda z komendy i beda kontynuowac swa wywrotowa robote. Smiali sie z tego.

      Takze Kotlinski musi byc sprawdzony, a jesli rzeczywiscie moze byc podejrzany o wspolprace, winien stanac przed sadem i w przypadku udowodnienia wspolpracy dostac porzadnego kopa.
      Niedopuszczalna jest jednakze sytuacja, w ktorej z zalozenia niezalezna instytucja, manipuluje opinia publiczna powodujac wyciek informacji oczerniajacej politycznego przeciwnika.
      • g-48 Re: A Ty ciagle nieumyty... :( 16.10.11, 22:28
        Przeciwko IPN bylem gdy ten znajdowal sie w fazie projektu. Pozniej tez. Przepo
        > wiadalem, ze stanie sie narzedziem do prywatnych i partyjno-grupowych rozgrywek
        > - ze bedzie to instytucja skorumpowna oraz korumpujaca. Czas pokazal, ze racje
        > mialem ja, a nie popierajacy Michnika. Teraz kolejny kontrolowany wyciek...
        Dwoch moich kolegow wystapilo do IPN aby wyjawil kto kryje sie pod pseudonimami TW w dokumentach ktorzy donosili na nich .Niestety IPN odmawia udzielanie informacji na ten temat.
        • benek231 Re: A Ty ciagle nieumyty... :( 16.10.11, 23:54
          g-48 napisał:

          > Dwoch moich kolegow wystapilo do IPN aby wyjawil kto kryje sie pod pseudonimami
          > TW w dokumentach ktorzy donosili na nich .Niestety IPN odmawia udzielanie info
          > rmacji na ten temat.
          >
          >
          *Pewnie musza byc jakies wazne powody wink

          Bo jesli kapowal ksiadz to umarl w butach - nie dowiedza sie. Kler dostal w podarunku papiery na siebie, aby mogli sie sami godnie zlustrowac, wiec Twoich dwoch kolegow nie moze psuc im podnioslej atmosfery lustrowania. smile

          Albo tez ktokolwiek kapowal w dalszym ciagu jest agentem, czyli takze Twoi koledzy moga sobie pogwizdac.
          Ja kiedys zdecydowalem, ze olewam zawartosc mojej teczki. Nie chce po prostu dowiedziec sie czegos niemilego o kims kogo lubilem i szanowalem. Lepiej niech tak pozostanie. Ludzie popelniaja bledy. Czasem trzeba to umiec strawic i przejsc nad tym do porzadku dziennego.
          To bylo dawno, ponadto - i w paskudnych czasach. Zamknalem wiec wieko nad przeszloscia.
    • cepekolodziej Fakto-ciąg dalszy 17.10.11, 05:24

      www.rp.pl/artykul/10,733966-Kotlinski--nie-wspolpracowalem-z-SB.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka