IP: *.cm-upc.chello.se 27.05.04, 15:35
Moi Mili,

proponuje konkurs. Zadaniem bedzie rozpoznac, kto z wymienionych jest autorem
zamieszczonego ponizej fragmentu tekstu.

"Olbrzymie srodki wyrzuca się teraz na wojnę w Iraku. Skierowanie choćby
częsci tych środków na badania mogłoby pozwolić na uniezależnienie USA od
dostaw ropy z Bliskiego Wschodu w dającej się przeiwdzieć przyszłości. I
byłoby dużo skuteczniejszą obroną przed terrorem, niż akcja zbrojna.

Ameryka zdobyła swoje przodujące miejsce w świecie dużo bardziej dzięki myśli
technicznej, niż myśli wojskowej. Nadal powinna więc stawiac na ten swój
atut, który się sprawdził, a nie na siłe zbrojną."


Czy slowa te slodkie napisal Pan :

- Doku
czy tez
- Institoris
- Scan
albo
- Nostromo
- Indris
a moze
- Ceesiu

Mozna glosowac tylko raz. Przydzielajac punkty na glownego podejrzanego i
jego ewentualnego zastepce. Kazdy ma do dyspozycji 10 punktow. I dzieli je wg
wlasnego widzimisie. Z tym, iz nie wiecej anizeli na dwie osoby.
Start. (Meta gdzies wieczorem.)

Organizator :

Euromir

Obserwuj wątek
    • Gość: Reader cs137 IP: *.mci.co.uk 27.05.04, 15:47
      Wygralem...
      • Gość: EUROMIR KONIEC KONKURSU IP: *.cm-upc.chello.se 27.05.04, 16:59
        Szanowny Panie Readerze,

        wszystkos Pan popsowal...
        Iii tam... z taka zabawa...

        Smutnie pozdrawiam :

        Euromir
        • Gość: Reader Przepraszam IP: *.mci.co.uk 28.05.04, 10:43
          Zapamietam na drugi raz by gonic kroliczka a nie zlapac go....
          Pozdrawiam
          Reader
          • Gość: siedem Re: Przepraszam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 11:03
            na wyscigach chartów nibykróliczek smiga po obrysie wielokata [np pieciokata].
            charty biegną pierwsze 2-3 razy jak ben dżonson za nim po czym skracja sobie
            droge biegnac po najmniejszym mozliwym promieniu okregu. niektore z nich
            dochodza nawet do tak zaskakujacych wniosków jak: "postoje w miejscu az
            kroliczek mnie dogoni"

            5040

    • Gość: rycho7 nie Mosze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.04, 16:25
      Faktycznie cos takiego mogl napisac Cs137. Naukowiec.
    • cs137 A co w tym takiego dziwnego? 27.05.04, 17:34
      Panie EUROMIRZE Łaskawy,

      Faktem jest, ze przez rok obecności na Forum nie pisnąłem ani słowa o tym, co
      myślę o wojnie w Iraku i niektórzy ludzie mogli podejrzewać może, że myślę
      inaczej, niż wynikałoby to z przytoczonego fragmentu mojego postu (np. sądzili,
      że "popieram w czambuł", że odwrócę to znane wyrażenie).

      Wojna w Iraku to złożone zagadnienie i ma szereg aspektów, które trzeba
      dyskutować niezależnie. Tymczasem na Forum obowiązuje taka zasada, że są tylko
      dwa worki: "popieram" i "potępiam" i nie jest dozwolone (tzn. wywołuje to silny
      sprzeciw ze strony bardzo dużej częsci Forumowiczów) jeśli człowiek powie:
      "aspekty takie a takie wrzucam do worka nr 1, a takie a takie do worka nr 2".
      Nie! Ci Forumowicze, których mam na mysli, żądają, żeby wrzucać wyłącznie do
      jednego worka. Podzielenie "paczki poglądów" dwie części jest niegodne dobrego
      forumowicza; paczkę jako całosć wrzuca się tylko do jednego wybranego worka.

      Żeby to bliżej wytłumaczyć, to posłużę sie przykładami Watto i ABE, którzy
      często wypowiadają się na temat USA. Proszę zauważyć, że NIGDY PRZENIGDY nie
      wrzucą oni czegokolwiek do worka nr 1. Absolutnie wszystko walą "en mass" (tak
      to się pisze?) do worka "potępiam".

      Podobnie jak w przypadku wojny w Iraku, ja nie wypowiadam się z zasady na Forum
      na temat konfliktu Izrael-Palestyna. Taki Pan Józef Zawadzki uważa, że wie, co
      ja na temn temat myślę. Ale oparł to wyłącznie na własnej fantazji (a wiemy, że
      ma on ją bogatą
      • bykk Re: A co w tym takiego dziwnego? 27.05.04, 17:53

        ">Autor: cs137
        Data: 13.05.2004 18:46 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując

        ....Ja, żeby się przedstawic, może przytocze własny limeryk nie na temat
        kangurów,
        ale na temat innego Forumowicza, EUROMIRA, z którym "darłem koty" na FA. Pan
        Euromir mieszka na stałe w Szwecji, wyjaśniam, i w czasie, kiedy doszło do
        naszej utarczki, znany był z tego, że przysyłał na FA mnóstow postów nader
        bogatych w słowa. Z tego limeryku jestem bardzo dumny:

        Pan EUROMUR, Szwed z nad Bałtyku
        Na poziomie trzydziestu ma IQ.
        Intelektu deficyt ów
        Kompensuje on masą słów
        Stąt tu postów głupawych bez liku.

        Euromir to typ "intelektualnego antysemity", ja na takich mam silną alergię (na
        chamskich zreszta nie mniej silną).
        > ---------------

        Widzisz świniaku137, że jesteś po prostu zakłamańcem! No cóż, trzeba być
        z rodzinki dyplomatycznej, aby tak pisać, nie z awansu!
        hej!
        dla Euromira właśniesmile)
        • Gość: cs137 A co ma piernik do wiatraka, grzecznie zapytam? IP: *.client.comcast.net 27.05.04, 18:54
      • rycho7 straszak "zakrecenia kurka z ropa" 27.05.04, 19:25
        cs137 napisał:

        > Podobnie jak w przypadku wojny w Iraku, ja nie wypowiadam się z zasady na
        Forum
        > na temat konfliktu Izrael-Palestyna.

        Postepowanie USA na Bliskim Wschodzie i nie tylko wynika z zafascynowania elit
        intelektualnych doradcow prezydenckich teoria Maltusa. Teoria ta mocno juz
        demode przybiera co raz to nowe nazwy i szaty. Nie sledze sprawy uwaznie wiec
        ostatnia znana mi jej nazwa jest teoria "lodzi ratunkowej". Innymi slowy wyraza
        oczywiscie to samo.

        Co do samej teori Maltusa to druzgocacym argumentem przeciwko niej jest
        powolanie sie na prawie nieograniczone mozliwosci ludzkiego umyslu pozwalajace
        ludzkosci przystosowac sie nieomal do wszystkiego. Ludzkosc jest dla
        przypomnienia jedynym gatunkiem na Ziemi, ktorego liczebnosc przekroczyla 10
        000 razy "pojemnosc lowiska". Wopbec takiego sukcesu ewolucyjnego wyczerpanie
        sie zloz paliw kopalnych wydaje sie drobnostka technologiczna. Ponoc
        straszak "zakrecenia kurka z ropa" mozna pokonac juz za 8 lat. Potrzeba do tego
        jednak jakiegos prezydenta USA z glowa a nie anonimowego alkoholika
        fanarycznego neofite religijnego marionetke interesow nafciarzy z Teksasu.
        • Gość: siedem Re: straszak "zakrecenia kurka z ropa" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.04, 10:23
          nasz swiat jest tylko w naszym umysle. strach, malosc, ograniczenie i inne
          takie kaza nam sadzic iz auta moga jezdzic tylko na ropopochodnych lub na
          biopaliwach

          5040
    • dachs Myslenie pakietowe 28.05.04, 11:01
      Wyglada na to, ze konkurs Pana Euromira zrodzil sie ze sposobu myslenia, ktore
      w tytule okreslilem jako pakietowe.
      Polega ono na laczeniu ze soba w pakiet roznych aspektow pojmowania swiata.
      Pakiety takie lepiej lub gorzej sklejone, zaczynaja potem zyc wlasnym zyciem
      nierzadko ku konfuzji autora.
      Pakiety tworzone sa badz poprzez przypisywanie osobie ktorej sie nie lubi,
      pogladow z ktorymi sie nie zgadzamy, badz poprzez milczace zalozenie ze np.
      osoba ktora tepi za zupelnie inne poglady przeciwnika wojny w Iraku, musi byc
      tej wojny zwolenniczka.

      Stad zdziwienie pana Euromira, ktory juz zasznurowal pakiet z napisem Cees, gdy
      post tego ostatniego przedziurawil raptem estetycznie owiniety papier.

      Moje zdziwienie z kolei wywolal Rycho7, popierajac zasadnicza teze Ceesa w
      formie polemiki z jego oswiadczeniem na temat wojny w Iraku.

      > Podobnie jak w przypadku wojny w Iraku, ja nie wypowiadam się z zasady na
      > Forum na temat konfliktu Izrael-Palestyna.

      Oprocz zdziwienia odczuwam takze pewien niepokoj na widok pewnosci Rycha7 co do
      przyczyn wojny w Iraku.

      "Postepowanie USA na Bliskim Wschodzie i nie tylko wynika z zafascynowania elit
      intelektualnych doradcow prezydenckich teoria Maltusa.

      Zawsze odczuwam pewna niesmialosc wobec osob majacych dostep do najwyzszych kol
      rzadowych smile

      A pozatem witam Cie, dawno niewidziany Rychu smile)

      borsuk

      • Gość: EUROMIR MYSLENIE NACZYN POLACZONYCH IP: *.cm-upc.chello.se 28.05.04, 13:02
        Drogi Panie Borsuku,

        myslenie, ktore nazywa Pan "mysleniem pakietowym" nazwalbym raczej "mysleniem
        naczyn polaczonych". Mysle, iz zgodzi sie Pan ze mna, iz uzyte przeze mnie
        sformulowanie dosadniej a nade wszysto precyzyjniej opisuje dosc powszechne
        zjawisko "laczenia roznych aspektow pojmowania swiata".

        Pisze Pan :

        "Pakiety tworzone sa badz poprzez przypisywanie osobie ktorej sie nie lubi,
        pogladow z ktorymi sie nie zgadzamy, badz poprzez milczace zalozenie ze np.
        osoba ktora tepi za zupelnie inne poglady przeciwnika wojny w Iraku, musi byc
        tej wojny zwolenniczka."

        Mysle, iz mechanika "przypisywania osobom pogladow" jest jednak zupelnie inna.
        Najczesciej wynikiem bedac (popartego zyciowym doswiadczeniem) przeswiadczenia,
        iz osoba, ktora znamy jako zdeklarowana zwolenniczke politpoprawnej milosci do
        np. polityki prowadzonej przez Izrael na okupowanych palestynskich terytoriach,
        (najczesciej) popiera rowniez uzycie polskich sil zbrojnych w okupacji Iraku.

        Przyznam, ze opinia Pana Ceesa w kwestii amerykanskiego zaangazowania w Iraku
        zdziwila mnie, gdyz znajac Go jako nad wyraz "politpoprawnego" zaszokowal mnie
        swa niezalezna, odmienna od politpoprawnej opinia.

        Pomylilem sie zakladajac, iz moze (jednak) byc inaczej. Zadzialalo
        przeswiadczenie "pakietu", czy - jak ja wole fenomen ten nazwac - myslenie
        naczyn polaczonych.

        Stad pomysl konkursu. Aby zwrocic uwage na czeste nasze bledne, wynikajace z
        schematycznego myslenia oceny i przeswiadczenia. Mile zaskoczyl mnie Pan Cees.
        Mile Jego postawa zrewidowala moje spojrzenie na wydawaloby sie te
        wyjatkowo "betonowa sylwetke".

        Zaistnienia podobnej refleksji zyczylbym i sobie w stosunku do obrazu mojej
        osoby. Obrazu, ktory zapewne Pan Borsuku - gdyz tak sadze z Panskiego tekstu -
        juz dawno sobie Pan namalowal.

        Pozdrawiam serdecznie :

        Euromir
        • dachs Re: MYSLENIE NACZYN POLACZONYCH 28.05.04, 16:07
          Gość portalu: EUROMIR napisał(a):

          > myslenie, ktore nazywa Pan "mysleniem pakietowym" nazwalbym raczej "mysleniem
          > naczyn polaczonych". Mysle, iz zgodzi sie Pan ze mna, iz uzyte przeze mnie
          > sformulowanie dosadniej a nade wszysto precyzyjniej opisuje dosc powszechne
          > zjawisko "laczenia roznych aspektow pojmowania swiata".

          Zgodzilbym sie z Panem drogi panie Euromirze, gdyby nie fakt, ze pod "mysleniem
          naczyn polaczonych" rozumiem co innego.
          Slusznie Pan zauwazyl, ze czesto holdowanie jednym pogladom pociaga za soba
          automatycznie wyznawanie innych.
          Np. nie da sie byc sympatykiem ruchu feministek, bez rownoczesnego popierania
          szerokiego stosowania srodkow antykoncepcyjnych.
          Jest to typowa sytuacja naczyn polaczonych

          Ale nie kazdy chrzescijanin musi byc - automatycznie - przeciwnikiem ich
          stosowania.
          Kto czyni junctim "chrzescijanin = przeciwnik kondomow" sznuruje sobie wlasny
          pakiet pojeciowy.

          Takimi pakietami pojeciowymi posluguje sie moj ulubiony Uszatek, pakujac
          wszystkich, ktorzy nie wykazuja naleznej czolobitnosci wobec jego elukubracji,
          do jednego klerykalnego wora.
          (Ale nie czas teraz na zabawe ulubionym misiem, przepraszam za ten wtret, mam
          nadzieje ze porzyczynil sie do wyjasnienia pojecia).

          Podobnym bledem jest zalozenie, ze ktos, kto nie pietnuje bez przerwy polityki
          Izraela w Palestynie, musi byc zwolennikiem wojny w Iraku.
          Przyznaje, ze czesto tak jest, ale automatyzmu w wystepowaniu tych dwoch
          pogladow jednoczesnie, nie da sie udowodnic.

          > Przyznam, ze opinia Pana Ceesa w kwestii amerykanskiego zaangazowania w Iraku
          > zdziwila mnie, gdyz znajac Go jako nad wyraz "politpoprawnego" zaszokowal
          > mnie swa niezalezna, odmienna od politpoprawnej opinia.

          A mnie drogi Panie Euromirze nie zaszokowal zupelnie.
          I to z tego samego powodu co Pana.
          Bo jest wlasnie taki politpoprawny.

          Pozwole sobie w tym miejscu lekko odswiezyc wiedze o pojeciu politpoprawnosci.

          Przypomne tylko pokrotce, ze political correctness zostala wprowadzona przez
          lewica amerykanska w naiwnej wierze (charakterystycznej zreszta dla lewicy), ze
          zmiana nazwy zmieni tez zwiazana z nia otoczke pojeciowa.
          Przykladow nie bede przytaczal, gdyz pamietam jeszcze jak razem nasmiewalismy
          sie z potworkow jezykowych.
          Wazne jest, ze polityczna poprawnosc byla i jest domena lewicy.
          Tylko lewica okresla co jest politycznie poprawne, a co nie.
          Np. wybor prezydenta Buscha nikla wiekszoscia glosow byl politycznie
          niepoprawny. Wybor prezydenta Gore'a rownie nikla mniejszoscia glosow bylby
          politycznie poprawny.
          Niepoprawne politycznie jest mowienie zle o Islamie jako calosci.
          Politycznie poprawne jest mowienie o odpowiedzialnosci Zachodu jako calosci
          Kiedy powtarzam, ze Islam nam zagraza jestem politycznie niepoprawny. Zagrazaja
          nam bowiem jedynie fundamentalisci Islamscy.
          Politycznie poprawne jest natomiast mowienie o winie chrzescijan na Bliskim
          Wschodzie, w kontekscie wyprawy Krzyzowych, w ktorych to Pan i ja okrylismy sie
          bitewna chwala. smile

          Z zalem musze stwierdzic, Panie Euromirze, ze dokonal Pan (z pospiechu zapewne)
          ogromnego uproszczenia nazywajac politpoprawnoscia to, co jest akurat zgodne z
          polityka aktualnego rzadu USA.

          Zapewniam Pana, drogi Panie Euromirze, ze wojna w Iraku, ani prowadzacy ja
          prezydent Busch politycznie poprawni nie sa.
          Politycznie poprawny sa np. rezyser Moore, Prezydent Chirac, oraz wszyscy nasi
          koledzy forumowi, ktorzy oburzaja sie na wykopanie z Polski imama Ammara.
          Przyklady te sa dobrane na chybil trafil i nie wyczerpuja naturalnie calej
          palety.
          Wlasciciele politpoprawnosci nie zmienili sie. To nadal ci sami lewicowi
          utopisci, ktorzy czuja sie upowaznieni do narzucania swojego aparatu
          pojeciowego calemu swiatu.

          > Stad pomysl konkursu. Aby zwrocic uwage na czeste nasze bledne, wynikajace z
          > schematycznego myslenia oceny i przeswiadczenia. Mile zaskoczyl mnie Pan
          > Cees. Mile Jego postawa zrewidowala moje spojrzenie na wydawaloby sie te
          > wyjatkowo "betonowa sylwetke".

          W swietle powyzszego wyjasnienia musze ze spuszczona glowa przyznac, iz
          istotnie dopuscilem sie grzechu wlaczajac do panskiego pakietu, obok roznych
          cech ktore tak bardzo sobie u Pana cenie, takze niska chec dowalenia Ceesowi.

          Ale do tego przeciez nie bylby Pan zdolny. smile

          Pozdrawiam Pana wprawdzie ze wstydem, ale niemniej jednak bardzo serdecznie

          borsuk
      • rycho7 Myslenie pakietowe generalnie uzyteczne 28.05.04, 17:57
        dachs napisał:

        > Wyglada na to, ze konkurs Pana Euromira zrodzil sie ze sposobu myslenia,
        ktore
        > w tytule okreslilem jako pakietowe.

        Nie zamierzajac specjalnie bronic Euromira, stane w obronie
        myslenia "pakietowego". W spoleczenstwie ludzkim dorastanie mlodych zwiazane
        jest z bardzo dlugim okresem "prania mozgow" nazywanego eufemistycznie
        ksztalceniem i wychowaniem. To pranie wiaze sie z zapoznaniem sie z jezykiem i
        wymuszeniem poslugiwania sie slowami wlasciwymi dla okreslonych pojec. Zarowno
        slowa jak i pojecia sa szalenie umowne w sensie spolecznym i sa
        oczywistymi "pakietami" w sensie uzytym przez Borsuka. Innym
        okresleniem "pakietow" sa klasyfikacje i szufladkowanie.

        > Polega ono na laczeniu ze soba w pakiet roznych aspektow pojmowania swiata.

        Czyli taka "homeopatyczna" zasada podobne do podobnego. Od urodzenia wymusza
        sie od nas ten sposob klasyfikowania.

        > Pakiety takie lepiej lub gorzej sklejone, zaczynaja potem zyc wlasnym zyciem
        > nierzadko ku konfuzji autora.

        Jak przy warzeniu piwa zastepowanie goryczy chmielu konska zolcia.

        > Pakiety tworzone sa badz poprzez przypisywanie osobie ktorej sie nie lubi,
        > pogladow z ktorymi sie nie zgadzamy, badz poprzez milczace zalozenie ze np.
        > osoba ktora tepi za zupelnie inne poglady przeciwnika wojny w Iraku, musi byc
        > tej wojny zwolenniczka.

        Borsuku jako zwolennika wojny w Iraku nie tepie Cie za chec dyskusji z
        Krzysiem. Ja przykladowo jestem skonfudowany checia Cs137 stosowania do jego
        komunikacji zasady nieoznaczonosci Heisenberga. Ten sposob jest akurat
        odwroceniem "pakietowego" prania mozgow. Wszak proba dowiedzenia sie o poglady
        Cs137 prowadzi do zaciemnienia tych pogladow. Mozemy sie jedynie dowidziec od
        Kasi co wujek Ceska spod Jaroslawia mawial w ck czasach.

        > Moje zdziwienie z kolei wywolal Rycho7, popierajac zasadnicza teze Ceesa w
        > formie polemiki z jego oswiadczeniem na temat wojny w Iraku.

        Wyslalem sygnal o checi poglebienia tematu. Sygnal ten zostal jak widac
        odebrany w sposob potwierdzajacy slusznosc zasady Heisenberga w
        komunikatywnosci Cs137.

        > > Podobnie jak w przypadku wojny w Iraku, ja nie wypowiadam się z zasady na
        > > Forum na temat konfliktu Izrael-Palestyna.
        >
        > Oprocz zdziwienia odczuwam takze pewien niepokoj na widok pewnosci Rycha7 co
        do
        > przyczyn wojny w Iraku.

        Staram sie sledzic media i znane mi sa wszelkie zaslony dymne tworzone dla tego
        tematu. Przed paru juz laty dyskutowalismy na te tematy. Ta wymiane zdan uwazam
        z zakonczona. Nie zamierzm sie tez obecnie powolywac na "wychodzenia szydla z
        worka". Zwyciestwa "a nie mowilem" przestaly mnie w mym wieku bawic. Chetniej
        chcialbym dyskutowac o wnioskach na przyszlosc aby ta przyszlosci choc troche
        ksztaltowac.

        > "Postepowanie USA na Bliskim Wschodzie i nie tylko wynika z zafascynowania
        elit
        > intelektualnych doradcow prezydenckich teoria Maltusa.
        >
        > Zawsze odczuwam pewna niesmialosc wobec osob majacych dostep do najwyzszych
        kol
        > rzadowych smile

        Elity intelektualnych doradcow prezydenckich maja to do siebie, ze publikuja
        czasami swe przemyslenia. W dobie internetu dostep do publikacji nie wymaga
        bywania na rautach i sekretnych spotkan z wielkimi. Znak czasu. Czy oczekujesz
        ode mnie jakichs zlosliwosci?

        > A pozatem witam Cie, dawno niewidziany Rychu smile)

        Pisuje jedynie z Polski po nieetycznym zachowaniu TeBe. Zaniedbalem
        przedwczoraj powiadomienia Cie o mozliwosci krotkiego spotkania w Twoim
        miescie. Moja wina.
        • dachs Re: Myslenie pakietowe generalnie uzyteczne 28.05.04, 19:16
          rycho7 napisał:

          > Pisuje jedynie z Polski po nieetycznym zachowaniu TeBe. Zaniedbalem
          > przedwczoraj powiadomienia Cie o mozliwosci krotkiego spotkania w Twoim
          > miescie. Moja wina.

          Czyzbys sie tu przedwczoraj przesiadal? Szkoda, ze nie wiedzialem.
          Co to do reszty to zgoda.smile
          pozdrawiam
          borsuk
          • rycho7 Dokladnie tak 29.05.04, 10:04
            dachs napisał:

            > Czyzbys sie tu przedwczoraj przesiadal? Szkoda, ze nie wiedzialem.

            Zawsze mam skrupuly, zeby Cie zawiadomic. Aczkolwiek Sola z Kartofrlsalat i
            Chablis byla warta nawet krotkiego spotkania. Przy okazji miloby bylo Ciebuie
            spotkac. Dziekuje za "szkoda".
        • institoris1 Re: Myslenie pakietowe generalnie uzyteczne 29.05.04, 03:16
          rycho7 napisał:


          > Pisuje jedynie z Polski po nieetycznym zachowaniu TeBe.

          Rycho, moglbys cos bliezej na ten temat?
          Podali Ci powod zablokowania?
          i.
    • cs137 Borsuku, Euromirze (Panie, oczywiscie!) i inni. 28.05.04, 19:41
      Borsuku, Twoj post
      • pollak Re: Borsuku, Euromirze (Panie, oczywiscie!) i inn 28.05.04, 19:48
        • cs137 Re: Borsuku, Euromirze (Panie, oczywiscie!) i inn 28.05.04, 20:52
          pollak napisał:

          >Ciąganie Nieznalskiej po sądach jest szczytem, ale ja sądzę że Polacy nie
          >rozumieją bądź rozumieć nie chcą pięknego przesłania płynącego od chuja
          >zawieszonego na krzyżu.

          No tak, TYYYYYPOOOOOOWEEEEE forumowe zagranie polegające na przenoszenie
          dyskkusji na poboczny temat. Aspekty prawno-cywilizacyjne w sprawie nieznalskiej
          to jedna rzecz.
          Aspekty estetyczne w danej sprawie to rzecz całkowicie oddzielna.

          Od samego początku ci, którzy nie lubia Nieznalskiej, chcą przeskoczyć z Aspektu
          Nr 1 do Aspektu Nr 2.

          Q...wa mać, prawo nie może w ogóle brac pod uwagę estetyki dzieła, bo estetyki
          nie dasię mierzyć, a prawo musi tworzyć sytuacje absolutnie jednoznaczne.

          Pollaku, mimo całej sympatii do Ciebie, b ede się zawszeróznił z Toba w
          poglądach na pewne sprawy. Ty, w moim przekonaniu, badziej widziałbys idealny
          system w Polsce jako coś w rodzaju teokracji i silną dominacją i
          uprzywilejowaniem jednej tylko określonej wiary; mój ideał zdecydowanie bardziej
          przypomina system amerykański, w którym osiągnięto największą chyba na świecie
          wolność wyznania religijnego.
          • pollak Re: Borsuku, Euromirze (Panie, oczywiscie!) i inn 28.05.04, 23:01
            cs137 napisał:

            > pollak napisał:
            >
            > >ąganie Nieznalskiej po sądach jest szczytem, ale ja sądzę że Polacy nie
            > >ą bądź rozumieć nie chcą pięknego przesłania płynącego od chuja
            > > na krzyżu.
            >
            > No tak, TYYYYYPOOOOOOWEEEEE forumowe zagranie polegające na przenoszenie
            > dyskkusji na poboczny temat.


            Nie. Nawiązałem jedynie do części Twojej wypowiedzi. Chyba że nie można.

            > Aspekty prawno-cywilizacyjne w sprawie nieznalskie to jedna rzecz.
            > Aspekty estetyczne w danej sprawie to rzecz całkowicie oddzielna.
            > Od samego początku ci, którzy nie lubia Nieznalskiej, chcą przeskoczyć z Aspekt
            > u Nr 1 do Aspektu Nr 2.
            >
            > Q...wa mać, prawo nie może w ogóle brac pod uwagę estetyki dzieła, bo estetyki
            > nie dasię mierzyć, a prawo musi tworzyć sytuacje absolutnie jednoznaczne.

            Prawdopodonie nie przeczytałeś mojego komentarza zbyt uważnie skoro piszesz to
            do mnie. Więc może dosadniej. Proces Nieznalskiej wogóle nie powinien mieć
            miejsca. Nie jestem prawnikiem, więc nie orientuję sie na tyle, jak traktowany
            był ten proces (czy to sprawa cywilna czy jakaśtaminna). Jeśli jednak już ktoś
            się uprze 'podawać kogoś do sądu' to w przypadku o jakim tutaj mówimy,
            oskarżający powinien być z góry na pozycji przegranej. Ty podałeś przykład jako
            my, czy raczej 'wy' Polacy cośtam. Ja natomiast, przestawiłem Ci, ze nam,
            prostym ludziom znad Wisły (u mnie akurat wisła nie płynie, tylko rzeka Bóbr),
            brzydko mówiąc, chuje na krzyżu nie podobają się, choćby nawet setki idiotek na
            "Wysokich Obcasach" się nimi zachwycało.

            > Pollaku, mimo całej sympatii do Ciebie, b ede się zawszeróznił z Toba w
            > poglądach na pewne sprawy.

            Nie każę się nikomu ze mną zgadzać. smile


            > Ty, w moim przekonaniu, badziej widziałbys idealny
            > system w Polsce jako coś w rodzaju teokracji i silną dominacją i
            > uprzywilejowaniem jednej tylko określonej wiary; mój ideał zdecydowanie bardzie
            > j
            > przypomina system amerykański, w którym osiągnięto największą chyba na świecie
            > wolność wyznania religijnego.

            Czy to nie w USA kazano usunąć tablicę z X przykazaniami?
            • cs137 Tablica z przykazaniami 29.05.04, 00:51
              pollak napisał:

              > Czy to nie w USA kazano usunąć tablicę z X przykazaniami?

              W kosciele, do ktorego chodze, jak rowniez w przykoscielnym "budynku
              socjalnym" tablica z przykazaniami jest umieszczona na bardzo poczesnym
              miejscu. U mnie w domu akurat ne wisi (wystarczy nam, ze mamy w glowie) ale
              gdybym powiesil wewnatrz lub na zewnatrz, to nikt by mi nie mogl kazac usunac.

              Moze Ci sie pomylilo z bylym ZSRR?

              Serdecznosci, Cees
              • rycho7 kamienna tablica w glowie 30.05.04, 09:44
                cs137 napisał:

                > U mnie w domu akurat ne wisi (wystarczy nam, ze mamy w glowie) ale
                > gdybym powiesil wewnatrz lub na zewnatrz, to nikt by mi nie mogl kazac usunac.

                Chcialbym kiedys zobaczyc taka tablice w oryginale i jakim alfabetem zostala
                napisana 3200 lat temu.
                • wolomin_w_nocy Re: kamienna tablica w glowie 30.05.04, 09:54
                  Takie wytłumaczenie słyszałem faktu, że cyfrę 7 pisze się niekiedy, w Polsce to
                  nawet przeważnie, z kreseczką. Otóż jak już Mojżesz dostał te tablice i
                  przeczytał ich treść swojemu ludowi to lud odpowiedział. Skreśl siódemkę!
                  Skreśl siódemkę! I tak już pozostało,

                  Pozdrowienia.
    • Gość: f Re: KONKURS IP: *.tarnobrzeg.sdi.tpnet.pl 29.05.04, 01:01
      Och Euromirze ! Ty taki sam jak ten od nośicilestwa baldachima w św Bożego
      Ciała!A Potem zwykły sB-ek!
    • alfalfa Re: Insi /nt 29.05.04, 02:01
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka