Dodaj do ulubionych

TYLKO SZCZERZE KATARYNA

IP: *.ny325.east.verizon.net 30.05.03, 23:12
Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo wypowiadac sie na temat komisji
ktora go przesluchuje?
Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje opinie na temat sadu
lub prokuratury?
Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam podejrzewac,ze w Polsce wszystko
jest mozliwe.
Obserwuj wątek
        • Gość: Baśka Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.localdomain / 10.0.8.* 31.05.03, 00:15
          To jest pora, kiedy Witek już dawno out a Kataryna odmeldowała się niedawno.
          Pewnie poszła spać. I tyle.
          Ale............. jak ich znam ( z tego forum )to rano przelecą się
          po "wątkach" i tu zajrzą.
          A ja mam pytanie/prośbę związaną z tematem. Nie jestem tak biegła w sprawach
          internetowych jak np. Kataryna. Może Ty jesteś w tym dobry?
          W tych dniach przeczytałam (nie wiem gdzie) o wyroku Trybunału Praw Człowieka
          w Strasburgu w sprawie przeciwko Polsce (naszemu rządowi, ministerstwu
          sprawiedliwości, jakiemuś sądowi lub konkretnemu sędziemu - nie pamiętam).
          A ten wyrok jest bardzo a propos tego co zostało ogłoszone w sprawie obrazy
          Ziobry, że "zero nie znieważa".
          Pewien opryszek dostał wyrok, chyba 1,5 roku za kradzież (też chyba) i zwrócił
          się do sądu z prośbą o coś (nie pamiętam). Sąd odmówił i bardzo tym
          zdenerwował delikwenta, który w piśmie do sędziego zwyzywał go (słowo palant
          albo podobne, i nie jedno, padło). Opryszek za obrazę sądu dostał dodatkowo 8
          miesięcy.!!!!!
          A teraz wyrok.
          Trybunał w Strasburgu stwierdził, że aczkolwiek inwektywy były to jednak tylko
          w piśmie adresowanym do tego sędziego (nie na sali sądowej). A więc honor nie
          ucierpiał specjalnie
          Szczegółów uzasadnienia nie jestem pewna. Może tu chodzić o kodeks honorowy
          tzn. opryszek nie jest w stanie obrazić sędziego, więc i sędzia nie powinien
          się czuć obrażony. To po pierwsze, a po drugie to te dodatkowe 8 miesięcy
          trybunał uznał nie za karę tylko za zemstę. Takie zachowanie nie przystoi
          sądowi. Kazał tę dodatkową karę znieść. Skarżącemu zasądzono 35 euro zwrotu
          kosztów postępowania przed Trybunałem i nie przyznano mu odszkodowania, o co
          wnosił.

          Tak to zapamiętałam.
          Jak odnaleźć ten artykuł? Albo taki wyrok Trybunału.

          A tu słyszymy, że nazwanie zerem posła i to będącego w roli śledczego (czyli
          prokuratora jakby), na oczach kilkumilionowej publiczności - NIE OBRAŻA!!

          Jeśli dobrze to wszystko zrozumiałam Ci co występowali w obronie Ziobry z tym
          wnioskiem przeciwko Millerowi powinni wykorzystać co się da i na koniec pchnąć
          to do Strasburga.
          Pozdrawiam
                  • kataryna.kataryna Re: I ZAŁÓŻ CIEPŁE MAJTKI NA TŁUSTE DUPSKO 31.05.03, 12:50
                    Gość portalu: Baśka napisał(a):

                    > Zamierzałam zlekceważyć te Twoje posty ale nie dają
                    mi spokoju.
                    >
                    > Zrobiły mi wielką przykrość. O to Ci pewnie chodziło.
                    > Masz więc swoją satysfakcję.


                    Niestety, do takich forumowych buraków trzeba się
                    przyzwyczaić, chociaż człowiekowi na codzień
                    obracającemu się w normalnym środowisku przychodzi to z
                    trudem. Na pocieszenie Ci powiem (chociaż pewnie to
                    sama zauważyłaś), że to nie jest ten Maciej z którym
                    rozmawiałaś tylko jakiś podszywacz, który widocznie
                    bardzo chciał zwrócić na siebie Twoją uwagę i tylko to
                    mu przyszło do głowy. Takie końskie zaloty. Pozdrawiam
                    i nie daj się :)

                      • Gość: marcee Do Baski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.03, 19:10
                        ja jestem to chamskie prostackie bydle

                        bo ta siec mnie do szalu juz doprowadza
                        jak widze kogos bardziej ulozonego i inteligentniejszego niz ja to z zazdrosci
                        zrucam sie z pazurami, a pzreciez to u diabla tylko moj laptop a nie zywy
                        czlowiek i to mnie jeszcze bardziej wnerwia

                        nie pzrejmuj sie takim psycholem jak ja, naprawde nie ma to sensu

                        ja sie w ogole zaczynam juz martwic sama soba
                        • Gość: MACIEJ Re: Do Baski IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 21:57
                          Gość portalu: marcee napisał(a):

                          > ja jestem to chamskie prostackie bydle

                          Nie przejmuj sie,ja tez mam cos takiego w sobie ,zeby komus dokuczyc.

                          > bo ta siec mnie do szalu juz doprowadza
                          > jak widze kogos bardziej ulozonego i inteligentniejszego niz ja to z
                          zazdrosci
                          > zrucam sie z pazurami, a pzreciez to u diabla tylko moj laptop a nie zywy
                          > czlowiek i to mnie jeszcze bardziej wnerwia

                          Mnie szczegolnie ci bardziej ulozeni ponosza,co gladkimi i okraglymi zdaniami
                          operuja.

                          > nie pzrejmuj sie takim psycholem jak ja, naprawde nie ma to sensu
                          > ja sie w ogole zaczynam juz martwic sama soba

                          Skonczylas studia,masz prace,ze o dostepie do internetu nie wspomne i chcesz
                          sie nad soba tutaj uzalac.
                          Pomysl o gornikach i dawnych PGR-ach i tych ktorzy w nielasce Millera sa.
                            • Gość: MACIEJ Re: Do Baski IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 22:48
                              basia.basia napisała:

                              > Nic nie zrozumiałeś!
                              > To był akt ekspiacji, który ja doceniam!
                              >
                              > b.b.

                              Jesli tak,to rzeczywiscie nic nie zrozumialem,choc wydawalo mnie sie ,ze Kaska
                              warknela troche.
                              A na forum "gospodarka" marcee bardzo pozytywnie wyrazala sie o
                              kataryna.kataryna.
                              Szczerze mowiac,te cieple gacie na tlustej d.... to mnie sie nawet podobaly.
                                  • Gość: MACIEJ Re: Do Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 23:29
                                    basia.basia napisała:

                                    > Czy to znaczy, że marcepanna czepiała się też Kataryny?
                                    > I stąd te przeprosiny?

                                    Troche rzeczywiscie tego bylo.
                                    marcee napisala,ze kataryna pisze tak logicznie i z polotem a na dodatek chodzi
                                    na mecze sportowe,ze to musi byc chlop a nie baba.
                                    A ja sie wtracilem,ze jak najbardziej baba,tylko ze delikatnej konstrukcji i
                                    raczej lesbijka niz chlop.
                                    W kazdym razie chodzilo o to ,zeby ja wciagnac bardziej na forum gospodarka,ale
                                    ona sie szybko w podstepie polapala i lubi kraj,dla ktorego zostala stworzona.

                              • basia.basia Re: Do Macieja 04.06.03, 23:01
                                Naprawdę pozytywnie? To super.
                                Kataryna mnie wsparła moralnie, że tak powiem.
                                Ale mnie to męczyło (przykro jest mieć wrogów, zwłaszcza anonimowych),
                                że mnie ktoś tak potraktował i zastosowałam metodę asertywnego zachowania
                                (prosto z USA), i podziałało.

                                A cóż Ci się podobało w tych ciepłych.......
                                Nie rozumiem.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: MACIEJ Re: Do Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 23:37
                                  basia.basia napisała:

                                  > Naprawdę pozytywnie? To super.
                                  > Kataryna mnie wsparła moralnie, że tak powiem.
                                  > Ale mnie to męczyło (przykro jest mieć wrogów, zwłaszcza anonimowych),

                                  Zadnych wrogow.
                                  My takie konskie zaloty stosujemy czesto na forum gospodarka.
                                  Ja lubie moj watek"When the shit hit the fan".
                                  Na dole strony kliknij "Nie pokazuj opinii" ,strona sie przejasni i bedziesz
                                  mogla latwiej wybrac co ci sie podoba.
                                  Jak pisze na tematy gospodarcze,to mnie tez ponosi i juz jednego porownalem
                                  dzisiaj do krowy na pastwisku.

                                  > że mnie ktoś tak potraktował i zastosowałam metodę asertywnego zachowania
                                  > (prosto z USA), i podziałało.

                                  A ja lubie podstawiac noge Kasce i patrzec jak balansuje.

                                  > A cóż Ci się podobało w tych ciepłych.......

                                  Takie cieple i bezposrednie.

                                  > Pozdrawiam
                                      • basia.basia Re: Do Macieja 05.06.03, 01:05
                                        To się spodziewałeś od niej?
                                        To Ty wciąż czekasz na to przebaczenie?
                                        Biedaczek.

                                        A moje dwa nie przyszły?
                                        Czy ja, do cholery, coś pochrzaniłam?
                                        W międzyczasie popatrzyłam sobie na gospodarkę.
                                        Niestety to jest dla mnie "po chińsku".
                                        Nie niestety. Jeszcze by tego brakowało, żeby mnie to obchodziło. Musiałabym
                                        nie spać. Wolę słuchać muzyczki.
                                        • Gość: MACIEJ Re: Do Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 05.06.03, 01:37
                                          basia.basia napisała:

                                          > To się spodziewałeś od niej?

                                          Czemu nie,przeciez znamy sie z czytania.

                                          > To Ty wciąż czekasz na to przebaczenie?

                                          Jak najbardziej tak.

                                          > Biedaczek.

                                          I know,I know.

                                          > A moje dwa nie przyszły?

                                          Musze ci powiedziec,ze nie tak od razu i bylem ze tak powiem troche skolowany.
                                          Wiesz,jak z tym owsem,co Beger powiedziala,ze kon na niego czeka.

                                          > Czy ja, do cholery, coś pochrzaniłam?

                                          Tak mysle,ale juz wyszlas na prosta.

                                          > W międzyczasie popatrzyłam sobie na gospodarkę.
                                          > Niestety to jest dla mnie "po chińsku".
                                          > Nie niestety. Jeszcze by tego brakowało, żeby mnie to obchodziło. Musiałabym
                                          > nie spać. Wolę słuchać muzyczki.

                                          TYLKO na jeden watek mialas zajrzec,nie na calosc.
                                          Tam jest o lot of horsing around.
                                          A ja muzyczke tez lubie.
                                        • Gość: MACIEJ Re: Do Macieja IP: *.ny325.east.verizon.net 05.06.03, 20:22
                                          basia.basia napisała:

                                          > To się spodziewałeś od niej?
                                          > To Ty wciąż czekasz na to przebaczenie?
                                          > Biedaczek.

                                          Nie wiem Baska jak mam do ciebie przemowic.
                                          Dzien minal a ty nic nie zalatwilas.

                                          > A moje dwa nie przyszły?
                                          > Czy ja, do cholery, coś pochrzaniłam?
                                          > W międzyczasie popatrzyłam sobie na gospodarkę.
                                          > Niestety to jest dla mnie "po chińsku".
                                          > Nie niestety. Jeszcze by tego brakowało, żeby mnie to obchodziło. Musiałabym
                                          > nie spać. Wolę słuchać muzyczki.
                                          • kataryna.kataryna Pojęcia nie mam o czym mówicie :) 05.06.03, 20:37
                                            Pojęcia nie mam o czym mówicie (poza tym, że to w jakiś tajemniczy sposób mnie
                                            dotyczy). Ja się na Macieja wcale nie obraziłam i nawet nie czułam, że mi nogę
                                            podstawiał. A na Marcee nie warknęłam, tylko chciałam Baśce otuchy dodać bo
                                            jest tu nowa i nieprzyzwyczajona, a ja jako weteranka z bogatym bagażem mniej
                                            lub bardziej wyrafinowanych bluzgów pod swoim adresem wiem aż za dobrze, że na
                                            początku - zwłaszcza jak człowiek z życia do tego nienawykły - forumowe
                                            chamstwo może źle znosić. Nie wiedziałam, że to Marcee, myslałam, że ktoś inny
                                            się pod Maćka podszywa i że te majtki na tłustej dupie to dopiero początek tego
                                            co Baśkę czeka. Więc się odezwałam, żeby się nie czuła osamotniona bo jeszcze
                                            by nam stąd uciekła. Chyba już się ze wszystkiego wytłumaczyłam :)

                                            Pozdrawiam
                                            • Gość: MACIEJ Re: Pojęcia nie mam o czym mówicie :) IP: *.ny325.east.verizon.net 05.06.03, 21:15
                                              kataryna.kataryna napisała:

                                              > Pojęcia nie mam o czym mówicie (poza tym, że to w jakiś tajemniczy sposób
                                              mnie
                                              > dotyczy). Ja się na Macieja wcale nie obraziłam i nawet nie czułam, że mi
                                              nogę
                                              > podstawiał. A na Marcee nie warknęłam, tylko chciałam Baśce otuchy dodać bo
                                              > jest tu nowa i nieprzyzwyczajona, a ja jako weteranka z bogatym bagażem mniej
                                              > lub bardziej wyrafinowanych bluzgów pod swoim adresem wiem aż za dobrze, że
                                              na
                                              > początku - zwłaszcza jak człowiek z życia do tego nienawykły - forumowe
                                              > chamstwo może źle znosić. Nie wiedziałam, że to Marcee, myslałam, że ktoś
                                              inny
                                              > się pod Maćka podszywa i że te majtki na tłustej dupie to dopiero początek
                                              tego
                                              > co Baśkę czeka. Więc się odezwałam, żeby się nie czuła osamotniona bo jeszcze
                                              > by nam stąd uciekła. Chyba już się ze wszystkiego wytłumaczyłam :)

                                              Wspaniale.
                                              A teraz wspolnie nauczymy marcee zaczynac zdania z duzej litery,ze o moim nicku
                                              nie wspomne i wtedy nawet Krzysztof bedzie jej odpisywal pod warunkiem ze nie
                                              bedzie go wolala krzys.
                                              To jest najpowazniejszy facet na tamtym forum i mam dla niego sporo szacunku.
                                              Baska jest zdolna, polapala szybko o co chodzi i nie jest z tych
                                              obrazalskich,podobnie jak ja.

                                              > Pozdrawiam
                    • Gość: malko Re: I ZAŁÓŻ CIEPŁE MAJTKI NA TŁUSTE DUPSKO IP: 80.50.28.* 10.06.03, 13:40
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > Gość portalu: Baśka napisał(a):
                      >
                      > > Zamierzałam zlekceważyć te Twoje posty ale nie dają
                      > mi spokoju.
                      > >
                      > > Zrobiły mi wielką przykrość. O to Ci pewnie chodziło.
                      > > Masz więc swoją satysfakcję.
                      >
                      >
                      > Niestety, do takich forumowych buraków trzeba się
                      > przyzwyczaić, chociaż człowiekowi na codzień
                      > obracającemu się w normalnym środowisku przychodzi to z
                      > trudem. Na pocieszenie Ci powiem (chociaż pewnie to
                      > sama zauważyłaś), że to nie jest ten Maciej z którym
                      > rozmawiałaś tylko jakiś podszywacz, który widocznie
                      > bardzo chciał zwrócić na siebie Twoją uwagę i tylko to
                      > mu przyszło do głowy. Takie końskie zaloty. Pozdrawiam
                      > i nie daj się :)
                      >
                      >Masz rację, tylko co ma do tego kupa Kwiatkowskiego.Strasznie
                      się do Twoich postów przykleiła.:)))

          • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.05.03, 01:44
            Gość portalu: Baśka napisał(a):

            > To jest pora, kiedy Witek już dawno out a Kataryna odmeldowała się niedawno.
            > Pewnie poszła spać. I tyle.
            > Ale............. jak ich znam ( z tego forum )to rano przelecą się
            > po "wątkach" i tu zajrzą.
            > A ja mam pytanie/prośbę związaną z tematem. Nie jestem tak biegła w sprawach
            > internetowych jak np. Kataryna. Może Ty jesteś w tym dobry?
            > W tych dniach przeczytałam (nie wiem gdzie) o wyroku Trybunału Praw Człowieka
            > w Strasburgu w sprawie przeciwko Polsce (naszemu rządowi, ministerstwu
            > sprawiedliwości, jakiemuś sądowi lub konkretnemu sędziemu - nie pamiętam).
            > A ten wyrok jest bardzo a propos tego co zostało ogłoszone w sprawie obrazy
            > Ziobry, że "zero nie znieważa".
            > Pewien opryszek dostał wyrok, chyba 1,5 roku za kradzież (też chyba) i
            zwrócił
            > się do sądu z prośbą o coś (nie pamiętam). Sąd odmówił i bardzo tym
            > zdenerwował delikwenta, który w piśmie do sędziego zwyzywał go (słowo palant
            > albo podobne, i nie jedno, padło). Opryszek za obrazę sądu dostał dodatkowo 8
            > miesięcy.!!!!!
            > A teraz wyrok.
            > Trybunał w Strasburgu stwierdził, że aczkolwiek inwektywy były to jednak
            tylko
            > w piśmie adresowanym do tego sędziego (nie na sali sądowej). A więc honor nie
            > ucierpiał specjalnie
            > Szczegółów uzasadnienia nie jestem pewna. Może tu chodzić o kodeks honorowy
            > tzn. opryszek nie jest w stanie obrazić sędziego, więc i sędzia nie powinien
            > się czuć obrażony.

            To sie jak najbardziej zgadza.
            Sad mozna obrazic w sadzie,lub poza sadem ale publicznie.
            List skierowany byl do sedziego,wiec nikt poza nim nie ma prawa go czytac.
            Sad nie moze mu dodac do wyroku,bo obrazil on prywatnie sedziego a nie sad.
            Sedzia moze go oskazyc o obraze w oddzielnej sprawie,jesli ta obraza nadaje sie
            na sprawe.
            Widocznie sie nie nadawala i sedzia naduzyl wladzy dodajac mu do wyroku.

            > To po pierwsze, a po drugie to te dodatkowe 8 miesięcy
            > trybunał uznał nie za karę tylko za zemstę. Takie zachowanie nie przystoi
            > sądowi. Kazał tę dodatkową karę znieść. Skarżącemu zasądzono 35 euro zwrotu
            > kosztów postępowania przed Trybunałem i nie przyznano mu odszkodowania, o co
            > wnosił.

            Dokladnie tak powinno byc.
            Nic dodac ,nic ujac.

            > Tak to zapamiętałam.
            > Jak odnaleźć ten artykuł? Albo taki wyrok Trybunału.
            >
            > A tu słyszymy, że nazwanie zerem posła i to będącego w roli śledczego (czyli
            > prokuratora jakby), na oczach kilkumilionowej publiczności - NIE OBRAŻA!!

            To jest jak najbardziej obraza,ale jak sama widzisz z podanego przez ciebie
            przykladu,sady w Pomrocznej to zascianek.

            > Jeśli dobrze to wszystko zrozumiałam Ci co występowali w obronie Ziobry z tym
            > wnioskiem przeciwko Millerowi powinni wykorzystać co się da i na koniec
            pchnąć to do Strasburga.

            To juz jest inna para kaloszy,bo komisja sejmowa to nie jest sad.
            Komisja sejmowa jest dla ludzi,ktorzy nie moga byc sadzeni,bo maja immunitet.
            Nadrzednym nad komisja sejmowa jest Marszalek Sejmu i jego obowiazkiem bylo
            ukarac Millera.

            > Pozdrawiam

            • henrykkreuz Nieprawda, wprowadzasz w błąd 31.05.03, 12:01
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              >
              > To juz jest inna para kaloszy,bo komisja sejmowa to nie jest sad.
              > Komisja sejmowa jest dla ludzi,ktorzy nie moga byc sadzeni,bo maja immunitet.
              > Nadrzednym nad komisja sejmowa jest Marszalek Sejmu i jego obowiazkiem bylo
              > ukarac Millera.
              >
              >


              Oczywiście, że komisja sejmowa to nie Sąd, ale prawo karne nie odróżnia sądu ,
              sędziego od posła, a tylko mówi o tym, kto znieważa funkcjonariusza publicznego
              w trakcie i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych podlega karze.

              A zatem dla karalności czynu muszą zaistnieć trzy przesłanki, a mianowicie:
              1/ znieważony ma być funkcjonariuszem publicznym - poseł i sędzia nim są.
              2/ czyn ma być popełniony w trakcie wykonywania obowiązków służbowych - Ziobro
              wykonywał czynności służbowe posła.
              3/ czyn ma być popełniony w związku z pełnieniem obowiązków służbowych - Miller
              znieważył Ziobro gdy ten zadał mu pytanie, a zatem ta przesłnka też została
              spełniona.

              Należy mieć też na uwadze, że przesłanka 2 i 3 musi zachodzić jednocześnie
              ponieważ jest połączona "i" (koniunkcja, a nie alternatywa "lub").

              Zarówno sędzia jak i poseł jest funkcjonariuszem publicznym, a Ziobro został
              znieważny w trakcie pełnienia obowiązków służbowych (jest oczywiste), jeden i
              drugi mogą zostać znieważeni, sędzia w trakcie rozprawy, a poseł w trakcie
              pracy Komisji Śledczej.
              • Gość: MACIEJ Re: Nieprawda, wprowadzasz w błąd.ZASTANOW SIE IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 05:23
                henrykkreuz napisał:

                > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                >
                > >
                > > To juz jest inna para kaloszy,bo komisja sejmowa to nie jest sad.
                > > Komisja sejmowa jest dla ludzi,ktorzy nie moga byc sadzeni,bo maja immunit
                > et.
                > > Nadrzednym nad komisja sejmowa jest Marszalek Sejmu i jego obowiazkiem byl
                > o
                > > ukarac Millera.
                > >
                > >
                >
                >
                > Oczywiście, że komisja sejmowa to nie Sąd, ale prawo karne nie odróżnia
                sądu ,
                > sędziego od posła, a tylko mówi o tym, kto znieważa funkcjonariusza
                publicznego
                >
                > w trakcie i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych podlega karze.
                >
                > A zatem dla karalności czynu muszą zaistnieć trzy przesłanki, a mianowicie:
                > 1/ znieważony ma być funkcjonariuszem publicznym - poseł i sędzia nim są.
                > 2/ czyn ma być popełniony w trakcie wykonywania obowiązków służbowych -
                Ziobro
                > wykonywał czynności służbowe posła.
                > 3/ czyn ma być popełniony w związku z pełnieniem obowiązków służbowych -
                Miller
                >
                > znieważył Ziobro gdy ten zadał mu pytanie, a zatem ta przesłnka też została
                > spełniona.
                >
                > Należy mieć też na uwadze, że przesłanka 2 i 3 musi zachodzić jednocześnie
                > ponieważ jest połączona "i" (koniunkcja, a nie alternatywa "lub").
                >
                > Zarówno sędzia jak i poseł jest funkcjonariuszem publicznym, a Ziobro został
                > znieważny w trakcie pełnienia obowiązków służbowych (jest oczywiste), jeden i
                > drugi mogą zostać znieważeni, sędzia w trakcie rozprawy, a poseł w trakcie
                > pracy Komisji Śledczej.

                Napisales dokladnie to co ja,ze czyn jest karalny.
                Miller ma immunitet i zeby go ukarac,trzeba mu ten immunitet odebrac,w
                przeciwnym wypadku on by nie mogl wykonywac swoich obowiazkow sluzbowych tylko
                pozywany bylby do sadu przez coraz to rozne osoby.

    • kataryna.kataryna Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA 30.05.03, 23:52
      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

      > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo
      wypowiadac sie na temat komisji
      > ktora go przesluchuje?


      To zależy jaki świadek, o którym sledczym i jaką
      opinię. Teoretycznie nie ma prawa, praktycznie - koń
      jaki jest każdy widzi.


      > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
      > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje
      opinie na temat sadu
      > lub prokuratury?


      Nie mają. Gdyby ktoś spróbował takiego numeru choćby
      wobec policjanta na służbie szybko by tego pożałował.


      > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam
      podejrzewac,ze w Polsce wszystko
      > jest mozliwe.


      Dopiero teraz? Widać, żeś daleko.
      • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 31.05.03, 02:41
        kataryna.kataryna napisała:

        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        >
        > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo
        > wypowiadac sie na temat komisji
        > > ktora go przesluchuje?
        >
        >
        > To zależy jaki świadek, o którym sledczym i jaką
        > opinię. Teoretycznie nie ma prawa, praktycznie - koń
        > jaki jest każdy widzi.

        No wiec Miller w oczywisty sposob obrazil wysokiego urzednika panstwowego w
        czasie wykonywania obowiazkow sluzbowych.
        Dlaczego nie wyciagnieto z tego konsekwencji?
        Pierwsza instancja jest Marszalek Sejmu.
        Przeciez facet na pierwszy rzut oka jest juz przegrany.

        > > Przeciez chyba wiesz jak jest w sadzie?
        > > Czy oskarzony lub swiadek maja prawo wypowiadac swoje
        > opinie na temat sadu
        > > lub prokuratury?
        >
        >
        > Nie mają. Gdyby ktoś spróbował takiego numeru choćby
        > wobec policjanta na służbie szybko by tego pożałował.
        >
        >
        > > Skoro takie watpliwosci istnieja,to zaczynam
        > podejrzewac,ze w Polsce wszystko
        > > jest mozliwe.
        >
        >
        > Dopiero teraz? Widać, żeś daleko.
        >
        • kataryna.kataryna Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA 31.05.03, 08:57
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > kataryna.kataryna napisała:
          >
          > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
          > >
          > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo
          > > wypowiadac sie na temat komisji
          > > > ktora go przesluchuje?
          > >
          > >
          > > To zależy jaki świadek, o którym sledczym i jaką
          > > opinię. Teoretycznie nie ma prawa, praktycznie -
          koń
          > > jaki jest każdy widzi.
          >
          > No wiec Miller w oczywisty sposob obrazil wysokiego
          urzednika panstwowego w
          > czasie wykonywania obowiazkow sluzbowych.


          Zgadza się.


          > Dlaczego nie wyciagnieto z tego konsekwencji?


          Bo Miller jest szefem szefa prokuratora a poza tym z
          tego byłaby jeszcze większa chryja bo trzeba by było
          dać robotę Trybunałowi Stanu. Więc prokurator pomyślał
          i wymyślił, że "zero" to ocena kwalifikacji.


          > Pierwsza instancja jest Marszalek Sejmu.


          Zauważ, że mówimy o Komisji Etyki Poselskiej,
          poselskiej, nie etyki jako takiej, najwyraźniej etyka
          poselska dopuszcza takie zachowania. A marszałek Sejmu
          nie zareagował bo jest z tej samej partii co premier,
          na dodatek chce go rychło zastąpić więc nie może sobie
          robić tyłów u partyjnych kolegów.


          > Przeciez facet na pierwszy rzut oka jest juz
          przegrany.


          Przegrany? To zależy jak oceniać. On zapewne jest z
          siebie dumny, powiedział co myśli, upiekło mu się a na
          dodatek nadal na stołku. Według mnie jest przegrany.
          • Gość: MACIEJ Re: TYLKO SZCZERZE KATARYNA IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 05:30
            kataryna.kataryna napisała:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > kataryna.kataryna napisała:
            > >
            > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            > > >
            > > > > Od kiedy swiadek lub przesluchiwany ma prawo
            > > > wypowiadac sie na temat komisji
            > > > > ktora go przesluchuje?
            > > >
            > > >
            > > > To zależy jaki świadek, o którym sledczym i jaką
            > > > opinię. Teoretycznie nie ma prawa, praktycznie -
            > koń
            > > > jaki jest każdy widzi.
            > >
            > > No wiec Miller w oczywisty sposob obrazil wysokiego
            > urzednika panstwowego w
            > > czasie wykonywania obowiazkow sluzbowych.
            >
            >
            > Zgadza się.
            >
            >
            > > Dlaczego nie wyciagnieto z tego konsekwencji?
            >
            >
            > Bo Miller jest szefem szefa prokuratora a poza tym z
            > tego byłaby jeszcze większa chryja bo trzeba by było
            > dać robotę Trybunałowi Stanu. Więc prokurator pomyślał
            > i wymyślił, że "zero" to ocena kwalifikacji.
            >
            >
            > > Pierwsza instancja jest Marszalek Sejmu.
            >
            >
            > Zauważ, że mówimy o Komisji Etyki Poselskiej,
            > poselskiej, nie etyki jako takiej, najwyraźniej etyka
            > poselska dopuszcza takie zachowania.

            Czy to ladnie tak sie naigrywac z wyborcow?
            Oni tyle serca i rozumu wlozyli w to ,by wybrac smietanke narodu do Sejmu.

            > A marszałek Sejmu
            > nie zareagował bo jest z tej samej partii co premier,
            > na dodatek chce go rychło zastąpić więc nie może sobie
            > robić tyłów u partyjnych kolegów.

            A ja uwazam,ze dla dobra SLD powinni zrobic male przedstawienie,ze marszalek
            jest niezadowolony z wypowiedzi premiera.
            Wtedy by go to bardziej "kwalifikowalo" na sprawiedliwego nastepnego premiera.

            > > Przeciez facet na pierwszy rzut oka jest juz
            > przegrany.
            >
            >
            > Przegrany? To zależy jak oceniać. On zapewne jest z
            > siebie dumny, powiedział co myśli, upiekło mu się a na
            > dodatek nadal na stołku. Według mnie jest przegrany.
            >
    • henrykkreuz Będzie śmiesznie, ale należy nauczyć ich porządku 31.05.03, 09:18
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=6265364&a=6268455
      Rozumiem, że od teraz przesłuchwany też będzie mógł - bez narażenia się na
      sprawę karną - powiedzieć każdemu prokuratorowi podczas przesłuchania - JEST
      PAN ZEREM PANIE PROKURATORZE i nie będę z zerem rozmawiał, chyba o zerach.
      Szkoda tylko, że takie przesłuchania nie odbywają się publicznie, bo strasznie
      mi się to podoba.

      Ponieważ w państwie prawa, w takiej samej sytuacji prawnej, wszyscy muszą być
      traktowani równo, to każdy kto zostanie potraktowany inaczej, jak został
      potraktowany Miller, wygra sprawę przed Trybunałem w Strasburgu.
      • nowytor Czy można uznać za prededens ... 31.05.03, 11:44
        zaniechanie czynności przez Borowskiego? Ważne - nie
        decyzja, ale brak decyzji.
        Jeżeli druga osoba w państwie (marszałek Sejmu) "tworzy"
        wśród osób posiadających immunitet, to czy ja nie mając
        immunitetu mogę bez żadnycej odpowiedzialności
        stwierdzić np. w stosunku do tegoż marszałka "pan, panie
        Borowski jest zerem a dodatkowo gnojem"?
        Nowy
        • kataryna.kataryna Re: Czy można uznać za prededens ... 02.06.03, 20:51
          nowytor napisał:

          > zaniechanie czynności przez Borowskiego? Ważne - nie
          > decyzja, ale brak decyzji.
          > Jeżeli druga osoba w państwie (marszałek Sejmu) "tworzy"
          > wśród osób posiadających immunitet, to czy ja nie mając
          > immunitetu mogę bez żadnycej odpowiedzialności
          > stwierdzić np. w stosunku do tegoż marszałka "pan, panie
          > Borowski jest zerem a dodatkowo gnojem"?


          Chyba nie możesz bo w przeciwieństwie do "zera", "gnój" jeszcze oficjalnie jako
          ocena kwalifikacji zatwierdzony nie jest więc mógłbyś mieć przykrości. Co do
          braku reakcji trzeciej (nie - drugiej) osoby w państwie - zgoda, powiedzieć, że
          pozostawia to wiele do życzenia to mało. Jest skandaliczna. Marszałek Sejmu w
          takiej sprawie milczeć nie powinien. Dzisiejsze milczenie owiec na temat "jest
          pan zerem panie pośle" odbije się wkrótce czkawką jak sami powściągliwi usłyszą
          takie i inne epitety pod swoim adresem i nie będą mogli nic z tym zrobić bo się
          im przypomni jak się zachowali gdy to się zaczynało.

          > Nowy
          • Gość: MACIEJ Re: Czy można uznać za prededens ... IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 22:11
            kataryna.kataryna napisała:

            > nowytor napisał:
            >
            > > zaniechanie czynności przez Borowskiego? Ważne - nie
            > > decyzja, ale brak decyzji.
            > > Jeżeli druga osoba w państwie (marszałek Sejmu) "tworzy"
            > > wśród osób posiadających immunitet, to czy ja nie mając
            > > immunitetu mogę bez żadnycej odpowiedzialności
            > > stwierdzić np. w stosunku do tegoż marszałka "pan, panie
            > > Borowski jest zerem a dodatkowo gnojem"?
            >
            >
            > Chyba nie możesz bo w przeciwieństwie do "zera", "gnój" jeszcze oficjalnie
            jako
            >
            > ocena kwalifikacji zatwierdzony nie jest więc mógłbyś mieć przykrości. Co do
            > braku reakcji trzeciej (nie - drugiej) osoby w państwie - zgoda, powiedzieć,
            że
            >
            > pozostawia to wiele do życzenia to mało. Jest skandaliczna. Marszałek Sejmu w
            > takiej sprawie milczeć nie powinien. Dzisiejsze milczenie owiec na
            temat "jest
            > pan zerem panie pośle" odbije się wkrótce czkawką jak sami powściągliwi
            usłyszą
            >
            > takie i inne epitety pod swoim adresem i nie będą mogli nic z tym zrobić bo
            się
            >
            > im przypomni jak się zachowali gdy to się zaczynało.
            >
            > > Nowy

            No bo jesli "gnoj" uzna sie ,ze niezbedny skladnik uzyzniania gleby,to moglby
            byc to jeszcze komplement.
      • Gość: Baśka Re: Będzie śmiesznie, ale należy nauczyć ich porz IP: *.localdomain / 10.0.8.* 31.05.03, 12:41
        A co sądzisz na temat zaskarżenia tego zaniechania ( po wykorzystaniu całej
        procedury, rzecz jasna ) do Strasburga. Pozew ( czy jak to się nazywa )
        złożyła jakaś dziwna fundacja ( ale to jest bez znaczenia w jakim stopniu
        dziwna i czy dziwna wogóle ) - to jest jakby z oskarżenia prywatnego ( czy
        tak? )- uważając, że zostało złamane prawo: urzędnik państwowy został obrażony
        w trakcie pełnienia obowiązków służbowych. Teoretycznie, jak sądzę, ja też
        mogłabym złożyć taki pozew. Przecież jako obywatelka mam prawo zareagować gdy
        widzę i słyszę i na tej podstawie domniemam, że prawo zostało złamane.
        Czy się mylę? Czy może powinnam założyć fundację pn. "Sympatycy kanarków" i ta
        dopiero może pozywać?
        Jak to jest?
        Pozdrawiam







    • Gość: marcee ZERO W STRASBURGU??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.05.03, 18:54
      pan premier nie powiedzial co chcial i mu sie upieklo pieniackie Kibole ale
      POWIEDZIAL CO UZNAL ZA STOSOWNE

      taka jest roznica miedzy premierem a nie-premierem

      pan ziobro bylby na poziomie to nie zadawal by jak jakis denny pojeb w kolko
      tego samego pytania na ktore wiadomo bylo ze Premier nie odpowie
      ale pan ziobro uznal ze JEMU SIE TAK CHCE zeby walkowac jedno zdanie przez pol
      dnia i wywlekac jakies gowniane pomowienia , szkoda ze Premier nie pzretrzymal
      tej karuzeli i nie dozcekal az Kibol Ziobro chlapnie jakims oskarzeniem z
      grubej rury

      panie Premierze pan sie nie boi !!!



      • Gość: MACIEJ Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 05:56
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > pan premier nie powiedzial co chcial i mu sie upieklo pieniackie Kibole ale
        > POWIEDZIAL CO UZNAL ZA STOSOWNE

        Wlasnie caly czas o tym mowimy,ze osoba odpowiadajaca przed komisja nie moze
        mowic co chce TYLKO ma odpowiadac na pytania.
        Tym sie wlasnie rozni komisja sejmowa od gry w tysiaca z kumplami przy woodzi.

        > taka jest roznica miedzy premierem a nie-premierem

        A ja zylem w obludzie,ze prawo jest takie samo dla wszystkich.
        Czyzbysmy w Polsce mieli spoleczenstwo klasowe,jak za komuny?
        Ze klasa rzadzaca moze jawnie srac na tych,ktorzy nie sa przy zlobie.

        > pan ziobro bylby na poziomie to nie zadawal by jak jakis denny pojeb w kolko
        > tego samego pytania na ktore wiadomo bylo ze Premier nie odpowie

        Nawet sredniej klasy prawnik wie jak wyprowadzic z rownowagi
        przesluchiwanego,wlasnie po to by wycisnac z niego prawde o sprawie czy zyciu.

        > ale pan ziobro uznal ze JEMU SIE TAK CHCE zeby walkowac jedno zdanie przez
        pol dnia

        Premier nie musial odpowiadac 2X na to samo pytanie i powinien sam spokojnie
        zwrocic na to uwage przewodniczacemu komisji lub marszalkowi.

        > i wywlekac jakies gowniane pomowienia , szkoda ze Premier nie pzretrzymal
        > tej karuzeli i nie dozcekal az Kibol Ziobro chlapnie jakims oskarzeniem z
        > grubej rury

        I tu masz racje.
        To premier odpowiada za sprawy panstwowe i powinien spokojnie panowac nad
        sytuacja a nie dac sie sprowokowac.
        Trudnych sytuacji na codzien ma na pewno duzo i nie moze sobie pozwolic by
        nerwy wziely gore nad rozumem.

        > panie Premierze pan sie nie boi !!!

        • Gość: Baśka Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.localdomain / 10.0.8.* 02.06.03, 10:27
          TAK, TAK, TAK.

          Premier wygłosił wstępne oświadczenie i uznał, że zawarł w nim wszystko co
          może interesować komisję. Oczekiwał pewnie zachwytów nad swoim słynnym
          poczuciem humoru i komplementów z powodu podrasowanej aparycji.
          A tu jakiś niedorobiony "kibol" zanudza go bezsensownymi pytaniami.

          Tylko, że we wcześniejszych wywiadach prasowych LM dawał do zrozumienia, że ma
          wiele ciekawego do powiedzenia! Pół Polski zasiadło przed telewizorami, żeby
          się tego dowiedzieć. Biedny "kibol" ze skóry wychodził, żeby LM pomóc.
          I cóż to było takiego ciekawego?

          Że LM ma bardzo nieciekawą osobowość.
            • Gość: MACIEJ Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 20:32
              Gość portalu: ws napisał(a):

              > Baśka szkoda tłumaczyć temu/tej marcee cokolwiek, toz to poziom LM

              Nie mozna tak uogolniac.
              Ona sie wypowiada,ze jest zwolenniczka SLD i ma do tego prawo,calkiem gorzej
              jest z ludzmi ktorzy glosowali na kandydatow SLD a teraz sie tego wypieraja.

              Marcee napisala tez,ze ze wzgledu na zle zachowanie premiera,marszalka czy
              prokuratora ludzie powinni sie od nich odsunac,co wg mnie mialoby duzo wiekszy
              efekt niz wygrane sprawy sadowe.
          • Gość: MACIEJ Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.ny325.east.verizon.net 02.06.03, 20:39
            Gość portalu: Baśka napisał(a):

            > TAK, TAK, TAK.
            >
            > Premier wygłosił wstępne oświadczenie i uznał, że zawarł w nim wszystko co
            > może interesować komisję. Oczekiwał pewnie zachwytów nad swoim słynnym
            > poczuciem humoru i komplementów z powodu podrasowanej aparycji.
            > A tu jakiś niedorobiony "kibol" zanudza go bezsensownymi pytaniami.

            Dokladnie tak.
            On sie zachowal jak premier,ktory uswiatnil swoja wizyta to cale przedstawienie
            i cizba powinna sie cieszyc,ze ON wogole chce tam cokolwiek powiedziec.

            > Tylko, że we wcześniejszych wywiadach prasowych LM dawał do zrozumienia, że
            ma
            > wiele ciekawego do powiedzenia! Pół Polski zasiadło przed telewizorami, żeby
            > się tego dowiedzieć. Biedny "kibol" ze skóry wychodził, żeby LM pomóc.
            > I cóż to było takiego ciekawego?

            I wyszlo duzo ciekawiej niz sie pan Leszek spodziewal.

            > Że LM ma bardzo nieciekawą osobowość.

            Przeciez musial mlode lata w wojsku spedzic,a nie studiowac jak karly sanacji.
              • Gość: MACIEJ Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.ny325.east.verizon.net 03.06.03, 03:17
                Gość portalu: Baśka napisał(a):

                > Studiował, studiował tylko, że to była przesławna wyższa szkoła nauk
                > społecznych przy KC PZPR. Nawet magisterium ma - z ruchów robotniczych.


                TO BYLA BARDZO ELITARNA UCZELNIA.
                Nie kazdy mogl tam sie dostac.
                Trzeba bylo miec odpowiednie plecy.
                Poziom byl beznadziejny i nikt stamtad nie wylecial,chyba ze na wlasne zadanie.
                Mialem znajomka,ktory tam chodzil,miejscowy pijaczyna,ktory wieczorowo mature
                zdal,ale tam sie sprawdzil.
                Kiedys widze go pod budka z piwem z jednym zeszytem,chcial troche pieniedzy
                pozyczyc.
                Mowie mu,ze smiesznie wyglada z tym wymietym zeszytem pod budka z piwem.
                Komornik mu wwszystko zajal za dlugi,tylko polka na ksiazki mu sie ostala i ten
                zeszyt i pochwalil sie ze studiuje na WSNS.

                > A niech to szlag trafi.
                >
                >
                >
                > Pozdrawiam
              • witek.bis Re: ZERO W STRASBURGU??? 03.06.03, 08:47
                Gość portalu: Baśka napisał(a):

                > Studiował, studiował tylko, że to była przesławna wyższa szkoła nauk
                > społecznych przy KC PZPR. Nawet magisterium ma - z ruchów robotniczych.
                >
                > A niech to szlag trafi.
                >
                >
                >
                > Pozdrawiam

                Za to doktorat to ma chyba z ruchów frykcyjnych, bo rżnie elektorat całkiem
                profesjonalnie.

                A niech to dunder świśnie! (cokolwiek by to nie znaczyło)
                • Gość: Baśka Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.localdomain / 10.0.8.* 03.06.03, 16:38
                  witek.bis napisał:

                  > Gość portalu: Baśka napisał(a):
                  >
                  > > Studiował, studiował tylko, że to była przesławna wyższa szkoła nauk
                  > > społecznych przy KC PZPR. Nawet magisterium ma - z ruchów robotniczych.
                  > >
                  > > A niech to szlag trafi.
                  > >
                  > >
                  > >
                  > > Pozdrawiam
                  >
                  > Za to doktorat to ma chyba z ruchów frykcyjnych, bo rżnie elektorat całkiem
                  > profesjonalnie.
                  >
                  > A niech to dunder świśnie! (cokolwiek by to nie znaczyło)

                  Kiedy mnie się zdaje, że on z tymi frykcyjnymi ma kłopoty.
                  To jest tak jak w tym kawale o krowie co to dużo ryczy.
                  Pozostaje mu tylko gadanie ( i marzenie ) o przyjemnościach wynikających
                  z ocierania się o ładne panienki w środkach komunikacji publicznej.
                  Bo przecież wożą go limuzynami i się ocierać nie może.

                  W rzepie piszą, że się Miller ostanie - perspektywa przerażająca.
                  Jedyna nadzieja, że Rokita go na te nice wywróci.
                  A może Ziobrze podeślijmy Twój "Kurs lżenia", niech go przeczyta
                  i poprosi o ustosunkowanie się?
                  Może Ci Miller pomoże napisać dalszy ciąg?


                  Pozdrawiam
                  • kataryna.kataryna Re: ZERO W STRASBURGU??? 03.06.03, 16:51
                    Gość portalu: Baśka napisał(a):

                    > witek.bis napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: Baśka napisał(a):
                    > >
                    > > > Studiował, studiował tylko, że to była przesławna wyższa szkoła nauk
                    > > > społecznych przy KC PZPR. Nawet magisterium ma - z ruchów robotniczyc
                    > h.
                    > > >
                    > > > A niech to szlag trafi.
                    > > >
                    > > >
                    > > >
                    > > > Pozdrawiam
                    > >
                    > > Za to doktorat to ma chyba z ruchów frykcyjnych, bo rżnie elektorat całkie
                    > m
                    > > profesjonalnie.
                    > >
                    > > A niech to dunder świśnie! (cokolwiek by to nie znaczyło)
                    >
                    > Kiedy mnie się zdaje, że on z tymi frykcyjnymi ma kłopoty.
                    > To jest tak jak w tym kawale o krowie co to dużo ryczy.
                    > Pozostaje mu tylko gadanie ( i marzenie ) o przyjemnościach wynikających
                    > z ocierania się o ładne panienki w środkach komunikacji publicznej.
                    > Bo przecież wożą go limuzynami i się ocierać nie może.


                    Za to jak się próbował o Ziobro otrzeć to wyszedł na buraka. Na szczęście
                    zawsze w odwodzie pozostaje "mężne serce w kształtnej piersi",
                    ewentualnie "szorstka męska przyjaźń".


                    > W rzepie piszą, że się Miller ostanie - perspektywa przerażająca.
                    > Jedyna nadzieja, że Rokita go na te nice wywróci.


                    Też to czytałam i niech już nawet ten Miller zostanie, jak jeszcze trochę
                    porządzi i poprzewodniczy SLD ta partia skończy na śmietniku historii grubo
                    przed terminem. A może Miller jest w SLD piątą kolumną PO?


                    > A może Ziobrze podeślijmy Twój "Kurs lżenia", niech go przeczyta
                    > i poprosi o ustosunkowanie się?
                    > Może Ci Miller pomoże napisać dalszy ciąg?


                    Miller jest Witka muzą :)
                    W sumie jakby tego naszego premiera zabrakło smutno by się jakoś zrobiło,
                    zwłaszcza gdyby go zastąpił jakiś normalny polityk. Taki np. Celiński albo
                    Borowski - nudy na pudy. Albo Hausner. Nie narzekajmy na Millera, tylk osię nim
                    cieszmy póki nam go wiatr historii nie zdmuchnie.

                    > Pozdrawiam
                    • Gość: MACIEJ MONEY FOR NOTHING AND CHICKS FOR FREE IP: *.ny325.east.verizon.net 03.06.03, 19:06
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > W sumie jakby tego naszego premiera zabrakło smutno by się jakoś zrobiło,
                      > zwłaszcza gdyby go zastąpił jakiś normalny polityk. Taki np. Celiński albo
                      > Borowski - nudy na pudy. Albo Hausner. Nie narzekajmy na Millera, tylk osię
                      nim cieszmy póki nam go wiatr historii nie zdmuchnie.

                      U nas kiedys byl Bush ojciec prezydentem i mimo ze czlowiek z niego wspanialy i
                      biznesmen bardzo dobry byl niestety nudny,bo ludzie inteligentni maja to do
                      siebie,ze nie maja wspolnego jezyka z motlochem.
                      Nastal nam barwny i kolorowy Clinton,ktory wital ludzi kciukiem podniesionym do
                      gory z rytmicznym ruchem reki,czego niewtajemniczeni nie rozumieli,a oznaczac
                      mialo ze tlusta Lewinsky memlala dobrze.
                      Ostatniego dnia w offisie wypuscil z wiezienia kumpli i rodzine tylko
                      dlatego,ze konstytucja zabrania mu siedziec dluzej niz 2 kadencje na
                      stolku,choc glupi ludzie daliby mu jeszcze trzecia.
                      Swoj czlowiek z dolow spolecznych sie wybil i realizowal polityke"Money for
                      nothing & chicks for free".

                      > > Pozdrawiam

                    • basia.basia Re: ZERO W STRASBURGU??? 04.06.03, 00:47
                      Nic się nie martw Kataryno,
                      Zawsze się znajdzie jakiś palant (bardzo przepraszam) tej czy owej maści,
                      na którego będziemy mogły zapolować.

                      Podywagujmy:
                      premier - Lepper
                      min. fin. - Kurwikowa
                      min. spraw zagr. - Giertych
                      min. kultury - Łozińska
                      min. skarbu - Rywin


                      Głupoty mi przychodzą do głowy. Idę spać.
                      Dobranoc
                      Do jutra

                      P.S.
                      Przebacz Maciejowi bo się martwi, że go znielubiłaś.
                      Nie będzie mógł spać.
                      • Gość: MACIEJ Re: ZERO W STRASBURGU??? IP: *.ny325.east.verizon.net 04.06.03, 03:25
                        basia.basia napisała:

                        > Nic się nie martw Kataryno,
                        > Zawsze się znajdzie jakiś palant (bardzo przepraszam) tej czy owej maści,
                        > na którego będziemy mogły zapolować.
                        >
                        > Podywagujmy:
                        > premier - Lepper
                        > min. fin. - Kurwikowa

                        Jak to sie dzieje,ze wojtem nie mozna zostac bez dyplomu wyzszej uczelni a ta
                        wsiowa baba jest w Sejmie?
                        W tym roku obiecala,ze podejdzie do matury,to kto wie czy do emerytury jakiejs
                        uczelni na podbeskidziu nie skonczy.
                        Kiedys byla taka naforum ,co miala dwa fakultety i robila dwa bledy
                        ortograficzne w jednym zdaniu.

                        > min. spraw zagr. - Giertych
                        > min. kultury - Łozińska
                        > min. skarbu - Rywin
                        >
                        >
                        > Głupoty mi przychodzą do głowy. Idę spać.
                        > Dobranoc
                        > Do jutra
                        >
                        > P.S.
                        > Przebacz Maciejowi bo się martwi, że go znielubiłaś.
                        > Nie będzie mógł spać.
                  • Gość: MACIEJ HEJ KOLENDA KOLENDA IP: *.ny325.east.verizon.net 05.06.03, 23:57
                    Chodza sluchy z lewa i z prawa ,ze kataryna.kataryna to znana dziennikarka.

                    Ale jak cala sprawe przemyslec,to gdyby Kolenda tak komentowala jak Kataryna
                    kataryna to ogladalnosc bilaby rekordy !!!
                    Wylecialaby tez co prawda ale teraz moglaby stawiac warunki prywatnym
                    stacjom tv czy radiowym (jak Olejnik rzecz jasna)

                    dziennikazre wzajemnie siebie adoruja wiec Kataryna wziela to na serio

                    W Polsce wsrod dziennikarzy jest tak.
                    Kazda marzy zeby byc jak Monika Olejnik (a Olejnik marzy zeby byc jak
                    Oriana Fallaci)
                    Z drugiej strony rzadowe stacje czyli TVP1 i TVP2 maja cholerny problem z tymi
                    dziennikarkami.
                    Nie dosc ze sie im napisze co trzeba mowic to albo nawet odczytac nie
                    potrafia poprawnie albo zaraz po swojemu paplaja myslac ze sa wlasnie druga
                    Olejnik i wszystko byloby gites bo TVP1 marzy zeby miec druga Olejnik u
                    siebie tylko ze one niestety nijak sie nie sprawdzaja w tej roli.
                    Poza tym wszystkim stacja TVP zdaje sobie sprawe ze ogladalnosc programu ma
                    swoje znaczenie,wiec jak sie cos nie klei to zwyczajnie sie rezygnuje z tego
                    szukajac innej twarzy i innej formy.
                    Stacje rzadowe tez potrzebuja uzdolnionych dziennikarzy.
                    Kolenda mamrotala cos pod nosem cicho i byla
                    jakas sztywna, telewidzowie omijali ja z daleka i przelaczali na zabojcza
                    Olejnik w konkurencyjnej stacji, ktora pokazuje zgrabne nogi w dzierganych
                    (!!!) ponczochach, nieraz nawet duze dekoldy i nosi ekstrawagancka bizuterie
                    i ciuchy i fryzury a co najlepsze zawsze umie tak poprowadzic rozmowe ze
                    politycy bija sie o rozmowe z nia.
                    Wszystkie afery wychodza jakies zabawne i nieszkodliwe a Kolesie polechtani
                    przez Monike z erekcja i samozadowoleniem
                    a jak wiadomo nic nie robi na mezczyznie takiego wrazenia jak sie mu wmowi
                    ze jest genialny i sexowny, a juz zwlaszzca pedaly sa czule na tym punkcie
                    i na tym polega fenomen Moni wlasnie, niby proste ale trudno ja przebic
                    innym pomyslem.
                    A dublerki nikt nie potrzebuje bo to nie teatr tylko media
                    gdzie liczy sie oryginal.

                    I tak ta bryka sie kolebie,stacje marza o drugiej Olejnik
                    Te ktore sie nadstawiaja ida do programu o pogodzie i te sa nie du ruszenia
                    bo zawsze je ktos Wazny popycha.
                    A reszta sie zmienia bo nie przystaje do aktualnego zapotrzebowania
                    polityka to dynamiczna i specyficzna dziedzina zycia spolecznego.

                    Na marginesie faceci tez nie maja lekko o nie
                    Kamil Durczok akurat zachorowal na raka a jak wiadomo w mediach najlepiej
                    sie sprzedaje sex lub efektowna smierc ,wiec oglosil ze jest terminalnie
                    chory... ogladalnosc wzrosla, kasiora tez. Przyda sie wdowie.

                    Acha no i sa dziennikarki z dzialow sportowych.
                    Tym zostaje juz tylko brylowac w internecie no bo w tej robocie jest
                    wszystko jasne, Tomaszewskiego nie da sie przebic w zaden sposob czy on zywy
                    czy martwy.
                    Juz nie chodzi o to ze sport to meska rozrywka tylko o to ze faceci okropnie
                    powaznie do tego podchodza i jak tu im pokazac jak wyszminkowana baba im cos
                    pindzi o powaznych sprawach ?
                    Probowala wyplynac w tv jako komentatorka sportowa taka Ruda ktora zaciazyla
                    niedawno z szefem Polityki czyli Baczynskim ale skutek taki ,ze choc to bylo
                    jakies 10 lat temu to do tej pory kraza dowcipy o niej i sporcie
                    czyli kibice ja wygwizdali.


                    • kataryna.kataryna Oj Macieju, Macieju 06.06.03, 00:38
                      Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                      > Chodza sluchy z lewa i z prawa ,ze kataryna.kataryna
                      to znana dziennikarka.


                      Jeśli ta krytyka Kolendy to próba pokopania mnie po
                      kostkach to muszę Cię zmartwić, pudło jak nie wiem co,
                      bo nie tylko nie jestem Kolendą ale i z dziennikarstwem
                      nie mam nic wspólnego. Ale ponieważ nie jesteś
                      pierwszym, który mnie bierze za Kolendę (pani
                      Katarzyno, serdecznie przepraszam), chyba muszę
                      tajemnicę wyjaśnić zanim wszyscy uwierzą w tę bzdurę.

                      Swego czasu w jednym z licznych nieprzychylnych mi
                      wątków ktoś napisał, że tak poluję na Kwiatkowskiego bo
                      pewnie ja to Kolenda-Zaleska, którą ten z TVP wywalił i
                      się mszczę. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby to
                      skomentować słowami "Nikt mnie nie wywalał, sama
                      odeszłam. Katarzyna K-Z". No i niestety się zaczęło, ku
                      mojej - przyznam - uciesze, osoby wypowiadające się w
                      tym wątku (a zwłaszcza niejaki Babariba) najwyraźniej
                      uwierzyły, że oto kamuflująca się do tej pory Katarzyna
                      Kolenda-Zaleska dała się sprowokować i spontanicznie
                      się ujawniła.

                      Oswoiłam się nawet z myślą, że się już od tej Kolendy
                      nie wykręcę i przyznam, że nawet mi się trochę smutno
                      zrobiło jak Kolenda relacjonowała na żywo z Rzymu
                      wizytę Kwaśniewksiego u Papieża a ja w tym czasie byłam
                      na forum, bo oznaczało to powrót do bycia zwykłą
                      Kataryną - przecież każdy normalny by się domyślił, że
                      skoro właśnie jestem w Rzymie to raczej nie po to, żeby
                      siedzieć w internecie. Ale nikt tego nie zauważył i
                      byłam Kolendą dalej.

                      Wczoraj zamarłam bo przez chwilę moja kolendowatość
                      była zagrożona i pojawiło się ryzyko, że zostanę Ewą
                      MIlewicz, bo jeden z moich komentarzy do przesłuchania
                      Kaczyńskiego był niemal identyczny z tym jaki w TOK FM
                      wygłosiła pani Milewicz już po przesłuchaniu. Ale ci co
                      mnie mają za Kolendę najwyraźniej tej zbieżności nie
                      mieli okazji zauważyć więc cały czas za tę nieszczęsną
                      Kolendę robię. Nie powiem, żeby mnie to jakoś martwiło,
                      przynajmniej przestałam być tajną wysłanniczką Michnika
                      albo agentką służb specjalnych.(przypisano mnie tu też
                      do białego wywiadu). Przestałam się już tłumaczyć i
                      dementować różne mniej lub bardziej absurdalne hipotezy
                      na temat mojej tożsamości (aha, bo byłam też w
                      międzyczasie dziennikarzem sportowym udającym kobietę)
                      bo w czasach kiedy jeszcze miałam cierpliwość
                      tłumaczyć, że nie jestem dziennikarką Gazety
                      przekonałam się, że jest to - jak mawia Kaczyński -
                      kontrskuteczne.

                      No i to chyba tyle, przykro mi, że Ci zepsułam zabawę z
                      podszczypywaniem mnie tym porównaniem do Olejnik bo
                      porównując Kolendę porównujesz Kolendę, nie mnie.
                      Zresztą po co ja to piszę, i tak mi nikt nie uwierzy,
                      jak zwykle. To niech już będę tą Kolendą, i tak lepiej
                      niż gdybym za te moje ataki na Millera została
                      okrzyknięta Oleksym.

                      PS. A tropicielom mojej tożsamości odradzam to
                      bezsensowne zajęcie bo Wasze szanse dojścia do prawdy
                      są równe zeru-milleru.


                      ze studia w Warszawie

                      Katarzyna Kolenda-Zaleska, TVN24


                      • Gość: MACIEJ Re: Oj Macieju, Macieju. KATARYNO,KATARYNO IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 03:16
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                        >
                        > > Chodza sluchy z lewa i z prawa ,ze kataryna.kataryna
                        > to znana dziennikarka.

                        My wszyscy,twoje dementi bierzemy sobie za nic i w dalszym ciagu bedziesz dla
                        nas niedosciglym wzorem.
                        Marcee slusznie zauwazyla,ze "gdyby Kolenda komentowala tak jak k.k to
                        ogladalnosc bilaby rekordy".

                        > Jeśli ta krytyka Kolendy to próba pokopania mnie po
                        > kostkach to muszę Cię zmartwić, pudło jak nie wiem co,
                        > bo nie tylko nie jestem Kolendą ale i z dziennikarstwem
                        > nie mam nic wspólnego. Ale ponieważ nie jesteś
                        > pierwszym, który mnie bierze za Kolendę (pani
                        > Katarzyno, serdecznie przepraszam), chyba muszę
                        > tajemnicę wyjaśnić zanim wszyscy uwierzą w tę bzdurę.

                        Zadna bzdura.
                        Ja po pisaniu chyba niecaly rok na forum gospodarka,dostalem oferte pracy w
                        czasopismie w USA.

                        > Swego czasu w jednym z licznych nieprzychylnych mi
                        > wątków ktoś napisał, że tak poluję na Kwiatkowskiego bo
                        > pewnie ja to Kolenda-Zaleska, którą ten z TVP wywalił i
                        > się mszczę. Nie wiem co mnie podkusiło, żeby to
                        > skomentować słowami "Nikt mnie nie wywalał, sama
                        > odeszłam. Katarzyna K-Z".

                        To akurat czytalem i wcale sie nie zdziwilem,bo w Stanach niemal wszyscy
                        dziennikarze podaja publicznie swoj e-mail i pisza na forach.


                        > No i niestety się zaczęło, ku
                        > mojej - przyznam - uciesze, osoby wypowiadające się w
                        > tym wątku (a zwłaszcza niejaki Babariba) najwyraźniej
                        > uwierzyły, że oto kamuflująca się do tej pory Katarzyna
                        > Kolenda-Zaleska dała się sprowokować i spontanicznie
                        > się ujawniła.
                        >
                        > Oswoiłam się nawet z myślą, że się już od tej Kolendy
                        > nie wykręcę i przyznam, że nawet mi się trochę smutno
                        > zrobiło jak Kolenda relacjonowała na żywo z Rzymu
                        > wizytę Kwaśniewksiego u Papieża a ja w tym czasie byłam
                        > na forum, bo oznaczało to powrót do bycia zwykłą
                        > Kataryną - przecież każdy normalny by się domyślił, że
                        > skoro właśnie jestem w Rzymie to raczej nie po to, żeby
                        > siedzieć w internecie. Ale nikt tego nie zauważył i
                        > byłam Kolendą dalej.

                        Wy dziennikarze znacie lepsze sztuczki niz bycie w dwoch roznych miejscach o
                        tym samym czasie.

                        > Wczoraj zamarłam bo przez chwilę moja kolendowatość
                        > była zagrożona i pojawiło się ryzyko, że zostanę Ewą
                        > MIlewicz, bo jeden z moich komentarzy do przesłuchania
                        > Kaczyńskiego był niemal identyczny z tym jaki w TOK FM
                        > wygłosiła pani Milewicz już po przesłuchaniu. Ale ci co
                        > mnie mają za Kolendę najwyraźniej tej zbieżności nie
                        > mieli okazji zauważyć więc cały czas za tę nieszczęsną
                        > Kolendę robię. Nie powiem, żeby mnie to jakoś martwiło,
                        > przynajmniej przestałam być tajną wysłanniczką Michnika
                        > albo agentką służb specjalnych.(przypisano mnie tu też
                        > do białego wywiadu).

                        Juz sie zaczalem zastanawiac,jak ty mozesz brac za wierszowki na tym forum bez
                        przejscia przez sypialnie Samego Michnika.


                        > Przestałam się już tłumaczyć i
                        > dementować różne mniej lub bardziej absurdalne hipotezy
                        > na temat mojej tożsamości (aha, bo byłam też w
                        > międzyczasie dziennikarzem sportowym udającym kobietę)
                        > bo w czasach kiedy jeszcze miałam cierpliwość
                        > tłumaczyć, że nie jestem dziennikarką Gazety
                        > przekonałam się, że jest to - jak mawia Kaczyński -
                        > kontrskuteczne.

                        Ja dosc dawno zauwazylem,ze forum jest duzo lepsze niz pierwsza strona GW lub
                        jakiejkolwiek innej gazety.

                        > No i to chyba tyle, przykro mi, że Ci zepsułam zabawę z
                        > podszczypywaniem mnie tym porównaniem do Olejnik bo
                        > porównując Kolendę porównujesz Kolendę, nie mnie.

                        Rzeczywiscie szczypanie mialem na mysli,ale po pewnym czasie doszedlem do
                        wniosku,ze wejde na forum i poprosze admina o wycofanie tego postu,bo wiem ,ze
                        ty wczesnie chodzisz spac wiec moze by sie udalo.
                        Dla mnie to od poczatku nie mialo znaczenia czy ty jestes Kolenda czy nie,ale
                        chcialem po prostu namieszac.
                        Myslalem,ze sie bedziesz rzucac troche jak zlota rybka w sieci,ale mnie
                        zaskoczylas.
                        Nie bede ukrywal,ze od zaskakiwania to jestesmy my(Amerykanie) a nie nas i tu
                        widac,ze jestes lepsza niz myslalem.

                        > Zresztą po co ja to piszę, i tak mi nikt nie uwierzy,
                        > jak zwykle. To niech już będę tą Kolendą, i tak lepiej
                        > niż gdybym za te moje ataki na Millera została
                        > okrzyknięta Oleksym.
                        >
                        > PS. A tropicielom mojej tożsamości odradzam to
                        > bezsensowne zajęcie bo Wasze szanse dojścia do prawdy
                        > są równe zeru-milleru.
                        >
                        >
                        > ze studia w Warszawie
                        >
                        > Katarzyna Kolenda-Zaleska, TVN24

                        Musze cie rozczarowac,ze cala opera to sie jutro zacznie i bedzie to calkiem
                        lepsze niz dwie wizyty u okulisty polaczone z msza niedzielna.
                      • basia.basia Re: Oj Macieju, Macieju 06.06.03, 11:29
                        Ponieważ Rywingate w chwilowym zawieszeniu to się zabawiłam w nocy i okazało
                        się, że Maciej ma cały wianuszek adoratorek, które uwielbiają się z nim
                        przekomarzać. Okropnie go uwiera, że się nie dajesz zagonić do jego trzódki.
                        On bryluje w Gospodarce (zresztą zasłużenie - jak mi się zdaje) ale to jest
                        wstrętny zazdrośnik ( bo Ty brylujesz w Kraju - nawet on się zgadza, że
                        zasłużenie ) i manipulant. Robi co się tylko da, żeby zwrócić Twoją uwagę.
                        Będzie Cię szczypał na wszystkie możliwe sposoby. Ciekawam co jeszcze wymyśli.

                        Z uciechą wielką obserwuję Wasze potyczki.

                        Serdecznie pozdrawiam

                        • Gość: MACIEJ Re: Oj Macieju, Macieju IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 12:32
                          basia.basia napisała:

                          > Ponieważ Rywingate w chwilowym zawieszeniu to się zabawiłam w nocy i okazało
                          > się, że Maciej ma cały wianuszek adoratorek, które uwielbiają się z nim
                          > przekomarzać. Okropnie go uwiera, że się nie dajesz zagonić do jego trzódki.
                          > On bryluje w Gospodarce (zresztą zasłużenie - jak mi się zdaje) ale to jest
                          > wstrętny zazdrośnik ( bo Ty brylujesz w Kraju - nawet on się zgadza, że
                          > zasłużenie ) i manipulant. Robi co się tylko da, żeby zwrócić Twoją uwagę.
                          > Będzie Cię szczypał na wszystkie możliwe sposoby. Ciekawam co jeszcze wymyśli.
                          >
                          > Z uciechą wielką obserwuję Wasze potyczki.

                          Wait,it's gonna get better.
                          Ja tylko wstalem,zeby zapuscic sobie krople do oka i ide spowrotem spac.
                          Bomba pojdzie w gore juz chyba w ten weekend.

                          > Serdecznie pozdrawiam

                          • basia.basia Re: Oj Macieju, Macieju 06.06.03, 13:24
                            Wstał zapuścić oko!
                            Akurat.
                            Zwalczyłeś uzależnienie od wódeczki i papierosków za to nabawiłeś się
                            internetoholizmu albo nie zwalczyłeś jeszcze manii prześladowczej
                            (samouwielbienie). Wstajesz co godzina, żeby sprawdzić czy ktoś nie napisał
                            czasem jaki jesteś wspaniały. Ot co!
                              • Gość: MACIEJ Re: Oj Macieju, Macieju. Dobra,dobra. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 17:28
                                Moze po nitce do klebka.
                                Przeciez marcee zauwazyla,ze "gdyby Kolenda komentowala tak jak
                                kataryna.kataryna to ogladalnosc bilaby rekordy".
                                Nie bylo zadnego sensu wiec porownywac kataryne.kataryne do Kolendy lecz tylko
                                i wylacznie do M.Olejnik.
                                Przyszedlem z forum gospodarka i moj jezyk nie jest tak wyszukany jak
                                mistrzyni "krajowej" i od razu za to mnie sie dostalo od najwazniejszych pior
                                na tym forum.
                                W samym opisie Moni w ponczochach(!!!)dziarganych chodzilo o uszczypniecie k.k
                                a ona do tej pory nawet rabka tajemnicy nie chce uchylic co je na sniadanie,ze
                                o kapeluszu nie wspomne.
                                Jak ostatni potwor sciagnela ze mnie ostatnia koszule i spodnie wystawiajac na
                                posmiewisko publiczne ,a sama jak wielka ksiezniczka zamyka sie w baszcie i z
                                ostatniego pietra nam fige pokazuje.
                                Oj! Nieladnie Kaska takie przedstawienia wyprawiac przed gminem ktory cie
                                uwielbia.
                                • kataryna.kataryna Re: Oj Macieju, Macieju. Dobra,dobra. 06.06.03, 17:35
                                  Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                  > Moze po nitce do klebka.
                                  > Przeciez marcee zauwazyla,ze "gdyby Kolenda komentowala tak jak
                                  > kataryna.kataryna to ogladalnosc bilaby rekordy".
                                  > Nie bylo zadnego sensu wiec porownywac kataryne.kataryne do Kolendy lecz
                                  tylko
                                  > i wylacznie do M.Olejnik.
                                  > Przyszedlem z forum gospodarka i moj jezyk nie jest tak wyszukany jak
                                  > mistrzyni "krajowej" i od razu za to mnie sie dostalo od najwazniejszych pior
                                  > na tym forum.
                                  > W samym opisie Moni w ponczochach(!!!)dziarganych chodzilo o uszczypniecie k.k
                                  > a ona do tej pory nawet rabka tajemnicy nie chce uchylic co je na
                                  sniadanie,ze
                                  > o kapeluszu nie wspomne.
                                  > Jak ostatni potwor sciagnela ze mnie ostatnia koszule i spodnie wystawiajac
                                  na
                                  > posmiewisko publiczne ,a sama jak wielka ksiezniczka zamyka sie w baszcie i z
                                  > ostatniego pietra nam fige pokazuje.
                                  > Oj! Nieladnie Kaska takie przedstawienia wyprawiac przed gminem ktory cie
                                  > uwielbia.


                                  Żadnej figi nie pokazuję ale nie bardzo wiem co mam jeszcze mówić. Napisałam
                                  jak się stałam Kolendą, co więcej mogę dodać, poza tym, że nie ma chyba
                                  łatwiejszego zawodu niż dziennikarz - przynajmniej na tym forum, wystarczy
                                  błędów ortograficznych nie robić i już się nim zostaje. Nie rozumiem, ale i nie
                                  pytam, skąd ten pomysł, że jestem dziennikarką? No i dlaczego, gdybym nią była,
                                  miałabym to ukrywać, w końcu to żaden powód do wstydu.
                                  • Gość: MACIEJ Re: Oj Macieju, Macieju. Dobra,dobra. IP: *.ny325.east.verizon.net 06.06.03, 23:35
                                    kataryna.kataryna napisała:

                                    > Żadnej figi nie pokazuję ale nie bardzo wiem co mam jeszcze
                                    > miałabym to ukrywać, w końcu to żaden powód do wstydu.

                                    To nie o te figi chodzi kataryna.
                                    Nie chodzi tez o publiczny striptease,lecz o to zebys napisala cos o sobie.
                                    Anita nie zalapala sie na Playboya i nikt ciebie tez nie popycha,ale napisz
                                    chociaz jak ta baszta od wewnatrz wyglada.

                                    To ze Rokita odkryl falszerstwo,to jest nic w porownaniu z tym co ja zrobilem.
                                    No wiec ,marcee napisala do mnie e-mail o sytuacji dziennikarstwa w Polsce,a ja
                                    jej caly czas wmawiam,ze ona pisze dobrze i ze krytyka jest jak na
                                    miejscu,tylko troche stonowana.
                                    Zeby jej udowodnic,ze dobrze pisze,to ten jej e-mail do mnie zatytulowany
                                    HEJ KOLENDA KOLENDA podpisalem jako swoj i wydrukowalem na forum.
                                    A w tym calym poscie TYLKO pierwsze zdanie jest moje.
                                    Czekam kiedy ona zacznie bluzgac po swojemu,a ona mnie na to ,ze niepotrzebnie
                                    to puscilem,bo to byla slabizna.
                                    Jaka slabizna?
                                    Jesli ten post wyjasnia 90% forumowiczow,ze jednak kataryna.kataryna to Kolenda,
                                    o czym od samego poczatku marcee byla przekonana ,ze tak nie jest.
                                    Przypomne jej zdanie:"Gdyby Kolenda komentowala tak jak kataryna,to ogladalnosc
                                    bilaby rekordy".
                                    Jedno jest pewne,marcee nigdy nie brala kk za K.
                                    Ale moj uklad z marcee stoi taki,ze ja mam teraz napisac o sytuacji w mediach
                                    amerykanskich.

                                    No wiec w wielkim skrocie.
                                    Najbardziej wzieta i popularna jest w Stanach KATARYNA.
                                    Chodzi tu o Kate a raczej jak ja najczescie nazywaja Katie Couric.
                                    Podejrzewalem od poczatku,ze nasza kataryna moze miec na imie Kaska,ale moze tez
                                    wziela wzor z Katie Couric.
                                    Bardzo mila blondyna w srednim wieku,niezwykle sympatyczna,zawsze usmiechnieta.
                                    Sredniego wzrostu,moze nawet niska i troche w sobie choc nie otyla.
                                    Ostatnio podpisala dlugoletni kontrakt,po 7 baniek rocznie.

                                    W Stanach nie ma takiego zjawiska jak M.Olejnik i to z prostego powodu,ze po
                                    pierwsze primo,jest tu calkiem inne zycie i ludzie nie emocjonowaliby sie tym
                                    co prezentyje Olejnik.
                                    Jest bardzo duza roznorodnosc mediow i wiekszosc ludzi oglada kablowke,a na
                                    kablowce nawet najladniejsza blondyna w dziarganych ponczochach sie nie sprawdzi
                                    bo potrzebna jest szybka akcja.
                                    Sa tutaj nawet Totaly Naked News,czyli wiadomosci w czasie ktorych mowienia z
                                    pamieci spikerka sie rozbiera do naga.
                                    I tak przechodzimy z wiadomosci krajowych do zagranicznych i nastepna spikerka
                                    sie rozbiera w trakcie prezentowania wiadomosci.
                                    I to nie sa gesi,ktore musza czytac cokolwiek.
                                    Na koncu przychodza wiadomosci sportowe,a juz za nimi jest pogodynka oczywiscie
                                    z pamieci i rozbierana.
                                    W miedzyczasie ta ktora prowadzi program wdaje sie w dyskusje z jedna lub
                                    dwiema ze swoich kolezanek i wszystkie sie smieja.

                                    Generalnie.
                                    Bardzo duzo wypowiedzi na tym forum jest duzoooooo lepszych niz pierwsze strony
                                    gazet w Polsce.
                                    Polscy politycy sa na nizszym poziomie umyslowym niz Monika Olejnik i dlatego
                                    ona zakladajac noge na noge rzadzi krajem w "dziarganych ponczochach".

                                    Dla porownania.
                                    Burmistrzem NYC jest Mike Bloomberg,jeden z najbogatszych ludzi swiata i czym
                                    jemu by pani Olejnik zaimponowala?
                                    Zakladaniem nogi na noge?
                                    Klejnotami,czy wypuklym biustem?
                                    Dziadek prezydenta Busha byl milionerem i czym by pani Olejnik mu zaimponowala?
                                    W Polsce jest zgraja ludzi,ktorzy dorwali sie do zloba,zeby sie nazrec i
                                    szpanowac i dla nich Monika Olejnik jest boginka.
                                    Nie mam zamiaru NIC ujmowac Monice Olejnik,ale mowimy tutaj o roznych
                                    krajach,roznych kulturach i roznych ludziach.

                                    Domyslam sie ze pani Olejnik zna angielski i za 7 baniek rocznie w twardych
                                    chcialaby sie zamienic miejscami z nasza Katie.
                                    No wiec wroce do tego co napisala marcee,w Polsce wazne jest kto taka
                                    dziennikarke popycha.

                                    • Gość: marcee plotkarz Maciej IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.03, 15:18
                                      Dziekuje Macieju za piekny post.

                                      Wracajac na krotko do mediow to i owszem. Nie chcialam tak obcesowo z
                                      popychaniem ale sama Monia tak zaczynala kariere ze sie dobrze nadstawila do
                                      popchniecia w radiowej Trojce i na dodatek miala szczescie ze nie zatonela w
                                      metnych wirach medialnych tylko wyplynela na wierzch. Razem z dziarganymi
                                      ponczochami jako wyrazem swojej ekstrawagancji. I wszystkie nasze gwiazdy
                                      mediow ktos popycha, od Ireny Dziedzic po Katarzyne Dowbor ktora do tej pory
                                      wygwizduja kibice.

                                      I oczywiscie taka Monia to by mogla skakac po dyskietki naszej Katarynie, ktora
                                      juz po pierwszym Twoim zdaniu wiedziala kto do Niej pije tym postem, co dla
                                      mnie bylo jasne gdyz odpowiadajac ograniczyla sie do Twojej ciekawosci a nie
                                      mojej zlosliwosci. I ani jednym przecinkiem (ups, sorry Przecinek) nie rzucila
                                      w moja strone a jedynie calymi zdaniami w Twoja.
                                      To sie nazywa klasa co musze przyznac z zazdroscia i podziwem.


                                      • Gość: MACIEJ JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE IP: *.ny325.east.verizon.net 09.06.03, 03:30
                                        Zaczelo sie to jak zwykle z marcee bardzo niewinnie.
                                        Poprosila mnie zebym napisal,jak wygladaja szanse Hillary w nastepnych wyborach
                                        prezydenckich w Stanach.
                                        No wiec napisalem post "JOLKA PUCUJE SIE JAK HILLARY NA PREZYDENTA"

                                        Ale akurat teraz Hillary wydala ksiazke biograficzna,gdzie z wielka pasja pisze
                                        o swojej rozpaczy po tym incydencie z tlusta stazystka,ktora memlala godzine
                                        pod stolem,zeby zolnierzyka na bacznosc postawic naszemu wodzowi i dowodcy
                                        armii zarazem.

                                        KATARYNA nawet przeprowadzala wywiad z byla pierwsza dama USA i oczywiscie
                                        Katie Couric wypadla duzo lepiej niz Hillary w tym smutnym i wielce
                                        przewidywalnym interview.

                                        Z przeprowadzonych badan opinii publicznej wynika jasno,ze nawet w NYState
                                        Hillary przegrywa z Bushem,nie mowiac juz o innych stanach ktore nie sa tak
                                        demokratyczne.

                                        Nawiazalem tez do tego,ze mentalnosc w Polsce jest inna i Jolanta K. ma tam
                                        duzo wieksze szanse niz Hillary w Stanach,bo w Stanach ani Hillary ani zaden
                                        inny demokrata nie moze nawet postac przy Bushu.

                                        No i moj watek JOLKA JAK HILLARY PUCUJE SIE NA PREZYDENTA zostal zdjety z forum.

                                        Pozniej przez dlugi czas nie mialem dostepu ani do GW ani forum i domyslam sie
                                        ze to wtedy zdejmowali te watki z forum,a ja zaczalem sie zastanawiac,ze jesli
                                        jest wolnosc slowa w Polsce,to kto mnie ta swinie podrzucil i zabanowal na
                                        forum?

                                        W pierwszej chwili pomyslalem,ze Baska albo Kaska,bo nie bede udawal ze pisze
                                        kontrowersyjnie i kogos to zapienilo.
                                        Ale nie zeby od razu Jolke.

                                        Jesli kiedys sie zacznie 3 wojna swiatowa,to zacznynam juz podejrzewac,ze
                                        marcee bedzie maczala w tym palce.
                                        • Gość: MACIEJ Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE IP: *.ny325.east.verizon.net 09.06.03, 22:45
                                          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                          > Zaczelo sie to jak zwykle z marcee bardzo niewinnie.
                                          > Poprosila mnie zebym napisal,jak wygladaja szanse Hillary w nastepnych
                                          wyborach
                                          >
                                          > prezydenckich w Stanach.
                                          > No wiec napisalem post "JOLKA PUCUJE SIE JAK HILLARY NA PREZYDENTA"
                                          >
                                          > Ale akurat teraz Hillary wydala ksiazke biograficzna,gdzie z wielka pasja
                                          pisze
                                          >
                                          > o swojej rozpaczy po tym incydencie z tlusta stazystka,ktora memlala godzine
                                          > pod stolem,zeby zolnierzyka na bacznosc postawic naszemu wodzowi i dowodcy
                                          > armii zarazem.
                                          >
                                          > KATARYNA nawet przeprowadzala wywiad z byla pierwsza dama USA i oczywiscie
                                          > Katie Couric wypadla duzo lepiej niz Hillary w tym smutnym i wielce
                                          > przewidywalnym interview.
                                          >
                                          > Z przeprowadzonych badan opinii publicznej wynika jasno,ze nawet w NYState
                                          > Hillary przegrywa z Bushem,nie mowiac juz o innych stanach ktore nie sa tak
                                          > demokratyczne.
                                          >
                                          > Nawiazalem tez do tego,ze mentalnosc w Polsce jest inna i Jolanta K. ma tam
                                          > duzo wieksze szanse niz Hillary w Stanach,bo w Stanach ani Hillary ani zaden
                                          > inny demokrata nie moze nawet postac przy Bushu.
                                          >
                                          > No i moj watek JOLKA JAK HILLARY PUCUJE SIE NA PREZYDENTA zostal zdjety z
                                          forum
                                          > .
                                          >
                                          > Pozniej przez dlugi czas nie mialem dostepu ani do GW ani forum i domyslam
                                          sie
                                          > ze to wtedy zdejmowali te watki z forum,a ja zaczalem sie zastanawiac,ze
                                          jesli
                                          > jest wolnosc slowa w Polsce,to kto mnie ta swinie podrzucil i zabanowal na
                                          > forum?
                                          >
                                          > W pierwszej chwili pomyslalem,ze Baska albo Kaska,bo nie bede udawal ze pisze
                                          > kontrowersyjnie i kogos to zapienilo.
                                          > Ale nie zeby od razu Jolke.
                                          >
                                          > Jesli kiedys sie zacznie 3 wojna swiatowa,to zacznynam juz podejrzewac,ze
                                          > marcee bedzie maczala w tym palce.

                                          No wiec Hillary dostala 8 baniek advance na ksiazke,ktora wlasnie teraz promuje
                                          i sie okazalo,ze Komgresowa komisja etyki jak najbardziej ten deal poparla.
                                          Wiadomo wyrazicielka woli ludu pisze o swoim niezbyt udanym mezu i
                                          malzenstwie,ludzie beda czytac i plakac albo w odwrotnej kolejnosci,wazne zeby
                                          kupili.
                                          Bo jak Newt Gingrich pisal "Contract with America" i ksiazka byla najwiekszym
                                          bestsellerem,to ta sama komisja etyki bardzo negatywnie wyrazila sie o pisaniu
                                          ksiazki przez czlonka Kongresu.
                                          No i Newt dostal tylko 4 banki advance.

                                          Tak sie czasami zastanawiam,ze gdyby nasze najlepsze pioro na forum "kraj"
                                          chcialo napisac cos o sobie,to kto by polecial do ksiegarni pierwszy.
                                          Jeden telefon i ja bym od razu kazal matce kupic kilka egzemplarzy.

                                          Zastanawiam sie rowniez,kto z forumowiczow widzial takie filmy jak
                                          1-"The Family Man" z Nick Cage i Tea Naomi i to o tym jak to rozne zycie moze
                                          byc,gdy sie to wlasnie zycie wezmie mocno we wlasne rece.
                                          2-"Life as a House" z moim ulubiencem Kevinem Klinem,jak to rodzina sie rozpada
                                          i dzieci jak chwasty wyrastaja,a gdy czas na raka przychodzi umierac,to sie
                                          bohater budzi do budowania domu,ktorego nigdy nie mial odwagi zaczac.
                                          3-"The Curve" -to juz jest majstersztyk i ja sie sam do tego zabiore,bo to nie
                                          jest film dla amatorow do opisywania,bo ju "Won't come back from the Dead Man's
                                          Curve"

                                          I prosba do Baski.
                                          Obejrzyj przynajmniej jeden z tych filmow i opisz na forum.
                                          Wiem,ze masz spory talent i szkoda cie na wdawanie sie w pyskowki na tym czy
                                          innym forum.
                                          Nasza boginke zostawmy na razie w spokoju,bo ONA nie ma czasu na ogladanie
                                          filmow.
                                          Get a life lady!
                                          Zyj dla siebie a nie dla innych.

                                          • basia.basia Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE 10.06.03, 02:38
                                            > I prosba do Baski.
                                            > Obejrzyj przynajmniej jeden z tych filmow i opisz na forum.

                                            Nic mi te tytuły nie mówią. Czy ktoś wie czy to u nas idzie i pod jakimi
                                            tytułami?
                                            Jeśli to jest typ "zabili go i uciekł" to nic z tego.

                                            > Wiem,ze masz spory talent i szkoda cie na wdawanie sie w pyskowki na tym czy
                                            > innym forum.

                                            Bardzo dziwne. Na kraju pojawił się jakiś Andy Mandy i pyskuje ile wlezie a
                                            bluzga.

                                            > Nasza boginke zostawmy na razie w spokoju,bo ONA nie ma czasu na ogladanie
                                            > filmow.

                                            Przecież twierdzisz, że to Kolenda i że nie takie rzeczy oni (dziennikarze)
                                            potrafią tzn. być jednocześnie w dwóch miejscach. A że ją tak podziwiasz to
                                            pewnie wiesz, że ona na dodatek idzie do kina ( z laptopem i latarką i
                                            telefonem komórkowym). Jak jest kawałek rozwlekły ( a ona przecież wyprzedza
                                            frazę ) to jeszcze przez telefon pomoże dziecku w odrabianiu słupków.


                                            > Get a life lady!
                                            > Zyj dla siebie a nie dla innych.

                                            Acha. To ja mam przestać nawiedzać wątki i wtrącać te moje 3 grosze
                                            ale ......... mam być jak ta z tej piosenki "The Lady Is The Tramp" w wolnych
                                            chwilach, bo przede wszystkim mam latać do kina na "zabili go i uciekł" i Ci
                                            to na forum streszczać udatnie Ty PYSZAŁKU.
                                            • Gość: MACIEJ Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.06.03, 03:19
                                              basia.basia napisała:

                                              > > I prosba do Baski.
                                              > > Obejrzyj przynajmniej jeden z tych filmow i opisz na forum.
                                              >
                                              > Nic mi te tytuły nie mówią. Czy ktoś wie czy to u nas idzie i pod jakimi
                                              > tytułami?
                                              > Jeśli to jest typ "zabili go i uciekł" to nic z tego.

                                              Te dwa pierwsze(The Family Man i Life as a House) sa bez zabijania i uciakania.
                                              Ten trzeci "The Curve" juz chyba widzialas,bo tam go rzeczywiscie zabili i
                                              uciekl i to nie byle gdzie,bo do West Palm Beach na Florydzie.
                                              Ale to jest dla mnie film i ja go chce opisac.
                                              Jak pojdziesz do wypozyczalni i powiesz mu tytul oryginalny i kto w nim gra,to
                                              facet bez pudla ci da wlasciwy film.
                                              Chyba ze na wiosce mieszkasz i tam w dalszym ciagu ogladaja "4 pancernych i
                                              Szarika" albo 17 mgnien wiosny ze Stirlizem.

                                              > > Wiem,ze masz spory talent i szkoda cie na wdawanie sie w pyskowki na tym c
                                              > zy
                                              > > innym forum.
                                              >
                                              > Bardzo dziwne. Na kraju pojawił się jakiś Andy Mandy i pyskuje ile wlezie a
                                              > bluzga.

                                              To absolutnie nie ja.
                                              Verizon jest BARDZO popularny w Stanach i jest tam podlaczonych tysiace jesli
                                              nie miliony ludzi.

                                              > > Nasza boginke zostawmy na razie w spokoju,bo ONA nie ma czasu na ogladanie
                                              > > filmow.
                                              >
                                              > Przecież twierdzisz, że to Kolenda i że nie takie rzeczy oni (dziennikarze)
                                              > potrafią tzn. być jednocześnie w dwóch miejscach. A że ją tak podziwiasz to
                                              > pewnie wiesz, że ona na dodatek idzie do kina ( z laptopem i latarką i
                                              > telefonem komórkowym). Jak jest kawałek rozwlekły ( a ona przecież wyprzedza
                                              > frazę ) to jeszcze przez telefon pomoże dziecku w odrabianiu słupków.

                                              Jakbym przy tym byl.
                                              Istna Ameryka sie u was zrobila.

                                              > > Get a life lady!
                                              > > Zyj dla siebie a nie dla innych.
                                              >
                                              > Acha. To ja mam przestać nawiedzać wątki i wtrącać te moje 3 grosze
                                              > ale ......... mam być jak ta z tej piosenki "The Lady Is The Tramp" w wolnych
                                              > chwilach, bo przede wszystkim mam latać do kina na "zabili go i uciekł" i Ci
                                              > to na forum streszczać udatnie Ty PYSZAŁKU.

                                              Te filmy i streszczanie to dla siebie robisz,a my bedziemy oceniac czy dobrze
                                              wypadasz.
                                                  • Gość: marcee Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 17:25
                                                    ja nie wiem czy juz mozna sie wam wtracac w wasze milosne tetate czyli tete a
                                                    tate czy jak sie tam to pisze

                                                    ale co do Jolki to ajk sie ona ma pucowac na Prezydenta ??
                                                    jakie ona ma poparcie i zaplecze polityczne??? no zadne

                                                    w kazdym razie mnie Hilary fascynuje
                                                    co do romansu Bila to mysle ze wiedziala o wszystkim nawet jesli nie padly
                                                    dlugo zadne ostateczne slowa to jako kobieta znala prawde juz dosyc wczesnie

                                                    opisywanie filmow fajna zabawa, ja chetnie przeczytam , dajcie znac gdzie sie
                                                    bedziecie piescic ta zabawka tylko boje sie ze forum Gospodarka sie rozleci
                                                    przez jakas c... Baske
                                                    cos takiego !!!!

                                                  • Gość: MACIEJ Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.06.03, 18:32
                                                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                                                    > ja nie wiem czy juz mozna sie wam wtracac w wasze milosne tetate czyli tete a
                                                    > tate czy jak sie tam to pisze

                                                    Mozna,mozna.
                                                    Przeciez my ci nie przeszkadzamy jak ty przed Biolo klekasz.

                                                    > ale co do Jolki to ajk sie ona ma pucowac na Prezydenta ??
                                                    > jakie ona ma poparcie i zaplecze polityczne??? no zadne

                                                    Bardzo logicznie gadasz,ale zastanow sie na jakiej zasadzie OMF magister jest
                                                    prezydentem?
                                                    Przeciez nie dlatego,ze jest najmadrzejszy w kraju,lecz dlatego ze jest
                                                    najpopularniejszy.
                                                    I z Jolki gesi,ktorej wczesniej nikt nie znal stala sie Pierwsza Dama
                                                    Rzeczpospolitej.

                                                    > w kazdym razie mnie Hilary fascynuje

                                                    Hillary o tyle moze fascynowac,ze po odejsciu meza wepchnela sie do Senatu i to
                                                    tylko tez z litosci ja ludzie wybrali.

                                                    > co do romansu Bila to mysle ze wiedziala o wszystkim nawet jesli nie padly
                                                    > dlugo zadne ostateczne slowa to jako kobieta znala prawde juz dosyc wczesnie

                                                    To ze ty masz nienaganna intuicje,to nie znaczy,ze Hillary tez ja ma.
                                                    W swojej nowej ksiazce pisze,ze dowiedziala sie pare dni przed calym narodem.
                                                    Wiem ,ze ty bys czula,jakby jakas wiedzma ssala twojego faceta,ale widocznie
                                                    Hillary juz dawno nie kleczala przed swoim starym i intuicja jej odeszla.
                                                    Bo wtedy by przynajmniej mogla wyczuc obca szminke na prywatnej wlasnosci.

                                                    > opisywanie filmow fajna zabawa, ja chetnie przeczytam , dajcie znac gdzie sie
                                                    > bedziecie piescic ta zabawka tylko boje sie ze forum Gospodarka sie rozleci
                                                    > przez jakas c... Baske
                                                    > cos takiego !!!!
                                                    >
                                                  • Gość: MACIEJ Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE IP: *.ny325.east.verizon.net 10.06.03, 20:17
                                                    Gość portalu: marcee napisał(a):

                                                    > opisywanie filmow fajna zabawa, ja chetnie przeczytam , dajcie znac gdzie sie
                                                    > bedziecie piescic ta zabawka tylko boje sie ze forum Gospodarka sie rozleci
                                                    > przez jakas c... Baske
                                                    > cos takiego !!!!

                                                    przez jakas c.... notliwa Baske Gospodarka sie nie rozleci,nie boj zaby.

                                                    Przeciez Ty sama sie chwalilas na forum "Szkola z Klasa" w watku "POLSKA vs USA"
                                                    ze nie pod jednym lezalas.
                                                    Daj Basi sie wpisac na forum gospodarka w watku "When the shit hit the fan".
                                                  • basia.basia Re: JA TOBIE TEZ MARCEE DZIEKUJE ZA JOLKE 11.06.03, 23:39
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Przeciez Ty sama sie chwalilas na forum "Szkola z Klasa" w watku "POLSKA vs
                                                    USA ze nie pod jednym lezalas.


                                                    A włąśnie, że tu się wypiszę!

                                                    "Fajny film wczoraj widziałam" pt. Niewinność.
                                                    W tym filmie dama w wieku 70 lat opowiada taki kawał:

                                                    - Dwie inne damy, będące w wieku nadającym się do używania, siedzą sobie na
                                                    porczu od strony ulicy i widzą nadchodzących mężów, będących ich własnością
                                                    a każdy z bukietem kwiatów.
                                                    Jedna mówi do drugiej tak: - Dziś rocznica naszego ślubu. Och jak miło, że
                                                    pamiętał. A co z Twoim? -
                                                    Ta druga mówi tak: - A niech to szlag trafi. Znowu będę musiała w weekend
                                                    leżeć z nogami do góry. -
                                                    A ta pierwsza mówi: - A co? Nie masz wazonu?
                                                  • Gość: MACIEJ CIEKAWE CO IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 05:50
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Admin, ja Cię nie rozumiem. Dlaczego wykasowałeś post
                                                    > niejakiego Sławka "Skąd Miller wie jak Tusk wygląda
                                                    > bez spodni"? Przecież tam nic zdrożnego nie było,
                                                    > chyba, że przed piątkiem macie jakąś dziwną politykę
                                                    > cenzurowania żartów na temat Millera. Strasznie się
                                                    > nad nim trzęsiecie.
                                                    >
                                                    > Co tu jest takiego nieakceptowalnego:
                                                    >
                                                    > > Starszy, siwy pan Miller często
                                                    > > czyni aluzje seksualne.
                                                    > > Czy to jakieś kompleksy,
                                                    > > czy też dużo słów, a mało treści
                                                    > > (podobnie jak impotenctwo w premierowaniu).
                                                    > >
                                                    > > Ostatnia natomiast wypowiedź o Tusku
                                                    > > bez spodni rzuca nowe
                                                    > > światło na ww. dociekania.
                                                    > > Czyzby to były jakieś .... ?

                                                    Czy to na pewno juz caly wiersz i co autor mial na mysli?
                                                    A ja do tego przywyklem,iz nikt nie zauwazyl,ze moje 3 posty zostaly skasowane.
                                                  • kataryna.kataryna Re: CIEKAWE CO 12.06.03, 17:34
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Admin, ja Cię nie rozumiem. Dlaczego wykasowałeś post
                                                    > > niejakiego Sławka "Skąd Miller wie jak Tusk wygląda
                                                    > > bez spodni"? Przecież tam nic zdrożnego nie było,
                                                    > > chyba, że przed piątkiem macie jakąś dziwną politykę
                                                    > > cenzurowania żartów na temat Millera. Strasznie się
                                                    > > nad nim trzęsiecie.
                                                    > >
                                                    > > Co tu jest takiego nieakceptowalnego:
                                                    > >
                                                    > > > Starszy, siwy pan Miller często
                                                    > > > czyni aluzje seksualne.
                                                    > > > Czy to jakieś kompleksy,
                                                    > > > czy też dużo słów, a mało treści
                                                    > > > (podobnie jak impotenctwo w premierowaniu).
                                                    > > >
                                                    > > > Ostatnia natomiast wypowiedź o Tusku
                                                    > > > bez spodni rzuca nowe
                                                    > > > światło na ww. dociekania.
                                                    > > > Czyzby to były jakieś .... ?
                                                    >
                                                    > Czy to na pewno juz caly wiersz i co autor mial na mysli?
                                                    > A ja do tego przywyklem,iz nikt nie zauwazyl,ze moje 3 posty zostaly
                                                    skasowane.


                                                    Ja zauważyłam, że Ci wycięli ale nie wiedziałam co bo wycięli znaim
                                                    przeczytałam. A ten post Sławka przytoczyłam w całości. Chciałam na niego
                                                    odpowiedzieć, bo Miller to moja pasja, i w momencie wysyłania pojawił się
                                                    komunikat "taki post nie istnieje", a że właśnie miałam go otwartego to
                                                    zacytowałam w całości bo pojęcia nie mam dlaczego go Admin wyciął.

                                                    KKZ
                                                  • maksimum Re: CIEKAWE CO 12.06.03, 17:46
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Admin, ja Cię nie rozumiem. Dlaczego wykasowałeś post
                                                    > > > niejakiego Sławka "Skąd Miller wie jak Tusk wygląda
                                                    > > > bez spodni"? Przecież tam nic zdrożnego nie było,
                                                    > > > chyba, że przed piątkiem macie jakąś dziwną politykę
                                                    > > > cenzurowania żartów na temat Millera. Strasznie się
                                                    > > > nad nim trzęsiecie.
                                                    > > >
                                                    > > > Co tu jest takiego nieakceptowalnego:
                                                    > > >
                                                    > > > > Starszy, siwy pan Miller często
                                                    > > > > czyni aluzje seksualne.
                                                    > > > > Czy to jakieś kompleksy,
                                                    > > > > czy też dużo słów, a mało treści
                                                    > > > > (podobnie jak impotenctwo w premierowaniu).
                                                    > > > >
                                                    > > > > Ostatnia natomiast wypowiedź o Tusku
                                                    > > > > bez spodni rzuca nowe
                                                    > > > > światło na ww. dociekania.
                                                    > > > > Czyzby to były jakieś .... ?
                                                    > >
                                                    > > Czy to na pewno juz caly wiersz i co autor mial na mysli?
                                                    > > A ja do tego przywyklem,iz nikt nie zauwazyl,ze moje 3 posty zostaly
                                                    > skasowane.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Ja zauważyłam, że Ci wycięli ale nie wiedziałam co bo wycięli znaim
                                                    > przeczytałam. A ten post Sławka przytoczyłam w całości. Chciałam na niego
                                                    > odpowiedzieć, bo Miller to moja pasja, i w momencie wysyłania pojawił się
                                                    > komunikat "taki post nie istnieje", a że właśnie miałam go otwartego to
                                                    > zacytowałam w całości bo pojęcia nie mam dlaczego go Admin wyciął.
                                                    >
                                                    > KKZ

                                                    Niby sami wybieralismy wladze i nie powinnismy narzekac,ze jest taka a nie inna.
                                                    Zauwaz,ze ten wiersz ,sredniej jakosci zreszta, mowi o impotencji premierowania
                                                    bez podania przykladow.
                                                    Pomowienie?
                                                  • kataryna.kataryna Re: CIEKAWE CO 12.06.03, 20:13
                                                    maksimum napisał:

                                                    > kataryna.kataryna napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > kataryna.kataryna napisała:
                                                    > > >
                                                    > > > > Admin, ja Cię nie rozumiem. Dlaczego wykasowałeś post
                                                    > > > > niejakiego Sławka "Skąd Miller wie jak Tusk wygląda
                                                    > > > > bez spodni"? Przecież tam nic zdrożnego nie było,
                                                    > > > > chyba, że przed piątkiem macie jakąś dziwną politykę
                                                    > > > > cenzurowania żartów na temat Millera. Strasznie się
                                                    > > > > nad nim trzęsiecie.
                                                    > > > >
                                                    > > > > Co tu jest takiego nieakceptowalnego:
                                                    > > > >
                                                    > > > > > Starszy, siwy pan Miller często
                                                    > > > > > czyni aluzje seksualne.
                                                    > > > > > Czy to jakieś kompleksy,
                                                    > > > > > czy też dużo słów, a mało treści
                                                    > > > > > (podobnie jak impotenctwo w premierowaniu).
                                                    > > > > >
                                                    > > > > > Ostatnia natomiast wypowiedź o Tusku
                                                    > > > > > bez spodni rzuca nowe
                                                    > > > > > światło na ww. dociekania.
                                                    > > > > > Czyzby to były jakieś .... ?
                                                    > > >
                                                    > > > Czy to na pewno juz caly wiersz i co autor mial na mysli?
                                                    > > > A ja do tego przywyklem,iz nikt nie zauwazyl,ze moje 3 posty zostaly
                                                    > > skasowane.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Ja zauważyłam, że Ci wycięli ale nie wiedziałam co bo wycięli znaim
                                                    > > przeczytałam. A ten post Sławka przytoczyłam w całości. Chciałam na niego
                                                    > > odpowiedzieć, bo Miller to moja pasja, i w momencie wysyłania pojawił się
                                                    > > komunikat "taki post nie istnieje", a że właśnie miałam go otwartego to
                                                    > > zacytowałam w całości bo pojęcia nie mam dlaczego go Admin wyciął.
                                                    > >
                                                    > > KKZ
                                                    >
                                                    > Niby sami wybieralismy wladze i nie powinnismy narzekac,ze jest taka a nie
                                                    inna
                                                    > .
                                                    > Zauwaz,ze ten wiersz ,sredniej jakosci zreszta, mowi o impotencji
                                                    premierowania
                                                    >
                                                    > bez podania przykladow.
                                                    > Pomowienie?


                                                    Nazwisko pana było w temacie postu. Miller brzmiało. A wiersz-niewiersz jest
                                                    raczej związku między skłonnością do mówienia a możliwością działania, że tak
                                                    powiem (w tym miejscu żona Nikolskiego przytoczyłaby przysłowie o ryczącej
                                                    krowie).

                                                    PS. A co takiego napisałeś, że Ci admin wyciął? Admin się jakiś dziwnie nerwowy
                                                    robi, sotatnio wyciął post chwalący Kwasniewskiego i jego człowieczą wielkość.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: CIEKAWE CO IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 22:04
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > napisal slowa niecenzuralno-rynsztokowe

                                                    Niestety marcepanno nie bylo tam zadnych slow niecenzuralno-rynsztokowych,lecz
                                                    wesole opisy scenek sytuacyjnych zmierzajacych do koncowego pytania jak bardzo
                                                    ludzie sa w stanie fuck around dla popchniecia swojej kariery zawodowej.

                                                    > ale dla ciebie zmienil ampuła i napisal werjse ugrzeczniona zebys mogla
                                                    > pzreczytac

                                                    Zrobilem to przede wszystkim dla siebie,bo jak mam dalej pisac na tym forum,to
                                                    powinienem sie dostosowac do wymagan cenzora nawet jak sie z nimi nie zgadzam.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: CIEKAWE CO IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 22:00
                                                    kataryna.kataryna napisała:

                                                    > Nazwisko pana było w temacie postu. Miller brzmiało. A wiersz-niewiersz jest
                                                    > raczej związku między skłonnością do mówienia a możliwością działania, że tak
                                                    > powiem (w tym miejscu żona Nikolskiego przytoczyłaby przysłowie o ryczącej
                                                    > krowie).

                                                    To byl taki wiersz-niewiersz i cenzura przesadzila.
                                                    Trzy wiersze mnie sie do tej pory podobaly.
                                                    Pierwszy napisala Iza,drugi ty a trzeci Tatusiowi napisala Marcee i on mnie
                                                    najbardziej wzruszyl.


                                                    > PS. A co takiego napisałeś, że Ci admin wyciął? Admin się jakiś dziwnie
                                                    nerwowy robi, sotatnio wyciął post chwalący Kwasniewskiego i jego człowieczą
                                                    wielkość.

                                                    Przede wszystkim tam nie bylo zadnych przeklenstw.
                                                    Tak sobie dosc obrazowo opisalem jak Bill i Hillary dochodzili razem do
                                                    wladzy,zaczynajac swoje nerdowski podchody na college,nastepnie poprzez
                                                    Arkansas,gdzie Bill mial dwie naloznice ,ktory smialy z tym wyjsc publicznie a
                                                    Bill zaklepal cala sprawe kapusta.(out of court settlement).
                                                    Wszyscy o tym wiedzieli z Hillary na czele ,a popychali ten wozek z zadzy
                                                    wladzy.
                                                    Ona nie byla juz atrakcyjna i przymykala oko(jak ja teraz w czasie pisania tego
                                                    postu) jak go inna baba ssala ,wazne ze sie sprawa do przodu posuwala w
                                                    zdobywaniu wladzy.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: JOLKA-EVITA:' DONT CRY FOR ME ARGENTINA' IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 05:38
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Pierwsza linijke spiewa Evita na balkonie,a spod balkonu odpowiada Antonio
                                                    > banderas,lub w polskim wydaniu bylby to Alex:
                                                    >
                                                    > BEST SHOW IN TOWN
                                                    > WAS HER CROWD
                                                    >
                                                    > a troche dalej ze smutkiem:
                                                    >
                                                    > IT'S SO GONE NOW.
                                                    >
                                                    > Dokoncze pozniej,bo do sklepu musze isc.

                                                    Wrocilem.
                                                    Wpadlem tam,zeby kupic mieso i pare innych drobiazgow i widze ze platki
                                                    owsiane sa na przecenie.
                                                    Wzialem 4 opakowania,kazde po kilogramie,a dziewczyna w kasie WOW! You like
                                                    them so much?
                                                    Zaczalem opowiadac na co sa dobre,a na co najlepsze ,no i ze dzieciom tez
                                                    troche daje,by nie wyszlo na to ,ze sam wszystko zjadam.
                                                    Ciekawe,ze w Stanach w sklepie mozna sobie pogadac o upodobaniach kulinarnych
                                                    a w Polsce juz nie bardzo.

                                                    Mialo byc o tym,ze juz od studenckich lat Hillary miala wiekszy ciag do
                                                    wladzy,a Bill byl poniekad przez nia wykorzystywany by dostala sie tam gdzie
                                                    pragnela.
                                                    Bill juz mial wczesniej "narzeczone" na boku w Arkansas i jedna z nich byla nie
                                                    za bardzo wygladajaca sekretarka,a druga dosc znana lokalna spiewaczka Flower
                                                    lub Flour lub bardzo podobnie.
                                                    Obie sprawy Bill wyciszyl ugoda poza sadem,ale Arkansas juz wtedy wrzalo.
                                                    Nie bylo dla Hillary niespodzianka,ze Bill znalazl sobie kolejna towarzyszke,bo
                                                    byla raczej kwestia czasu.
                                                    Wnioskowac by z tego mozna,ze zwiazki uczuciowe w malzenstwie byly od dawna w
                                                    zaniku i az sie dziwie,ze teraz Hillary pisze ksiazke o Billu jako swoim mezu.
                                                    Byli tylko i wylacznie razem,bo to im ulatwialo kariere polityczna.
                                                    Jak to sie takie zwiazki nazywa?
                                                  • Gość: MACIEJ BE CAREFUL WHAT YOU WISH FOR IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 17:16
                                                    Otoz, jedna z bohaterek, Clarissa (Meryl Streep) opowiada corce o tym jak
                                                    przed wielu laty przezyla taka chwile kiedy sie jej wydawalo ,ze od tego
                                                    momentu nastanie w jej zyciu samo szczescie.

                                                    Po latach uzmyslowila sobie, ze szczesciem byla tylko ta chwila. ze w
                                                    W zyciu zdarzaja sie nam momenty doskonalego szczescia. Sa rzadkie i dlatego
                                                    tym bardziej nalezy nauczyc sie zdawac sobie z tego sprawe , umiec je uchwycic
                                                    i pielegnowac je w pamieci.
                                                    Dla nich warto zyc.
                                                    Takich „momentow” w The Hours jest wiecej, rownie znaczacych (remarkable).

                                                    No wiec, be careful what You wish for,bo jak ci sie spelni to sie nagle moze
                                                    okazac ze zostalas bez celu w zyciu.
                                                    I to juz nie sa schody,to jest zapasc.
                                                    O,HURT ME GOOD,SOMETIMES LOVE(LIFE)DOESN'T FEEL LIKE IT SHOULD-SO HURT ME GOOD.
                                                    I czulem jak to nadchodzi,takie zycie na wyzszych obrotach,pozniej na jeszcze
                                                    wyzszych i wreszcie wchodzisz w ZONE.
                                                    To cos takiego,ze totalnie panujesz nad sytuacja i instynkty staja sie wrecz
                                                    zwierzece bo nie ma strachu ani obaw o to ze cokolwiek mogloby nie wyjsc.
                                                    Wiesz co sie sie stanie,nie tylko za chwile,ale i za godzine i za kilka dni i
                                                    tygodni,a przeciez zyje sie po,zeby potykac sie o rzeczy nowe,ktore cie maja
                                                    zaskakiwac a jak ich zaczyna braknac i wszystko jest jasno i wyraznie
                                                    przewidywalne,to HURT ME GOOD,bo ja chce miec zycie jak ta niezbyt ciekawa
                                                    osoba ktora mnie mija na ulicy i jej zasrane problemy.


                                                  • marcepanna Re: BE CAREFUL WHAT YOU WISH FOR 12.06.03, 20:06
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Otoz, jedna z bohaterek, Clarissa (Meryl Streep) opowiada corce o tym jak
                                                    > przed wielu laty przezyla taka chwile kiedy sie jej wydawalo ,ze od tego
                                                    > momentu nastanie w jej zyciu samo szczescie.

                                                    kazdy czlowiek se co jakis zcas mysli w ten desen, zadnych tutaj rewelacji nie
                                                    widze, zwykly autoprozac bo celem zycia jest przeciez tzw szczescie a nie
                                                    nieszczescie no chyba ze ktos sie na Hioba wzoruje ale to raczej moze byc tylko
                                                    w tzw Zakladzie Zamknietym dla Bardzo bardzo Nerwowo Chorych czyli w normalnej
                                                    populacji ludzkiej sie takie ukierunkowanie nie zdarza

                                                    >
                                                    > Po latach uzmyslowila sobie, ze szczesciem byla tylko ta chwila. ze w
                                                    > W zyciu zdarzaja sie nam momenty doskonalego szczescia. Sa rzadkie i dlatego
                                                    > tym bardziej nalezy nauczyc sie zdawac sobie z tego sprawe , umiec je
                                                    uchwycic
                                                    >
                                                    > i pielegnowac je w pamieci.
                                                    > Dla nich warto zyc.

                                                    Juz 20 lat temu spiewal to nasz grechutek
                                                    Fizyk by skonal ze smiechu ha ha


                                                    > Takich „momentow” w The Hours jest wiecej, rownie znaczacych (remar
                                                    > kable).
                                                    >
                                                    > No wiec, be careful what You wish for,bo jak ci sie spelni to sie nagle moze
                                                    > okazac ze zostalas bez celu w zyciu.

                                                    typowy psudointeligencki film tzw moralnego niepokoju ha ha
                                                    czyli gledzenie starucha ogladajacego sie na lata co minely hen za siebie

                                                    > I to juz nie sa schody,to jest zapasc.

                                                    ta, ta
                                                    typowe gledzenie zgreda
                                                    ten co w pojemniku na smieci to ma za CEL znalezc jutro cos do zjedzenia zeby
                                                    pzretrwac , ma CEL ? ma
                                                    Miller ma CEL zeby pokazac Panu Prezydentowi ze ON TEZ SIE LICZY JESZCZE
                                                    ma cel? ma
                                                    juz nie wspomne ze niektorzy faceci maja za cel strzyknac pierwszego chlopaka
                                                    tez jakis cel
                                                    i tak w kolko
                                                    niech mi ktos pokaze kogos kto zyje bez celu , no chyba ze na potrzeby fabuly
                                                    filmu fabularnego tylko ze zycie to cos lepszego niz glupi film


                                                    > O,HURT ME GOOD,SOMETIMES LOVE(LIFE)DOESN'T FEEL LIKE IT SHOULD-SO HURT ME
                                                    GOOD.
                                                    > I czulem jak to nadchodzi,takie zycie na wyzszych obrotach,pozniej na jeszcze
                                                    > wyzszych i wreszcie wchodzisz w ZONE.

                                                    to nie ZONE tylko zwyczajnie zycie na wysokich obrotach nie jest dla kazdego,
                                                    coponiektorzy nie nadazaja jak ty, jak ja
                                                    tylko ja nie dorabiam tele-mete-ideolo do swoich porazek
                                                    zwyczajnie nie nadazyles, nie dziwota

                                                    > To cos takiego,ze totalnie panujesz nad sytuacja i instynkty staja sie wrecz
                                                    > zwierzece bo nie ma strachu ani obaw o to ze cokolwiek mogloby nie wyjsc.

                                                    tak Basiu
                                                    bel taki film o tym jak jeden gosc pzrezyl katastrofe lotnicza i po tym
                                                    wlasnie tak zeswirowal, taki power
                                                    ktos se tu we walsne zycie wpisuje fabuly filmow fabularnych do ktorych
                                                    zdarzenia wymyslaja scenarzysci
                                                    ha ha ha

                                                    > Wiesz co sie sie stanie,nie tylko za chwile,ale i za godzine i za kilka dni i
                                                    > tygodni,a przeciez zyje sie po,zeby potykac sie o rzeczy nowe,

                                                    i znowu Grechutek, ulubiony polski szansonista Oldboya
                                                    gegal : wazne sa tylko te dni ktorych nie znamy
                                                    to gdzie to amerykanskie spojzrenie na swiat i rzeczywistosc???
                                                    ha ha ha
                                                    gdzie tu to moderne spojrzenie ???
                                                    ponoc amerykanie mysla zupelnie inaczej niz reszta swiata....



                                                    ktore cie maja
                                                    > zaskakiwac a jak ich zaczyna braknac i wszystko jest jasno i wyraznie
                                                    > przewidywalne,to HURT ME GOOD,bo ja chce miec zycie jak ta niezbyt ciekawa
                                                    > osoba ktora mnie mija na ulicy i jej zasrane problemy.
                                                    >


                                                    do tego aby zyc INACZEJ niz w schemacie w jakim zyja niezbyt ciekawe osoby
                                                    potrzeba ODWAGI
                                                    a nie kazdego na nia stac wlasnie w takim wyborze by z zycia zrobic nic nie
                                                    znaczacy kaprys
                                                  • Gość: MACIEJ Re: BE CAREFUL WHAT YOU WISH FOR IP: *.ny325.east.verizon.net 12.06.03, 20:38
                                                    marcepanna napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Otoz, jedna z bohaterek, Clarissa (Meryl Streep) opowiada corce o tym jak
                                                    >
                                                    > > przed wielu laty przezyla taka chwile kiedy sie jej wydawalo ,ze od tego
                                                    > > momentu nastanie w jej zyciu samo szczescie.
                                                    >
                                                    > kazdy czlowiek se co jakis zcas mysli w ten desen, zadnych tutaj rewelacji
                                                    nie
                                                    > widze, zwykly autoprozac bo celem zycia jest przeciez tzw szczescie a nie
                                                    > nieszczescie no chyba ze ktos sie na Hioba wzoruje ale to raczej moze byc
                                                    tylko
                                                    >
                                                    > w tzw Zakladzie Zamknietym dla Bardzo bardzo Nerwowo Chorych czyli w
                                                    normalnej
                                                    > populacji ludzkiej sie takie ukierunkowanie nie zdarza
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Po latach uzmyslowila sobie, ze szczesciem byla tylko ta chwila. ze w
                                                    > > W zyciu zdarzaja sie nam momenty doskonalego szczescia. Sa rzadkie i dlate
                                                    > go
                                                    > > tym bardziej nalezy nauczyc sie zdawac sobie z tego sprawe , umiec je
                                                    > uchwycic
                                                    > >
                                                    > > i pielegnowac je w pamieci.
                                                    > > Dla nich warto zyc.
                                                    >
                                                    > Juz 20 lat temu spiewal to nasz grechutek
                                                    > Fizyk by skonal ze smiechu ha ha
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Takich „momentow” w The Hours jest wiecej, rownie znaczacych (
                                                    > remar
                                                    > > kable).
                                                    > >
                                                    > > No wiec, be careful what You wish for,bo jak ci sie spelni to sie nagle mo
                                                    > ze
                                                    > > okazac ze zostalas bez celu w zyciu.
                                                    >
                                                    > typowy psudointeligencki film tzw moralnego niepokoju ha ha
                                                    > czyli gledzenie starucha ogladajacego sie na lata co minely hen za siebie
                                                    >
                                                    > > I to juz nie sa schody,to jest zapasc.
                                                    >
                                                    > ta, ta
                                                    > typowe gledzenie zgreda
                                                    > ten co w pojemniku na smieci to ma za CEL znalezc jutro cos do zjedzenia zeby
                                                    > pzretrwac , ma CEL ? ma
                                                    > Miller ma CEL zeby pokazac Panu Prezydentowi ze ON TEZ SIE LICZY JESZCZE
                                                    > ma cel? ma
                                                    > juz nie wspomne ze niektorzy faceci maja za cel strzyknac pierwszego chlopaka
                                                    > tez jakis cel
                                                    > i tak w kolko
                                                    > niech mi ktos pokaze kogos kto zyje bez celu , no chyba ze na potrzeby fabuly
                                                    > filmu fabularnego tylko ze zycie to cos lepszego niz glupi film
                                                    >
                                                    >
                                                    > > O,HURT ME GOOD,SOMETIMES LOVE(LIFE)DOESN'T FEEL LIKE IT SHOULD-SO HURT ME
                                                    > GOOD.
                                                    > > I czulem jak to nadchodzi,takie zycie na wyzszych obrotach,pozniej na jesz
                                                    > cze
                                                    > > wyzszych i wreszcie wchodzisz w ZONE.
                                                    >
                                                    > to nie ZONE tylko zwyczajnie zycie na wysokich obrotach nie jest dla kazdego,
                                                    > coponiektorzy nie nadazaja jak ty, jak ja
                                                    > tylko ja nie dorabiam tele-mete-ideolo do swoich porazek
                                                    > zwyczajnie nie nadazyles, nie dziwota
                                                    >
                                                    > > To cos takiego,ze totalnie panujesz nad sytuacja i instynkty staja sie wre
                                                    > cz
                                                    > > zwierzece bo nie ma strachu ani obaw o to ze cokolwiek mogloby nie wyjsc.
                                                    >
                                                    > tak Basiu
                                                    > bel taki film o tym jak jeden gosc pzrezyl katastrofe lotnicza i po tym
                                                    > wlasnie tak zeswirowal, taki power
                                                    > ktos se tu we walsne zycie wpisuje fabuly filmow fabularnych do ktorych
                                                    > zdarzenia wymyslaja scenarzysci
                                                    > ha ha ha
                                                    >
                                                    > > Wiesz co sie sie stanie,nie tylko za chwile,ale i za godzine i za kilka dn
                                                    > i i
                                                    > > tygodni,a przeciez zyje sie po,zeby potykac sie o rzeczy nowe,
                                                    >
                                                    > i znowu Grechutek, ulubiony polski szansonista Oldboya
                                                    > gegal : wazne sa tylko te dni ktorych nie znamy
                                                    > to gdzie to amerykanskie spojzrenie na swiat i rzeczywistosc???
                                                    > ha ha ha
                                                    > gdzie tu to moderne spojrzenie ???
                                                    > ponoc amerykanie mysla zupelnie inaczej niz reszta swiata....
                                                    >
                                                    >
                                                    >
                                                    > ktore cie maja
                                                    > > zaskakiwac a jak ich zaczyna braknac i wszystko jest jasno i wyraznie
                                                    > > przewidywalne,to HURT ME GOOD,bo ja chce miec zycie jak ta niezbyt ciekawa
                                                    >
                                                    > > osoba ktora mnie mija na ulicy i jej zasrane problemy.
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                    > do tego aby zyc INACZEJ niz w schemacie w jakim zyja niezbyt ciekawe osoby
                                                    > potrzeba ODWAGI
                                                    > a nie kazdego na nia stac wlasnie w takim wyborze by z zycia zrobic nic nie
                                                    > znaczacy kaprys

                                                    Widze,ze na chwile bal na Salwatorze przycichl i Marcepanna dorwala sie do
                                                    laptopa.
                                                    Chcialem przy okazji zadedykowac "biednej" Marcee piosenke w wykonaniu Beaty
                                                    Robotyckiem
                                                    "Hej kupcie bubliczki
                                                    Gorace bubliczki"

                                                    High on life Maciej.
                                                  • Gość: MACIEJ BE CAREFUL WHAT YOU WISH FOR. HI ON LIFE IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 00:42
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > marcepanna napisała:

                                                    > > do tego aby zyc INACZEJ niz w schemacie w jakim zyja niezbyt ciekawe osoby
                                                    > > potrzeba ODWAGI
                                                    > > a nie kazdego na nia stac wlasnie w takim wyborze by z zycia zrobic nic n
                                                    > ie znaczacy kaprys

                                                    Smignela mnie ta mysl przed oczami dawno temu jak z Polski wyjezdzalem i dziele
                                                    sie nia od tamtego czasu ze wszystkimi.


                                                    > Widze,ze na chwile bal na Salwatorze przycichl i Marcepanna dorwala sie do
                                                    > laptopa.

                                                    Czy sa u was drinki serwowane na party,bo wyraznie mnie brak jednego.

                                                    > Chcialem przy okazji zadedykowac "biednej" Marcee piosenke w wykonaniu Beaty
                                                    > RYBOTYCKIEJ

                                                    > "Hej kupcie bubliczki
                                                    > Gorace bubliczki"
                                                    >
                                                    > High on life Maciej.
                                                  • Gość: MACIEJ ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 05:26

                                                    Najbardziej nieswojo czujesz się, gdy Twój rozmówca:

                                                    Nie patrzy Ci w oczy
                                                    Często mruga powiekami
                                                    Artur Włodarski 10-06-2003, ostatnia aktualizacja 10-06-2003 16:49

                                                    Co odczuwamy, kiedy dostrzeżemy w oczach innych strach albo złość? Czy to nas
                                                    porusza, a może pozostajemy obojętni? Nasz mózg reaguje automatycznie, trochę
                                                    inaczej jednak, niż wskazywałaby logika - dowodzi eksperyment opisany w
                                                    ostatnim "Science".
                                                    czytaj dalej »

                                                    Fani science-fiction znają Spocka - jednego z bohaterów serialu "Star Trek".
                                                    Nie tylko ze względu na spiczaste uszy cechujące istoty z planety Vulcan.
                                                    Znacznie więcej osobliwości kryło się pod czaszką Spocka. Jako Vulcanian miał
                                                    sprawniejszy i lepiej rozwinięty mózg. Słowem, był od człowieka doskonalszy -
                                                    m.in. dlatego, że obce były mu ludzkie uczucia. Na filmie wolni od miotających
                                                    nami emocji Vulcanianie stali się rasą na wskroś racjonalną, skazaną na sukces.
                                                    Ale czy rzeczywiście uwolnieni od balastu uczuć dokonalibyśmy więcej? Przeczą
                                                    temu wyniki badań.

                                                    Spokojny jak Spock

                                                    Antonio Damasio, guru od badań świadomości, był jednym z niewielu naukowców,
                                                    którzy mogli przekonać się, jakie skutki daje niezdolność do odczuwania uczuć.
                                                    W jednym z eksperymentów badał reakcje osób, które przeglądały fotografie ofiar
                                                    wypadków drogowych lub kataklizmów. Drastyczne sceny napełniały większość
                                                    uczestników badania smutkiem i grozą, nielicznych przyprawiały o dreszczyk
                                                    emocji, a jednego...

                                                    "Oglądał te zdjęcia tak, jak się wertuje książkę telefoniczną - uważnie, ale
                                                    bez zainteresowania. Nie drgnął mu żaden mięsień, nie podskoczyło tętno, nie
                                                    wzrosło ciśnienie. Zawsze opanowany wydawał się nie przejawiać żadnych żywszych
                                                    uczuć" - notował Damasio.

                                                    Czy jednak pan Elliot - tak nazywał się ów odpowiednik Spocka - zrobił zawrotną
                                                    karierę? Można było oczekiwać, że chłodny umysł, stalowe nerwy i pokerowa twarz
                                                    uczynią z niego znanego polityka, biznesmena czy choćby... karciarza. Nic
                                                    takiego. Mimo wysokiego IQ - Elliot nie przejawiał inicjatywy w żadnej sferze.
                                                    Do tego stopnia, że co rano trzeba było go nakłaniać, by raczył wstać i pójść
                                                    do pracy. A kiedy po raz kolejny stracił pracę, wziął wreszcie sprawy w swoje
                                                    ręce - seria nietrafionych inwestycji rychło doprowadziła go do bankructwa.

                                                    Ta historia ilustruje, jak zwodna jest w tym wypadku potoczna intuicja. Mylili
                                                    się jednak także badacze. Wystarczy wspomnieć o kulturowej teorii emocji. Gdyby
                                                    wierzyć jej licznym apologetom, emocje są częścią dziedzictwa kulturowego
                                                    przekazywanego z pokolenia na pokolenie i nabywanego w trakcie wychowania.
                                                    Uczymy się ich tak samo jak pisania, gotowania czy jazdy na rowerze. To zaś
                                                    oznacza, że np. Eskimos nie potrafiłby odczytać emocji Buszmena, i na odwrót,
                                                    co dobitnie świadczy o absurdalności tej teorii obowiązującej aż do końca lat
                                                    60.

                                                    Szybki i podły

                                                    Wyrafinowane eksperymenty potwierdziły, że podstawowe emocje (strach, złość,
                                                    radość, zmartwienie, zdziwienie, obrzydzenie) są wrodzone i mają fundamentalny
                                                    charakter.

                                                    Strach i złość nieraz ratowały życie, jeśli nie nam, to naszym przodkom. Ci,
                                                    którzy jak Spock nigdy ich nie doświadczali, mieli mniejsze szanse na potomstwo
                                                    niż bardziej bojaźliwi i popędliwi pobratymcy. Nic dziwnego, że zagnieździły
                                                    się w ciele migdałowatym - strukturze stanowiącej swoisty układ szybkiego
                                                    reagowania w sytuacjach zagrożenia.

                                                    Ciało migdałowate odbiera bodźce dwojako: albo za pośrednictwem kory mózgowej,
                                                    albo z jej pominięciem. Krótszy ze szlaków nerwowych - nazwany przez Josepha Le
                                                    Doux z Uniwersytetu Nowojorskiego mianem szybkiego i podłego - wyzwala
                                                    natychmiastowe i automatyczne odruchy: ucieczki, ataku lub... uśmiechu. Dopiero
                                                    ćwierć sekundy później, gdy podążający dłuższym szlakiem impuls dotrze do kory
                                                    płata czołowego, pojawia się element kalkulacji. Wtedy decydujemy, czy warto
                                                    kontynuować reakcję odruchową, czy lepiej ją stłumić.

                                                    Dzieci oraz osoby z uszkodzeniem kory, u których nie stanowi ona przeciwwagi
                                                    dla silnego ciała migdałowatego, kontrolują emocje o wiele gorzej niż ludzie
                                                    dojrzali i zdrowi.

                                                    Kiedy za pomocą technik rezonansowych naukowcy zaczęli sprawdzać, co też dzieje
                                                    się w pracującym mózgu musieli z pokorą przyznać, że wielu jego reakcji po
                                                    prostu nie rozumieją. Dlaczego np. ciało migdałowate - tak aktywne w sytuacjach
                                                    zagrożenia - wydaje się głuche na złość? A tak działo się, ilekroć badanym
                                                    pokazywano zdjęcia osób przestraszonych bądź rozsierdzonych: strach - reakcja
                                                    silna, złość - słaba.

                                                    Punkt widzenia zależy od kąta patrzenia

                                                    - Może winna jest metodologia? Może doświadczenie trzeba przeprowadzać w inny
                                                    sposób? - zastanawiali się badacze z Harvardu i Cambridge.

                                                    Praca, którą opublikowali w najnowszym "Science", dowodzi, jak wielkie
                                                    znaczenie w badaniach mogą mieć błahe z pozoru subtelności.

                                                    - Nie pamiętam, kto z nas pierwszy uprzytomnił sobie, że dosłownie wszystkie
                                                    zdjęcia pokazywane badanym przedstawiały twarze patrzące na wprost - wspomina
                                                    Reginald Adams Jr. - Badani mogli odnosić wrażenie, że prezentowane emocje są
                                                    adresowane do nich. A gdyby tak fotografowani patrzyli w bok?

                                                    Pomysł był trafny. Kierunek spojrzenia powinien zmieniać znaczenie
                                                    emocjonalnego przekazu. Jeśli np. ktoś rozzłoszczony przygląda się nam - to
                                                    niedobrze, bo za chwilę sami możemy stać się ofiarą jego agresji. Jeśli zaś
                                                    patrzy w bok - lepiej o tyle, że kłopoty będzie miał... kto inny. Podobnie ze
                                                    strachem. Jeśli widać go w utkwionych w nas oczach - my jako źródło strachu nie
                                                    powinniśmy się bać. Co innego, gdy taka osoba patrzy w bok. Może dostrzegła
                                                    niebezpieczeństwo czające się za naszymi plecami, coś, co może nas zaatakować,
                                                    przygnieść lub ranić?

                                                    Kiedy ekipa Adamsa zmodyfikowała eksperyment tak, że zamiast na wprost
                                                    sfotografowane postacie patrzyły w bok - ciało migdałowate natychmiast
                                                    dostrzegało różnicę. Ale nie taką, jak się spodziewano. Tym razem agresja
                                                    widoczna na prezentowanych twarzach wywoływała silną reakcję ze strony układu
                                                    szybkiego reagowania. A strach? - Odwrotnie. Osoby przerażone i mające wzrok
                                                    utkwiony w bok nie wywoływały szczególnego oddźwięku. - Krótko mówiąc, ciało
                                                    migdałowate uaktywnia się najsilniej w obecności ludzi wpatrzonych w nas i
                                                    przestraszonych lub rozzłoszczonych i patrzących w bok. Czyli dokładnie na
                                                    odwrót, niż nakazuje logika - konkluduje Adams Jr.

                                                    Dlaczego? Jak na razie naukowcy mają jedno wytłumaczenie tego paradoksu. Gdyby
                                                    się potwierdziło, oznaczałoby to, że ciało migdałowate jest bardziej
                                                    wyrafinowane, niż dotąd sądzono. "Być może struktura ta uczestniczy nie tylko w
                                                    odbiorze, ale też w lokalizacji źródeł zagrożenia" - czytamy
                                                    w "Science". "Kombinacje strach plus spojrzenie wprost i złość plus spojrzenie
                                                    w bok są mniej oczywiste. I może właśnie dlatego ciało migdałowate poświęca
                                                    temu więcej uwagi. Jakby chciało upewnić się, czy nie popełnia błędu. I na ile
                                                    realne jest ewentualne zagrożenie..."

                                                    Pewnie za rok, dwa okaże się, czy mają rację. Do tego czasu pozostaje niczemu
                                                    się nie dziwić. Zupełnie jak Vulcanianie.
                                                  • basia.basia Re: ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE 13.06.03, 12:41
                                                    Bardzo ciekawe to co powyżej.
                                                    Poza tym czytałam "Inteligencję emocjonalną".

                                                    Z własnych doświadczeń wiem, że człowiek w ciągu swego życia nabywa
                                                    intuicyjnie całkiem wiedzy o różnych rzeczach i intuicyjnie też reaguje wiedzę
                                                    tę wykorzystując. To chyba to ciało migdałowate uczy się za nas ale
                                                    wykorzystuje do tego nasze własne doświadczenia.

                                                    To jest tak jak z dziećmi, które próbują nas rodziców wykołować nie zdjąc
                                                    sobie sprawy z tego, że je znamy lepiej niż one siebie. Większość ( chyba
                                                    przesadziłam z tą większością ) rodziców rozpozna natychmiast, kiedy ich
                                                    dziecko kręci. Widać to po oczach, tonie głosu, gestach i słowach jakich
                                                    używa. Kiedy moja córka próbowała tych numerów ze mną poprostu na nią
                                                    patrzyłam i coraz szerzej się uśmiechałam a ona miała coraz bardziej niepewną
                                                    minę i w końcu obie wybuchałyśmy śmiechem. No i mówiłam wtedy: no dobra, dobra
                                                    a teraz jedziemy otwartym kodem. Poskutkowało. Zawsze jest otwarty kod.

                                                    Jeszcze mi się coś nasunęło w związku z tym kontaktem "oko - w oko" na
                                                    początku oraz tą przepychanką Macieja z marcee powyżej.
                                                    Nie ma sensu wyciąganie wniosków na podstawie kontaktów i reakcji li tylko
                                                    pisemnych. Są zwykle pochopne. Nie zastąpią kontaktów bezpośrednich.
                                                    Kiedy nie widzisz człowieka, który mówi do Ciebie, nie możesz ocenić czy jest
                                                    szczery czy nie, czy nie stosuje manipulacji, czy nie przedstawia siebie
                                                    w lepszym świetle niż to jest naprawdę czy Cię lubi czy nie itd. Można
                                                    stosować finezyjnie papierową wazelinę a uśmiechać się przy tym szyderczo.
                                                    Life is brutal and fool of zasadzka. Isn`t it?


                                                    Ale zdaje się, że się nie na temat rozpisałam.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE IP: *.ny325.east.verizon.net 13.06.03, 14:20
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Bardzo ciekawe to co powyżej.
                                                    > Poza tym czytałam "Inteligencję emocjonalną".
                                                    >
                                                    > Z własnych doświadczeń wiem, że człowiek w ciągu swego życia nabywa
                                                    > intuicyjnie całkiem wiedzy o różnych rzeczach i intuicyjnie też reaguje
                                                    wiedzę
                                                    > tę wykorzystując. To chyba to ciało migdałowate uczy się za nas ale
                                                    > wykorzystuje do tego nasze własne doświadczenia.
                                                    >
                                                    > To jest tak jak z dziećmi, które próbują nas rodziców wykołować nie zdjąc
                                                    > sobie sprawy z tego, że je znamy lepiej niż one siebie. Większość ( chyba
                                                    > przesadziłam z tą większością ) rodziców rozpozna natychmiast, kiedy ich
                                                    > dziecko kręci. Widać to po oczach, tonie głosu, gestach i słowach jakich
                                                    > używa. Kiedy moja córka próbowała tych numerów ze mną poprostu na nią
                                                    > patrzyłam i coraz szerzej się uśmiechałam a ona miała coraz bardziej niepewną
                                                    > minę i w końcu obie wybuchałyśmy śmiechem. No i mówiłam wtedy: no dobra,
                                                    >dobra a teraz jedziemy otwartym kodem. Poskutkowało. Zawsze jest otwarty kod.

                                                    Zawsze istnialo pytanie,na ile rozwoj dziecka jest uwarunkowany genetycznie a
                                                    na ile ksztaltuje go otoczenie.
                                                    Pytanie zblizone do tego:czy SWIADOMOSC KSZTALTUJE BYT czy tez odwrotnie.
                                                    Bardzo wielu ludzi ma watpliwosc by odpowiedziec sobie na proste pytania,a ja
                                                    zawsze twierdzilem ze swiadomosc ksztaltuje byt tak jak rodzic swoje dziecko
                                                    w oparciu o material genetyczny ktory mu przekazal.
                                                    Nikt nigdy nic lepszego niz genetyka nie wymyslil i nie ma szans na to by
                                                    cokolwiek genetyke mialo zastapic.
                                                    Znamy swoje dzieci,bo znamy siebie i naszym obowiazkiem jest pokierowac je tak
                                                    by byly lepsze od nas.

                                                    > Jeszcze mi się coś nasunęło w związku z tym kontaktem "oko - w oko" na
                                                    > początku oraz tą przepychanką Macieja z marcee powyżej.
                                                    > Nie ma sensu wyciąganie wniosków na podstawie kontaktów i reakcji li tylko
                                                    > pisemnych. Są zwykle pochopne. Nie zastąpią kontaktów bezpośrednich.
                                                    > Kiedy nie widzisz człowieka, który mówi do Ciebie, nie możesz ocenić czy jest
                                                    > szczery czy nie, czy nie stosuje manipulacji, czy nie przedstawia siebie
                                                    > w lepszym świetle niż to jest naprawdę czy Cię lubi czy nie itd. Można
                                                    > stosować finezyjnie papierową wazelinę a uśmiechać się przy tym szyderczo.
                                                    > Life is brutal and fool of zasadzka. Isn`t it?

                                                    Ja nie mam problemu z ocena czlowieka po kilku napisanych zdaniach.
                                                    Emocje sa podstawa zdrowego zycia,ale nie powinny tego zycia zubazac.

                                                    > Ale zdaje się, że się nie na temat rozpisałam.

                                                    Jak najbardziej na temat.
                                                    A jak sobie corka daje rade?
                                                  • Gość: Stangret Jasnie Pa A jak w tej zlej dobie,zarobie cos sobie,to wielki IP: *.ny325.east.verizon.net 16.06.03, 06:36
                                                    Zapadla noc glucha,w latarnie wiatr dmucha
                                                    Ktos pisni mej slucha,czart chyba sam
                                                    Ide gdzie los gna mnie,choc miasta pol zna mnie
                                                    Nie patrzy nikt na mnie i na moj kram

                                                    Ach kupcie bubliczki,gorace bubliczki
                                                    Gdy dacie rubliczki,nakarmie was
                                                    Te prosbe mam jedna,gdy gwiazdy wkrag zbledna
                                                    Wspomnijcie mnie biedna,choc jeden raz.

                                                    Kto tata moj ,mama,ja nie wiem juz sama
                                                    Dziewczyna,nie dama,mam od was mniej
                                                    Lecz zal moj jest krotki,dwoch chlopcow,trzy wodki
                                                    I ida precz smutki,przy piesni tej.

                                                    Ach ...

                                                    A jak w tej zlej dobie,zarobie cos sobie
                                                    To wielki bal zrobie,a ze mna wy.
                                                    Noc cala od sciany,od sciany do sciany
                                                    Harmonia i tany wciaz beda szly.

                                                    Ach ..
                                                  • basia.basia Re: ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE 16.06.03, 22:53
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > Znamy swoje dzieci,bo znamy siebie i naszym obowiazkiem jest pokierowac je
                                                    tak by byly lepsze od nas.
                                                    >
                                                    Nie bardzo rozumiem co Ty Maciej masz na myśli kiedy piszesz, że jak znasz
                                                    siebie to znasz swoje dziecko.I co to znaczy "lepsze od nas"?
                                                    Znam takich, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że ich pociecha nie
                                                    odziedziczyła po nich sumy ich najlepszych cech, co jest zresztą ich
                                                    subiektywną oceną. To się zdarza. Takie dzieci często potrzebują w dorosłym
                                                    życiu pomocy terapeutów.
                                                    Często jest tak, że rodzice usiłują "ociosać dzieci" na swój obraz i
                                                    podobieństwo z nie najlepszym skutkiem. To może zwichrować charakter młodemu
                                                    człowiekowi.
                                                    Mogłabym Ci podać wiele przykładów na to co powyżej.
                                                    Znam parę: on grafik, ona historyk sztuki. Syn od dziecka mówił im, że jak
                                                    dorośnie to będzie kucharzem. Nie brali tego poważnie. A jak dotarło do nich,
                                                    że to prawda, to popadli w depresję. Syn stale otrzymywał przekazy, że nie
                                                    spełnił ich oczekiwań. Źle tam było. Na szczęście wdali się w sprawę
                                                    przyjaciele i namówili tę parę na to by mu pozwolili spróbowac robić to co on
                                                    chce. Rezultaty okazały się zadziwiające. Teraz są z niego dumni.

                                                    Lepsze od nas. Tzn. jakie?
                                                    Ładniejsze, zdolniejsze, sympatyczniejsze????
                                                    Nie rozumiem.


                                                    > Ja nie mam problemu z ocena czlowieka po kilku napisanych zdaniach.
                                                    To jest wybitna jakaś właściwość u Ciebie.
                                                    Ja niestety nie mogę tego o sobie powiedzieć. Zdarza mi się mylić.
                                                    Wiesz o tym.


                                                    > Emocje sa podstawa zdrowego zycia,ale nie powinny tego zycia zubazac.
                                                    No, jeśli to są emocje negatywne to raczej niczemu dobremu nie służą.
                                                    A jeśli są pozytywne to czemu by miały zubażać?
                                                    Wytłumaczysz mi?


                                                    Pozdrawiam
                                                    B.
                                                  • Gość: MACIEJ Re: ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE IP: *.ny325.east.verizon.net 17.06.03, 02:51
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Znamy swoje dzieci,bo znamy siebie i naszym obowiazkiem jest pokierowac je
                                                    > tak by byly lepsze od nas.
                                                    > >
                                                    > Nie bardzo rozumiem co Ty Maciej masz na myśli kiedy piszesz, że jak znasz
                                                    > siebie to znasz swoje dziecko.

                                                    Siegniesz pamiecia w tamte lata co minely i porownujesz to do tego jak twoje
                                                    dziecko teraz daje sobie rade w zyciu.
                                                    Dzieci po nas dziedzicza,wiec nie moga cie za bardzo zaskoczyc.

                                                    > I co to znaczy "lepsze od nas"?

                                                    Ja np pierwsze dwa lata w podstawowce nie wiedzialem po co tam jestem,a pozniej
                                                    sie rozkrecilem i bylem w czolowce.
                                                    Moj syn mial to samo.

                                                    > Znam takich, którzy nie mogą się pogodzić z tym, że ich pociecha nie
                                                    > odziedziczyła po nich sumy ich najlepszych cech, co jest zresztą ich
                                                    > subiektywną oceną. To się zdarza. Takie dzieci często potrzebują w dorosłym
                                                    > życiu pomocy terapeutów.

                                                    No wiec w moim przypadku to jest tak,ze syn odziedziczyl wszystko to co dobre i
                                                    zle po mnie,corka natomiast odziedziczyla wszystko co najlepsze.

                                                    > Często jest tak, że rodzice usiłują "ociosać dzieci" na swój obraz i
                                                    > podobieństwo z nie najlepszym skutkiem. To może zwichrować charakter młodemu
                                                    > człowiekowi.

                                                    Ich sie nie da ociosac,bo sa uparci tak jak my i ida wlasnym sladem.
                                                    Jedno i drugie jest ambitne,wiec ja nie musze ich do niczego popedzac.
                                                    Jedno i drugie jest balaganiarskie,ale to oczywiscie po mamusi.

                                                    > Mogłabym Ci podać wiele przykładów na to co powyżej.
                                                    > Znam parę: on grafik, ona historyk sztuki. Syn od dziecka mówił im, że jak
                                                    > dorośnie to będzie kucharzem. Nie brali tego poważnie. A jak dotarło do nich,
                                                    > że to prawda, to popadli w depresję. Syn stale otrzymywał przekazy, że nie
                                                    > spełnił ich oczekiwań. Źle tam było. Na szczęście wdali się w sprawę
                                                    > przyjaciele i namówili tę parę na to by mu pozwolili spróbowac robić to co on
                                                    > chce. Rezultaty okazały się zadziwiające. Teraz są z niego dumni.

                                                    Ja nie mam takich problemow,bo dzieci bardzo chetnie podazaja moim sladem.
                                                    Mialem kumpla,ktory skonczyl technikum spozywcze i byl jednym z najlepszych na
                                                    SGPiS chociaz lubil popijac.
                                                    Po studiach jeszcze wiecej popijal i znajomi odsuneli sie od niego,a na
                                                    studiach byl przykladem.

                                                    > Lepsze od nas. Tzn. jakie?
                                                    > Ładniejsze, zdolniejsze, sympatyczniejsze????
                                                    > Nie rozumiem.

                                                    Z uroda weszly we mnie.Dziekuje,nie narzekam.
                                                    Corka jest duzo zdolniejsza i sympatyczniejsza od obojga rodzicow razem,ale nie
                                                    obawiam sie,bo jest bardzo komunikatywna.


                                                    > > Ja nie mam problemu z ocena czlowieka po kilku napisanych zdaniach.
                                                    > To jest wybitna jakaś właściwość u Ciebie.

                                                    Zaloz sobie,ze jestes nauczycielka w szkole,czy mialabys problemy w ocenie
                                                    swoich uczniow?

                                                    > Ja niestety nie mogę tego o sobie powiedzieć. Zdarza mi się mylić.
                                                    > Wiesz o tym.

                                                    Nie przejmuj sie,ja sie oczywiscie tez myle.
                                                    No,moze tylko kataryna sie nie myli.

                                                    > > Emocje sa podstawa zdrowego zycia,ale nie powinny tego zycia zubazac.
                                                    > No, jeśli to są emocje negatywne to raczej niczemu dobremu nie służą.
                                                    > A jeśli są pozytywne to czemu by miały zubażać?
                                                    > Wytłumaczysz mi?

                                                    Masz jakies cele w zyciu i emocje moga ci pomoc lub zaszkodzic w osiagnieciu
                                                    tego co chcesz.
                                                    Jak lubisz sex jak kon owies,to zyjesz jak Beger.
                                                    Jak Jolka nie zdala na studia,to wiedzialem,ze nasze poglady na zycie sie
                                                    rozjada i tak sie stalo.
                                                    Jest duzo obowiazkow w zyciu,szczegolnie przy dwojce malych dzieci i kierujac
                                                    sie emocjami mozesz nie dac sobie rady ze sprawami zycia codziennego.

                                                    > Pozdrawiam
                                                    > B.
                                                  • basia.basia Re: ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE 17.06.03, 09:47
                                                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    > basia.basia napisała:
                                                    >
                                                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                                                    >
                                                    > Siegniesz pamiecia w tamte lata co minely i porownujesz to do tego jak twoje
                                                    > dziecko teraz daje sobie rade w zyciu.
                                                    Jeśli ta uwaga jest do mnie to pudło.

                                                    Nie tak jest ze mną. Ja akurat całe lata byłam zdominowana przez wodza,
                                                    którego mamy w domu. Zabrało mi wiele lat (stanowczo za dużo) by się
                                                    wyemancypować. Starałam się dawać jej siebie jako negatywny przykład, żeby się
                                                    uczyła jak się nie dać wpuścić w maliny. Zdaje mi się, że się udało. Nasz wódz
                                                    jej "nie podskoczy" wyobraź sobie. A ja sobie też radzę.


                                                    > No wiec w moim przypadku to jest tak,ze syn odziedziczyl wszystko to co
                                                    dobre i zle po mnie,corka natomiast odziedziczyla wszystko co najlepsze.
                                                    > Jedno i drugie jest ambitne,wiec ja nie musze ich do niczego popedzac.
                                                    > Jedno i drugie jest balaganiarskie,ale to oczywiscie po mamusi.
                                                    > Z uroda weszly we mnie.Dziekuje,nie narzekam.
                                                    > Corka jest duzo zdolniejsza i sympatyczniejsza od obojga rodzicow razem,ale
                                                    nie obawiam sie,bo jest bardzo komunikatywna.

                                                    No, no Maciej. Ty masz jakieś złe cechy?
                                                    A ta uroda - intrygujące! Pobudziłeś moją ciekawość w stopniu najwyższym.
                                                    Może byś tu nakreślił swój portret? Albo, jesli on gdzieś już jest to wskaż
                                                    miejsce.


                                                    > Jest duzo obowiazkow w zyciu,szczegolnie przy dwojce malych dzieci i
                                                    kierujac sie emocjami mozesz nie dac sobie rady ze sprawami zycia codziennego.

                                                    To mam opanowane. Jeśli coś mną targa to mam tak wyćwiczone, że nigdy byś nie
                                                    poznał, jak by mi zależało. To tak jak w pokerze.

                                                    B.



                                                  • Gość: MACIEJ Re: ZLOSC,RADOSC,ZMARTWIENIE SA WRODZONE IP: *.ny325.east.verizon.net 17.06.03, 23:51
                                                    basia.basia napisała:

                                                    > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > > basia.basia napisała:
                                                    > >
                                                    > > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                                                    >
                                                    > >
                                                    > > Siegniesz pamiecia w tamte lata co minely i porownujesz to do tego jak two
                                                    > je
                                                    > > dziecko teraz daje sobie rade w zyciu.
                                                    > Jeśli ta uwaga jest do mnie to pudło.
                                                    >
                                                    > Nie tak jest ze mną. Ja akurat całe lata byłam zdominowana przez wodza,
                                                    > którego mamy w domu. Zabrało mi wiele lat (stanowczo za dużo) by się
                                                    > wyemancypować. Starałam się dawać jej siebie jako negatywny przykład, żeby
                                                    się
                                                    > uczyła jak się nie dać wpuścić w maliny. Zdaje mi się, że się udało. Nasz
                                                    wódz
                                                    > jej "nie podskoczy" wyobraź sobie. A ja sobie też radzę.

                                                    Troche partyzantki we wlasnym domu nie zaszkodzi?
                                                    Nalegalas na to by na dzieci zbytnio nie napierac,no wiec spytalem dzis rano
                                                    kim chca byc.
                                                    W tym wieku nie maja jeszcze rozeznania kim moga byc i syn powiedzial ze
                                                    sportowcem a corka nauczycielka.

                                                    > > No wiec w moim przypadku to jest tak,ze syn odziedziczyl wszystko to co
                                                    > dobre i zle po mnie,corka natomiast odziedziczyla wszystko co najlepsze.
                                                    > > Jedno i drugie jest ambitne,wiec ja nie musze ich do niczego popedzac.
                                                    > > Jedno i drugie jest balaganiarskie,ale to oczywiscie po mamusi.
                                                    > > Z uroda weszly we mnie.Dziekuje,nie narzekam.
                                                    > > Corka jest duzo zdolniejsza i sympatyczniejsza od obojga rodzicow razem,al
                                                    > e nie obawiam sie,bo jest bardzo komunikatywna.
                                                    >
                                                    > No, no Maciej. Ty masz jakieś złe cechy?
                                                    > A ta uroda - intrygujące! Pobudziłeś moją ciekawość w stopniu najwyższym.
                                                    > Może byś tu nakreślił swój portret? Albo, jesli on gdzieś już jest to wskaż
                                                    > miejsce.

                                                    Taki bardziej meski Mlynarski.

                                                    > > Jest duzo obowiazkow w zyciu,szczegolnie przy dwojce malych dzieci i
                                                    > kierujac sie emocjami mozesz nie dac sobie rady ze sprawami zycia codziennego.
                                                    >
                                                    > To mam opanowane. Jeśli coś mną targa to mam tak wyćwiczone, że nigdy byś nie
                                                    > poznał, jak by mi zależało. To tak jak w pokerze.
                                                    >
                                                    > B.
                                                    >
                                                    >
                                                    >
        • Gość: MACIEJ 300 MLN CHINCZYKOW ZARABIA PONAD 666ZL MIESIECZNIE IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 17:14
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Jubak's Journal NYTimes
          > Gold glitters, but if you’re looking to hedge a portfolio right now, I
          > 217;d
          > suggest rusty iron over its more glamorous cousin.
          > In my March 7 column, “Teach your old-dog portfolio 3 new tricks,”
          > I recommended thinking about including some inflation protection when you put
          > together your portfolio. If you pick the right commodity stock, you can get
          > that protection and the potential for solid total returns in a single
          package.
          > Iron stocks
            • Gość: MACIEJ Re: 300 MLN CHINCZYKOW ZARABIA PONAD 666ZL MIESIE IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 20:38
              basia.basia napisała:

              > Ja się Ciebie Maciej pytam czy Ty oczekujesz, że Kataryna (jak wróci) to
              > będzie dyskutowała z Tobą o Chińczykach?

              Na pewno znajdziemy sobie lepsze tematy,ale to forum jest na tyle publiczne,ze
              dobrze sobie zdawac sprawe,ze jesli Chinczycy sa trzecim swiatem,to Polsce tez
              niedaleko.

              > ps
              > Nie mogę się dostać do mojej skrzynki. Czy to Ci się kiedyś zdarzyło?
              > Co to może być?

              Mialem wczesniej troche problemow,ale juz sie wyjasnilo.
              Nie domyslasz sie ze w Polsce nawet do skrzynek sie wlamuja.
              Moglas otworzyc od kogos e-mail ktory byl trefny.
              Ja np odpisuje na tym samym ktory dostalem,czyli jestem poza podejrzeniami.
              Uwazaj na zalaczniki od osob ci nie znanych.
              Albo po prostu GW ma problemy z poczta.

              > pzdr
            • Gość: MACIEJ MASZ KWITY NA MILLERA,TO NIE TRZYMAJ ICH W SKRZYNC IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 21:32
              basia.basia napisała:

              > Ja się Ciebie Maciej pytam czy Ty oczekujesz, że Kataryna (jak wróci) to
              > będzie dyskutowała z Tobą o Chińczykach?
              >
              > ps
              > Nie mogę się dostać do mojej skrzynki. Czy to Ci się kiedyś zdarzyło?
              > Co to może być?

              Moze to SAD BOZY decyduje o tym czy mozesz korzystac ze skrzynki czy tez nie?
              Na wszelki wypadek nie pozwol komputerowi pamietac twojego hasla przy
              otwieraniu poczty.
              Bo zalozmy,ze nazlezysz do prawicowej organizacji,ktora ma kwity na Millera i
              Michnik chce ci zajrzec do skrzynki,coby sie zorientowac what's cooking i
              ewentualnie ostrzec kolege,lub nawet poswiecic Rywina.


              > pzdr
              • basia.basia Re: MASZ KWITY NA MILLERA,TO NIE TRZYMAJ ICH W SK 18.06.03, 21:45
                Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                >
                > Moze to SAD BOZY decyduje o tym czy mozesz korzystac ze skrzynki czy tez nie?
                > Na wszelki wypadek nie pozwol komputerowi pamietac twojego hasla przy
                > otwieraniu poczty.

                Juz jest O`K. Tak robie, za kazdym razem loguje.

                > Bo zalozmy,ze nazlezysz do prawicowej organizacji,ktora ma kwity na Millera
                i
                > Michnik chce ci zajrzec do skrzynki,coby sie zorientowac what's cooking i
                > ewentualnie ostrzec kolege,lub nawet poswiecic Rywina.

                To dobre. Usmialam sie.
                >
                >
                > > pzdr
                • Gość: MACIEJ Re: MASZ KWITY NA MILLERA,TO NIE TRZYMAJ ICH W SK IP: *.ny325.east.verizon.net 18.06.03, 21:50
                  basia.basia napisała:

                  > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > Moze to SAD BOZY decyduje o tym czy mozesz korzystac ze skrzynki czy tez n
                  > ie?
                  > > Na wszelki wypadek nie pozwol komputerowi pamietac twojego hasla przy
                  > > otwieraniu poczty.
                  >
                  > Juz jest O`K. Tak robie, za kazdym razem loguje.
                  >
                  > > Bo zalozmy,ze nazlezysz do prawicowej organizacji,ktora ma kwity na Miller
                  > a
                  > i
                  > > Michnik chce ci zajrzec do skrzynki,coby sie zorientowac what's cooking i
                  > > ewentualnie ostrzec kolege,lub nawet poswiecic Rywina.
                  >
                  > To dobre. Usmialam sie.

                  Czy to nie dziwne,ze niedawno papiez byl w Krakowie,ty tez z Krakowa i co
                  najwazniejsze SAD BOZY TEZ Z KRAKOWA.
                  • maksimum Re: MASZ KWITY NA MILLERA,TO NIE TRZYMAJ ICH W SK 18.06.03, 22:12
                    Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

                    > basia.basia napisała:
                    >
                    > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
                    > >
                    > > >
                    > > > Moze to SAD BOZY decyduje o tym czy mozesz korzystac ze skrzynki czy
                    > tez n
                    > > ie?
                    > > > Na wszelki wypadek nie pozwol komputerowi pamietac twojego hasla przy
                    >
                    > > > otwieraniu poczty.
                    > >
                    > > Juz jest O`K. Tak robie, za kazdym razem loguje.
                    > >
                    > > > Bo zalozmy,ze nazlezysz do prawicowej organizacji,ktora ma kwity na M
                    > iller
                    > > a
                    > > i
                    > > > Michnik chce ci zajrzec do skrzynki,coby sie zorientowac what's cooki
                    > ng i
                    > > > ewentualnie ostrzec kolege,lub nawet poswiecic Rywina.
                    > >
                    > > To dobre. Usmialam sie.
                    >
                    > Czy to nie dziwne,ze niedawno papiez byl w Krakowie,ty tez z Krakowa i co
                    > najwazniejsze SAD BOZY TEZ Z KRAKOWA.

                    A mozesz wyslac e-mail do mnie ,tylko bez "kwiatkow".