Gość: Galba
IP: 213.17.161.*
08.03.02, 09:13
"Michnik Zeitung":
Stryjewski (poseł LPR – przyp. Galba) spytał prezesa IPN Leona Kieresa: "Kiedy
możemy oczekiwać rezygnacji pana prezesa z funkcji prezesa IPN, by otworzyć w
ten sposób możliwość wyboru na to stanowisko Polaka?"
wyborcza.gazeta.pl/info/artykul.jsp?dzial=010101&xx=730413
Ta sama wypowiedź zasłyszana przeze mnie wczoraj w Faktach TVN-u:
"Kiedy możemy oczekiwać rezygnacji pana prezesa z funkcji prezesa IPN, by
otworzyć w ten sposób możliwość wyboru na to stanowisko Polaka, który lepiej
dbałby o rzetelne wyjaśnienie ..." (po słowie "które" mogły paść trochę inne
słowa, cóż - pamięć mam dobrą ale nie aż tak, sens w każdym bądź razie został
zachowany).
Hmmm, czy aby te dwa zdania mają ten sam sens? Czy aby ucięcie owej wypowiedzi
w połowie i zwieńczenie jej pytajnikiem nie zmienia jej wymowy?
Pierwsze zdanie nie pozostawia wątpliwości: autor chce by prezes nie-Polak
ustąpił zwalniając miejsce dla Polaka.
Drugie zdanie nie przesądza czy ów prezes jest Polakiem, stwierdza jedynie że
prezesem winien być "Polak, który ..." - czyli możliwa jest na przykład taka
interpretacja: obecny prezes jest Polakiem ale nie dba... (jest to zresztą
interpretacja najbardziej oczywista i zgodna z tym co wielokrotnie mówili
politycy LPR).
Wobec powyższego nasuwają mi się następujące pytania:
1. Czy w GW pracują wtórni analfabeci nie wiedzący, że obcięcie połowy zdania
może diametralnie zmienić jego sens?
2. Dlaczego GW sieje w duszach swych czytelników niepewność co do pochodzenia
pana prof. Kieresa?
3. Czy postawy GW nie można zakwalifikować jako promocji antysemityzmu?
4. Czy Adam Michnik zwolni nieodpowiedzialnego i niekompetentnego dziennikarza?
5. Ilu wybitnych twórców, polityków i publicystów podpisało się już pod listem
protestacyjnym do A. Michnika?
Galba